czwartek, 26 maja 2022 r.  Imieniny: Eweliny, Jana, Pawła
Wiadomości z tagiem Mana  RSS
W T-Mobile dostaniesz duży rabat na urządzenia i akcesoria Realme

Dodano: 26.05.2022 11:53 | 7 odsłon | 0 komentarzy


T-Mobile dobrze, że jesteś rabat na sprzęt Realme

T-Mobile przygotował nową promocję z cyklu Dobrze, że jesteś. W najbliższy weekend można zdobyć do 48% rabatu na wybrane urządzenia i akcesoria marki Realme.

W czerwcu jest wiele okazji, by obdarować kogoś prezentem. Mamy wtedy Dzień Dziecka, Dzień Ojca oraz zakończenie roku szkolnego. W takim czasie przydają się wszelkie rabaty, dzięki którym wybrane produkty można kupić taniej. Z tego powodu najnowsza odsłona akcji „Dobrze, że jesteś” w T-Mobile to nawet 48% rabatu na wybrane urządzenia i akcesoria Realme.

Bezprzewodowe słuchawki, designerski smartwatch, mały, ale wytrzymały tablet dla dziecka? A może nowoczesny laptop przydatny zarówno dla młodszych, jak i starszych? Albo  telewizor wyposażony w asystenta głosowego dla taty? Wybór idealnego prezentu – zwłaszcza dla znawców nowych technologii – nie jest łatwy, ale w T-Mobile  możesz mieć jeszcze więcej. W ramach nowej oferty promocyjnej oferujemy 17 różnorodnych produktów i akcesoriów marki Realme, które nasi klienci mogą nabyć nawet z 48% zniżką.

– napisał T-Mobile w komunikacie

 
 

T-Mobile rabat Realme baner

Jak zdobyć rabat na sprzęt Realme?

Rabat na wybrane urządzenia i akcesoria Realme czeka na klientów T-Mobile od 27 do 31 maja 2020 roku w aplikacji Mój T-Mobile. Aby skorzystać z promocji, należy do 4 czerwca tego roku wpisać zdobyty tam unikalny kod na stronie . Pula produktów objętych promocją jest ograniczona – szczegóły w tabeli poniżej.

Realme cennik produktów

Z oferty mogą skorzystać abonenci T-Mobile (T, T DATA, Rodzina), a także użytkownicy ofert na kartę (GO!, Frii) lub MIX (Frii Mix).

 
 

Źródło: https:

Lexar SL660 BLAZE: Przenośne nośniki SSD z podświetleniem RGB LED

Dodano: 26.05.2022 2:41 | 15 odsłon | 0 komentarzy


Lexar SL660 BLAZE: Przenośne nośniki SSD z podświetleniem RGB LED

Wytrzymałość, wydajność, mobilność. Tym cechuje się najnowszy przenośny SSD od Lexara, który doprawiony został dodatkowo kolorowym podświetleniem LED.

 

Kiedyś dane zapisywało się i przenosiło na dyskietkach. Potem przyszła pora na płyty CD i DVD, a Blu-ray ze względu na cenę zarezerwowane zostały racze dla zastosowań profesjonalnych - głównie gier i filmów. Nie można też zapominać o kartach pamięci czy pendrive'ach.

Lexar SL660 BLAZE oferuje pojemność 512 GB lub 1 TB

Aktualnie najpopularniejsze rozwiążaniem są chyba dyski zewnętrzne. Zajmują już niewiele miejsca, mało ważą, oferują bardzo dobry stosunek ceny do pojemności, a przy tym całkiem wysoką wydajność. Oczywiście i tutaj w ostatnim przypadku SSD góruje nad HDD.

Lexar poinformował o wprowadzeniu modelu SL660 BLAZE do sprzedaży w Europie. Wcześniej dostępny był głównie w Azji, np. na platformie AliExpress. Mowa o przenośnym SSD o wymiarach 112 x 57 x 11 milimetrów i wadze 80 gramów. Mamy tutaj do czynienia z aluminiową obudową i podświetleniem RGB LED.

Lexar SL660 BLAZE: Przenośne nośniki SSD z podświetleniem RGB LED

Szczegóły na temat użytych kości NAND czy kontrolera pozostają nieznane. Mowa jednak o interfejsie USB 3.2 Gen2x2 , a deklarowana wydajność to do 2000 MB/s dla odczytu i do 1900 MB/s dla zapisu sekwencyjnego.

Lexar SL660 BLAZE: Przenośne nośniki SSD z podświetleniem RGB LED

Lexar SL660 BLAZE trafił już do pierwszych sklepów w dwóch pojemnościach - 512 GB oraz 1 TB. Sugerowane ceny w Europie to 115 i 195 euro, czyli około 546 i 929 złotych. Trzeba przyznać, że nie są to wybitnie atrakcyjne kwoty. Opisywane SSD objęte są 5-letnią gwarancją producenta.


Źródło: https:

Chcesz kupić PlayStation 5? Wygląda na to, że lepiej poczekać

Dodano: 25.05.2022 23:03 | 17 odsłon | 0 komentarzy


Sony i Microsoft Ci tego nie powiedzą. Nowe konsole na horyzoncie

Planowałeś zakup nowej konsoli? Warto poczekać! Najwyraźniej już niedługo Sony i Microsoft pokażą odświeżone modele przygotowane do rozdzielczości 8K.

 

Dwa ostatnie lata na rynku kart graficznych to była istna tragedia. Zarówno modele AMD Radeon, jak i NVIDIA GeForce były trudno dostępne, a ich ceny pieruńsko wysokie. Wszystko za sprawą szaleństwa na kopanie kryptowalut i pandemii COVID-19. Dopiero od niedawna sytuacja się poprawia.

Nowe konsole od Sony i Microsoftu będą gotowe na 8K

Z tego powodu wielu fanów cyfrowej rozrywki przesiadło się na tańsze konsole. Najnowsze modele w sklepach to Sony PlayStation 5 oraz Microsoft Xbox Series X/S z 2020 roku. Mamy jednak już prawie drugą połowię 2022 roku i wygląda na to, że Japończycy i Amerykanie szykują się do odświeżenia oferty.

Dzisiaj w Polsce miejsce miała konferencja TCL, na której pokazano całe zatrzęsienie nowych produktów - telewizory, słuchawki, soundbary i wiele, wiele więcej. Jednak na jednym ze slajdów Chińczycy zdradzili inny, ciekawy szczegół. Mowa o informacjach dotyczących rynku konsol i tego jak firma szykuje się do premier.

Sony i Microsoft Ci tego nie powiedzą. Nowe konsole na horyzoncie

Chodzi o generację 9.5 dla Sony PlayStation oraz Microsoft Xbox, czyli odświeżeniu aktualnej serii. W przypadku Japończyków należy zakładać, że chodzi o PlayStation 5 Pro. Nazewnictwo u Amerykanów pozostaje tajemnicą.

Sony i Microsoft Ci tego nie powiedzą. Nowe konsole na horyzoncie

TCL twierdzi, że nowe konsole będą stworzone z myślą o rozdzielczości 8K. Ma być to możliwe dzięki układowi graficznemu, który wydajnością będzie odpowiadał AMD Radeon RX 7700 XT, którego jeszcze nie ma na rynku. Acz będzie to prawdopodobnie propozycja korzystająca z architektury RDNA3 i rdzenia Navi 32.

Sony i Microsoft Ci tego nie powiedzą. Nowe konsole na horyzoncie

Tak czy siak rozdzielczość 8K to całe zatrzęsienie pikseli do wygenerowania. Tym samym należy zakładać, że taka opcja albo będzie dostępna tylko w prostszych tytułach niezależnych, albo mowa o wykorzystaniu technologii AMD FidelityFX Super Resolution 2.0. Zwłaszcza, że

Premiera nowych konsol już w 2023 roku?

Odświeżone Sony PlayStation 5 oraz Microsoft Xbox Series X/S zobaczymy zdaniem TCL nie wcześniej niż w 2023 roku, z możliwością premiery nawet w 2024 roku. To by pokrywało się zarówno z wcześniejszymi premierami u obu producentów, jak i debiutem architektury AMD Radeon RDNA3.

Sony i Microsoft Ci tego nie powiedzą. Nowe konsole na horyzoncie

Oczywiście ani Sony, ani Microsoft oficjalnie nie potwierdzili jeszcze, że takie konsole w ogóle mają mieć premierę. AMD będące producentem układów SoC wykorzystywanych w obu konsolach również milczy.


Źródło: https:

Premiera NZXT H7: Stonowany wygląd i przewiewność w trzech wersjach

Dodano: 25.05.2022 21:47 | 8 odsłon | 0 komentarzy


Obudowa NZXT H7: Stonowany wygląd i wysoka przewiewność

Szukasz nowej obudowy komputerowej? Potrzebujesz prostej, acz wytrzymałej i przewiewnej konstrukcji? Warto rozważyć jedną z trzech wersji NZXT H7!

 

Często lekceważona, ale obudowa to również bardzo ważny element zestawu komputerowego. Ma ona wpływ zarówno na kulturę pracy, jak i temperatury podzespołów, a tym samym pośrednio ich wydajność i żywotność. Prócz tego kupiona z głową obsłuży więcej niż jedną konfigurację i będzie inwestycją na lata.

NZXT H7 oferuje trzy różne wersje kolorystyczne

Amerykański producent sprzętu komputerowego postanowił zaoferować jeszcze lepsze obudowy niż do tej pory. NZXT nadal stawia na stonowaną stylistykę i proste linie, ale tym razem zdecydowanie bardziej w projekcie liczył się przepływ powietrza. Pojawiły się też wariant dla fanów podświetlenia RGB LED.

NZXT H7 to debiutująca dzisiaj seria obudów typu Mid Tower. Mamy tutaj do czynienia z wymiarami 505 x 230 x 480 (wysokość x szerokość x głębokość) milimetrów i wagą 10,3/11,4 kilograma. Mowa o dwukomorowej konstrukcji opartej na stali SGCC oraz hartowanym szkle. Do wyboru są trzy wersje - zwykła, Flow i Elite.

Premiera NZXT H7: Stonowany wygląd i przewiewność w trzech wersjach

Zwykła wersja posiada zabudowany panel przedni z małym otworem wentylacyjnym na boku i dużym na górze. Flow stawia na przewiewność, a więc dysponuje perforowanym frontem. Elite zaś to aż dwa dodatkowe fronty - wentylowany lub z hartowanego szkła oraz trzy dodatkowe wentylatory RGB LED i specjalny kontroler.

Premiera NZXT H7: Stonowany wygląd i przewiewność w trzech wersjach

Wszystkie warianty NZXT H7 zmieszczą w środku płyty główne E-ATX, ATX, Micro ATX lub Mini ITX; chłodzenia procesora o wysokości do 185 milimetrów; karty graficzne o długości do 400 milimetrów i zasilacze ATX. Za tacką płyty głównej dostępne jest do 22 milimetrów miejsca dla okablowania, łącznie ze specjalnymi rynienkami do łatwiejszego ułożenia przewodów.

Premiera NZXT H7: Stonowany wygląd i przewiewność w trzech wersjach

Pod względem wentylacji NZXT H7 przygotowano na maksymalnie siedem wentylatorów. Trzy 140-/120-milimetrowe na przodzie, dwa 140- lub trzy 120-milimetrowe na górze i jeden 140-/120-milimetrowy z tyłu. Fabrycznie dostajemy jedno śmigło NZXT Aer F120Q - wersja zwykła i Flow, zaś wariant Elite to już połączenie jednego wentylatora NZXT Aer F140Q oraz trzech NZXT Aer F140 RGB.

Premiera NZXT H7: Stonowany wygląd i przewiewność w trzech wersjach

Obudowy dostępne będą w trzech wersjach kolorystycznych - czarnej, białej oraz czarno-białej. Prócz tego Amerykanie przygotowali dwa akcesoria. Jeden z nich to kontroler dla wentylatorów i podświetlenia LED - NZXT RGB V2. Drugi zaś to zestaw do pionowego montażu karty graficznej, czyli stalowy stelaż i riser PCI Express 4.0. Sugerowane ceny w Europie wyglądają następująco:

  • NZXT H7 - 140 euro, czyli około 645 złotych
  • NZXT H7 Flow - 140 euro, czyli około 645 złotych
  • NZXT H7 Elite - 210 euro, czyli około 969 złotych
  • NZXT RGB V2 - 35 euro, czyli około 160 złotych
  • Zestaw dla GPU - 90 euro, czyli około 415 złotych


Źródło: https:

Masz telefon z Androidem? Uważaj na SMS-y

Dodano: 25.05.2022 19:48 | 21 odsłon | 0 komentarzy


Firma Bitdefender na podstawie 7-dniowego badania sporządziła listę najczęstszych wektorów ataków skierowanych przeciwko użytkownikom mobilnych urządzeń z „zielonym ludzikiem”. W ostatnim czasie wiele cyberataków jest przeprowadzanych za pomocą SMS-ów.

Źródło: https:

Karty graficzne NVIDIA GeForce sprzedawane są poniżej sugerowanych cen

Dodano: 25.05.2022 16:41 | 11 odsłon | 0 komentarzy


Karty graficzne NVIDIA GeForce sprzedawane są poniżej sugerowanych cen

Koniec z drogimi kartami graficznymi? Producenci zaczynają sprzedawać autorskie modele poniżej cen sugerowanych przez Zielonych. A my wiemy czemu!

 

Seria kart graficznych NVIDIA GeForce RTX 3000 debiutowała na rynku pierwszy raz pod koniec 2020 roku. Kolejne premiery miały miejsce w 2021 i 2022 roku. W tym czasie na rynek trafiło jedenaście różnych modeli do komputerów stacjonarnych, które skierowano do różnych segmentów cenowo-wydajnościowych.

EVGA obniżyła cenę flagowego modelu o 100 dolarów

Jednak każda osoba interesująca się komputerami zdaje sobie świetnie sprawę, że nawet najtańsze karty graficzne NVIDII i AMD w ostatnich kilkunastu miesiącach były drogie i trudno dostępne. Powód? Szaleństwo na kryptowaluty oraz pandemia COVID-19, która miała bezpośredni wpływ na produkcję w Chinach.

Mamy jednak kolejny sygnał na to, że czeka nas wreszcie powrót do normalności. Jeden z partnerów NVIDII zaczął sprzedawać karty graficzne poniżej cen sugerowanych przez Amerykanów. Mowa o firmie EVGA i ich oficjalnym sklepie internetowym. Na razie dotyczy to tylko jednego modelu.

Karty graficzne NVIDIA GeForce sprzedawane są poniżej sugerowanych cen

EVGA GeForce RTX 3090 Ti FTW3 Black przeceniono z 1999 na 1899 dolarów, różnica jest więc zauważalna. Mowa o pokaźnym, 3,5-slotowym układzie z podświetleniem RGB LED. Jest to flagowym model w ofercie NVIDII, który debiutował na rynku chwilę temu, bo 29 marca 2022 roku.

Karty graficzne NVIDIA GeForce sprzedawane są poniżej sugerowanych cen

Jak na razie zarówno zagraniczne, jak i polskie sklepy nie podchwyciły promocji EVGA. Jest to jednak nieuniknione. Czemu? Głównie z powodu generacji NVIDIA GeForce RTX 4000, która będzie wydajniejsza i zbliża się już wielkimi krokami. Premiera ma mieć miejsce już w połowie lipca.

Karty graficzne NVIDIA GeForce sprzedawane są poniżej sugerowanych cen

Co więcej wraz ze wzrostem cen za energię elektryczną oraz drastycznym spadkiem wartości popularnych kryptowalut w ostatnich tygodniach wielu górników przestaje rozbudowywać swoje koparki lub wręcz wycofuje się z biznesu. Pytanie czy gracze będą zainteresowani? Wielu z nich przesiadło się już dawno na konsole.


Źródło: https:

Proton - szyfrowany mail zaczął się opłacać

Dodano: 25.05.2022 14:56 | 2 odsłon | 0 komentarzy


ProtonMail zmienia si#x119; na lepsze. Lubiana us#x142;uga pocztowa stawiaj#x105;ca na prywatno#x15B;#x107;, doczeka#x142;a si#x119; rebrandingu i zaktualizowanego cennika. Zobacz, co mo#x17C;esz zyska#x107; i za ile.

Źródło: https:

Huawei prezentuje cztery nowe laptopy

Dodano: 25.05.2022 1:35 | 10 odsłon | 0 komentarzy


Huawei MateBook 16s

Huawei zaprezentował cztery nowe laptopy. Co ciekawego mają one do zaoferowania? Wybija się szczególnie model Huawei MateBook 16s.

Huawei MateBook 16s i Huawei MateBook D16

Pierwszym laptopem, który zadebiutował jest Huawei MateBook 16s. Jak zresztą nazwa sugeruje ma on wyświetlacz o przekątnej 16 cali. Mamy tutaj format obrazu 3:2, rozdzielczość 2520 x 1680 i maksymalną jasnością 300 nitów. W kwestii procesora jest autentyczne do wyboru, do koloru. Są wersje z i5-12500H,  i7-12700H i  i9-12900H. Za grafikę odpowiedzialny jest Intel Iris Xe. Użytkownik może mieć 16 GB RAM i 512 GB lub 1 TB pamięci wbudowanej. Akumulator ma 84 Wh, a naładować go można dzięki technologii 135 W.

Model Huawei MateBook D16 różni się inną rozdzielczością (1920 × 1200) i formatem obrazu (16:10). Tutaj do wyboru są jedynie warianty z i5-12500H oraz i7-12700H. Nie ma wersji z 1 TB pamięci wbudowanej. Słabiej prezentuje się też akumulator <(strong>60 Wh i 65 W).

Huawei MateBook 14 2022 i Huawei MateBook D14 2022

Huawei MateBook 14 2022 to trzeci z przyszykowanych przez Huaweia laptopów. Tutaj mamy wyświetlacz o przekątnej 14 cali, z rozdzielczością 2160 x 1440, formatem obrazu 3:2 i jasnością maksymalną 300 nitów. Do wyboru będziemy mieć wersję z układem i7-1260P oraz i5-1240P. Tutaj, tak jak w D16 będzie tylko wariant jeden wariant pamięci: 16/512. Akumulator jest jeszcze mniejszy (56 Wh), ale szybkość ładowania pozostaje taka sama jak w D16.

Huawei MateBook 14 2022

Ostatni laptop to Huawei MateBook D14 2022. Ma on inny kontrast niż MateBook 14 (1000:1 zamiast 1500:1) oraz rozdzielczość (1920 x 1080) i format obrazu (16:9). Reszta jest taka sama. 

A cena? Zależy jaki model wybierzemy oczywiście. W pierwszej kolejności nowe modele trafiły do Chin. Tam zakresy cenowe wahają się od 5299-5999 juanów (3400-3850 zł) za MateBooka D14 do 6999-9999 juanów (4500-6400 zł) za MateBooka 16s.

 
 

Źródło: https:

Corsair wchodzi w laptopy. Amerykanie stawiają na AMD

Dodano: 24.05.2022 21:21 | 7 odsłon | 0 komentarzy


Corsair wchodzi w laptopy. Amerykanie stawiają na AMD

Jesteś zapalonym graczem, który dużo podróżuje? A może streamerem? W obu przypadkach Corsair ma coś dla Ciebie! Mowa o wydajnych laptopach z topowymi podzespołami AMD, najnowszymi technologiami i przydatnymi dodatkami.

 

Corsair to firma, której nie da się nie znać będąc entuzjastą komputerowym. Założona została w 1994 roku i od tamtej pory mocno się rozrosła. Amerykańskie produkty dostępne są na całym świecie, a oferta jest bardzo rozbudowana. Zarówno, gdy mowa o segmentach cenowych, jak i różnych gałęziach rynku.

Corsair zaczyna od topowych modeli. Ceny są jednak zabójcze

Oczywiście Corsair nie sprzedaje jeszcze wszystkiego. To się jednak powoli zmienia. Amerykanie poinformowali wczoraj o rozszerzeniu swojej oferty. Firma ma zamiar zacząć oferować laptopy dla graczy i streamerów.

Corsair Voyager A1600 to to 16-calowy laptop, o wymiarach 356 x 288 x 19,8 milimetra i wadze 2,4 kilograma. Napędzany jest przez 8-rdzeniowy i 16-wątkowy procesor AMD Ryzen 9 6800HS lub 6900HS (4,4 GHz vs 4,8 GHz) oraz kartę graficzną AMD Raden RX 6800M. Całość doprawia 32 lub 64 GB pamięci RAM typu DDR5 oraz nośnik półprzewodnikowy PCIe 4.0 x4 o pojemności 1 lub 2 TB.

Corsair wchodzi w laptopy. Amerykanie stawiają na AMD

Amerykanie zdecydowali się na 16-calowy ekran o proporcjach 16:10. Mamy tutaj do czynienia z matrycą IPS o rozdzielczości 2560 x 1600 pikseli i częstotliwością odświeżania do 240 Hz. Nie zabrakło też dotykowego panelu Elgato z dziesięcioma "przyciskami", wbudowanej kamery 1080p czy mechanicznej klawiatury z przełącznikami Cherry MX Ultra-Low Profile z podświetleniem RGB LED.

Corsair wchodzi w laptopy. Amerykanie stawiają na AMD

Zestaw złącz obejmuje dwa Thunderbol 3 (USB 4.0), jedno USB 3.2 Gen 2 typu C, jedno USB 3.2 Gen 1 typu A, czytnik kart pamięci SDXC 7.0 oraz złącze audio. W przypadku łączności bezprzewodowej mowa o WiFi 802.11ax (WiFi 6E) oraz Bluetooth 5.2. System operacyjny to Windows 11 w wersji Home.

Corsair wchodzi w laptopy. Amerykanie stawiają na AMD

Sugerowane ceny Corsair Voyager A1600 w USA to 2700 dolarów za słabszy i 3000 dolarów za mocniejszy wariant. Mowa więc o równowartości około 11 575 oraz 12 859 złotych. W Europie będzie jednak zapewne jeszcze drożej, zwłaszcza po uwzględnieniu polskich podatków.


Źródło: https:

Google świętuje 15-lecie Street View

Dodano: 24.05.2022 11:26 | 13 odsłon | 0 komentarzy


Google Street View 15 lat

Google opublikował pierwsze zdjęcia Street View w 2007 roku. Od tego czasu pojazdy giganta przejechały 16 milionów kilometrów i zrobiły ponad 220 milionów zdjęć, które możemy oglądać w usłudze przypiętej do Map Google. Zobaczyć możemy nie tylko widoki z ulic, ale również wnętrza zabytków oraz widoki z kosmosu i głębi oceanu.

Usługa Street View powstała 15 lat temu. To ambitny projekt Larry'ego Page'a, współzałożyciela firmy Google, którego celem było stworzenie mapy całego świata ze zdjęć sferycznych. Obecnie mamy 220 miliardów zdjęć Street View z ponad 100 krajów i terytoriów, co stanowi nowy rekord Map Google. Dzięki usłudze użytkownicy mogą osobiście odwiedzić te miejsca ze swojego telefonu czy komputera, a Mapy stają się bardziej intuicyjne. Oficjalny start usługi w Polsce nastąpił 22 marca 2012 roku.

 
 

Od tamtej pory wiele się zmieniło. Na Mapach pojawiły się zdjęcia z takich jak miejsc jak: Kopalnia Soli “Wieliczka”, kolejka linowa na Kasprowy Wierch czy osada w Biskupinie. Pierwszą instytucją, w której wykonaną tzw. Museum View było Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. Kolejne zdjęcia instytucji kultury to m.in Muzeum Narodowe w Warszawie, Muzeum Powstania Warszawskiego czy Centrum Nauki Kopernik.

– czytamy w komunikacie Google'a

Najpopularniejsze atrakcje na Street View

Przy okazji 15-lecia usługi Street View, Google sprawdzić miejsca cieszące się największą popularnością w ostatnim roku. Wśród krajów użytkownicy najczęściej odbywali wirtualne wycieczki po Indonezji, Stanach Zjednoczonych oraz Japonii. TOP15 w tej kategorii wygląda tak:

  1. Indonezja,
  2. Stany Zjednoczone,
  3. Japonia,
  4. Meksyk,
  5. Brazylia,
  6. Hiszpania,
  7. Włochy,
  8. Tajwan,
  9. Francja,
  10. Wielka Brytania,
  11. Argentyna,
  12. Turcja,
  13. Kolumbia,
  14. Tajlandia,
  15. Filipiny.

Najpopularniejszym miastem na świecie okazała się Dżakarta. W Polsce prym wiedzie Warszawa.

Google Street View miasta

Google pokazał również, jakie miejsca cieszyły się największą popularnością na świecie oraz w Polsce. W tej pierwszej kategorii wygrał Burj Khalifa, najwyższy budynek świata, mieszczący się w Dubaju (Zjednoczone Emiraty Arabskie). W Polsce zwyciężył Zamek Królewski w Warszawie.

Najpopularniejsze miejsca na Street View
Świat Polska
  1. Burj Khalifa - Zjednoczone Emiraty Arabskie
  2. Wieża Eiffla - Francja
  3. Tadż Mahal - Indie
  4. Statua Wolności - Stany Zjednoczone
  5. Statua Chrystusa Zbawiciela - Brazylia
  6. Labyrinth at Rhyolite - Stany Zjednoczone
  7. Piramidy w Gizie - Egipt
  8. Biały Dom - Stany Zjednoczone
  9. Koloseum - Włochy
  10. Pomnik narodowy - Indonezja
  1. Zamek Królewski w Warszawie
  2. Miejsce Pamięci i Muzeum Auschwitz-Birkenau
  3. Suntago
  4. Westerplatte
  5. Pałac Kultury i Nauki
  6. Warszawa Centralna
  7. Wieża Sky Walk
  8. Lotnisko Chopina w Warszawie
  9. Molo w Międzyzdrojach
  10. Park Gródek


W lutym 2011 roku Google rozpoczął wykorzystywanie technologii Street View w pomieszczeniach. Dzięki temu można wziąć udział w wirtualnym zwiedzaniu muzeów i galerii, oglądając najbardziej interesujące dzieła sztuki. Jeśli chodzi o polskie muzea, w Street View najczęściej oglądano:

  1. Miejsce Pamięci i Muzeum Auschwitz-Birkenau,
  2. Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie,
  3. Zamek Czocha,
  4. Muzeum Powstania Warszawskiego,
  5. Zamek Królewski na Wawelu,
  6. Muzeum II Wojny Światowej,
  7. Centrum Nauki Kopernik,
  8. Fabryka 'Emalia' Oskara Schindlera,
  9. Muzeum Ziemi Nadnoteckiej im. W. Stachowiaka,
  10. Hydropolis,
  11. Zamek Pieskowa Skała,
  12. Muzeum Lotnictwa Polskiego,
  13. POLIN Muzeum Historii Żydów Polskich,
  14. Muzeum Panorama Racławicka,
  15. Muzeum Narodowe w Warszawie.

A które plaże w Polsce były najczęściej odwiedzane? Oto TOP5:

  1. Plaża Bagry,
  2. Plaża Dubaj Jarosławiec,
  3. Plaża miejska w Gdyni,
  4. Plaża Rewa,
  5. Plaża Kąpielisko w Mikołajkach.

Zdjęcia Street View nie tylko z samochodów

Gromadzenie zdjęć wymaga floty samochodów Street View, z których każdy jest wyposażonych w 9 aparatów fotografujących otoczenie w wysokiej rozdzielczości z każdej możliwej perspektywy. Są to aparaty atermiczne – są odporne na ekstremalne temperatury bez utraty ostrości obrazu. Dzięki temu mogą działać w różnych środowiskach, od Doliny Śmierci w szczycie sezonu letniego po ośnieżone górskie zbocza Nepalu w zimie. Każdy samochód Street View jest wyposażony we własne centrum obróbki zdjęć i czujniki, które wykorzystują wiązki laserowe do precyzyjnego pomiaru odległości.

Google używa również Trekkerów Street View, czyli plecaków do robienia zdjęć tam, gdzie nie można wjechać samochodem. Trekkery są transportowane na łodziach, grzbietach owiec i wielbłądów, a nawet na plecach harcerzy, aby zrobić wysokiej jakości zdjęcia z różnych perspektyw, często w najbardziej niedostępnych miejscach na Ziemi.

Jeśli chodzi o aparat, to Google zaprezentował właśnie nowy sprzęt. Gigant testuje go jako dodatek do samochodów i Trekkerów Street View, a pełna dostępność nowego aparatu nastąpi w przyszłym roku. Ma on możliwości, rozdzielczość i moc przetwarzania taką samą jak aparaty w samochodzie Street View, a wszystko to jest zamknięte w zminiaturyzowanym, ultraprzenośnym urządzeniu o rozmiarach zbliżonych do rozmiarów kota. Nowy aparat waży około 6 kg, co może być szczególnie przydatne podczas robienia zdjęć w słabo zmapowanych miejscach, takich jak dżungle Amazonii. Urządzenie może być umieszczone na każdym samochodzie.

 

Google Street View aparat

Nowości w Street View

Na wszystkich komórkach z iOS i Androidem na świecie podróż w przeszłość stanie się teraz jeszcze prostsza. Wyświetlając na telefonie zdjęcie Street View danego miejsca, można kliknąć je w dowolnym punkcie, aby wyświetlić informacje o tej lokalizacji. Następnie można wybrać opcję „Zobacz więcej dat” i wyświetlić zdjęcia historyczne tego miejsca sięgające nawet do 2007 roku.

Aby ułatwić odwiedzenie nowych miejsc ze Street View, Google wprowadza 3 nowe kolekcje oraz zapowiada kolejną:

  • . Dzięki nowym zdjęciom panoramicznym można zwiedzić starożytne piramidy, w których znajdują się grobowce władców i władczyń królestwa Kusz.
  • : największa we Włoszech i trzecia co do wielkości katedra w Europie. Ponadto rozciąga się z niej wspaniały widok na Mediolan. Google pracował nad tym projektem od 2019 roku. Teraz każdy może zajrzeć w zakamarki tego klejnotu architektury i kultury dzięki zdjęciom, które zostały udostępnione we współpracy z Google Arts  Culture oraz katedrą w Mediolanie.
  • złota kopuła Les Invalides była najwyższą budowlą Paryża. Nowe zdjęcia historycznych budynków Les Invalides pozwolą odbyć wirtualny spacer po muzeach i zabytkowych wnętrzach, a także poznać francuską historię wojenną.
  • Sydney Ferries w Australii: słynne promy Sydney Ferries zostaną uwiecznione cyfrowo dzięki współpracy Google z wydziałem transportu Nowej Południowej Walii. Jeszcze w tym roku udostępnimy Street View kolekcję nazwaną „Ferry View” (Widok z promu). Dzięki niej ludzie z całego świata będą mogli odbyć wirtualny spacer po wnętrzu promu i zobaczyć migawki z rejsu do niezwykle pięknego portu Sydney.

 
 

Źródło: https:


Starsze wiadomości »
reklama

Copyright © 2008-2022 itblog24.com  - wszelkie prawa zastrzeżone