sobota, 04 lutego 2023 r.  Imieniny: Andrzeja, Mariusza, Weroniki
Wiadomości z tagiem HDMI  RSS
Nowy laser TV 4K ViewSonic zje Twój telewizor na śniadanie

Dodano: 31.01.2023 17:04 | 18 odsłon | 0 komentarzy


ViewSonic X2000B-4K UST z lewej
Wybrałam projektor ultrakrótkiego rzutu, bo szkoda mi miejsca na telewizor. Czy to oznacza, że żyje mi się gorzej? Na pewno nie z projektorem laserowym 4K ViewSonic X2000B-4K USt.

Cóż to za cud techniki audiowizualnej? ViewSonic X2000-4K UST to laserowy projektor ultrakrótkiego rzutu (nazywany też laser TV), wyposażony w soundbar harman/kardon. Co to oznacza w praktyce? Urządzenie trochę większe od pudełka na grę planszową mogę postawić pół metra od ściany. Da mi ono jasny, wyraźny obraz 4K o przekątnej do 150 cali.

Koszt tej przyjemności wcale nie jest wyższy od ogromnego telewizora. Wchodzimy na pułap kilkunastu tysięcy złotych – dokładnie 15 599. Decydując się na rzutnik, nie muszę martwić się o czyszczenie i bezpieczeństwo matrycy i odpowiednie meble, które utrzymają takie monstrum. Gdy przyjdzie czas na przemeblowanie albo przeprowadzkę, mogę zwinąć ekran, wziąć rzutnik pod pachę i tyle mnie widzieli. Czy coś w ten sposób tracę? Najwyżej możliwość oglądania telewizji w dzień, ale w dzień to ja pracuję.

Obraz z ViewSonic X2000B-4K UST

Idea projektora na pewno nie jest Ci obca, ale projektor laserowy to coś innego niż lampa za matrycą. Laser otworzył drzwi naszych domów przed zupełnie nową jakością projekcji. Projektory z laserem mają ok. czterokrotnie dłuższy czas „życia” niż takie z lampą. W większości przypadków dają też jaśniejszy obraz, a przy tym zachowują czerń. Spotkałam się ze stwierdzeniem, że projektory laserowe to szczyt ewolucji kina domowego i po testach ViewSonic X2000B-4K UST rozumiem to podejście.

ViewSonic X2000B-4K IST pokazany z góry

W nowym modelu ViewSonic wykorzystane zostało laserowo-fosforowe źródło światła, czyli niebieski laser (konkretnie 74-watowy japońskiej marki Nichia) i koło pokryte fosforem, które zmienia barwę światła. Żywotność lampy szacuje się na 20 tysięcy godzin w trybie „normalnym”, czyli ze średnim ustawieniem jasności. To absurdalnie długo. Nawet jeśli chciałabym oglądać coś czy grać przez 6 godzin dziennie, projektor by mi służył ponad 9 lat. Ponadto degradacja jasności obrazu z czasem jest mniej widoczna niż w projektorach lampowych.

ViewSonic X2000B-4K UST to projektor ultrakrótkiego rzutu (proporcja przekątnej obrazu do odległości to 0,22), co oznacza, że może znajdować się bardzo blisko ekranu bądź ściany:

  • obraz 65-calowy uzyskam z odległości 8,2 cm,
  • z 23 cm rzuca obraz o przekątnej 100 cali,
  • odsunięty na odległość 52 cm zaś rzuca obraz o przekątnej 150 cali.

ViewSonic X2000B-4K UST wyświetla obraz o rozdzielczości 4K UHD, a więc 3840 x 2160 pikseli. Świetnie poradzi sobie z 10-bitowymi materiałami HDR, które będą wyglądać naturalnie, oraz z obrazem 3D. Nominalna jasność to 2000 ANSI lumenów. Nie jest to najjaśniejszy projektor laserowy na tej półce cenowej, ale też nie zostaje z tyłu. Subiektywnie mogę powiedzieć, że i tak jest szalenie jasny. Do tego stopnia, że białe litery transkrypcji dialogów w grach robią się niekomfortowe. Obraz jest doskonale widoczny także, gdy salon nie jest w pełni zaciemniony (na przykład, gdy włączę taśmę LED na drugim końcu salonu czy zapalę światło w sąsiadującej kuchni).

Pilot i Soundbar ViewSonic x2000b-4k UST

W dzień warto zasłonić okna przed seansem. Jeśli jednak chcesz na przykład obejrzeć wiadomości albo materiał, w którym intensywne kolory nie są priorytetem, w pochmurny dzień możesz to spokojnie zrobić bez zasłaniania okien. Nawet w trybie ekonomicznym wszystko będzie wyraźne. Imponujące!

Nie zabrakło interpolacji klatek, która zapewni lepszą płynność wyświetlanego obrazu. Nie przepadam za tymi rozwiązaniami, ale tu jest ona wyjątkowo mało inwazyjna. Przez większość seansów miałam włączony ten system na najniższym z trzech ustawień i rzeczywiście wrażenia były lepsze bez poczucia, że obraz jest sztuczny. Producent zapewnia, że input lag to 40 ms, więc do niedzielnego grania zupełnie wystarczy. Podczas testów przeszłam kawałek Cyberpunka 2077 i nie czułam się odłączona od głównej bohaterki.

ViewSonic X2000B-4K UST wyświetla pełną paletę barw Rec. 709 i prawie 80% palety CDI-P3. Bardzo podoba mi się odwzorowanie kolorów skóry aktorów i świetna czerń. Nawet na białej ścianie kontury i cienie wyglądają doskonale. Na ekranie nastrojowe, nocne ujęcia wyrywają z kapci. Przy tym, jeśli materiał źródłowy jest wysokiej jakości, obraz będzie barwny, intensywny i naturalny – nie ma ani grama artefaktów ani bandingu na subtelnych przejściach barw.

Złącza ViewSonic X2000B-4K UST

Z tyłu znajdują się dwa gniazda HDMI 2.0 / HDCP 2.2 – moim zdaniem dokładnie tyle, ile potrzebuję na przystawkę multimedialną lub dekoder TV oraz Blu-ray, konsolę lub komputer. Trzecie wejście to AV In. Jest tu również gniazdko ethernetowe i USB (5 V, 1,5 A), do którego można podłączyć pendrive albo klawiaturę. Zestaw uzupełnia wejście na kabel zasilający i tu miła niespodzianka: w zestawie dostałam kabel europejski, amerykański i brytyjski. Jest tu jeszcze miękka ściereczka do przecierania optyki, jednak ja nauczona doświadczeniem po prostu zostawiam ją na rzutniku, by chronić go przed kurzem.

Dobry start w kino domowe

Front rzutnika to soundbar firmowany przez harman/kardon. Za maskownicą kryją się dwa 10-watowe głośniki wysokotonowe, a na boki skierowane zostały dwa 15-watowe głośniki niskotonowe. Brzmi dobrze? No właśnie niezbyt. Można obejrzeć program telewizyjny albo sitkom, ale moim zdaniem ten soundbar się nie broni. Przynajmniej nie w salonie, bo sali konferencyjnej niczego mu nie zabraknie.

ViewSonic X2000B-4K UST, widok na głośnik basowy soundbara

Soundbarowi bardzo brakuje niskich tonów, średnie są uwypuklone, a wysokie przesterowane. Dopiero po rozkręceniu do maksymalnej głośności – a wcale nie jest ona wysoka – zaczyna emitować śladowe ilości basu. Specyfikacja i logo harman/kardon obiecują jednak więcej, niż ten soundbar jest w stanie dostarczyć. Nawet na dźwięk stereo nie bardzo można liczyć, bo soundbar jest krótki i trzeba siedzieć bardzo blisko rzutnika, by poczuć namiastkę przestrzeni.

Do celów diagnostycznych wystarczy coś prostszego, a kinoman na pewno nie będzie zadowolony. Dlatego jedyne rozsądne zastosowanie tego soundbara moim zdaniem znajdzie się w przestrzeni biznesowej. W czasie spotkania rzeczywiście da sobie radę i dobrze przekaże na przykład głos osoby, biorącej udział w spotkaniu na odległość. Tu zaletą może być też dość dobra mobilność, a na pewno wysoka jasność.

Przypuszczam, że osoba kupująca projektor tej klasy do domu będzie szła w zestaw kina domowego. Może nawet już ma taki zestaw i wymienia tylko rzutnik. Wtedy ViewSonic X2000B-4K UST sprawdzi się świetnie. Ma gniazdo HDMI z Arc i może współpracować z systemem dźwięku przestrzennego. Wtedy obsługa standardów Dolby i DTS naprawdę się przyda.

Jeśli zaś rzutnik ma współpracować z głośnikiem podłączonym przez Bluetooth (u mnie są to kolumny Teufer Stereo M), będzie go automatycznie włączać. Nie ma żadnych problemów z podłączeniem słuchawek, choć wolałabym móc korzystać z dwóch par jednocześnie (moglibyśmy oboje oglądać film bez obaw o komfort sąsiadów). Z tyłu znajduje się także wyjście liniowe lub na słuchawki na kablu.

 

Źródło: https:

Samsung prezentuje swój pierwszy płaski monitor Mini LED dla graczy

Dodano: 27.01.2023 1:59 | 46 odsłon | 0 komentarzy


Samsung prezentuje swój pierwszy płaski monitor Mini LED dla graczy

Jesteś graczem? Szukasz nowego, uniwersalnego monitora? Potrzebujesz dużej przekątnej ekranu i wysokiej rozdzielczości? Samsung ma coś dla Ciebie!

 

Na immersję podczas oglądania filmów, seriali czy grania w gry ma wpływ wiele czynników. Jednak najważniejsze z nich to jakość dźwięku oraz obrazu. Coraz więcej osób zdaje sobie z tego sprawę i zaczyna inwestować w porządne słuchawki lub głośniki oraz monitory lub telewizory.

Samsung Oddysey Neo G7 to monitor 4K 144 Hz z HDR600

Samsung postanowił tym razem zaprezentować coś dla graczy. Mowa o pierwszym w ofercie Koreańczyków płaskim monitorze Mini LED, który kusi topową specyfikacją i masą dodatków jak HDR czy AMD FreeSync.

Samsung Oddysey Neo G7 (G70NC) to 43-calowy monitor z płaską matrycą VA oraz podświetleniem typu Mini LED. Mamy tutaj do czynienia z rozdzielczością 4K (3840 x 2160 pikseli), częstotliwością odświeżania do 144 Hz oraz czasem reakcji (MPRT) 1 milisekundy. Typowy kontrast stayczny to 4250:1, zaś jasność to 400 cd/m2.

Samsung prezentuje swój pierwszy płaski monitor Mini LED dla graczy

Południowokoreańska propozycja spełnia wymagania standardu VESA Display HDR 600 oraz oferuje obsługę technologii synchronizacji obrazu AMD FreeSync Premium Pro. Prócz tego mamy tutaj dostęp do funkcji Smart TV z aplikacjami jak YouTube, Netflix, Prime Video. Wszystko to bez konieczności podłączania do PC.

Samsung prezentuje swój pierwszy płaski monitor Mini LED dla graczy

Zestaw złącz obejmuje dwa HDMI 2.1, jeden DisplayPort, dwa USB 3.2 Gen 1 typu A, złącze słuchawkowe oraz port sieciowy RJ-45. Nie zabrakło też wbudowanej łączności bezprzewodowej WiFi i Bluetooth.

Samsung prezentuje swój pierwszy płaski monitor Mini LED dla graczy

Samsung Oddysey Neo G7 (G70NC) trafi do sprzedaży na całym świecie w pierwszym kwartale 2023 roku. Sugerowana cena pozostaje nieznana, ale patrząc na specyfikację z pewnością nie będzie to najtańszy monitor.


Źródło: https:

Bestia, nie telewizor, w dodatku w świetnej cenie. Samsung QE55QN91B - test

Dodano: 25.01.2023 17:00 | 37 odsłon | 0 komentarzy



Szukasz telewizora z wysokiej półki, który dobrze sprawdzi się do oglądania filmów i seriali? Chcesz, żeby jednocześnie nadawał się do grania na konsoli? Priorytetem jest też wysoka jakość obrazu? No to nie musisz już szukać. Wybór powinien paść na model Samsung Neo QLED QN91B, który miałem okazję sprawdzić w wersji 55-calowej.

Kupno telewizora to nie jest tak prosta sprawa, jak kupno słuchawek, zegarka czy nawet smartfona. O ile telefon wymieniamy raz na 2-3 lata (a tak przynajmniej chcieliby ich producenci), tak telewizor jest zakupem często na 5, 7, a może nawet i 10 lat. Traktujemy go trochę, jakby był nie tylko urządzeniem, ale też trochę meblem i nie ma w tym nic złego. Rozumiem takie podejście. Sam wymieniłem swój telewizor po wielu latach używania starego modelu jeszcze z ekranem Full HD i bez Smart TV. 

Właśnie dlatego, że nie jest to sprzęt na chwilę, zakup telewizora powinniśmy poprzedzić dokładnymi poszukiwaniami. Pomyśl, na jakich funkcjach najbardziej Ci zależy, odrzuć te, które uważasz za niepotrzebne. Przemyśl zakup, aby kupić dokładnie to, czego potrzebujesz. Wychodzę też z założenia, że przypadku telewizora warto dołożyć kilkaset, a czasami nawet i ponad tysiąc złotych, jeśli mamy możliwość kupienia modelu zdecydowanie lepszego, a przez to również takiego, który dłużej nam posłuży.

Po testach wiem, że takim urządzeniem może być Samsung Neo QLED QE55QN91B. Wiem, że to telewizor umiarkowanie drogi, bo w wersji 55-calowej kosztuje 5299 zł, ale nie jest to kwota, która zwala z nóg i powoduje konieczność wyzbycia się wszystkich oszczędności lub napadnięcia na banki. A uwierz mi, że jest to jeden z najlepszych telewizorów dla zwykłego Kowalskiego na rynku. Już tłumaczę dlaczego.

Specyfikacja Samsung Neo QLED QN91B

Samsung Neo QLED QE55QN91B to telewizor 55-calowy. Wyposażony jest w matrycę VA, co w pierwszej chwili może nie robi wielkiego wrażenia, ale diabeł tkwi w szczegółach. Te szczegóły to nie tylko Kwantowa Kropka (Quantum Dot), ale przede wszystkim podświetlenie typu MiniLED. To kolejny krok milowy w rozwoju telewizorów. Oczywiście można narzekać, że to tylko ekran typu LCD, ale jest to wyświetlacz nieporównywalnie lepszy od tego, z czym mieliśmy do czynienia do tej pory.

Samsung Neo QLED QE55QN91B, czyli telewizor dla każdego (test)

Mini-LED oznacza, że tradycyjne podświetlenie zostało zastąpione dużo mniejszymi diodami LED. Jest ich zdecydowanie więcej, co przekłada się nie tylko na więcej stref podświetlenia, które mogą być niezależnie od siebie wygaszane, ale też lepszy kontrast i głębszą czerń, a finalnie po prostu lepszej jakości obraz. W przypadku tego modelu pod 55-calowym ekranem znajduje się aż 720 stref podświetlenia. Już na papierze prezentuje się to imponująco.

Poza tym Samsung oferuje rozdzielczość 4K Ultra HD, odświeżanie do 144 Hz, obsługę HDR (Neo Quantum HDR2000), powłokę antyrefleksyjną, najnowszy procesor AI Neo Quantum 4K ze skalowaniem obrazu za pomocą uczenia maszynowego, system Smart TV Tizen, czy wreszcie obsługę Dolby Atmos. Nie brakuje też najnowszych portów HDMI 2.1 ze wsparciem dla 120 Hz, eARC, ALLM i VRR i wielu, wielu innych rozwiązań, o których wspomnę w dalszej części tego tekstu. W zestawie znajduje się też pilot TM2280E, który ładowany jest za pomocą panelu słonecznego lub portu USB-C.

Źródło: https:

MSI wypuszcza 32-calowy monitor 170 Hz z technologią Quantum Dot

Dodano: 12.01.2023 4:21 | 39 odsłon | 0 komentarzy


MSI wypuszcza 32-calowy monitor 170 Hz z technologią Quantum Dot

Jesteś graczem? Szukasz nowego monitora? Grasz głównie w gry AAA? Świetnie się składa! MSI wypuścił nowy monitor z dobrymi kolorami, NVIDIA G-Sync i HDR 400.

 

Ostatnimi czasy sporo producentów monitorów dla graczy pogrążyło się w pogoni za jak najwyższymi częstotliwościami odświeżania, spychając resztę parametrów na dalszy plan. I o ile ma to oczywiście sens w przypadku e-sportowców, tak zupełnie mija się z celem w przypadku osób grających offline.

Monitor MSI kusi graczy technologią Quantum Dot

W końcu co innego osiągnąć 240 czy 480 FPS w takim League of Legends, Counter-Strike: Global Offensive czy Apex: Legends, a co innego w najnowszej grze AAA. Na szczęście na rynek nadal trafiają monitory, które oferują złoty środek - duża rozdzielczość, wysoka częstotliwość odświeżania oraz dobre odzwierciedlenie kolorów.

MSI MAG321QR-QD to 31,5-calowy monitor z płaską matrycą typu IPS wspieraną przez technologię Quantum Dot. Mamy tutaj do czynienia z rozdzielczością 2560 x 1440 pikseli i częstotliwością odświeżania do 170 Hz. Czas reakcji (MPTR) to 1 milisekunda, kontrast wynosi 1200:1, a maksymalna jasność to 400 nitów.

MSI wypuszcza 32-calowy monitor 170 Hz z technologią Quantum Dot

Tajwańczycy chwalą się bardzo dobrym odzwierciedleniem kolorów, zwłaszcza jak na monitor typowo gamingowy. Mowa o pokryciu palety barw sRGB w 140%, Adobe RGB w 98% i DCI-P3 w 97%. Prócz tego nie zabrakło wsparcia dla technologii NVIDIA G-Sync oraz wspierania standardu VESA DisplayHDR 400.

MSI wypuszcza 32-calowy monitor 170 Hz z technologią Quantum Dot

Zestaw złącz jest dość standardowy i obejmuje dwa HDMI 2.0b, jeden DisplayPort 1.2, USB typu C z funkcją transmisji obrazu i szybkiego ładowania oraz dwa USB 2.0 typu A.

Data premiery i sugerowane ceny za MSI MAG321QR-QD w Polsce pozostają tajemnicą. Patrząc jednak na specyfikację powinien być to przedstawiciel średniego segmentu cenowego.


Źródło: https:

Panasonic zaprezentował flagowy telewizor OLED MZ2000

Dodano: 09.01.2023 14:56 | 41 odsłon | 0 komentarzy


Panasonic właśnie pokazał swój flagowy telewizor na 2023 rok. Mowa tu o modelu MZ2000, który jest dostępny w rozmiarach 55, 65 i 77 cali.

Podczas corocznych targów Consumer Electronics Show nie brakuje największych producentów elektroniki użytkowej. W tym roku pojawił się również Panasonic, który zaprezentował swój flagowy telewizor. Będzie jeszcze jaśniej i jeszcze wyraźniej, a do tego model MZ2000 będzie dostępny w trzech wariantach rozmiarowych: 55, 65 i 75 cali.

Panasonic OLED MZ2000 - będzie jaśniej i wyraźniej

W przypadku MZ2000 postawiono na nowy moduł firmy Panasonic o nazwie „Master OLED Ultimate”, który wykorzystuje najnowocześniejszy panel z technologią Micro Lens Array. Miało to poskutkować znacznym wzrostem jasności szczytowej nawet o 150% w porównaniu do zeszłorocznych modeli. Polepszeniu miała też ulec średnia jasność. Połączenie nowego modułu z procesorem HCX Pro AI firmy Panasonic sprawia, że każdy szczegół jest wyraźny, z realistycznymi podświetleniami i wysoką dokładnością kolorów.

Oprócz optymalizacji obrazu w oparciu o otoczenie, MZ2000 poprawia również jakość przesyłania strumieniowego dla większości źródeł. Algorytm Streaming 4K Remaster, ważny dla treści przesyłanych strumieniowo, identyfikuje rozdzielczość i analizuje tekstury według obszaru, aby dostarczać bardziej szczegółowe, czystsze obrazy dzięki zaawansowanemu przetwarzaniu adaptacyjnemu. Rezultatem jest wyraźniejsza i bardziej naturalnie wyglądająca przesyłana strumieniowo zawartość.

Ponadto, telewizor ma się dobrze sprawdzić w przypadku gier wideo. Obsługuje kluczowe funkcje HDMI 2.1, pełną rozdzielczość 4K, częstotliwość odświeżania do 120 Hz przy niskim opóźnieniu wejściowym. Urządzenie jest również kompatybilne z NVIDIA G-SYNC. Po podłączeniu do systemu korzystającego z karty graficznej NVIDIA RTX, automatycznie optymalizuje opóźnienie wejściowe i ustawienia VRR.

 
 

Źródło: https:

Jak zobaczysz ten monitor, to od razu będziesz go chciał

Dodano: 08.01.2023 10:19 | 63 odsłon | 0 komentarzy


Jak zobaczysz ten monitor, to od razu będziesz go chciał

LG UltraGear OLED 45GR95QE to monitor, który ma dużą szansę stać się marzeniem wielu graczy. 

Na targach CES 2023 w Las Vegas firma LG zaprezentowała nowy, gamingowy monitor UltraGear OLED 45GR95QE. Podejrzewam, że wielu graczy zacznie marzyć o postawieniu go w swoim pokoju czy salonie, najlepiej obok mocnego PC-ta lub konsoli nowej generacji. Wcale mnie to nie dziwi, bo ma dużo do zaoferowania.

Gamingowy monitor OLED

LG UltraGear OLED 45GR95QE to, jak sama nazwa wskazuje, monitor z matrycą OLED. Już samo to sprawia, że powinien charakteryzować się rewelacyjnym odwzorowaniem kolorów. Oprócz tego jest to model ultraszeroki o proporcjach 21:9, a do tego zakrzywiony, a jego krzywizna wynosi 800R. Pozwala na wyświetlanie obrazu w rozdzielczości 3440 × 1440 pikseli. Obsługuje też NVIDIA G-Sync oraz AMD FreeSync.

LG UltraGear OLED 45GR95QE
fot. TechPowerUp

Na tym jego gamingowe możliwości się nie kończą. Z perspektywy graczy bardzo ważne jest też odświeżanie, które w tym przypadku wynosi 240 Hz. Do tego dochodzi czas reakcji na poziomie 0,3 ms (prawdopodobnie między odcieniami szarości), a także złącze HDMI 2.1, więc idealne pod PlayStation 5 lub Xbox Series X. Firma LG pomyślała też o wysokie jakości dźwięku. Monitor wyposażony jest we wzmacniacz słuchawkowa DAC z obsługą DTS Headphone X.

LG na razie nie podało ceny nowego monitora, ale z pewnością będzie wysoka.

 
 

Źródło: https:

Mały, ale wariat. Testujemy telewizor Sony XR-42A90K

Dodano: 06.01.2023 16:02 | 70 odsłon | 0 komentarzy



Sony XR-42A90K to niewielki telewizor OLED przeznaczony dla wymagających użytkowników. Czy rzeczywiście może się okazać alternatywą dla gigantycznych konkurentów? Sprawdzamy!

Dla wielu osób telewizor musi spełniać tylko jeden warunek: musi być większy niż u somsiada. Część użytkowników ma jednak zgoła odmienny problem. Bo wyobraźcie sobie, że chcielibyście postawić w domu porządny ekran, ale Wasza meblościanka była projektowana naście lat temu, w związku z czym w stosownej wnęce da się wcisnąć najwyżej panel o przekątnej 43”. Albo w ogóle mieszkacie w kawalerce, gdzie każdy centymetr jest na wagę złota i nie chcecie go bez powodu marnować na telewizor. Co teraz?

Normalnie w takiej sytuacji zostaje jedno: wybór modelu budżetowego, ponieważ w ofercie większości producentów urządzenia z wyższej półki oferowane są w wersjach od 55” wzwyż. Zdarzają się jednak wyjątki. Jednym z nich jest Sony XR-42A90K, którego miałem okazję przetestować. To niewielki, bo raptem 42-calowy telewizor OLED, który ma być doskonałym wyborem nie tylko do mniejszych pomieszczeń, ale także dla wymagających graczy.

Specyfikacja telewizora

  • Ekran: przekątna 42 cale / 106 cm, panel OLED, rozdzielczość 3840 x 2160 px, odświeżanie 120 Hz,
  • Wymiary obudowy: 93,3 × 55,1 × 22,5 cm (z uwzględnieniem podstawy), masa 16,4 kg, uchwyt ścienny w standardzie 200 x 200 mm
  • Nagłośnienie: 2x 10 W (pełnozakresowe), 1x 5 W (niskotonowy), Dolby Audio, Dolby Atmos
  • Procesor i system operacyjny: Android TV 10.0, procesor MediaTek MT5895 (4x  Cortex-A73 1,8 GHz), grafika Mali-G52, 3 GB RAM, 4 GB pamięci wewnętrznej,
  • Złącza: 4x HDMI (2x HDMI 2.1), 2x USB, Bluetooth 4.2, Wi-Fi a/b/g/n/ac, gniazdo Ethernet, JACK 3,5 mm, gniazdo antenowe, wyjście optyczne, wyjście głośnikowe, gniazdo CI+,
  • Tuner: DVB-T2, DVB-C, DVB-S2
  • Zużycie energii: 52 W (dane producenta)
  • Cena: ok. 7500 zł

Wysokiej klasy „maluch” Sony wyposażony został w matrycę OLED o przekątnej 42” i rozdzielczości 4K. Panel obsługuje odświeżanie 120 Hz oraz technologię HDR (HDR10, HLG, Dolby Vision), a za wysoką jakość obrazu ma odpowiadać technologia XR OLED Contrast Pro oraz zaawansowany procesor obrazu Cognitive Processor XR. Telewizor pracuje pod kontrolą systemu Google TV, a jednym z jego głównych atutów jest to, że wszystko udało się zmieścić w obudowie o szerokości raptem 93,3 cm.

Z drugiej strony „mały” nie oznacza „tani”. Za Sony XR-42A90K w sklepach trzeba zapłacić ok. 7500 zł.

Co w zestawie?

W pudle z Sony XR-42A90K znajdziemy bogaty zestaw akcesoriów. Do telewizora dołączono obowiązkową dokumentację (instrukcja obsługi oraz skrócona instrukcja przygotowania do pracy), dwa piloty, baterie, podstawę z niezbędnymi elementami montażowymi oraz przewód zasilający.

Źródło: https:

Monitory Lenovo Legion doczekły się nowych modeli 250 Hz

Dodano: 06.01.2023 3:41 | 50 odsłon | 0 komentarzy


Monitory Lenovo Legion doczekły się nowych modeli 250 Hz

Lenovo postanowiło rozszerzyć swoje portfolio monitorów dla graczy. Mowa o jednostkach Legion z niskim czasem reakcji i wysoką częstotliwością odświeżania.

 

Jedną z zapowiedzianych właśnie nowości w ramach CES 2023 są nowe monitory od Lenovo. Tym razem chiński producent postawił na jednostki 27-calowe skierowane do graczy, które wchodzą w skład rodziny Legion.

Lenovo kusi obsługą technologii AMD FreeSync Premium

Cechą szczególną nowych monitorów jest wysoka częstotliwość odświeżania, która wynosi do 240 Hz po wyjęciu z pudełka i do 250 Hz w trybie OC. Użytkownik ma do wyboru dwie rozdzielczości. W przypadku Legion Y27f-30 jest to Full HD (1920 x 1080 pikseli), zaś Legion Y27qf-30 oferuje już 1440p (2560 x 1400 pikseli).

Reszta specyfikacji jest zasadniczo identyczna - 10-bitowa matryca IPS z podświetleniem WLED, która oferuje czas reakcji na poziomie 0,5 milisekundy (MPRT), jasność do 400 cd/m2 oraz kontrast 1000:1.

Monitory Lenovo Legion doczekły się nowych modeli 250 Hz

Różnice widoczne są jednak w odzwierciedleniu kolorów. Legion Y27qf-30 oferuje do 125% dla sRGB i do 95% dla DCI-P3, zaś Legion Y27f-30 to nieco gorsze parametry - do 113,7% dla sRGB i do 90,6% dla DCI-P3.

Chińskie monitory spełniają więc wymagania standardu HDR 400 i co ważniejsze dla graczy oferują wsparcie technologii AMD FreeSync Premium. Wisienką na torcie są dwa wbudowane głośniki, każdy o mocy 3 W.

Monitory Lenovo Legion doczekły się nowych modeli 250 Hz

Zestaw złącz wideo jest dość standardowy. Mowa o jednym DisplayPort 1.4, dwóch HDMI 2.2, złączu słuchawkowym oraz czterech USB 3.2 gen 1 typu A.

Opisywane monitory mają trafić do pierwszych sklepów już w maju. Sugerowane ceny ustalono na 399 i 599 dolarów, czyli równowartość około 1775 i 2665 złotych.


Źródło: https:

Cena skandal, ale moc petarda. GeForce RTX 4070 Ti – test

Dodano: 04.01.2023 15:00 | 50 odsłon | 0 komentarzy



Najpierw RTX 4080 12 GB, a ostatecznie GeForce RTX 4070 Ti. Na testy otrzymaliśmy kartę, która w ostatnich tygodniach wywołała liczne kontrowersje. Czy słusznie? Zapraszam do lektury.

Razem z kartą GeForce RTX 4080 miał zadebiutować również model z 12 GB pamięci VRAM. Jednak nie była to konstrukcja, w której zmniejszono tylko ilość kości GDDR6X. Oba modele różniły się również pod względem specyfikacji, co nie spodobało się graczom. Wiele osób uznało, że prezentowanie tak okrojonej karty w ramach serii „80”, szczególnie w cenie aż 899 dolarów, było skokiem na kasę. Słusznie, czy nie, nie chcę w tym miejscu dywagować. Faktem jest, że NVIDIA wsłuchała się w te głosy i zdecydowała się na zmianę.

Karta GeForce RTX 4080 12 GB ostatecznie została wycofana. Jednak wyrzucenie do kosza gotowych egzemplarzy nie wchodziło w grę. Dlatego Zieloni postanowili przemianować ją na GeForce RTX 4070 Ti. Nie jest żadną tajemnicą, że to dokładnie ten sam model, tylko ze zmienionym oznaczenie. Dodatkowo zmieniła się cena. Z 899 dolarów karta potaniała do 799 dolarów. W Polsce oznacza to 4399 zł brutto. Ktoś może się oburzyć, że przecież 799 dolarów to niecałe 3600 zł, ale pamiętajcie, że amerykańskie ceny podawane są bez podatku, bo jego wysokość zależy od danego stanu. Po dodaniu 23 procent robi się z tego ponad 4350 zł i wtedy cena jest już jak najbardziej odpowiednia.

Test Gainward GeForce RTX 4070 Ti Phantom GS

To jednak nie przekonało najbardziej sceptycznych. W końcu model GeForce RTX 3070 Ti, czyli teoretycznie bezpośredni poprzednik, trafił do sklepów w rekomendowanej cenie zaledwie 599 dolarów, czyli aż o 200 dolarów niższej. To podwyżka z generacji na generację aż o 33 procent, co na papierze trudno uzasadnić. Jednak teoria swoją drogą, a praktyka swoją. Inaczej sprawa wygląda, gdy spojrzy się na możliwości karty GeForce RTX 4070 Ti. Miałem możliwość przetestowania jej przedpremierowo i uwierzcie mi, że to bardzo udana karta. Rozumiem, czemu NVIDIA chciała zaliczyć ją do serii 80, ale zmiana oznaczenia i obniżenie ceny wyszło jej na dobre. Jestem przekonany, że to może być bardzo popularny wśród graczy model.

Test Gainward GeForce RTX 4070 Ti Phantom GS

Specyfikacja GeForce RTX 4070 Ti

Jak już wcześniej wspominałem, karta GeForce RTX 4070 Ti ma dokładnie taką samą specyfikację, jak zaprezentowany kilka tygodni temu i ostatecznie wycofany model RTX 4080 12 GB. Oznacza to między innymi: 7680 jednostek CUDA, 240 rdzeni Tensor (4. generacji), 60 rdzeni RT (3. generacji), 240 jednostek teksturujących oraz 80 ROPs. Do tego karta ma 12 GB pamięci GDDR6X 21 Gbps na 192-bitowej szynie, co daje przepustowość na poziomie 504 GB/s. Z kolei maksymalne taktowanie w Boost to aż 2610 MHz, chociaż w modelach referencyjnych. Testowany przez nas model jest podkręcony do 2775 MHz.

Na testy otrzymaliśmy model Gainward GeForce RTX 4070 Ti Phantom GS. Karta zasilana jest pojedynczym, 16-pinowym złączem 12VHPWR, ale w zestawie znajduje się przejściówka z dwóch wtyczek 8-pinowych. NVIDIA rekomenduje stosowanie zasilacza o mocy co najmniej 700 W. Jeśli chodzi o złącza, to nie ma tutaj żadnego zaskoczenia. Mamy tutaj jedno HDMI 2.1 oraz trzy DisplayPort 1.4a. Rekomendowana cena to 799 dolarów, co w Polsce przekłada się na 4399 zł, ale testowany model kosztuje 4599 zł. Co ważne, w przypadku tej karty nie ma wersji Founders Edition. Do sprzedaży trafią tylko i wyłącznie autorskie egzemplarze partnerów NVIDII, czyli Gainwarda, Zotaca, Gigabyte’a, Asusa, MSI itd.


Jeśli chodzi o testowany model to jest on wyposażony w przebudowany układ chłodzenia wykorzystujący całkowicie nowy wentylator Cyclone Fan. GeForce RTX 4070 Ti Phantom GS korzysta także z technologii Diffuser Fins i Ultra-Dense Protection Plate, które mają poprawiać przepływ powietrza i tym samym kulturę pracy karty. Nie brakuje też metalowego backplate'u.

  • Rdzeń: Lovelace AD104-300 (RTX 4070 Ti),
  • Proces technologiczny: 4 nm (TSMC),
  • Taktowanie GPU: 2610 MHz (Boost)
  • Pamięć: 12 GB GDDR6X 21 Gbps,
  • Szyna pamięci: 192-bitowa,
  • Przepustowość pamięci: 504 GB/s,
  • Jednostki CUDA: 7680,
  • Jednostki RT: 60,
  • Jednostki Tensor: 240,
  • Jednostki ROP: 80,
  • Interfejs: PCI-Express 4.0 x16,
  • Złącza: 3 × DisplayPort 1.4a, 1 × HDMI 2.1,
  • Zasilanie: 16-pinowa wtyczka 12VHPWR (przejściówka z 2 × 8-pinowej),
  • Wymiary: 328,9 × 141,1 × 62,5 mm (3,1 slota w obudowie),
  • Gwarancja: 24 miesiące,
  • Cena: około 4399 zł (referencyjne), 4599 zł (testowany model)

Źródło: https:

Alienware szykuje monitor z częstotliwością odświeżania 500 Hz

Dodano: 04.01.2023 1:54 | 56 odsłon | 0 komentarzy


Alienware szykuje monitor z częstotliwością odświeżania 500 Hz

Na targach CES 2023 w Las Vegas (USA) pokazano wypasiony monitor dla graczy. Alienware kusi wysoką częstotliwością odświeżania i niskim czasem reakcji.

 

twierdząca, że gamingowa firma Alienware należąca do Della szykuje wyjątkowy monitor. Miała być to jednostka dedykowana najbardziej wymagającym graczom. Plotka twierdziła, że zostanie ona lada moment zaprezentowana na amerykańskich targach CES 2023.

Nowy monitor Alienware dedykowany jest fanom e-sportu

Teraz wiemy już, że to prawda. Alienware AW2524H to 24,5-calowy monitor z płaską matrycą Fast IPS o rozdzielczości 1920 x 1080 pikseli i częstotliwości odświeżania do 480 (500 w trybie OC) Hz. Producent mówi o czasie reakcji na poziomie 0,5 milisekundy, jasności do 400 cd/m2 i pokryciu palety sRGB w 99%.

Zestaw złącz ma obejmować dwa HDMI 2.1 (do 240 Hz), jeden DisplayPort 1.4 (do 500 Hz), cztery USB 3.2 Gen 1 z funkcją "szybkiego" ładowania (do 2 A), dwa porty audio i otwór dla zabezpieczenia Kensington Lock.

Alienware szykuje monitor z częstotliwością odświeżania 500 Hz

Oczywiście nie zabraknie wsparcia technologii NVIDIA G-Sync czy NVIDIA Reflex. Prócz tego monitor wyposażono w trójstrefowe podświetlenie RGB LED oraz czujnik światła pozwalający na automatyczne dostosowywanie jasności wyświetlanego obrazu względem warunków panujących w pomieszczeniu.

Alienware szykuje monitor z częstotliwością odświeżania 500 Hz

Sugerowana cena za Alienware AW2524H pozostaje tajemnicą, ale z pewnością będzie BARDZO drogo. Opisywany monitor ma trafić do sprzedaży w pierwszym kwartale 2023 roku.


Źródło: https:


Starsze wiadomości »
reklama

Copyright © 2008-2023 itblog24.com  - wszelkie prawa zastrzeżone