czwartek, 26 maja 2022 r.  Imieniny: Eweliny, Jana, Pawła
Wiadomości z tagiem Czas  RSS
Netflix z nowymi grami na smartfony. Wśród nich znajdzie się Moonlighter od polskiej ekipy 11 bit studios

Dodano: 25.05.2022 10:30 | 2 odsłon | 0 komentarzy


Jakiś czas temu Netflix wszedł na rynek gier mobilnych. Użytkownicy serwisu, w ramach posiadanych subskrypcji mogą pobierać aplikacje dla smartfonów z systemami Android i iOS zupełnie za darmo. Dodam, że są to produkcje, za które w innych repozytoriach trzeba zapłacić. Kuszące, zwłaszcza że aktualnie znajdziemy tam gry, takie jak Stranger Things 1984, Into the Dead: Unleashed czy Asphalt Extreme. Teraz do grona tytułów dołączają Dragon Up, Townsmen – A Kindom Rebuilt, a niebawem także Eksplodujące kotki. Co ciekawe, znalazło się tu także miejsce dla Moonlighter, czyli gry stworzonej przez polskie 11 bit studios. Czym charakteryzuje się wspomniana aplikacja i na jaki rodzaj zabawy możemy tu liczyć?

Źródło: https:

Przełomowa technologia AMD trafia do kolejnej popularnej gry

Dodano: 24.05.2022 21:57 | 10 odsłon | 0 komentarzy


Przełomowa technologia AMD trafia do kolejnej gry

Deweloperzy chętnie i szybko dodają do swojej gry wsparcie dla nowej technologii AMD. Po tytule "Deathloop" przyszła pora na szalenie popularny Farming Simulator.

 

Niecałe dwa tygodnie temu, dokładniej 12 maja 2022 roku, na rynku debiutowała druga odsłona technologii FidelityFX Super Resolution. Pierwsze testy AMD FSR 2.0 pokazały, że Czerwonym udało się dogonić, o ile nawet nie przegonić oryginał, czyli konkurencyjne NVIDIA DLSS.

AMD FSR 2.0 działa zarówno na Radeonach, jak i GeForce'ach

Czym jest AMD FSR lub NVIDIA DLSS? W dużym skrócie mowa o upscalingu. Obraz w grze renderowany jest w niższej rozdzielczości, a następnie powiększany do wybranej przez gracza. Pozwala to zaoferować dobrą jakość obrazu przy znacznie większej liczbie klatek na sekundę. Jest to zbawieniem dla posiadaczy starszych kart graficznych. Więcej szczegółów możecie dowiedzieć się z naszej wcześniejszej publikacji, o .

Jako, że AMD FSR 2.0 jest bardzo świeże, to do tej pory zaimplementowano było tylko w jednej grze - Deathloop. To się jednak powoli zmienia, a kolejne studio poinformowało o dodaniu obsługi nowej odsłony technologii Czerwonych. Mowa o GIANTS Software i ich szalenie popularnym Farming Simulator 22.

Aktualizacja z numerem 1.5 w Farming Simulator 22 dodała obsługę AMD FidelityFX Super Resolution 2.0, suwak poziomu wyostrzenia w NVIDIA DLSS, AMD FSR i AMD FSR 2.0 oraz drobne zmiany w HUD gry.

AMD FidelityFX Super Resolution 2.0 z czasem ma przejść na open source. Tym samym liczba tytułów wspierających FSR 2.0 będzie rosła. To dobra wiadomość, biorąc pod uwagę, że technologia działa zarówno na kartach graficznych AMD Radeon, jak NVIDIA GeForce. I to starszych oraz nowszych modelach.


Źródło: https:

Google Street View kończy 15 lat. Z tej okazji firma udostępnia możliwość odbycia wirtualnej podróży w czasie

Dodano: 24.05.2022 12:30 | 2 odsłon | 0 komentarzy


Usługa Street View od Google zadebiutowała 15 lat wstecz. Pomysł budowy 360-stopniowego odpowiednika mapy całego świata zrodził się w głowie współzałożyciela Google – Larry’ego Page’a. Dziś Street View to integralna część Map Google, które stanowią jedno z najbardziej rozbudowanych narzędzi w swojej kategorii. Czym jest tytułowa usługa, nie trzeba tłumaczyć chyba nikomu. Serwis może się dziś pochwalić przeszło 220 miliardami zdjęć sferycznych, które zarejestrowano w ponad 100 krajach. Do czego przydaje się Street View? Możemy za jego pomocą podejrzeć szczegóły drogi do miejsca, do którego chcemy się udać, ale istnieje też możliwość „zwiedzania” regionów, do których mamy utrudniony dostęp. Z okazji „świętowania” 15-lecia Google udostępnił interesującą opcję oraz zapowiedział debiut nowej kamery rejestrującej obraz na potrzeby Street View.

Źródło: https:

Smog elektromagnetyczny – czy mamy się czego obawiać?

Dodano: 23.05.2022 15:40 | 11 odsłon | 0 komentarzy


Smog elektromagnetyczny - czy mamy się czego obawiać?

Są ludzie, którzy obawiają się elektrosmogu. Eksperci z Collegium Medicum Uniwersytety Jagiellońskiego postanowili zbadać to zjawisko i wydali właśnie raport podsumowujący badania.

Człowiekowi od zawsze towarzyszył lęk przed nieznanym. Nasi przodkowie bali się radia czy telewizji, a nawet kanalizacji. Podobne obawy towarzyszą wielu osobom również obecnie, a dotyczą one telefonii komórkowej oraz używanego przez nie promieniowania elektromagnetycznego z zakresu fal radiowych. Są osoby, które uważają się za "elektrowrażliwe" i szkodzi im "smog elektromagnetyczny". A ile jest w tym wszystkim prawdy? To postanowili zbadać naukowcy z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Elektrosmog – niewidzialny, nieistniejący i śmiertelnie niebezpieczny

Czym właściwie jest elektrosmog? Definicja proponowana przez Wikipedię jest dosyć lakoniczna i w zasadzie niewiele mówi. Tę lukę starają się wypełniać popularne portale przeciwników telefonii komórkowej. Twierdzą oni, że elektrosmog odnosi się do zanieczyszczenia powietrza i stąd też użycie zwrotu "smog" jako paraleli do faktycznego zanieczyszczenia środowiska powodowanego przez szkodliwe substancje (pyły PM10 czy PM2,5), emitowane do atmosfery w wyniku spalania paliw stałych. Źródłem smogu w elektrosmogu miałoby być nadmierne promieniowanie pola elektromagnetycznego pochodzącego 
przede wszystkim z infrastruktury telekomunikacyjnej, sieci Wi-Fi, technologii Bluetooth czy 
telefonów komórkowych
.

Mimo zasobności, wyrafinowania i otwartości języka polskiego, termin elektrosmog nie znalazł uznania wśród naszych lingwistów. Wynika to bezpośrednio z tego, że środowisko naukowe odrzuca tezy o istnieniu tego zjawiska. Wizja wszechobecnego, niewidzialnego "elektro zanieczyszczenia" pochodzącego ze stacji bazowych, routerów Wi-Fi czy telefonów komórkowych zdecydowanie nie znalazła podatnego gruntu w świecie biofizyki. Już samo założenie elektrosmogu zawiera bowiem błąd logiczny kwalifikując pole elektromagnetyczne jako jednoznacznie szkodliwe dla człowieka. Jego twórcy zapomnieli o tym, iż oprócz tego wytworzonego sztucznie (od silników elektrycznych, przez żarówki, sprzęt RTV i AGD, aparaturę medyczną, aż po radiotelefony), istnieje również PEM pochodzące ze źródeł naturalnych: kosmos, wyładowania atmosferyczne oraz Ziemia (ruch obrotowy względem atmosfery i jonosfery).

Promieniowanie elektromagnetyczne pochodzące ze źródeł naturalnych stanowi tak zwane tło elektromagnetyczne Ziemi, w którym najważniejszą rolę pełnią oddziaływanie wiatru słonecznego oraz wyładowania atmosferyczne. Są to zjawiska, na które nie mamy wpływu, jednak mogą znacząco wpływać na poziom promieniowania elektromagnetycznego w środowisku. Nawet promieniowanie jonizujące, czyli takie, w którym energia promieniowania jest na tyle wysoka, że jest ono z definicji w stanie negatywnie oddziaływać z materią (w tym z ciałem człowieka) i wywołać zjawisko jonizacji (oderwanie elektronu od atomu) wykorzystane w odpowiedni sposób może być pożyteczne. Mało tego – jest powszechnie stosowane. Aparatura medyczna, taka jak RTG, tomografy komputerowe czy angiogramy, wykorzystują właśnie promieniowanie jonizujące w ważnej gałęzi medycyny, jaką jest diagnostyka.

Wróćmy jednak do elektrowrażliwości oraz elektrosmogu, które – według przeciwników telefonii komórkowej, a 5G w szczególności – mają silny związek z komunikacją bezprzewodową.

Raport Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego

W celu uzyskania wiarygodnych konkluzji wynikających z prowadzonego badania, wykorzystano dane pozyskane w ramach analizy "Wpływ PEM na organizm człowieka", wykonanej w 2020 roku na reprezentatywnej grupie 2000 osób zamieszkałych na terenie 12 miast. Po dokonaniu analizy zgromadzonych danych wydaje się, że nie istnieje powiązanie pomiędzy częstotliwością występowania EHS+ (osoba, która na podstawie określonego kryterium została zakwalifikowana do grupy osób potencjalnie nadwrażliwych na działanie pól elektromagnetycznych), a parametrami opisującymi narażenie na realną ekspozycję na PEM. Jedynie mediana składowej elektrycznej pola (PEM_Med) koreluje z liczbą EHS+. I teraz najlepsze: jest to korelacja ujemna. Im słabsze jest to pole, tym więcej osób uważa się za nadwrażliwe.

To wskazuje raczej na przypadkową korelację niż na realny związek przyczynowo skutkowy. Na podstawie (…) danych można wysnuć przypuszczenie, że nie ma związku przyczynowo skutkowego pomiędzy poziomem ekspozycji na PEM w środowisku, a liczbą osób postrzegających się jako nadwrażliwe na PEM. Bardziej śmiałym wnioskiem, który wymagałby potwierdzenia w dalszych badaniach, jest stwierdzenie, że realna ekspozycja na PEM nie jest przyczyną nadwrażliwości elektromagnetycznej. Wyniki uzyskane w opisywanym projekcie, wskazują na to, jaką metodykę należy zastosować i w jaki sposób przeprowadzić w przyszłości badania związków pomiędzy częstotliwością EHS+, a zanieczyszczeniem powietrza.”

– możemy przeczytać w raporcie

Konkluzja naukowców z Collegium Medicum UJ o braku korelacji pomiędzy częstotliwością występowania EHS u osób określających się jako elektrowrażliwe (EHS+), a parametrami opisującymi narażenie na realną ekspozycję na PEM jest zgodna z wynikami badań prowadzonych w zagranicznych ośrodkach naukowych. Badanie oferuje alternatywne wytłumaczenie nieistniejącego zjawiska elektrowrażliwości. Zespół objawów błędnie przypisanych ekspozycji na PEM jest wynikiem współpracy dwóch smogów. Tego prawdziwego i tego wymyślonego.

Stężenie pyłu zawieszonego PM10 (mieszanina zawieszonych w powietrzu cząsteczek, których średnica nie przekracza 10 mikrometrów, szkodliwa z uwagi na zawartość takich elementów, jak benzopireny, furany, dioksyny – jednym słowem, rakotwórcze metale ciężkie) w powietrzu ma bezpośredni związek z częstotliwością występowania smogu, rozumianego jako gęsta mgła. Taki widoczny i ogólnie dostępny wskaźnik zanieczyszczenia powietrza w większym stopniu niż czynniki, które nie dają tak widocznych efektów, uczula ludzi na problem skażenia środowiska, w którym przebywamy. Nie jest zaskakującym wniosek, że większa wrażliwość społeczna będzie skierowana nie tylko na bezpośrednią przyczynę powstawania smogu, ale również na inne potencjalne czynniki środowiskowe. Zwróćmy uwagę, że w przypadku ekspozycji na PEM mamy do czynienia z dodatkowym wzmocnieniem efektu powiazania do zanieczyszczenia PM10 i smogu, ponieważ w świadomości społecznej już od jakiegoś czasu powszechnie funkcjonuje określenie "smog elektromagnetyczny", co może prowadzić do bardzo bezpośrednich skojarzeń i przekładać się na powiązanie zjawiska postrzegania się jako osoba EHS+ z częstotliwością obserwowania smogu.

– wyjaśniają naukowcy z CMUJ

W celu potwierdzenia przedstawionej hipotezy naukowcy Collegium Medicum UJ zalecają przeprowadzenie dalszych badań na większej grupie osób. Badań na szerszą skalę, w kilkudziesięciu miastach o bardziej zróżnicowanym stopniu zanieczyszczenia powietrza niż miało to miejsce w ich raporcie. Biorąc pod uwagę analizowane czynniki,  najbardziej prawdopodobny jest taki scenariusz, zgodnie z którym istnieje powiązanie pomiędzy stężeniem PM10, a liczbą osób postrzegających się jako elektrowrażliwe (EHS+). Aby potwierdzić ten wniosek, należy bezwzględnie uzyskać większą liczebność grupy osób ankietowanych w poszczególnych miastach wybranych do analizy. Liczebność populacji badanych w poszczególnych miastach może być proporcjonalna do całkowitej liczby mieszkańców.

Mimo jasnego przekazu zawartego w przytaczanym raporcie CM UJ, Instytut Łączności nie przewiduje diametralnej zmiany środowisk antykomórkowych odnośnie przekonania o nieomylności dogmatów, na których zbudowany został ruch antytechnologiczny. Dzięki idei samofinansowania, plejada aktorska tego marnego przedstawienia ma pewność angażu na kolejne sezony.

Więcej ciekawych informacji można znaleźć w .

Projekt „Sprawna telekomunikacja mobilna jako klucz do rozwoju i bezpieczeństwa" realizowany przez KPRM we współpracy z Instytutem Łączności - Państwowym Instytutem Badawczym w ramach Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa Działanie 3.4. Kampania ma na celu zwiększenie świadomości Polaków w zakresie działania, wykorzystania, bezpieczeństwa i znaczenia mobilnych sieci telekomunikacyjnych, a tym samym usług (w tym publicznych) opartych o te sieci. W ramach projektu zrealizowane zostaną działania w następujących obszarach: walka z dezinformacją, edukacja, podstawy prawne procesu inwestycyjnego, bezpieczeństwo i jakość życia.

 
 

Źródło: https:

O nowościach w F1 22 słów kilka

Dodano: 23.05.2022 14:40 | 2 odsłon | 0 komentarzy


F1 22 przyniesie ze sob#x105; wiele nowo#x15B;ci i zmian. Nie b#x119;dzie to mo#x17C;e rewolucja na miar#x119; tej w prawdziwej Formule 1, ale tegoroczna ods#x142;ona i tak b#x119;dzie zawiera#x142;a kilka ciekawostek. Czas pozna#x107; szczeg#xF3;#x142;y.

Tagi: Czas
Źródło: https:

Tak wygląda Xiaomi Mi Band 7. Czym różni się od Szóstki?

Dodano: 23.05.2022 13:52 | 2 odsłon | 0 komentarzy


Xiaomi Mi Band 7 zadebiutuje jutro, ale ju#x17C; dzi#x15B; nie ma przed nami prawie #x17C;adnych tajemnic. W sieci pojawi#x142;o si#x119; zdj#x119;cie pude#x142;ka, zdradzaj#x105;ce (niemal pe#x142;n#x105;) specyfikacj#x119; najnowszej wersji tej popularnej opaski.

Źródło: https:

Idealne książki na Dzień Matki – część 2

Dodano: 22.05.2022 13:00 | 25 odsłon | 0 komentarzy



Szukasz idealnego prezentu na Dzień Matki? Wybierz jedną z tych książek! Na pewno znajdziesz wśród nich upominek, który spodoba się Twojej mamie.

Uwielbiam święta, które skupiają się na wyrażanie szacunku i miłości dla bliskich nam osób. To właśnie z uwagi na ważność tej okoliczności przychodzę do was z drugą częścią poleceń książkowych. Jeśli jeszcze nie macie pomysłu, czym obdarować swoją mamę, sięgnijcie po któryś z proponowanych niżej tytułów, a na pewno wywołacie uśmiech na jej twarzy. 

Jojo Moyes „Pod osłoną deszczu”

Deszcz, konie i przepiękna Irlandia.


„Pod osłoną deszczu” to debiutancka powieść autorki, zabierająca czytelników do deszczowej Irlandii, która ogrzeje serce rodzinnymi relacjami trzech pokoleń niezwykłych kobiet. Joy i jej córka Kate nie są w najlepszych relacjach, niewiele też wie o swojej szesnastoletniej wnuczce, Sabine. Kiedy nastolatka zjawia się u swojej babci, wywraca jej życie do góry nogami. Młoda dziewczyna pochodząca z miasta musi dostosować się do zwyczajów swojej babci, która kocha konie i ma równie mocny charakter. To właśnie relacje rodzinne stanowią oś tej powieści, rozczulają i utrzymują uwagę czytelnika.

„Pod osłoną deszczu” to historia miłosna i niezwykle rodzinna. Kate, Joy i Sabine są wspaniałymi, wyjątkowymi kobietami i nie można powstrzymać się od kibicowania im. Czytamy o ich odwadze i nieustannym wysiłku potrzebnym do zmiany drogi życia, które zostało zepchnięte z kursu. Dodatkowo byłam pod wrażeniem opisów przyrody, koni i irlandzkiej wsi. Czytelnicy książek Jojo Moyes cenią jej powieści za umiejętność łączenia humoru, romansu, elementów dramatu, słabości ludzkich, a także postaci, z którymi można się utożsamiać. Dokładnie te elementy sprawiają, że na każdą kolejną powieść czekam z utęsknieniem.

Joanna Kruszewska, trylogia „Czas nadziei”, „Czas leci rany” i „Czas powrotów”

Podlasie kryje w sobie wiele czułości.


To ciepła i rodzinna seria obyczajowa autorstwa Joanny Kruszewskiej, której fabuła podnosi na duchu i rozgrzewa serce. „Czas nadziei” to poruszająca, miejscami trudna wielopokoleniowa opowieść, w której poszczególni członkowie rodziny będą przeżywać koleje losu, zdecydowanie nieobce wielu czytelnikom.

„Czas leczy rany” to poruszająca kontynuacja, w której bohaterowie cieszą się czasem spędzonym razem na Podlasiu. Autorka wykreowała bohaterów świadomych swoich zalet i wad, autentycznych, nie mitologizuje ich życia i decyzji. Nic, co ludzkie nie jest nam jednak obce, tak samo, jak bohaterom najnowszej powieści „Czas powrotów”. Między bohaterkami rodzi się niezwykła więź, pogłębiana z każdą tacką ciasta z cukierni Heleny. Powieści Joanny Kruszewskiej opierają się na wartościach rodzinnych, przyjacielskich i partnerskich, w których każdy czytelnik, bez względu na wiek odnajdzie coś dla siebie. Każdy z bohaterów zmaga się z innymi wyzwaniami, przez co, śledząc ich losy, stajemy się częścią ich doświadczeń.

Dodatkowo autorka niezwykle plastycznie i obrazowo nadała zielonemu Podlasiu rolę drugoplanowego bohatera, który swoimi urokami przyciąga czytelnika i zachęca do lektury. Całą serię polecam miłośnikom wielopokoleniowych opowieści, w której losy rodziców i dzieci przeplatają się, łącząc czytelników w każdym wieku.

Roma Ligocka „Siła rzeczy”

Wielka moc pamięci.


Roma Ligocka jest jedną z autorek, której twórczość po przeczytaniu zostaje ze mną na długie lata. Niezapomniane spotkanie z „Dziewczynką w czerwonym płaszczyku” poprowadziło mnie w kierunku literatury non-fiction, autobiografii i literatury obozowej. Polska malarka i pisarka tym razem pozwala nam połączyć doświadczenia przeszłości z podróżą do Nicei w czasach współczesnych, uzupełniając ostatnie rozdziały rodzinnej historii.

Anna Abrahamer tuż przed rozpoczęciem II wojny światowej odwiedza Niceę. Jej wnuczka, Roma, 80 lat później podróżuje w to samo miejsce, co jej babcia. „Siła rzeczy” prowadzi nas przez melancholijne retrospekcje pachnące wspomnieniami, Lazurowym Wybrzeżem, namiastką życia przed wojną i jej tragicznymi skutkami. Główna bohaterka próbuje odtworzyć kroki swoich przodków, jednocześnie pochylając się nad tym, co przynosi obecna chwila. W drugiej części powieści czytamy pamiętnik Anny Abrahamerowej, w którym Kraków w latach 1938-1939 jawi się społecznym niepokojem i niedostatkiem.
„Siła rzeczy” to z jednej strony niezwykle współczesna opowieść o więzach rodzinnych, z drugiej bolesny powrót do przeszłości, która pomimo czasu wciąż boli i pozostawia głęboki ślad.

Eric-Emmanuel Schmitt „Felix i niewidzialne źródło”

Baśń dla dorosłych z niezwykłym przesłaniem.


Fatu, Mama tytułowego Feólixa, będąca jeszcze niedawno ucieleśnieniem radości i ciepła, prowadząca urokliwą kawiarnię w Belleville, staje się z każdym dniem cieniem samej siebie. Jej syn Feólix, będący narratorem powieści, decyduje się odnaleźć niewidzialne źródło, by przywrócić swojej mamie blask życia.

„Felix i niewidzialne źródło” to surrealistyczna powieść o poszukiwaniu sensu, zmierzeniu się z rzeczywistością, która przestaje być magiczna, a zaczyna nabierać odcieni szarości. Co zrobić, by jednak całkowicie nie zatraciła swojego blasku?

Nie można odmówić autorowi zbudowana nietuzinkowej galerii postaci, którzy otaczają Felixa i jego mamę. Eric-Emmanuel Schmitt, używając dosłownie kilku zdań, potrafi zbudować między wykreowanymi przez siebie bohaterami a czytelnikiem więź. Dzięki temu ta niedługa opowieść staje się podróżą pełną czytelniczych wrażeń.

Michelle Obama, „Becoming. Moja historia”

O silnej kobiecie dla wrażliwych kobiet.


Michelle Obama to szczególna kobieta, która zapisała się w historii zdobywając nagrodę Big Help Award. Angażowała się aktywnie się w działalność społeczną, towarzysząc jednocześnie mężowi w jego prezydenturze. Michelle Obama (z domu Robinson) stała u boku prezydenta Stanów Zjednoczonych od 2009 do 2017. W swojej książce „Becoming. Moja historia” pozwala nam poznać nie tylko na ten chwalebny w jej życiu rozdział, lecz również na całe życie, począwszy od wczesnego dzieciństwa.

Dla pierwszej damy, tak samo priorytetowe jak odnalezienie się w nowej roli, było kontynuowanie swojego życia zawodowego i rodzinnego. „Becoming” to portret kobiety ambitnej, niezależnej, gotowej poświęcić swoje życie dla działalności społecznej. Pierwsza dama angażowała się w propagowanie zdrowego stylu życia i dostępu do opieki zdrowotnej dla każdego obywatela Stanów Zjednoczonych, bez względu na status społeczny. Pierwsza dama Ameryki potrafi z pokorą spojrzeć na swoje życie i doświadczenia. Jednocześnie wierzy w swoje umiejętności, dzięki czemu to jej biografię trzymamy dziś w naszych rękach.

Wszystkim mamom składam ciepłe życzenia, by każdy dzień przynosił same dobre nowiny. Dajcie znać, jaki tytuł was zainteresował! Już w przyszłym tygodniu polecę kilka cudownych historii dla dzieci 😊

 
 
 

O autorce
Jestem nałogową czytelniczką wszystkiego, co wpadnie mi w ręce, dlatego zainwestuję w urządzenie zatrzymujące czas. Zajmuję się promocją i upowszechnianiem literatury pod marką "", zrzeszającą wokół siebie miłośników książek. Jako twórczyni plebiscytu "opowiemci", honoruję twórców oraz kibicuję osobom i organizacjom, które dzielą się swoją literacką pasją w sieci. Współorganizatorka wydarzenia kulturalnego w Katowicach Blog Book Meeting i współautorka e-booka "#instabezściemy

Źródło: https:

Huawei Watch GT 3 Pro debiutuje w Polsce. Na start 200 zł taniej

Dodano: 18.05.2022 16:06 | 20 odsłon | 0 komentarzy


Huawei Watch GT 3 Pro debiutuje w Polsce

W trzy tygodnie po premierze w Chinach do Polski wkracza zegarek Huawei klasy premium – Watch GT 3 Pro. Urządzenie kusi kopertą z tytanu lub ceramiki, szafirowym szkłem, wieloma funkcjami sportowymi i zdrowotnymi, jednak jego cena jest wysoka. 

Huawei Watch GT 3 Pro wchodzi do Polski w dwóch rozmiarach: 43 mm i 46 mm. Mniejszy model ma kopertę ceramiczną i oferowany jest w wariancie Classic oraz Elite, natomiast tytanowa wersja 46 mm wiąże się z wyborem między edycjami Classic, Elite oraz Sport. Różnica dotyczy pasków lub bransolet w zestawie.

Huawei Watch GT 3 Pro 43 mm ma ceramiczny korpus, tarczę z szafirowego szkła i  ekran AMOLED o średnicy 1,32 cala. Wymiary tej wersji to 42,9 x 42,9 x 10,5 mm, masa około 50 g. Koperta zapewnia odporność na poziomie IP68 i wodoszczelność 5 ATM, producent obiecuje, że można z nim nurkować do 30 m. Czas pracy wersji 43 mm wynosi do 7 dni.

Huawei Watch GT 3 Pro

Większy Watch GT 3 Pro 46 ma tytanowy korpus, szafirowe szkło i ekran AMOLED 1,43 cala. Jego wymiary to 46,6 x 46,6 x 10,9 mm, masa ok. 54 g (bez paska). Tu również możemy liczyć na wytrzymałość IP68 i 5ATM. Czas pracy jest za to większy – do 14 dni.

Huawei Watch GT 3 Pro

Huawei Watch GT 3 Pro – co mogą te zegarki?

Pod względem funkcji obydwa warianty są taki same. Huawei Watch GT 3 Pro wyposażony został w złożony z ośmiu sensorów optyczny pulsometr TruSeen 5.0+, który na bieżąco analizuje tętno i nasycenie krwi tlenem SpO2. W specyfikacji znajdziemy także aplikacje do monitorowania snu i stresu. Zegarek ma też wbudowany GPS.

Huawei Watch GT 3 Pro

Huawei Watch GT 3 Pro ma możliwość monitorowania ponad 100 dyscyplin sportowych, w tym tryb dla graczy w golfa. Zegarek umożliwia prowadzenie rozmów telefonicznych przez Bluetooth z wykorzystaniem wbudowanego głośnika i mikrofonu. Ma też NFC, barometr funkcję odtwarzania muzyki.  

Huawei Watch GT 3 Pro
  
Watch GT 3 Pro pracuje pod kontrolą systemu HarmonyOS z możliwością instalacji aplikacji ze sklepu Watch AppGallery.

Huawei Watch GT 3 Pro

Huawei Watch GT 3 Pro – ceny i rabat na huawei.pl

Standardowe, niepromocyjne ceny za nowe zegarki przedstawiają się następująco:

  • Watch GT 3 Pro 43 mm Classic za 1999 zł 
  • Watch GT 3 Pro 43 mm Elite za 2399 zł 
  • Watch GT 3 Pro 46 mm Sport za 1699 zł
  • Watch GT 3 Pro 46 mm Classic za 1699 zł 
  • Watch GT 3 Pro 46 mm Elite za 2199 zł

Decydując się na zakupy w sklepie huawei.pl, w promocji do 5 czerwca każdy z modeli zegarka można kupić o 200 zł taniej, do tego do modelu 43 mm dodawane są (za 1 zł) słuchawki FreeBuds Lipstick, natomiast do 46 mm – słuchawki FreeBuds 4.

Huawei Watch GT 3 Pro

 
 

Źródło: https:

Kupiłeś NFT, bo jest modne, ale w sumie nie wiesz, co to jest? Podpowiadamy!

Dodano: 18.05.2022 14:37 | 2 odsłon | 0 komentarzy


NFT to jeden z najpopularniejszych termin#xF3;w w technologii (i nie tylko) ostatnich miesi#x119;cy. Ci#x105;gle s#x142;yszymy o tym, #x17C;e kto#x15B; kupi#x142; NFT, a kto#x15B; sprzeda#x142; co#x15B; tam jako NFT. Czas zapyta#x107;, czym w og#xF3;le to NFT jest?#xD;

Źródło: https:

SMS straszy Polaków, czyli „puk puk” po chińsku

Dodano: 17.05.2022 20:46 | 26 odsłon | 0 komentarzy


SMS po chińsku straszy Polaków

Polacy otrzymują dziwne wiadomości SMS z krótką treścią w języku chińskim, którą tłumacz automatyczny przekłada na puk puk. Czy to pukanie jest niebezpieczne?

Do serwisu  napłynęło wiele zgłoszeń, w których jego czytelnicy informują o dziwnym SMS-ie, jaki otrzymali od nadawcy ukrywającego się pod nadpisem "0c0" (lub OcO). W przeciwieństwie do wiadomości od oszustów, w których najważniejszy jest link do specjalnie spreparowanej strony internetowej, służącej do wyłudzenia danych od nieostrożnej ofiary lub zainfekowanie jej urządzenia złośliwym oprogramowaniem, tu mamy tylko krótką treść tekstową, ale w języku chińskim. Według tłumacza automatycznego jest tam napisane "puk puk".

SMS puk puk

Czy taki SMS jest niebezpieczny?

Najważniejsze pytanie, jakie zadają Czytelnicy Niebezpiecznika, dotyczą bezpieczeństwa takiego SMS-a oraz tego, czy może on narazić odbiorcę na jakieś koszty. Jeśli chodzi o to ostatnie, to przypominamy, że odbieranie zwykłych wiadomości SMS jest w Polsce bezpłatne. Co innego, jeśli zamówiliśmy gdzieś płatną subskrypcję, która polega na wysyłaniu do nas wiadomości, za które płacimy lub ktoś nam taką subskrypcję Premium "zafundował" bez naszej wiedzy. Jeśli z nich nie korzystamy, płatne subskrypcje najlepiej zupełnie zablokować, co powinien nam umożliwić każdy operator działający w Polsce.

SMS, o którym mowa, nie narazi nas także na koszty, jeśli na niego odpiszemy, ponieważ na tego typu wiadomości (z nadpisem zamiast normalnego numeru) nie da się odpowiedzieć. Jak podaje Niebezpiecznik, ta konkretna wiadomość nie umożliwia też zhakowania telefonu odbiorcy.

Czym więc jest ten SMS?

Prawda jest taka, że nie wiemy. Może to jest jakaś wiadomość automatyczna, która ma zweryfikować nasz numer telefonu, a może zwykły trolling. Niebezpiecznik początkowo pisał, że SMS z chińską treścią trafiał tylko do posiadaczy smartfonów Samsung w sieci Play, ale potem zaczęły się pojawiać komentarze, że ta sama wiadomość dotarła również do użytkowników urządzeń firmy Huawei, a także do klientów sieci Plus.

 
 

Źródło: https:


Starsze wiadomości »
reklama

Copyright © 2008-2022 itblog24.com  - wszelkie prawa zastrzeżone