czwartek, 06 października 2022 r.  Imieniny: Artura, Fryderyki, Petry
Wiadomości z tagiem Boox  RSS
Jakie anime oglądać? Najlepsze anime na jesień - październik 2022

Dodano: 02.10.2022 20:41 | 21 odsłon | 0 komentarzy


Najlepsze anime jesień 2022 Spy x Family, Uzaki-chan, Chainsaw Man

Jakie najlepsze anime obejrzeć? Akurat startuje sezon jesienny, a to oznacza kolejną edycję naszego poradnika. Nowe anime w tym sezonie prezentują się naprawdę dobrze. Komedia, romans a może wartka akcja? Spy x Family, Uzaki czy Chainsaw Man to coś, czego szukasz.

Spy X Family

Ten sezon to zdecydowanie chwila wielkich powrotów. Tylko jeden sezon musieliśmy wytrzymać bez kolejnej części Spy x Family. Zobaczymy kolejne przygody najbardziej oryginalnej rodziny w Ostanii. Loid Forger to tajny agent Westalis, Yor Forger to płatna zabójczyni, a Anya Forger umie czytać w myślach. Dla Loida bycie dobrym mężem i ojcem to ciężka misja. Yor jest bezlitosna w pracy, ale niezdarna i kochająca w domu. Anya jako jedyna wie co przed sobą ukrywają rodzice. To od niej zależy pokój między Westalis i Ostanią.  Pierwszy odcinek drugiego sezonu pojawił się 1 października

Pod względem studia czy aktorów nie ma zmian w stosunku do poprzedniego sezonu. Zobaczymy Studio Wit (znane z pierwszych trzech serii Attack on Titan) i Cloverworks. To drugie znane jest z serii Bunny Senpai, Yakusoku no Neverland, Horimiya, Darling in the FranXX, ekranizacji Fate/Grand Order czy Sono Bisque Doll wa Koi wo SuruSaori Hayami ( Yukino Yukinoshita z OreGairu i Shinobu Kochou z Kimetsu no Yaiba) po raz kolejny będzie Yor Forger, a Takuya Eguchi będzie Loidem Forgerem (Hachiman Hikigaya z OreGairu i Takeo Gouda z Ore Monogatari). 

Nie można zapomnieć o absolutnej gwieździe tego serialu. Jest nią oczywiście naczelna fanka orzeszków, czyli Anya Forger. W tej roli po raz kolejny aktorka Atsumi Tanezaki <(em>Rio Futaba z Bunny Senpai i Vivy z     
Vivy: Fluorite Eye's Song). Będzie dużo akcji i dużo uroczości.

Uzaki-chan wa Asobitai! Double (Uzaki-chan Wants to Hang Out!)

Kolejnym wielkim powrotem jest Uzaki-chan. Po dwóch latach wraca bowiem anime Uzaki-chan wa Asobitai. Tym razem jako Uzaki-chan wa Asobitai! Double. 

Zobaczymy kolejne romantyczne i komediowe przygody pary jaką na studiach tworzą Shinichi i Uzaki. Czy tym razem Shinichi zorientuje się, że obydwoje są dla siebie stworzeni? Wiedzą to już wszyscy dookoła. Zobaczymy znowu kolegów z pracy naszych bohaterów czy bardzo specyficzną Tsuki Uzaki. Pojawi się też jednak młodsza siostra Yanagi. 

Nowa część miłosnych perypetii Shinichiego i drażniącej się z nim Uzaki zadebiutowała wczoraj. Jako tytułowa Uzaki pojawia się znowu Naomi Oozora (Jahy z Jahy-sama wa Kujikenai! oraz Satania z Gabriel DropOut). Głosem Shinichiego będzie Kenji Akabane, który wcielił się m.in. w producenta w serii Idolmaster. Za emisję odpowiada studio Engi. Możemy je znać też z serii Tantei wa Mou, shindeiru.

Boku no Hero Academia 6 (My Hero Academia)

Boku no Hero Academia to zdecydowanie jedna z najpopularniejszych serii w świecie anime. Manga doczekała się już spin-offów, gier czy kilku sezonów anime. Teraz pojawi się szósta odsłona serialu. Tym razem bohaterowie tacy jak Izuku, Uraraka, Shouto czy Bakugou będą musieli stawić czoła złoczyńcom w pełnoskalowej wojnie. Oczywiście po stronie złoczyńców nie brakuje lubianych postaci. To tam jest przecież Himiko Toga. 

Tradycyjnie za emisję anime odpowiada Bones (Bungou Stray Dogs, Noragami i Hitsugi no Chaika). Pierwszy odcinek również miał miejsce 1 października. Nowy sezon będzie naprawdę długi, bo potrwa pół roku. Oznacza to, że zobaczymy 25 odcinków.

Daiki Yamashita po raz kolejny wcieli się w rolę bohatera imieniem Izuku Midoriya. (Sakamichi Onoda z Yowamushi no Pedal, Amatsuyu Kisaragi z OreSuki oraz Tetsurou Arahabaki z No Guns Life). Jako Uraraka Ochako wystąpi Ayane Sakura (Yotsuba Nakano z Gotoubun no Hanayome, Yuzuki Kurebayashi z serii Wixoss oraz Iroha Isshiki z OreGairu). Nie wypada zapomnieć o Shouto. Jako Shouto Todoroki pojawi się Yuki Kaji (Eren z Attack on Titan i Kenma Kozume z Haikyuu!).

Źródło: https:

Na co czekam w październiku. Te książki trzeba sprawdzić

Dodano: 02.10.2022 11:15 | 19 odsłon | 0 komentarzy



Co warto przeczytać w październiku 2022? Te książkowe premiery koniecznie trzeba sprawdzić!

Okres jesienny na rynku wydawniczym zawsze obfituje w ogromną ilość premier. Zbliżające się Międzynarodowe Krakowskie Targi Książki w Krakowie (27-30 października) zachęcają wydawców do prezentowania szerokiej oferty wydawniczej, po którą sięgać będziemy przez następne miesiące. Zdecydowałam się zebrać kilka tytułów, na której najbardziej czekam! Wszelkie opisy fabularne pochodzą ze strony wydawców, a w kolejnych wpisach będę odnosić się do tych książek opisując, czy tytuł ten okaże się hitem czy kitem! To co, wyczekujecie ze mną?

Paweł Leśniak „Linia krwi”

Premiera: 5 października


Świat umarłych to dopiero początek…

Umbra – świat, do którego trafiają zbłąkane dusze – nie jest Maxowi obca. Motywowany desperacką potrzebą, by pomóc starszemu bratu, zgłębia najmroczniejsze tajniki świata, do którego wstęp powinni mieć tylko umarli. Dzięki zgromadzonym księgom poznaje sekrety, które już nigdy nie miały ujrzeć światła dziennego. Jednak powrót Garou zmienił prawa, jakie łączą oba światy, czyniąc Maxa niemal bezradnym.

Gdy nadzieja wydaje się stracona, chłopak otrzymuje wiadomość od kogoś, kogo nie spodziewał się jeszcze kiedykolwiek spotkać. Czy ta osoba jest tą, za którą się podaje? I czy jest ona w stanie pomóc w ocaleniu jego starszego brata? Wyścig o życie Taylora właśnie się rozpoczął, a aby go ocalić, Max będzie musiał sięgnąć tam, gdzie spojrzeć boją się nawet upiory…

Jurij Fielsztinski, Władimir Popow „Od Dzierżyńskiego do Putina. Służby specjalne Rosji w walce o dominację nad światem 1917-2036”

Premiera: 11 października


Najnowsza książka Jurija Felsztinskiego i Władimira Popowa opowiada o stopniowym przejmowaniu władzy w Rosji przez służby specjalne – od grudnia 1917 roku, kiedy utworzono WCzK, Wszechrosyjską Komisję Nadzwyczajną, pod kierownictwem Feliksa Dzierżyńskiego, do czasów współczesnych, kiedy w rezultacie niezgodnych z konstytucją działań państwem zaczęła na dobre rządzić Federalna Służba Bezpieczeństwa, a jej dawny dyrektor, Władimir Putin, został wiecznym prezydentem.

Autorzy opisują walkę WCzK/KGB z Komunistyczną Partią Związku Radzieckiego, która toczyła się nieustannie przez dziesiątki lat. W tej walce przewagę zyskiwała raz jedna, raz druga strona, ale w końcu służby bezpieczeństwa odniosły ostateczne zwycięstwo nad partią w 1991 roku. W 2000 roku, kiedy Putin przejął władzę, zdobyły cały kraj. Putin zamierza być prezydentem do 2036 roku – w ten sposób pobije rekord Stalina, który rządził przez 30 lat. Rządy dysponującej bronią jądrową FSB są niezwykle niebezpieczne dla Rosji i całego świata. Czy i ewentualnie jak można wyeliminować to zagrożenie?

Michael Sowa „Czereśnie od Świętej Anny”

Premiera: 12 października


Śląska saga, śląskie drogi. Czasem los plącze ścieżki życia. Czasem ktoś mu w tym pomaga...

Mała Lenchen ma analityczny umysł: świetnie liczy i błyskawicznie kojarzy fakty. Kiedy w 1945 roku do jej rodzinnej miejscowości, niedużego śląskiego miasteczka, wkracza Armia Czerwona, jej dotychczasowe życie się kończy. Gdy Lenchen nieco dorośnie, nauczy się – już jako Helenka – że może liczyć tylko na siebie. Zwłaszcza że tajemnicza postać z przeszłości dołoży wszelkich starań, by uprzykrzyć jej życie i niekorzystnie pokierować jej losem. Zaboli nie raz. Powieść Michaela Sowy ujmuje ciepłym, pełnym zrozumienia spojrzeniem na Śląsk i Ślązaków – przywiązanych przede wszystkim do ziemi, na której się urodzili.

Colin Dickey „Ghostland. Ameryka i jej nawiedzone miejsca”

Premiera: 12 października


Kto straszy w najmroczniejszych domach Ameryki? Niezwykła, reporterska podróż po nawiedzonych budynkach, parkach, szpitalach psychiatrycznych i nie tylko...

Duchy w starych hotelach, opuszczonych więzieniach i szpitalach – tego boimy się najbardziej. Ale dlaczego? Colin Dickey wyrusza w podróż po Stanach Zjednoczonych, aby rozszyfrować zagadkę i odkryć magię przyciągania tych miejsc. Z bezgraniczną ciekawością wywołuje zmarłych, skupiając się na tym, jak my, żyjący, radzimy sobie z opowieściami o nich. Jednocześnie przybliża historię Stanów Zjednoczonych przez pryzmat przywołanych opowieści, dając czytelnikom wnikliwy, reporterski obraz Ameryki na przestrzeni lat. Urzekająca, przerażająca i niezwykle wnikliwa opowieść o tym, że nasze lęki, o których boimy się mówić w ciągu dnia, są tymi samymi historiami, które szepczemy w ciemności.

George R. R. Martin „Panowanie smoka. Ilustrowana historia dynastii Targaryenów. Tom 1”

Premiera: 18 października


Ten piękny wizualnie przewodnik – zawierający ponad sto pięćdziesiąt kolorowych ilustracji – stanowi znakomite wprowadzenie do historii dynastii Targaryenów, sławnej rodziny stojącej w centrum nowego serialu HBO Ród smoka, prequela "Gry o tron".

Członkowie tej dynastii przez stulecia zasiadali na Żelaznym Tronie Westeros, podczas gdy ich smoki władały niebem. Historia jedynej rodziny smoczych lordów, która przetrwała Zagładę Valyrii, jest pełna politycznych intryg, zdrad oraz czynów zarówno szlachetnych, jak i podłych. 

Ta wyjątkowa publikacja zawiera bardzo wiele zupełnie nowych ilustracji przedstawiających Targaryenów oraz ich smoki i może zainteresować zarówno fanów wiedzących bardzo dużo o Westeros, jak i tych, którzy po raz pierwszy spotkali się z nimi w nowym serialu HBO Ród smoka. "Panowanie smoka" jest najlepszym przewodnikiem dla wszystkich, którzy pragną dowiedzieć się więcej o najpotężniejszej rodzinie Siedmiu Królestw.

Jarek Szubrycht „Skóra i ćwieki na wieki. Moja historia metalu”

Premiera: 26 października


Dojrzewanie w Polsce lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych nie należało do najłatwiejszych, a żeby przetrwać w głównym nurcie, trzeba było dać się ponieść któremuś z potężnych żywiołów: Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, a później chaosowi raczkującego kapitalizmu, albo Kościołowi. A co z tymi, którzy chcieli iść własną ścieżką?

Jarek Szubrycht od nastoletnich lat wiedział, że jego drogą jest metal. A metal to nie tylko muzyka – to styl życia (skóra i ćwieki na wieki!), dyscyplina sportowa (w której konkuruje się o najbardziej ekstremalne brzmienie, najbardziej radykalne postawy i najbardziej kuriozalne opinie), grupa terapeutyczna (na długo przed internetem) i szkoła kreatywności (bo kto by wiedział, po co się mydli znaczki albo jak wyszywa się logo zespołu na podartej jeansowej katanie?).

Skóra i ćwieki na wieki to dowcipna i błyskotliwa kronika dorastania w "ekstremalnych czasach wymagających ekstremalnych reakcji", której soundtrackiem jest metal.

Szczepan Twardoch „Chołod”

Premiera: 26 października


Nowa powieść Szczepana Twardocha, inspirowana polarnymi wyprawami autora. Wielka podróż przez Arktykę - ocean, łagry, miłość i przemoc.

Pochodzący z Górnego Śląska Konrad Widuch jest weteranem Wielkiej Wojny, komunistą całym sercem oddanym rewolucji. Po wojnie razem z Karolem Radkiem wyjeżdża do sowieckiej Rosji i wciela w życie proletariacki porządek, walcząc w szeregach Konarmii w wojnie 1920 roku. Rewolucja jednak pożera własne dzieci. Podczas czystek 1937 roku towarzysz Widuch jako "stary bolszewik" zostaje aresztowany, skazany i wysłany do łagru, z którego jednak ucieka i tak zaczyna się jego podróż przez śniegi, lody i tundrę.

Uchodząc przed sowiecką sprawiedliwością w towarzystwie niewidomego wora w zakonie i błatnej imieniem Ljubow, Widuch trafia w końcu do tajemniczej osady, nazywanej przez jej mieszkańców Chołodem. Żyją w niej oni zgodnie z rytmem surowej, polarnej natury, hodują renifery, polują na foki i niedźwiedzie, mówią swoim językiem i nigdy nie słyszeli o Stalinie. Do czasu...

Marta Motyl „Sztuka fantazjowania”

Premiera: 26 października


Daj się porwać fantazji! Wraz z Martą Motyl w "Sztuce fantazjowania" odwiedzisz krainy, w których doświadczysz i rozkoszy z nieba, i dramatów rodem z piekła. Dzięki kolejnym esejom przemierzysz twórcze drogi wielu znanych wizjonerów świata sztuki. Sprawdź, jakie ślady własnych przeżyć pozostawili w swoich niesamowitych dziełach Bosch, Caravaggio, Goya, Dalió, Beksiński i inni. Nieraz wizja kryje prawdę, od której trudno odwrócić wzrok...

Treści zawarte w obrazach jak ze snów łamią tabu, ukazując nieokiełznane fantazje, magię i szaleństwo. Prezentując dzieła wyobraźni wybitnych artystów, autorka "Sztuki podglądania" i "Sztuki prowokowania" tym razem odkrywa przed czytelnikiem sztukę bogatą w sugestywne marzenia i przedziwne imaginacje.

Na te tytuły czekam w tym miesiącu i jestem ciekawa, czy któryś z nich wpadł wam w oko! Dajcie znać!

 

 
 
 

O autorce
Jestem nałogową czytelniczką wszystkiego, co wpadnie mi w ręce, dlatego zainwestuję w urządzenie zatrzymujące czas. Zajmuję się promocją i upowszechnianiem literatury pod marką "", zrzeszającą wokół siebie miłośników książek. Jako twórczyni plebiscytu "opowiemci", honoruję twórców oraz kibicuję osobom i organizacjom, które dzielą się swoją literacką pasją w sieci. Współorganizatorka wydarzenia kulturalnego w Katowicach Blog Book Meeting i współautorka e-booka "#instabezściemy

Źródło: https:

Usain Bolt ma mocną konkurencję. Robot Cassie z imponującym czasem

Dodano: 30.09.2022 12:58 | 13 odsłon | 0 komentarzy


Żyjemy w pięknych czasach, gdy roboty są coraz bardziej zaawansowane. Nie tylko potrafią już chodzić, lecz zaczynają biegać i pokonywać tory przeszkód. Ostatnio mogliśmy zobaczyć najszybszego robota świata.

Jeszcze nie tak dawno, roboty można było znaleźć w filmach i książkach Science Fiction. Istnieją one jednak już teraz i z roku na rok są coraz bardziej zaawansowane. Jeden z nich właśnie ustanowił rekord świata w biegu na 100 metrów robotów dwunożnych. Do człowieka nadal jeszcze jest mu daleko, lecz to osiągnięcie pokazuje, że już wkrótce roboty mogą wygrać wyścig z ludźmi.

Robot ustanowił rekord świata w biegu na 100 metrów

Mowa tu o Cassie, dwunożnym robocie, skonstruowanym przez naukowców ze Stanowego Uniwersytetu w Oregonie. Proces jego tworzenia trwał 16 miesięcy i nadzorował go profesor Jonathan Hurst. Na potrzeby projektu został przeznaczony milion dolarów przez Defense Advanced Research Projects Agency (DARPA). Ostatnio mogliśmy zobaczyć, jak bardzo zaawansowany jest to robot.

Oregon State University udostępnił nagranie, na którym możemy zobaczyć bieg robota na 100 metrów. Maszyna uzyskała imponujący czas 24,27 sekund. Do człowieka nadal jest mu daleko, Usain Bolt ustanowił rekord 9,58 sekund w biegu na tę odległość. Nie można jednak negować faktu, że roboty są coraz bliższe tego, by móc rywalizować z człowiekiem w niektórych dyscyplinach sportowych. Szczególnie, że wynik robota Cassie został wpisany do Księgi Rekordów Guinnessa.

To nie jest jedyne osiągnięcie robota Cassie. W zeszłym roku podjął udaną próbę przebiegnięcia pięciu kilometrów. Udało mu się dokonać tego w 53 minuty i zrobił to na jednym ładowaniu akumulatora. Robi to tym większe wrażenie, gdy zdamy sobie sprawę z tego, że robot nie ma wbudowanych żadnych zewnętrznych kamer ani czujników, więc zasadniczo jest ślepy. Za jego działanie odpowiada sztuczna inteligencja z uczeniem maszynowym. 

Sztuczna inteligencja sterująca robotem Cassie przed biegiem przeszła roczny trening skompresowany do tygodnia. Wszystko to odbyło się oczywiście w środowisku symulacyjnym i udało się to osiągnąć dzięki równoległemu przetwarzaniu wielu symulacji, procesów i obliczeń.

 
 

Źródło: https:

Apple zamiast Pepsi oficjalnym sponsorem Super Bowl Halftime Show

Dodano: 28.09.2022 20:38 | 2 odsłon | 0 komentarzy


NFL i Apple ogłosiły pięcioletnią umowę, na mocy której producent iPhone'a zostanie oficjalnym sponsorem widowiska Super Bowl Halftime show. Umowa według nieoficjalnych informacji opiewa na 50 milionów dolarów (51,5 mln euro) rocznie.

Źródło: https:

Netflix na poważnie bierze się za gry. Tworzy własne studio

Dodano: 27.09.2022 10:45 | 20 odsłon | 0 komentarzy


Netflix na poważnie bierze się za gry. Tworzy własne studio

Netflix na poważnie chce zainwestować w rynek gier. Serwis streamingowy powołał do życia własne studio, na którego czele stanął bardzo kompetentny człowiek.

Netflix od jakiegoś czasu mocniej inwestuje w rynek gier. Niektórzy mogą sobie nawet nie zdawać z tego sprawy, ale serwis streamingowy już dzisiaj udostępnia niektóre produkcje mobilne. Chociaż te na razie nie cieszą się na Netflixie dużym zainteresowaniem, to firma planuje kolejne inwestycje.

Netflix tworzy własne studio gier

Netflix powołał do życia własne studio gier, którego siedziba znajduje się w Helsinkach w Finlandii. Na czele jednostki staną Marko Lastikka, który doświadczenie zdobywał w takich gigantach, jak Zynga oraz Electronic Arts.

Czemu akurat w tym miejscu? Ponieważ w pobliżu jest wiele talentów. Niedaleko znajdują się placówki Rovio (twórcy Angry Birds) oraz Supercell (twórcy Clash of Clans). Poza tym właśnie tam znajduje się studio Next Games, które Netflix kupił w marcu.

W sumie Netflix ma w tym momencie już cztery studia, które skupiają się na tworzeniu gier. Są to: Next Games (kupione w marcu), Boss Fight Entertainment (również kupione w marcu), Night School Studio (kupione we wrześniu 2021 roku) oraz nowe, utworzone w Helsinkach.

Netflix chce się skupiać na tworzeniu gier, które nie mają mikropłatności i reklam.

 
 

Źródło: https:

Co nowego w anime? Dobre wieści dla fanów Boku no Hero Academia. Złe dla Aggretsuko

Dodano: 26.09.2022 0:30 | 20 odsłon | 0 komentarzy


Boku no Hero Academia 6 i koniec Aggretsuko

Co nowego w świecie anime? Okazuje się, że mamy bardzo dobrą nowinę dla fanów Boku no Hero Academia. Złe wiadomości za to dla fanów Aggretsuko

Kończy się właśnie letni sezon anime i już w weekend pokażemy nasze kolejne zestawienie polecanych nowych anime. Teraz jednak skupimy się na wiadomościach z branży. Mamy bardzo dobre wieści dla fanów Boku no Hero Academia. Okazuje się, że nowy sezon potrwa aż pół roku. Zobaczymy zatem 25 odcinków.

Aggretsuko się kończy, ale nie Boku no Hero Academia

Szósty sezon zadebiutuje już 1 października i opowie o pełnoskalowej wojnie między bohaterami i złoczyńcami. Opening do nowego sezonu wykona Super Beaver, a sama piosenka będzie nosiła tytuł Hitamuki. Endingiem będzie Sketch i wykona go Kiro Akiyama. 

Manga o przygodach Deku, Uraraki, Shouto czy Himiko ukazuje się od 2014. Pierwszy sezon anime pojawił się w 2016 i tylko on miał 13 odcinków. Wszystkie pozostałe już po 25. Świat BNHA doczekał się też spin-offów, serii OVA czy gier.

Niestety złą wiadomość mamy dla fanów Aggretsuko. Czwarty sezon anime w serwisie Netflix pojawił się grudniu 2019, a następny zadebiutuje w lutym 2023. Niestety, będzie to już ostatni sezon opowieści o pandzie małej. Nasza bohaterka pracuje w dziale księgowości i w pracy przeżywa... to co większość księgowych. Po godzinach wyrzuca z siebie frustracje śpiewając death metal w karaoke.

 
 

Źródło: https:

Silver Monkey 65 W PD. Wszystko, czego potrzebuję w podróży

Dodano: 25.09.2022 16:06 | 26 odsłon | 0 komentarzy


Ładowarka sieciowa SIlver Monkey 65 W PD w akcji

Ładowarka sieciowa SIlver Monkey 65 W PD
Im mniejszy bagaż, tym lepiej. Dlatego ładowarka Silver Monkey 65 W PD jeździ ze mną wszędzie. Zastąpiła trzy inne kostki, a mieści się w małej kieszonce.

65-watowa ładowarka Silver Monkey QC-GAN65-SM ma wymiary 30 × 46 × 97 mm. Jest więc porównywalna z ładowarkami dołączanymi do telefonów, jeśli nie mniejsza. Do tego ma 3 gniazda (2 x USB C i jedno USB A). Nie ma ryzyka, że w podróży nie będę miała jak naładować któregoś z urządzeń – mogę podłączyć do 3 jednocześnie i zawsze znajdzie się odpowiedni kabel.

Mocy wystarczy na moje potrzeby. Zwykle poruszam się z lekkim laptopem (ostatni MacBook Air na Intelu) bądź iPadem, telefonem lub dwoma i słuchawkami. W niecałą godzinę jestem w stanie naładować cały swój arsenał i ruszyć w drogę. Ważące 115 gramów maleństwo Silver Monkey zastępuje mi trzy inne ładowarki sieciowe o łącznej wadze prawie 400 gramów. Uwielbiam takie zmiany! Jestem też zdania, że produkcja ładowarek z jednym gniazdkiem powinna być zakazana. Ładowarka z trzema gniazdkami zaś doskonale spełnia moje potrzeby.

Ładowarka Silver Monkey zastępuje mi trzy inne

Ocena końcowa: 9,5/10

Zalety:

  • różne typy gniazdek w jednej ładowarce;
  • dość mocy, by zasilić lekkiego laptopa i szybko ładować tablet;
  • kompaktowy rozmiar, nieduża masa;
  • matowe wykończenie trudno zarysować;
  • dużo standardów ładowania (nie będzie problemów z kompatybilnością);
  • parametry ładowania są wypisane na obudowie;
  • nie nagrzewa się nadmiernie nawet gdy pracuje długo;
  • adekwatna cena.

Wady:

  • brak przewodów w zestawie, przez co trzeba szukać na własną rękę kabli o odpowiednich parametrach.

Silver Monkey 65 W PD w dłoni

GaN to przyszłość!

Silver Monkey 65 W PD obsługuje standardy Power Delivery i QuickCharge. Sprawdziłam ją z urządzeniami różnych producentów (od Apple po Xiaomi) i doszła do porozumienia ze wszystkimi.

Warto wiedzieć, że to ładowarka typu GaN. Stosowanie azotku galu w ładowarkach sieciowych pozwala zmniejszyć ich rozmiar i uzyskać lepszą wydajność termiczną, niż jest to możliwe w tradycyjnych konstrukcjach. I rzeczywiście ładowarka Silver Monkey nawet pod dużym obciążeniem pracuje kulturalnie.

Gdy nie ładuję żadnego urządzenia, pobór mocy nie przekracza 0,2 W. Podczas ładowania laptopa z mocą ok. 52 W temperatura ładowarki w okolicy gniazdka USB-C dojdzie do 40°C, ale boki zatrzymają się na przyjemnych 31-32°C. Gdy podłączyłam do ładowarki jeszcze telefon, w okolicy gniazd USB temperatura doszła do 42°C, boki zaś przekroczyły 36°C. Dla dłoni ładowarka jest zauważalnie cieplejsza niż otoczenie, ale nie jest to temperatura nieprzyjemna.

Najwyższą temperaturę zanotowałam przy ładowaniu telefonu, tabletu i laptopa w takiej konfiguracji, że ładowarka sieciowa pracowała z pełną mocą… a nawet trochę powyżej obiecanych 65 W, bo przekraczała 73 W! W okolicy gniazd temperatura sięgała wtedy 55°C, na bokach było to około 46°C. To nadal temperatury, które nie są groźne dla skóry. Za to naładowanie trzech urządzeń w tym samym czasie i z jednego gniazdka jest bezcenne. Czy to w pociągu, hotelu czy w kawiarni ta ładowarka może uratować życie.

Maksymalna moc, z jaką pracowała ładowarka Silver Monkey 65 W PD

Zauważyłam też, że ładowarka Silver Monkey dobrze kontroluje swoją temperaturę. Gdy tylko zachodzi potrzeba, zmniejsza moc ładowania do ok. 60 W. Gdy nieco ostygnie, wraca do 72-73 W i pracuje w ten sposób przez kilkadziesiąt sekund. Podczas pomiarów miałam w mieszkaniu 22°C.


Skąd brać 65 W?

Możliwość korzystania z trzech gniazdek może być onieśmielająca, ale wystarczy pamiętać o jednym: to z gniazdek USB-C można „wyssać” do 65 W. USB-A ma ograniczenie do 30 W. Ponadto Pełna specyfikacja ładowarki wygląda następująco:

  • Wejście: 100-240 V ~ 1,5 A, 50-60 Hz;
  • Wyjście USB-C (1) i (2): 65 W max. Możliwe parametry:
    • 3,3-11 V ⎓ 3 A
    • 5 V ⎓ 3 A
    • 9 V ⎓ 3 A
    • 12 V ⎓ 3 A
    • 15 V ⎓ 3 A
    • 20 V ⎓ 3,25 A
  • Wyjście USB-A: 30 W max. Możliwe parametry:
    • 4,5 V ⎓ 5 A
    • 5 V ⎓ 4,5 A
    • 9 V ⎓ 3 A
    • 12 V ⎓ 2,5 A
    • 20 V ⎓ 1,5 A

Powyższe dane dotyczą ładowania tylko z jednego gniazda. Przy podłączeniu więcej niż jednego urządzenia kontrolery ustawiają różne parametry ładowania na różnych gniazdach. W ten sposób można uzyskać konfiguracje:

  • USB-C (1) + USB-C (2): 63 W max
    • 45 W + 18 W
  • USB-C (1) + USB-A: 63 W max
    • 45 W + 18 W
  • USB-C (2) + USB-A: 15 W max, do 2,4 A na port
  • Wszystkie gniazda zajęte: 65 W max
    • 45 W + 5 V ⎓ 3 A

To oczywiście wartości uśrednione, podane przez producenta. W praktyce zwykle ładowarka bardzo często działała z wyższą mocą. Z dwojga złego lepiej w tę stronę, prawda?

Parametry ładowania Silver Monkey 65 W PD

Bardzo cieszy mnie fakt, że wszystko zostało wypisane w instrukcji dołączonej do ładowarki oraz na jej obudowie. W razie wątpliwości mogę zerknąć na jej bok i już wszystko będzie jasne. Po zmianie kabli lub urządzeń zawsze następuje kilkusekundowa przerwa w ładowaniu na „reset” i ponowne ustalenie wspólnego standardu ładowania z urządzeniem. To całkowicie normalne i można z tym żyć.

Silver Monkey 65 W PD – ładowarka sieciowa z trzema gniazdami

Ładowarka Silver Monkey 65 W PD to produkt idealny dla moich potrzeb. 65 W zupełnie mi wystarcza i myślę, że większości z czytelników TELEPOLIS.PL również. Zresztą, jest dwukrotnie mocniejsza od oryginalnego zasilacza mojej „przenośnej maszyny do pisania” (nie potrzebuję specjalnie mocnego komputera), więc jest jeszcze zapas na doładowanie telefonu i słuchawek.

3 gniazda w dwóch różnych standardach to wspaniałe udogodnienie, ładowarka jest bajecznie lekka i trwała. QC-GAN65-SM podróżuje ze mną od kilku tygodni i myślę, że zwiedzanie z nią świata to czysta frajda. W końcu nie muszę się martwić, czy zdążę wszystko naładować, jeśli mam tylko jedno gniazdko w pociągu czy kawiarni. Przestałam martwić się o stan powerbanka. I tak trzeba żyć!

Źródło: https:

3. sezon Wiedźmina. Netflix ujawnia datę premiery

Dodano: 25.09.2022 9:45 | 26 odsłon | 0 komentarzy


3. sezon Wiedźmina. Netflix ujawnia datę premiery

W trakcie wydarzenia o nazwie TUDUM Netflix zdradził przybliżoną datę premiery 3. sezonu Wiedźmina. Kiedy ponownie zobaczymy Henry'ego Cavilla w roli Geralta?

Wczoraj (24 września) odbyło się wydarzenie o nazwie TUDUM, które organizowane było przez Netflixa. W jego trakcie poznaliśmy mnóstwo informacji na temat nadchodzących filmów i seriali serwisu streamingowego. Nie zabrakło też wieści na temat 3. sezonu Wiedźmina.

Kiedy 3. sezon Wiedźmina?

Netflix ujawnił, że 3. sezon Wiedźmina zadebiutuje latem 2023 roku. Nie znamy dokładnego dnia, ale przybliżona data mówi nam, kiedy powinniśmy spodziewać się kolejnych odcinków z Henrym Cavillem (Geralt), Freyą Allan (Ciri) oraz Anyą Chalotrą (Yennefer) w rolach głównych.

Nie wiemy, co dokładnie wydarzy się w 3. sezonie serialu, ponieważ scenarzyści Netflixa mocno odeszli od książkowego pierwowzoru. Możemy jedynie podejrzewać, że fabuła będzie skupiać się na ochronie Ciri, która jest starszej krwi, przed czyhającym na nią zagrożeniem.

Zdjęcia do serialu ruszyły w kwietniu tego roku. Za reżyserię odpowiadają Stephen Surjik (The Umbrella Academy), Gandja Monteiro (Brand New Cherry Flavor), Loni Peristere (American Horror Story) oraz Bola Ogun (Lucyfer). Oprócz tego dowiedzieliśmy się też, że 25 grudnia tego roku na platformę streamingową trafi serial Wiedźmin: Rodowód Krwi, który ma opowiedzieć o czasach, w których doszło do Koniunkcji Sfer.

 
 
 

Źródło: https:

Niespodzianka, James Bond powraca w GoldenEye 007

Dodano: 17.09.2022 23:53 | 2 odsłon | 0 komentarzy


Pami#x119;tacie gr#x119; GoldenEye 007 z 1997 roku? Okazuje si#x119;, #x17C;e otrzyma nowe #x17C;ycie.

Źródło: https:

Superbohaterowie w nieco innym wydaniu. Te książki trzeba przeczytać

Dodano: 17.09.2022 20:18 | 39 odsłon | 0 komentarzy



Sztampowe historie o superbohaterach? To nie tutaj! Polecamy książki, dzięki którym przekonacie się, że nie każdy bohater nosi maskę.

Są silni i szybcy. Potrafią kontrolować żywioły, mają władze nad ludźmi i niczego się nie boją. Właśnie tak, wiele osób z nas postrzega superbohaterów, owianych tajemnicą postaci z gier, książek, czy komiksów. W dzisiejszym zestawieniu dodam im również kilka innych cech! Potrafią świetnie rozwiązywać zagadki kryminalne, nie groźna im polityka i spiski światowe. Potrafią pochylić się nad potrzebującymi, nie ugną się przed cesarzami i władcami tego świata. Nie każdy bohater nosi maskę, dlatego polecam wam tytuły, które są pełne akcji i mocnych, charakternych postaci, mających o wiele więcej do zaoferowania, niż tylko nadzwyczajne moce.

Artur Urbanowicz „Deman”


„Wyobraźcie to sobie. – Uśmiechnął się i zmienił ton na podekscytowany. – Niewidzialność, czyli bezkarność. Mało? Podbijmy stawkę: niewidzialność i n i e ś m i e r t e l n o ś ć. Nikt nigdy nie dowie się, co zrobiliście. Nigdy nie umrzecie, więc nigdy nie zostaniecie ukarani, niezależnie od tego, co czekałoby was po drugiej stronie”.

Najnowsza powieść Artura Urbanowicza to komiksowy rozmach w polskich realiach, hołd złożony ważnemu kulturowemu zjawisku, jakim są mitologie superbohaterskie, i znakomita historia psychologiczna o piętnie, odpowiedzialności i konsekwencjach posiadania nadludzkich mocy, o których marzy każdy z nas.

Każdy skrywa jakiś mroczny sekret. Dorian nie stanowi tu wyjątku. Nikt nie wie, że ten młody warszawski ksiądz jest ojcem. Nawet matka dziecka, które okazało się wynikiem przygody na alkoholowej imprezie, o czym Dorian dowiedział się dopiero kilka lat później. Dręczony wyrzutami sumienia, kapłan nie ma odwagi się ujawnić i korzysta z usług psychologa. Obserwowanie swojej rodziny i pomaganie jej z ukrycia staje się jego obsesją.

Pewnego dnia bierze udział w tragicznie zakończonym egzorcyzmie. Niedługo po nim zdaje sobie sprawę, że dzieje się z nim coś dziwnego – gdy tylko się do kogoś zbliży, poznaje wszystkie jego grzechy, traumy i ciemne tajemnice. A to dopiero przedsmak jego nowych zdolności...

Podoba mi się historia, jaka kryje się pod wierzchnią warstwą powieści, która subtelnie przypomina czytelnikom, że autor jest równie biegły w tworzeniu wartkiej historii, jak i w kreacji superbohaterów. Historia dostarcza odbiorcy nowoczesną i oryginalną wersję bohaterskiej epopei, która stara się odpowiedzieć na pytanie, czy przed czynieniem zła powstrzymuje nas jedynie strach przed karą. Dodatkowo Artur Urbanowicz daje czytelnikom godnego zaufania, współczesnego bohatera, który doświadczać będzie procesu w drodze do zrozumienia siebie i swoich mocy. Czytając tę książkę miałam wrażenie, że „Deman” jest jednocześnie hołdem złożonym powieściom superbohaterskim, jak i ich osobliwą dekonstrukcją. Mamy mnóstwo okazji do studiowania postaci i ich motywacji, badając potencjał ludzkości w zakresie przemocy, a zarazem przeciwstawianiu się panującym zasadom. Bardzo ciekawy początek serii!

Wojciech Dutka „Apostata”


Wojciech Dutka, pisarz i historyk, jest autorem beletrystycznych powieści historycznych, które wprowadzają czytelników w najbardziej nieoczywiste dzieje świata. Jego pierwsza książka, „Apokryf”, poświęcona była czasom wczesnochrześcijańskim. Wojciech Dutka stworzył fabularną opowieść o wydarzeniach rozgrywających się po największym powstaniu Żydów, w wyniku którego została zburzona Jerozolima. W najnowszej powieści autora czytelnik zostaje poprowadzony o krok dalej. Druga połowa IV wieku naszej ery to czas wielkich reform i poważnych zmian w całej Europie. W powieści „Apostata” czeka więc nas brutalna gra o władzę, intrygi i niezwykłe tło historyczne, które sprawia, że nie chcemy odłożyć książki nawet na moment.

W najnowszej powieści autora poznajemy Greka, Ammiana Marcellinusa, którego dzieje będą dla nas przewodnikiem po całym Cesarstwie Rzymskim. Po raz pierwszy dowiadujemy się o Ammainie, gdy jest ośmioletnim dzieckiem. Jego ojciec, Aureliusz Marcellinus, żołnierz z dwudziestopięcioletnim stażem, decyduje się przehandlować przyszłość chłopca w zamian za możliwość odejścia ze służby. Dzięki temu główny bohater ma dostęp do nauki, biegle włada greckim i łaciną, znając również podstawy perskiego. Na mocy Edyktu Mediolańskiego z 313 roku naszej ery wierzą w boga Mitrę, co czyni ich w oczach pozostałych mieszkańców poganami.

Przyglądając się poczynaniom głównego bohatera możemy zauważyć, jak bardzo Cesarstwo Rzymskie było podzielone na wyznawców Chrześcijaństwa i pogan wierzących w starych bogów. Co ciekawe, na kartach powieści jesteśmy świadkami tego, jak szybko następuje zamiana ról. Prześladowani pomału zmieniają się w tych, którzy sami nie akceptują wierzeń innych ludzi. W „Apokryfie” śledziliśmy konflikt toczący się między dominującym Imperium Rzymskim, a dopiero co powstającymi ugrupowaniami prochrześcijańskimi i semickimi. Apostata przedstawia proces, w którym z początku wytykani palcami poganie przyjmują nauki chrystusowe. Widzimy konsekwencje zmian, które wprowadza system religijny wyłącznie z pozoru podążający za nauką apostolską. Powieść ta staje się więc niezwykle cenna pod względem historycznym i kulturowym.

Mick Herron „Ulica Szpiegów”


Uwielbiam powracać do Slough House, miejsca, do którego trafiają zhańbieni pracownicy wywiadu, zrzuceni na margines społeczeństwa szpiedzy. 

W Westacres, stylowym centrum handlowym w zachodnim Londynie, wybucha zamachowiec-samobójca. W wyniku eksplozji ginie 40 osób. W ekipie Kulawych Koni na wierzch wychodzą stare grzechy i przewinienia, niektórzy agenci doświadczą starczej demencji, ich następcy będą musieli się mocno natrudzić, by trzymasz wszystko w szachu. Jackson Lamb jest wciąż Jacksonem Lambem (chociaż w tej części zdaje się być bardziej towarzyski!), dostajemy natomiast doskonałą postać Rivera Cartwrighta. Zachwyt zarówno nad całą serią, jak i nad serialem jest całkowicie uzasadniony, ponieważ akcja powieści nieustannie zaskakuje. Postacie są nie do podrobienia, jako czytelnicy szybko łączymy kropki, jednak autor zgrabnie prowadzi nas przed dwie linie fabularne do końca nie odsłaniając pewnym motywów.

To, co charakteryzuje całą serię, a w szczególności „Ulicę szpiegów” to sposób, w jaki autor tchnął życie we wszystkich swoich bohaterów, podkreślając ich ekscentryczne osobowości, dziwactwa i przyzwyczajenia. Każda z tych postaci, z Jacksonem Lambem na czele posiada godne podziwu umiejętności, które przeplatają się z żalem i urazami. Dołączmy do tego zgryźliwe dialogi, czarny humor, charakterystyczna dbałość o szczegóły i uwzględnienie drobiazgów, które tworzą nadrzędne poczucie realizmu. W tej historii aż chce się brać udział. Jestem na tak!

Marcin Mortka cykl „Nie ma tego złego”


Marcin Mortka dał już się poznać szerszej publiczności dzięki licznym publikacjom dla dzieci i młodzieży. Jest autorem cyklu „Opowieści o wikingu Tappim”, „Trylogii nordyckiej”, a także w jego dorobku znajdziemy liczne przekłady z języka angielskiego (tłumaczył m.in. powieści Patricka O’Briana i Sarah J. Maas).

„Przed wyruszeniem w drogę” przedstawia nam bohaterów, których przygody będziemy śledzić w kolejnych książkach, krasnoluda Gramma, Żychłonia, Zwierzaka, czy Sarę. Przygody będą przeplatać się z awanturami i zasadzkami, polecam więc tę część, bez względu, czy właśnie od niej chcemy rozpocząć przygodę z całym cyklem, czy na niej zakończyć czytanie serii. 

W książce „Nie ma tego złego” Kociołek, guślarz Żychłonia, gnuśny krasnolud Gramm, elf Eliaha i goblin Zwierzak wyruszą na misję, w której będą musieli chronić karawany, ratować księżniczkę z rąk porywaczy, zadbać o bezpieczeństwo rodziny Kociołka, stoczyć kilka bitew i awantur w Karczmie pod Kaprawym Gryfem.

Natomiast w „Głodnej Puszczy” nad przyszłością Doliny gromadzą się czarne chmury. Do Karczmy pod Kaprawym Gryfem zjeżdżają się książęta, by obradować i jednocześnie wysłać Kociołka na misję do Głodnej Puszczy w celu odnalezienia rycerza Pogorzałka. Wielu czytelników przeczyta pierwszą lub dwie książki z serii, ale aby skłonić ich do książki trzeciej, autor naprawdę musi dostarczyć mocnych wrażeń. Doskonale się to autorowi udaje, akcja nie zwalnia nawet przez chwilę. Nie zabraknie szalonych przygód, wciągających intryg, polubiłam się z humorem autora i ostrymi dialogami, które dodają bohaterom wyrazistości. Marcin Mortka potrafi tworzyć wciągającą narrację, która unika najbardziej oczywistych tolkienowskich klisz, a co za tym idzie, oferuje sporo nieoczekiwanych zwrotów akcji.

Jakie tytuły o superbohaterach dołączylibyście do tej listy?

 

 
 
 

O autorce
Jestem nałogową czytelniczką wszystkiego, co wpadnie mi w ręce, dlatego zainwestuję w urządzenie zatrzymujące czas. Zajmuję się promocją i upowszechnianiem literatury pod marką "", zrzeszającą wokół siebie miłośników książek. Jako twórczyni plebiscytu "opowiemci", honoruję twórców oraz kibicuję osobom i organizacjom, które dzielą się swoją literacką pasją w sieci. Współorganizatorka wydarzenia kulturalnego w Katowicach Blog Book Meeting i współautorka e-booka "#instabezściemy

Źródło: https:


Starsze wiadomości »
reklama

Copyright © 2008-2022 itblog24.com  - wszelkie prawa zastrzeżone