sobota, 04 lutego 2023 r.  Imieniny: Andrzeja, Mariusza, Weroniki
Wiadomości z tagiem Inna  RSS
The Day Before - survival MMO z 10-minutowym pokazem rozgrywki. Materiał z gry w ogniu krytyki

Dodano: 03.02.2023 16:00 | 2 odsłon | 0 komentarzy


Ostatnie wieści związane z grą od ekipy z Fntastic sprawiły, że mnóstwo osób zaczęło zachodzić w głowę, czy ona w ogóle istnieje i nie jest przypadkiem jakimś osobliwym wybiegiem. Teorie spiskowe należy jednak odłożyć na bok - przynajmniej na obecną chwilę - jako że deweloperzy postanowili zareagować i spróbować odsunąć od siebie przynajmniej część zarzutów. Inna sprawa, że ta interwencja raczej nie zapisze się w historii jako jedna ze skuteczniejszych...

Źródło: https:

Jesteś w T-Mobile? Nowe prezenty czekają w aplikacji

Dodano: 02.02.2023 12:52 | 16 odsłon | 0 komentarzy


Jesteś w T-Mobile? Nowe prezenty czekają w aplikacji

T-Mobile przygotował dla swoich klientów indywidualnych oraz biznesowych kolejną porcję prezentów z cyklu Dobrze, że jesteś. Tym razem można liczyć na rabat na przejazdy FlixBusem oraz zniżki na produkty z trzech sklepów.

Podróżuj taniej z FlixBusem i T-Mobile

Wiele miast – nie tylko w Polsce – skrywa ciekawe miejsca, które warto poznać i zagłębić się nieco w ich historię. Jak głosi znane powiedzenie, podróże poszerzają horyzonty. Z tego powodu T-Mobile zachęca, by nie zwlekać i już dziś zaplanować wojaże do pięknych miejsc. Aby w tym pomóc, magentowy operator przygotował 15% rabatu na bilety FlixBusa. Dzięki temu można taniej podróżować po całej Europie.

 
 

Prezent będzie dostępny w aplikacji Mój T-Mobile w sekcji  „Benefity” od 2 lutego do 29 marca 2023 roku. I także do 29 marca należy go zrealizować. W tym celu w aplikacji mobilnej FlixBus należy podać unikalny kod. Rabat nie łączy się z innymi promocjami.

T-Mobile FlixBus baner

Z oferty mogą skorzystać klienci abonamentowi T-Mobile (T, T DATA, Rodzina), a także użytkownicy oferty na kartę (GO!, Frii) lub MIX (Frii Mix). Prezent dostępny jest również dla klientów MagentaBiznes, Magenta Biznes Internet, Jump proFirma, Data Jump oraz abonentów korzystających z usługi Internetu domowego i Internetu domowego z anteną zewnętrzną lub Internetu światłowodowego, ze zgodą na „Partnerzy Marketing”.

Dodatkowe informacje można znaleźć .

Inne prezenty

Na rabacie na przejazdy FlixBusem się nie kończy. W aplikacji Mój T-Mobile można znaleźć też inne startujące 2 lutego 2023 roku bonusy:

  • do 35% zniżki na wybrane sprzęty AGD Philips – promocja trwa do 19 kwietnia 2023 roku, a kod rabatowy można zrealizować ),
  • 25% rabatu na wszystko w salonach stacjonarnych SypialniaPlus – promocja trwa do 8 lutego 2023 roku <(a href="http://www.telepolis.pl/images/2023/02/D_007_1001813.pdf" target="_blank">regulamin),
  • 15% zniżki na drugi produkt na labotiga.pl – promocja trwa do 5 kwietnia 2023 roku <(a href="http://www.telepolis.pl/images/2023/02/D_007_1001814.pdf" target="_blank">regulamin).

 
 

Źródło: https:

Będzie nowa aplikacja społecznościowa. Inna od wszystkich

Dodano: 01.02.2023 11:08 | 2 odsłon | 0 komentarzy


Artifact, bo tak nazywa si#x119; zupe#x142;nie nowa aplikacja spo#x142;eczno#x15B;ciowa - zamierza konkurowa#x107; z najwi#x119;kszymi graczami na rynku. Do zaoferowania ma#x2026; z jednej strony wiele nowego, a z drugiej - to, co wszyscy ju#x17C; znamy.

Źródło: https:

Virgin Mobile kończy z ważną usługą dla „karciarzy”. Co w zamian?

Dodano: 01.02.2023 9:32 | 17 odsłon | 0 komentarzy


Masz Virgin Mobile na kartę? Sprawdź, co się zmieni

Operator Virgin Mobile zapowiedział wprowadzenie zmian dla klientów oferty na kartę. Dotyczą one logowania do serwisu samoobsługowego oraz doładowań.

Virgin Mobile wyłącza usługę 

Idą zmiany dla użytkowników Virgin Mobile na kartę. Już 1 marca 2023 roku stracą oni dostęp do dotychczasowego serwisu samoobsługowego, działającego na stronie virginmobile.pl oraz w aplikacji mobilnej Virgin Mobile. Z serwisu tego na dotychczasowych zasadach będą mogli korzystać tylko osoby korzystające z oferty abonamentowej "Dziewicy".

Od 1 marca użytkownicy Virgin Mobile na kartę będą mogli się zalogować do aplikacji mobilnej Play24. Jak informuje fioletowy operator:

W aplikacji można na bieżąco śledzić stan swojego konta, doładować je czy aktywować i dezaktywować pakiety. Aplikacja Play24 dostępna jest do pobrania za darmo w Sklepie Play lub App Store. Do Play24 Abonenci ofert Virgin Mobile na Kartę zalogują się swoim numerem telefonu w Virgin Mobile i kodem PIN ustalonym podczas pierwszego logowania.

 
 

Zmiana w doładowaniach

Spółka P4, operator sieci Virgin Mobile i Play, poinformowała, że 28 lutego 2023 roku traci moc "Regulamin świadczenia Usługi Doładowań SIM USIM dla Abonentów Virgin Mobile na Kartę". Jest to spowodowane zmianami technicznymi w zakresie doładowań.

Doładowania jednorazowe będą nadal dostępne na stronie doladowania.virginmobile.pl. Jednocześnie użytkownicy Virgin Mobile na kartę uzyskają możliwość wykonywania doładowań
jednorazowych i cyklicznych w aplikacji mobilnej Play24. W obu miejscach dostępne będą doładowania dowolną kwotą z zakresu od 5 do 300 zł. Można będzie za nie płacić kartą płatniczą, BLIKIEM, przelewem bankowym lub za pomocą usług Apple Pay i Google Pay.

Zmiany techniczne nie powodują żadnych zmian warunków świadczenia usług telekomunikacyjnych określonych w Cenniku taryfy #ChcęWszystko w ofercie Virgin Mobile na Kartę oraz Regulaminie świadczenia Usług telekomunikacyjnych przez P4 sp. z o.o. w ofercie Virgin Mobile na Kartę.

– czytamy w komunikacie Virgin Mobile

Inne zmiany

1 marca 2023 roku do cennika taryfy #ChcęWszystko w ofercie Virgin Mobile na kartę zostanie dodana usługa cesji, czyli przeniesienia praw i obowiązków wynikających z umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych. Zmieniony cennik znajduje się .

Jednocześnie 1 marca traci moc "Cennik przeniesienia praw i obowiązków wynikających z Umowy o świadczenie Usług Telekomunikacyjnych przez P4 Sp. z o.o. w ofercie Virgin Mobile na Kartę".

W przypadku braku akceptacji powyższych zmian, Abonentom korzystającym z ww. Cennika przysługuje prawo wypowiedzenia Umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych, z którego można skorzystać do dnia wejścia w życie zmian tj. do 01.03.2023 r.

– przypomina operator sieci Virgin Mobile

 
 

Źródło: https:

Orange otwiera nowy salon. Inny niż reszta

Dodano: 31.01.2023 12:48 | 22 odsłon | 0 komentarzy


Orange otwiera Zielony salon. To jedyny taki sklep Pomarańczowych

W Miasteczku Orange przy Alejach Jerozolimskich 160 w Warszawie powstał Zielony salon pomarańczowego operatora. Promowana jest w nim oferta skierowana do klientów chcących dbać o środowisko.

Zielony salon Orange to miejsce, w którym operator prezentuje swoje produkty i usługi, a także inne rozwiązania zachęcające klientów do zmiany nawyków w kierunku bardziej zrównoważonym i wspólnego dbania o planetę. Salon oferuje szeroki wybór telefonów odnowionych (około 30% prezentowanych urządzeń) oraz akcesoriów przyjaznych środowisku (około 40% ekspozycji).

Zielony salon Orange

Odnowione telefony to urządzenia ze zwrotów, a także używane, które dostały drugie życie dzięki profesjonalnej odnowie.  Może to być dobre rozwiązanie dla użytkownika, ale także dla środowiska. Używane, odnowione telefony spełniają klasę A+, czyli najwyższą z możliwych. Wyglądają i działają tak, jak fabrycznie nowe telefony.

W Zielonym salonie szczególne miejsce będą miały produkty i usługi o mniejszym wpływie na środowisko oraz treści edukacyjne dotyczące ochrony klimatu. Rozwiązania, które teraz wprowadzamy będziemy rozszerzać również w innych miejscach w naszej sieci sprzedaży. Zapraszamy serdecznie do odwiedzenia tego wyjątkowego salonu i wspólnych działań na rzecz planety.

– powiedziała Jolanta Dudek, wiceprezes zarządu Orange ds. rynku konsumenckiego

Zmień nawyki i zadbaj o planetę

Pomarańczowy koncept zakłada większą ekspozycję treści edukacyjnych dotyczących odpowiedzialnych środowiskowo produktów i ofert operatora, jego starań w zakresie redukcji własnego wpływu na środowisko i realizacji celów klimatycznych, a także możliwości włączenia się w nie przez klientów. W Zielonym salonie Orange znajdą oni:

  • więcej informacji o elementach programu Re: odkupie przez Orange używanych smartfonów, zbiórki starych i zniszczonych telefonów komórkowych do bezpiecznego recyklingu, możliwości naprawy w ramach oferty Ochrona Smartfona,
  • wybrane modele telefonów z wysoką oceną Eco-Rating (czyli na przykład łatwiejsze w naprawie czy mniej obciążające środowisko w procesie produkcji) i duży wybór eko-akcesoriów (np. wytworzonych z plastiku pochodzącego z recyklingu, energooszczędnych czy biodegradowalnych),
  • więcej widocznej informacji o działaniach Orange Polska dla klimatu i środowiska, w szczególności o mierzalnych celach klimatycznych i postępach w ich realizacji, odświeżony design i cyfrowe rozwiązania, które pozwalają ograniczyć zużycie papieru w salonie niemal do zera.

Zielony salon Orange

Zielony salon Orange działa w dni robocze w godzinach od 9:00 do 17:00.

Cele klimatyczne Orange

Orange Polska od lat prowadzi działania minimalizujące swój wpływ na środowisko. W 2021 roku ogłosił cele klimatyczne z nadrzędnym celem osiągnięcia neutralności klimatycznej netto do 2040 roku. Do 2025 roku operator chce zredukować emisje własne o ponad 65% (w porównaniu do roku 2015) i chce wykorzystywać w swojej działalności więcej z energii ze źródeł odnawialnych – co najmniej 60%.

W połowie 2022 roku emisje własne Orange Polska były już o 33% niższe w porównaniu do 2015 roku, a wkrótce operator ogłosi wyniki redukcji na koniec ubiegłego roku. Jednocześnie Pomarańczowi podejmują działania dotyczące emisji w łańcuchu wartości (dostawcy, klienci, pracownicy – tak zwany zakres zakres 3 emisji), które również objęte są celem neutralności klimatycznej.

Operator ma w swoim portfolio Orange Flex, o którym mówi, że jest to pierwsza usługa telekomunikacyjna w Polsce w pełni neutralna klimatycznie. Co roku ponad pół miliona urządzeń dzierżawionych klientom Orange Polska na czas świadczenia usług telekomunikacyjnych jest odnawianych. Z kolei Orange Energia oferuje klientom indywidualnym energię pochodzącą w 100% ze źródeł odnawialnych, a także instalacje fotowoltaiczne wraz z rozliczeniem 100% wartości energii.

Orange Polska edukuje też o wpływie usług cyfrowych na środowisko oraz pomaga klientom zaoszczędzić energię zużywaną na usługi cyfrowe. Więcej informacji można znaleźć na stronie razemdlaplanety.pl.

 
 

Źródło: https:

Samsung podsumował 4Q2022. Zyski poleciały mocno w dół

Dodano: 31.01.2023 9:18 | 17 odsłon | 0 komentarzy


Samsung podsumował 4Q2022. Zyski poleciały mocno w dół

Samsung opublikował wyniki finansowe za 4Q2022 oraz cały miniony rok. Koreańczycy odnotowali spadek zysków, co tłumaczą słabym popytem w warunkach globalnego spowolnienie gospodarczego.

Samsung Electronics ogłosił wyniki finansowe za czwarty kwartał 2022 roku oraz cały miniony rok obrachunkowy. Przez trzy miesiące firma wypracowała przychód w wysokości 70,46 bln wonów (57,3 mld dolarów). Był on o 7,97% niższy niż rok wcześniej. Zysk operacyjny Koreańczyków osiągnął wartość 4,31 bln wonów (3,5 mld dolarów). W tym przypadku spadek rok do roku to aż 69%. To najniższy zysk operacyjny od 8 lat. Samsung tłumaczy to słabym popytem w warunkach globalnego spowolnienia gospodarczego.

W całym 2022 roku przychód Samsunga wyniósł 302,23 bln wonów (246 mld USD), o 8% więcej niż w 2021 roku. Przełożyło się to na zysk operacyjny w wysokości 43,48 bln wonów (35,4 mld USD). To o 16% mniej niż rok wcześniej.

 
 

Słaby kwartał działu mobilnego

Łączny przychód działów Mobile eXperience oraz Networks wyniósł 26,90 bln wonów (21,9 mld dolarów). To o 7% mniej niż w analogicznym okresie 2021 roku. Zysk operacyjny z kolei spadł o 36% rok do roku i o 47% kwartał do kwartału, do 1,70 bln wonów (1,4 mld USD).

Przychody i zyski Mobile eXperience spadły z powodu słabego popytu w segmentach urządzeń średniej i niskiej klasy. Sprzedaż flagowców utrzymała się na dobrym poziomie, zgodnym z oczekiwaniami. Dział Networks odnotował wzrost przychodów, głównie dzięki krajowemu popytowi na instalacje 5G i ekspansji w zagranicznych firmach.

Inne działy Samsunga

Rozczarowujące wyniki osiągnął dział pamięci koreańskiego producenta. Kwartalny przychód wyniósł tu 20,07 bln wonów (16,3 mld dolarów), a zysk operacyjny zaledwie 270 mld wonów (220 mln dolarów). Ten ostatni był aż o 97% niższy niż rok wcześniej. To efekt między innymi mniejszego popytu oraz spadku cen.

Wyniki finansowe pozostałych działów Samsung Electronics za 4Q2022 wyglądały tak:

  • SDC (wyświetlacze) – przychód 9,31 bln wonów (7,6 mld USD), zysk operacyjny 1,82 bln wonów (1,5 mld USD),
  • Visual Display i Digital Appliances – przychód 15,58 bln wonów (12,7 mld USD), strata operacyjna 60 mld wonów (prawie 50 mln USD).

 
 

Źródło: https:

Samsung Galaxy S23 z takim etui będzie jak prawdziwy pancerniak

Dodano: 30.01.2023 16:57 | 28 odsłon | 0 komentarzy


Rugged Gadget Case with Stand

Smartfony Samsung Galaxy S23 będą nie tylko zachęcać wyśrubowaną specyfikacją wewnętrzną, ale także wysoką odpornością. Wytrzymałość nowych flagowców wzmocnią dodatkowo nowe, pancerne etui, które przygotował producent.

O samsungach z serii Galaxy S23 wiadomo już niemal wszystko – od tygodni krążą przecieki na temat ich .

Inna kwestia to wytrzymałość na warunki zewnętrzne. Wydając 5 czy 6 tysięcy na smartfon, użytkownicy mogą się obawiać, że takie cacko łatwe się uszkodzi, a koszty naprawy mogą iść w kolejne tysiące złotych. Samsung zrobił jednak wiele, by zminimalizować ten problem.

Seria Galaxy S23 zapewni pyło- i wodoszczelność na wysokim poziomie IP68, co już jest standardem we flagowcach. Jak też wiemy z kolejnych doniesień, nowe model otrzymają szkło Gorilla Glass Victus 2 firmy Corning, jako pierwsze na rynku. To zapewni im wytrzymałość na upadki na beton (i inne porowate powierzchnie o ziarnistości 80) z wysokości 1 metra, w warunkach, w których ekrany innych producentów pękają już przy upadku z 0,5 metra. Z kolei w przypadku gładszych powierzchni (ziarnistość 180) szkło ma wytrzymać upadek nawet z 2 metrów. Znacząco zwiększyła się też odporność Gorilla Glass Victus 2 na zarysowania.

 

Takie parametry wytrzymałościowe już robią wrażenie, a dodatkowo można je zwiększyć, ukrywając smartfony w etui. Na Twitterze pojawiły się rendery przedstawiające opracowane przez Samsunga etui o nazwie Rugged Gadget Case with Stand. Akcesorium ma być dostępne dla Galaxy S23, Galaxy S23+ i Galaxy S23 Ultra. 

Rugged Gadget Case with Stand

Jak widać, pancerzyki zapewnią dodatkową ochronę na rogach i brzegach, osłonią też obiektywy aparatów. Uwagę zwraca też duży uchwyt na linkę na rogu, a dodatkowym elementem jest wysuwana nóżka, która pozwoli ustawić telefon do łatwiejszego oglądania treści na ekranie. Jak wynika z renderów, tę część będzie można zdemontować, by osadzić tam inny element (często są to np. zaczepy na pasek).

Rugged Gadget Case with Stand

Nie wiadomo, jak pancerne etui Samsunga wyglądają z przodu, ale jeżeli producent przyłożył się do swojej pracy, to całość może zapewnić jeszcze większa wytrzymałość na upadki. W takim pancerzu szklane flagowce Galaxy S23 będą pod wieloma względami konkurowały ze smartfonami rugged, których producenci chwalą się nierzadko wyższymi normami wytrzymałości (IP69, MIL-STD-810), ale w praktyce ekrany urządzeń potrafią uszkodzić się po upadku z jednego metra na beton.

Oczywiście podobne etui produkują też inni producenci, ale dobrze, że Samsung od razu pomyślał o dodatkowej ochronie dla swoich flagowców.

 
 

Źródło: https:

Nie korzystasz z NVIDIA RTX i DLSS? Zobacz, jak wiele tracisz

Dodano: 30.01.2023 16:00 | 32 odsłon | 0 komentarzy



Masz kartę NVIDIA GeForce RTX, ale nie korzystasz w grach z Ray Tracingu i NVIDIA DLSS? Uwierz mi, że sporo tracisz i zaraz to udowodnię!

Minęły już ponad 4 lata od premiery pierwszych kart graficznych z serii GeForce RTX. We wrześniu 2018 roku NVIDIA po raz pierwszy zaprezentowała konstrukcje, które w czasie rzeczywistym były w stanie obsłużyć Ray Tracing, czyli po polski śledzenie promieni. Coś, co do tej pory było nieosiągalne w domowych komputerach, nagle pojawiło się w zasięgu ręki. Jakby tego było mało, firma wprowadziła też technikę znaną jako NVIDIA DLSS, która – przy praktycznie niezauważalnym wpływie na jakość obrazu – znacząco poprawia płynność w grach.

Dzisiaj mamy do czynienia już z trzecią generacją RTX-ów. Na rynku pojawiło się kilka modeli z serii GeForce RTX 40, które jeszcze lepiej radzą sobie z Ray Tracingiem. Do tego niedawno NVIDIA zaprezentowała DLSS 3. To wszystko sprawia, że gry mogą wyglądać jeszcze lepiej i działać jeszcze szybciej. Jeśli do tej pory nie korzystałeś z RTX i DLSS, to moim zdaniem sporo straciłeś i zaraz postaram się do udowodnić. Do tego wykorzystamy kartę graficzną NVIDIA GeForce RTX 4080 w wersji Gigabyte Aorus Master, którą znajdziecie w .

Czym jest Ray Tracing?

Ray Tracing to w dużym skrócie technika, która w czasie rzeczywistym pozwala na śledzenie tysięcy promieni światła. Dzięki niej karta graficzna jest w stanie obliczyć, jak promienie światła zachowają się po trafieniu na daną powierzchnię. Inny efekt uzyskamy po przebiciu się przez przezroczystą szybę, inny po odbiciu w lustrze lub tafli wody, która lekko faluje, a jeszcze inny po natrafieniu na matową powierzchnię kubka, gdzie część się odbija, a część jest pochłaniana. Dzięki temu karty graficzne NVIDIA GeForce RTX są w stanie wiernie odtworzyć warunki oświetleniowe w danej scenie i tym samym znacząco poprawić realistyczność wyświetlanej grafiki. 

Nie myślcie jednak, że Ray Tracing to rozwiązanie nowe, które zadebiutowało wraz z kartami graficznymi GeForce RTX 20. Tak naprawdę jest to technika od dawna wykorzystywana między innymi przez specjalistów od efektów specjalnych, także w Hollywood. Dzięki niej są oni w stanie stworzyć realistyczne obrazy, które z łatwością można pomylić z prawdziwym zdjęciami. Rzecz w tym, że oni nie musieli ich generować w czasie rzeczywistym, jak dzieje się to w grach. Dopiero dzięki NVIDII i zastosowaniu dedykowanych rdzeni RT, efekty śledzenia promieni możemy obserwować na własnych, domowych komputerach stacjonarnych i laptopach.

Ray Tracing – porównanie graficzne

Żeby nie być gołosłownym, przygotowałem zestawienie graficzne w dwóch grach, aby pokazać Wam, jak Ray Tracing wpływa na jakość wyświetlanej grafiki. Wybrałem do tego Cyberpunk 2077, który odznacza się mnóstwem świateł, szczególnie w centrum Night City w godzinach nocnych. Drugi tytuł to Wiedźmin 3: Dziki Gon – Edycja Kompletna, który niedawno wprowadził Ray Tracing do uwielbianej przez fanów produkcji. Poniżej możecie zobaczyć, o ile lepiej prezentują się te gry po włączeniu śledzenia promieni. Cały czas wykorzystujemy do tego kartę graficzną .

         

NVIDIA DLSS, czyli jeszcze większa płynność

Nie da się jednak ukryć, że Ray Tracing, pomimo zastosowania w kartach dedykowanych rdzeni RT, znacząco wpływa na liczbę generowanych klatek na sekundę. Nie ma tutaj żadnego zaskoczenia. Im ładniejsza grafika na ekranie monitora, tym gorsza płynność. Ale tutaj z pomocą przychodzi inne rozwiązanie NVIDII, zaprezentowane wraz z pierwszą generacją kart GeForce RTX. Mowa o NVIDIA DLSS. Czy jest i co daje? Już tłumaczę.

NVIDIA DLSS to w uproszczeniu technika skalowania obrazu. Jednak w tym przypadku do pracy zaprzęgnięto uczenie maszynowe, które potocznie często nazywane jest sztuczną inteligencją. Algorytm, nakarmiony odpowiednimi treściami, nauczył się, jak z obrazu o niższej rozdzielczości generować obraz o wysokiej rozdzielczości i to bez zauważalnego wpływu na jakość. Idea jest niezwykle prosta, ale zarazem szalenie skuteczna. Skoro karta może generować obraz o niższej rozdzielczości, a osobne rdzenie Tensor zajmują się skalowaniem, to automatycznie rośnie liczba wyświetlanych klatek na sekundę, czyli po prostu płynność rozgrywki.

Przy okazji premiery kart graficznych GeForce RTX 40 wprowadzona została nowa wersja DLSS 3, która pojawia się w coraz większej liczbie gier. Nowa wersja techniki nie tylko dodatkowo zwiększa płynność rozgrywki, ale też poprawia jakość generowanego obrazu. DLSS 3 dodaje nie tylko DLSS Frame Generation, ale także zmniejsza opóźnienia w grach dzięki NVIDIA Reflex.

DLSS 3 Frame Generation

Najważniejsza różnica polega na sposobie renderowania i skalowania obrazu. W przypadku DLSS 2.0 skalowanie odbywało się na podstawie analizy poprzedniej klatki. Natomiast nowa wersja, czyli DLSS 3, bierze pod uwagę zarówno poprzednią klatkę, aktualną klatkę, a także dane z silnika gry i pole przepływu optycznego. Dzięki temu obraz jest jeszcze dokładniejszy i wyższej jakości. Dodatkowo Frame Generation jest w stanie tworzyć dodatkowe klatki i tym samym znacząco poprawiać płynność rozgrywki.

Chociaż DLSS 3 zostało wprowadzone przy okazji premiery kart GeForce RTX 40, to częściowo z nowego rozwiązania skorzystają też posiadacze kart z serii 20 oraz 30. Każda gra, która korzysta z DLSS 3 automatycznie ma też zaimplementowaną technikę DLSS 2 (Super Resolution), więc posiadacze kart RTX serii 20 i 30 również skorzystają ze zwiększonej wydajności, choć oczywiście gracze z najnowszymi modelami RTX 40 dostają dodatkowego boosta

NVIDIA DLSS – porównanie grafiki i płynności

Kilkukrotnie spotkałem się z opinią, że NVIDIA DLSS wpływa negatywnie na jakość wyświetlanej grafiki, ale w mojej ocenie jest to tylko częściowo prawda. Przede wszystkim wiele zależy od ustawień. Jeśli wybierzemy DLSS w wersji wydajność, to wtedy obraz natywnie jest generowany w bardzo niskiej rozdzielczości, więc nawet uczenie maszynowe nie jest w stanie przeskalować go tak skutecznie, aby nie było widać różnicy. Natomiast przy wyższych ustawieniach, np. jakość, różnice są niezauważalne gołym okiem, a płynność jest dużo lepsza. Znowu nie wierzysz? No to popatrz na porównanie graficzne.

         

I jak? Widzisz różnicę między obrazem natywnie generowanym w rozdzielczości 4K, a tym przeskalowanym przez rdzenie Tensor przy ustawieniach NVIDIA DLSS w trybie jakości? Moim zdaniem różnicy nie widać, a nawet jeśli (w co szczerze wątpię), to pamiętaj, że tutaj mamy obraz statyczny. W trakcie gry, gdzie cały czas jesteśmy w ruchu, różnica jest żadna. A co z płynnością? Poprawa jest znacząca, co udowadniają nasze testy, które zostały wykonane w DLSS 2.0. Szczegóły możecie zobaczyć na poniższych wykresach.

Cyberpunk 2077 - wydajność NVIDIA DLSS

Wiedźmin 3 - wydajność NVIDIA DLSS

Dodatkowo dysponujemy też testami wydajności DLSS 3 wykonanymi na niepublicznej wersji gry Cyberpunk 2077 (łatka dla wszystkich ma być publikowana na dniach). To ważne, bo w tym momencie gra jeszcze nie korzysta z trybu RT Overdrive, który zapewni jeszcze lepszą jakość obrazu dla posiadaczy kart GeForce serii 40. Warto podkreślić, że poniższe testy zostały wykonane na karcie GeForce RTX 4090.

Wydajność Cyberpunk 2077 w DLSS 3

Ray Tracing na kartach graficznych NVIDIA GeForce to jeszcze bardziej realistyczna, a przez to ładniejsza oprawa graficzna w najnowszych produkcjach. Co ważne, dzisiaj już grubo ponad 250 gier pozwala na włączenie śledzenia promieni, więc jest o rozwiązanie stosowane na bardzo szeroką skalę. Natomiast NVIDIA DLSS to technika, która - bez utraty na jakość obrazu - pozwala znacząco poprawić płynność rozgrywki. Przyrost liczby wyświetlanych klatek na sekundę sięga kilkudziesięciu procent i to w najwyższym ustawieniu "jakość". W niższych poprawa jest jeszcze większa! Dlatego, jeśli do tej pory nie korzystałeś z RTX i DLSS, to dużo traciłeś.

Materiał reklamowy na zlecenie NVIDIA i Media Expert.

Źródło: https:

Oryginalny Thermomix za ułamek ceny? Jest sposób

Dodano: 24.01.2023 22:17 | 44 odsłon | 0 komentarzy


Oryginalny Thermomix za ułamek ceny? Jest sposób

Austriacka firma Refurbed, której oferta dostępna jest także dla Polaków, przekonuje, że warto kupić sprzęt refabrykowany. 

Często rozsądnym sposobem na oszczędność jest zakup, zamiast nowego, sprzętu z drugiej ręki. Co więcej, takie rozwiązanie bez wątpienia docenią też miłośnicy gospodarki cyrkularnej. Nie ukrywajmy jednak, nie każdy chce podejmować ryzyko. Nawet abstrahując od perspektywy bycia oszukanym, używane urządzenie może być po prostu zużyte. W dłuższej perspektywie skaże nabywcę na dodatkowe koszty serwisowe i związany z tym stres i wcale nie opłaci się tak, jak mogłoby się wydawać.

Austriacki start-up Refurbed twierdzi, że znalazł złoty środek. Podobnie jak kilka innych przedsiębiorstw tego typu, na przykład Swappie czy Luxtrade, oferuje rzeczy refabrykowane. Czyli takie, które istotnie są używane, ale przed dalszą sprzedażą trafiają do odpowiedniego centrum serwisowego, gdzie przechodzą przegląd, konserwację i ewentualne naprawy. Różnica polega na tym, że Refurbed nie ogranicza się do towarów jednej kategorii, a tym bardziej do jednego producenta. Obok smartfonów i laptopów, oferuje bowiem m.in. także odzież i sprzęt sportowy, a od drugiej połowy stycznia do tego dochodzi jeszcze AGD.

Taniej niż w sklepie, drożej niż z ogłoszenia

Produkty oferowane przez Refurbed, jak deklarują założyciele, są około 40 proc. tańsze niż w sklepie. Mimo to oferują 12-miesięczną gwarancję i 30-dniowy zwrot. Co przy tym nie mniej ważne, są ponoć zawsze odnawiane w serwisach autoryzowanych. W informacji prasowej możemy przeczytać na przykład, że marki takie jak Graef czy DeLonghi same odbierają swój sprzęt, a Refurbed jedynie w tym procesie pośredniczy.

– 70 do 80 procent populacji jest skłonnych kupić produkty, które miały poprzedniego właściciela. Jeśli tylko mogą być pewni, że produkty zostały profesjonalnie sprawdzone i mają zabezpieczenie w postaci 12-miesięcznej gwarancji – mówi Peter Windischhofer, współzałożyciel Refurbed. – Oszczędności cenowe do 40 procent są dla naszych klientów tak samo ważne, jak aspekt zrównoważonej gospodarki odpadami. Ponieważ wszystko, co profesjonalnie przetwarzamy i ponownie wykorzystujemy, nie musi być ponownie produkowane – zapewnia przedstawiciel.

W praktyce różnie to bywa – szybka weryfikacja

A jak to wygląda w praktyce? – zapytacie. Widać, że bardzo dużo zależy od konkretnego produktu. Na przykład iPhone 12 64 GB w teoretycznie perfekcyjnym stanie wizualnym to wydatek rzędu 2699 zł. Dla kontrastu nowy egzemplarz w renomowanym sklepie potrafi być nawet 1 tys. zł droższy, ale nie wiedzieć czemu Refurbed identycznie wycenia też iPhone'a 11. Tu już rachunek korzyści, delikatnie mówiąc, nie powala.

Nowość w ofercie, Thermomix TM5, można nabyć za 3624 zł. Zauważmy, nie jest to najnowsza generacja tego robota. W serwisach ogłoszeniowych ten konkretny model można wyrwać już za około 2200-2500 zł. Inna sprawa, że zazwyczaj bez jakiejkolwiek gwarancji w zestawie. Ale są też przypadki zupełnie skrajne. Przykładowo, ekspresy do kawy ekskluzywnej marki Stone to oszczędność rzędu maksymalnie 5 proc. Czy w takim wypadku znajdą się chętni, cóż, kwestia podejścia.

Źródło: https:

SSD od Samsunga mają problem z szybką degradacją zdrowia

Dodano: 24.01.2023 2:03 | 47 odsłon | 0 komentarzy


SSD od Samsunga mają problem z szybką degradacją zdrowia

Najnowszy i najwydajniejszy nośnik półprzewodnikowy Samsunga może również być tym najgorszym. Model 990 PRO dosłownie traci kondycję w oczach.

 

Samsung to znany na całym świecie gigant, który produkuje całe zatrzęsienie różnych sprzętów. W ofercie Koreańczyków znajdują się również nośniki półprzewodnikowe, które jako jedne z nielicznych na rynku korzystają z autorskich kości pamięci oraz kontrolerów.

Problem jest poważny. Samsung przygląda się już sprawie

Najnowszym modelem w ofercie jest . Oferuje on pierwszy na świecie kontroler w litografii 8 nanometrów oraz topową specyfikację, która praktycznie nie ma konkurencji. Wychodzi jednak na to, że omawiany SSD ma spory problem, który dotyka wielu użytkowników.

W internecie zaczyna pojawiać się coraz więcej informacji od posiadaczy Samsungów 990 PRO. Dotyczą one zatrważająco szybkiego spadku deklarowanej kondycji nośnika. Wygląda na to, że problem dotyczy całej serii, bez różnicy o jakiej pojemności mowa. Wybrane SSD straciły nawet 10% stanu zdrowia w ciągu kilku dni.

SSD od Samsunga mają problem z szybką degradacją zdrowia

Rekordzistą do tej pory jest z Twittera. Jego zdjęcie ze znanego i popularnego programu diagnostycznego CrystalDiskInfo wskazuje na zaledwie 64% stanu zdrowia nośnika (zaczyna się od 100%). I to przy ledwo 2006 GB zapisanych danych oraz 325 godzinach włączenia SSD.

SSD od Samsunga mają problem z szybką degradacją zdrowia

To nijak nie pokrywa się z deklaracjami Koreańczyków. Samsung 990 PRO 2 TB powinien wytrzymać 1200 TBW, a więc 1% to 12 TB zapisanych danych. Innymi słowy nośnik Neila powinien przerobić 312 TB danych. Spadki zdrowia na tym poziomie powinny być obserwowane po miesiącach lub latach, a nie 2 tygodniach pracy.

SSD od Samsunga mają problem z szybką degradacją zdrowia

Na razie nie wiadomo co odpowiada za taką sytuację i czy problem jest sprzętowy, czy chodzi o oprogramowanie (np. firmware kontrolera). Sytuacja dotyka osób z różnych zakątków świata. Jedyna cecha wspólna to fakt, że większość SSD pracowało jako systemowe, a więc może być to wina Windowsa.

Pierwotnie czebol zdawał się bagatelizować sprawę. Pierwsza osoba, która wysłała do nich Samsunga 990 PRO na gwarancję dostała odpowiedź, że "z SSD jest wszystko OK". Koreańczycy zmienili jednak zdanie i aktualnie proszą o kontakt osoby z tym problemem, oferując wymianę nośnika i próbę rozwiązania zagadki.


Źródło: https:


Starsze wiadomości »
reklama

Copyright © 2008-2023 itblog24.com  - wszelkie prawa zastrzeżone