sobota, 04 lutego 2023 r.  Imieniny: Andrzeja, Mariusza, Weroniki
Wiadomości z tagiem Mana  RSS
Karta NVIDIA RTX 6000 Ada została przetestowana w 3DMarku

Dodano: 03.02.2023 18:52 | 17 odsłon | 0 komentarzy


Karta NVIDIA RTX 6000 Ada została przetestowana w 3DMarku

Poznaliśmy wydajność w grach dla najmocniejszego do tej pory układu graficznego w architekturze NVIDIA Ada Lovelace. Wyniki trochę zawodzą.

 

Chociaż większość osób kojarzy głównie konsumenckie karty graficzne AMD Radeon i NVIDIA GeForce to obie firmy tworzą też układy do innych zastosowań. Mowa o modelach do stacji roboczych i serwerów.

NVIDIA RTX 6000 Ada to karta graficzna do stacji roboczych

Ich specyfikacja przeważnie dość mocno odbiega od tego, co znaleźć możemy w sklepach. Chodzi głównie o mocniejsze rdzenie i większą pamięć VRAM, ale również specjalne sterowniki. A tak się składa, że najnowsza karta graficzna od Zielonych, czyli model NVIDIA RTX 6000 Ada, przetestowana została w 3DMarku.

NVIDIA RTX 6000 Ada korzysta z rdzenia AD102, a więc tego samego co w "cywilnym" NVIDIA GeForce RTX 4090. Mamy tutaj jednak do czynienia z większym GPU, które posiada 18 176 jednostek CUDA, a więc o 1792 (10%) więcej niż konsumencki flagowiec. Co więcej mamy tutaj do czynienia z 48 GB pamięci GDDR6.

Karta NVIDIA RTX 6000 Ada została przetestowana w 3DMarku

Według użytkownika, który podzielił się wynikami testów karta notowała maksymalnie 85°C przy 70% RPM wentylatora. Całość była przy tym nie głośniejsza niż model poprzedniej generacji. Na pierwszy rzut oka to sporo, ale należy pamiętać, że mamy tutaj z układem chłodzenia z wentylatorem odśrodkowym.

Karta NVIDIA RTX 6000 Ada została przetestowana w 3DMarku

Jedyny zrzut ekranu z benchmarku 3DMark Time Spy pokazuje wynik na poziomie 30 518 punktów, a więc o 15% wolniej niż w przypadku teoretycznie słabszego NVIDIA GeForce RTX 4090. Internauta zarzeka się jednak, że przed aktualizacją systemu operacyjnego mowa była nawet o około 36 000 punktów.

Oczywiście sporym obciążeniem dla opisywanego układu do stacji roboczych jest niski współczynnik TDP. W NVIDIA RTX 6000 Ada mowa o 300 W, zaś w NVIDIA GeForce RTX 4090 to 450 W (a nawet więcej w autorskich modelach). To jednoznacznie przekłada się na maksymalne taktowania, a więc i wydajność.


Źródło: https:

Mars skrywa nowy prezent. Odbierzemy go w następnej dekadzie

Dodano: 03.02.2023 15:18 | 10 odsłon | 0 komentarzy


Marsjański łazik Perseverance przez ostatnich 6 tygodni deponował pobrane dotąd próbki, które będą teraz czekać, aż zostaną zebrane przez lądownik w przyszłej dekadzie.

Perseverance został wysłany na Czerwoną Planetę w ramach misji MARS 2020. Jego nadrzędnym celem było zbadanie dna krateru Jezero, które według naukowców jest jednym z najbardziej atrakcyjnych miejsc na poszukiwanie skał bogatych w różne związki. Przez ostatnich sześć tygodni, łazik marsjański zajęty był deponowaniem pobranych dotąd próbek. NASA właśnie poinformowała o tym, że jego zadanie dobiegło końca.

Perseverance zdeponował właśnie ostatnią tubę

Perseverance właśnie zakończył proces przygotowywania próbek do odbioru i transportu na Ziemię. Każda została zapakowana w tytanową tubę i osadzona na powierzchni tworząc zygzakowaty wzór. Pozycja każdej próbki została dokładnie zmapowana, by w przyszłości nie było żadnych problemów z odebraniem ich. Poszczególne próbki znajdują się w odległości od 5 do 15 metrów od siebie, co ma zagwarantować ich bezpieczne odzyskanie oraz bezproblemowe odnalezienie, nawet gdy zostaną przykryte grubą warstwą pyłu.

Warto wspomnieć, że zdeponowane próbki to jedynie opcja zapasowa na wypadek, gdyby plan A nie wypalił. Ten z kolei zakłada, że próbki dostarczy sam Perseverance, a przejmie je od niego specjalny lądownik. Teraz, gdy łazik marsjański zakończył pierwszy etap swojej misji, w najbliższej przyszłości przeniesie się w górę delty rzeki, która miała niegdyś wpływać do krateru Jezero. Tam zajmie się badaniem materiału naniesionego przez przepływającą rzekę.

 
 

Źródło: https:

Wyjątkowe zasilacze Corsair RMx SHIFT debiutują na rynku

Dodano: 01.02.2023 19:21 | 18 odsłon | 0 komentarzy


Wyjątkowe zasilacze Corsair RMx SHIFT debiutują na rynku

Czy czeka nas kolejny przełom na rynku zasilaczy komputerowych? Corsair próbuje wymyślić koło na nowo. Ma dokonać tego wyjątkowa seria RMx SHIFT.

 

, że Corsair szykuje nowe zasilacze. Amerykanie postanowili tym razem podejść oryginalnie do tematu i zaoferować coś czego jeszcze nie było. Jednostki z serii RMx SHIFT udostępniają złącza dla modularnych przewodów na swojej bocznej ściance.

Seria Corsair RMx SHIFT oferuje 10 lat gwarancji

Po co? By ułatwić dołożenie w razie potrzeby dodatkowych wiązek. Na przykład gdy wymieniacie kartę graficzną na mocniejszą lub dokupujecie kolejny nośnik danych typu 3,5/2,5". Wtedy jednak opieraliśmy się na plotkach, a dzisiaj zdradzono już oficjalnie wszystkie informacje. Jedno jest pewne - będzie drogo.

Corsair RMx SHIFT to seria modularnych zasilaczy, w skład której wchodzą jednostki o mocy 750, 850, 1000 oraz 1200 W. Mamy tutaj do czynienia ze sprawnością na poziomie do 90% potwierdzoną certyfikatami 80 PLUS Gold oraz Cybenetics Gold. Całość zgodna z wytycznymi standardu ATX 3.0 oraz PCIe 5.0.

Wyjątkowe zasilacze Corsair RMx SHIFT debiutują na rynku

Platforma pochodzi od CWT i korzysta wyłącznie z japońskich kondensatorów (105°C). Wnętrze chłodzone jest przez 140-milimetrowy wentylator z łożyskiem FDB, który oferujące tryb cichej pracy półpasywnej.

Wyjątkowe zasilacze Corsair RMx SHIFT debiutują na rynku

Opisywane zasilacze korzystają ze specjalnych przewodów. Mimo wszystko nie będą pasowały do każdej obudowy - Corsair zaleca konkretne modele ze swojej oferty lub rozwiązania konkurencji, które oferują minimalnie 30 milimetrów wolnej przestrzeni między PSU, a panelem bocznym.

Wyjątkowe zasilacze Corsair RMx SHIFT debiutują na rynku

Seria Corsair RMx SHIFT trafiła już do pierwszych sklepów. Sugerowane ceny w Europie to 176, 192, 242 i 286 euro, czyli równowartość około 829, 905, 1139 i 1349 złotych. Producent udziela 10 lat gwarancji.


Źródło: https:

Samsung Galaxy S23 to telefon dla snobów, ale za to go kocham (opinia)

Dodano: 01.02.2023 19:01 | 15 odsłon | 0 komentarzy



Premiera Samsungów Galaxy S23 już za nami. Kątem oka przyglądałem się pracy innych redakcji i słyszałem wielkie żale. Że mało innowacji, że wtórnie i że się nie opłaca. Ale czego tak właściwie oczekiwaliście?

Z prostokąta z ekranem więcej już nie wyciśniesz

Trzeba w końcu dorosnąć i przyjąć do wiadomości, że dawno już przestaliśmy być niewolnikami sprzętu, więzi nas aktualnie oprogramowanie. Smartfon stał się jedynie ramką, w której oglądamy strony internetowe i aplikacje.

 

Wiecznie będziemy głodni prądu — no i ok, Samsung dołożył trochę akumulatorom w S23 i S23 Plus. Dobre zdjęcia jak były w serii S22, tak teraz słabsze nie będą, a pewnie recenzenci dostrzegą nawet różnice na plus w zoomie z Ultra (dzięki AI) czy w selfies.

Galaxy S23 Ultra vs Galaxy S1
Od czasów pierwszego Galaxy S "trochę" urosło się smartfonom

Przez lata marudziliśmy, że Exynosy złe, spoko, Koreańczycy dali (wreszcie) Snaprdagony i to takie na sterydach, z 2x więcej sztucznej inteligencji, wyższym taktowaniem i lepszym chłodzeniem niż u konkurencji. Gdzieś tam w benchmarkach ktoś pewnie zauważy, że pamięć wewnętrzna w modelach z 256 GB i więcej też jest szybsza. Jest też bajer, czyli astrofotografia, która w sumie to była już w S22 Ultra po aktualizacji z końca zeszłego roku.

Mamy też więcej ekologicznych materiałów i bardziej spójny design czy nawet mniej zaokrąglone brzegi ekranu w Ultrze. Wszystko są to zdecydowanie zmiany na plus, do których błyskawicznie przyzwyczaimy się i... szybko o nich zapomnimy, czekając na "jakieś więcej" w kolejnych generacjach. 

Tylko co tutaj właściwie można jeszcze dodać? Piąty aparat? No litości. Z S22 z zadowoleniem korzystałem blisko pół roku, zaś Ultra towarzyszyła mi na Islandii i zamykała końcówkę 2022 roku jako główny telefon. Od tych smartfonów naprawdę trudno było oczekiwać więcej bez łamania praw fizyki, tymczasem mamy następców z dodatkowymi usprawnieniami.

Samsung Galaxy S23 nowe kolory

Marzenia geeka

Na upartego można krzyczeć "dej" w kilku aspektach. Na przykład oczekiwać powrotu gniazda JACK i radia FM (piszecie o tym często w komentarzach) albo jeszcze większej pojemności akumulatorów (np. 6000 mAh w Ultra) i szybszego ładowania niż te 25-45 W. Główny aparat mógłby mieć też calową matrycę, którą można już upolować u konkurencji (co prawda w Azji, ale można). Tylko co, dalibyście za taki telefon 10000 zł?

Samsung Galaxy S23 Ultra - aparaty
Samsung przecież nie bawi się w półśrodki
— co roku próbuje stworzyć sprzęt pretendujący do miana kompletnego. Ba, sami , a i od nas dostał on ocenę 10/10. Dorzucenie jakiegoś kosztownego bajeru nie oznacza u Samsunga wywalenia połowy specyfikacji i np. telefon z matrycą 200 Mpix będzie kręcił wideo 4K każdym z aparatów, a nie tylko głównym, a resztą FullHD. Konkurencji to nie przeszkadza, Samsung tymczasem uparł się na kosztowną (niemal) perfekcję i dorzuca do pieca tylko wtedy, gdy ma pewność, że przy okazji nie spali całego domu.

Samsung Galaxy S23 Plus - opinie

Zerknijcie na kolory — to nie sprzęt dla gówniarzy

Pastele, kremy, maty, a jak róż to taki ledwo dostrzegalny. Ma być subtelnie i elegancko, bez krzykliwych kolorów i bez wszędobylskiego kiczu. Jak coś wygląda jak metal, to jest metalem, analogicznie sprawa wygląda ze szkłem. , czyli licząc na piechotę Grilla Glass 8.

Samsung Galaxy S23 kolory

Samsung robi swoje flagowce dla ludzi dojrzałych — nie potrzebuje fajerwerków na obudowie, by było wiadomo, że masz do czynienia z topowym urządzeniem. Nie da się ukryć, że jest to mocno spójne z serią Pro u Apple'a, gdzie też nie ma miejsca na naiwne kolory. Te zostają dla "biedniejszych" wariantów podstawowych iPhonów.

Samsung Galaxy S23 - modele

I chyba też coraz mocniej Samsung różnicuje odbiorców, bo przepraszam, ale prawie 7000 zł za podstawowy wariant Galaxy S23 Ultra to jest już konkretne sito. Flagowe modele są dla bogatych entuzjastów technologii i dla osób, które taki koszt przekształcają błyskawicznie w zysk. O ile jednak nie jesteś biznesmenem czy influencerem żyjącym z kręcenia filmów, dla Ciebie są takie perełki jak A52s czy A53.

Seria S23 jest dla snobów?

Wydaje mi się, że Samsung bardzo by chciał takiej metki i ostatecznego zrównania się z Apple'em, który przoduje w kombinacji z tego typu epitetami. Przy czym nie tyle chodzi o szpan, ile bardziej postrzegania marki jako luksusowa i będąca pierwszym wyborem dla osób zamożnych. Chodzi o zbudowaną u klientów pewność, że niczego lepszego nie ma aktualnie w sklepach, bez konieczności jakiejś technologicznej wiedzy tajemnej. Idę do sklepu i biorę co najlepsze, a że to Samsung, to wiem, że mnie nie zawiedzie.


W gruncie rzeczy sporo osób już teraz tak postrzega Samsunga. Na pokładach samolotów, obok iPhonów, prym wiodą właśnie Samsungi, z pobudzającym wyobraźnię Foldem na czele. Samsung od pewnego czasu już jest luksusowy i zdecydowanie spełnia oczekiwania śródtytułowych snobów. A gdy kiedyś te flagowce stanieją, kupią je sobie i zwykli ludzie — z jakąś ryską po pierwszym użytkowniku czy brakującym rysikiem.

Także wielka prośba do tych szczęściarzy, którzy kupują na rynku pierwotnym — dbajcie o swoje S23-ki! My już czekamy w kolejce na używane po was, stan "igła" mile widziany ;-)

Źródło: https:

AMD Radeon 780M - nadchodzący układ graficzny prawie tak dobry, jak NVIDIA GeForce RTX 2050

Dodano: 01.02.2023 16:00 | 2 odsłon | 0 komentarzy


Pierwsze testy nadchodzącego układu od czerwonych Radeona 780M opartego na architekturze RDNA 3 są bardzo obiecujące. Benchmark 3DMark Time Spy ukazuje, że GPU jest blisko 26% szybsze, od poprzedniego zintegrowanego układu Radeon 680M, bazującego na RDNA 2 - jak wynika z wpisu użytkownika "Golden Pig Upgrade" na chińskim portalu Bilibili. W jaki sposób prezentują się wyniki układu?

Źródło: https:

Nowa opcja Google Maps to odpowiedź na ułomność aut elektrycznych

Dodano: 01.02.2023 14:05 | 2 odsłon | 0 komentarzy


Ju#x17C; wkr#xF3;tce w Google Maps powinna pojawi#x107; si#x119; nowa funkcja zwi#x105;zana z planowaniem trasy przejazdu, kt#xF3;ra b#x119;dzie uwzgl#x119;dnia#x142;a niewielkie zasi#x119;gi aut elektrycznych.

Źródło: https:

Virgin Mobile kończy z ważną usługą dla „karciarzy”. Co w zamian?

Dodano: 01.02.2023 9:32 | 17 odsłon | 0 komentarzy


Masz Virgin Mobile na kartę? Sprawdź, co się zmieni

Operator Virgin Mobile zapowiedział wprowadzenie zmian dla klientów oferty na kartę. Dotyczą one logowania do serwisu samoobsługowego oraz doładowań.

Virgin Mobile wyłącza usługę 

Idą zmiany dla użytkowników Virgin Mobile na kartę. Już 1 marca 2023 roku stracą oni dostęp do dotychczasowego serwisu samoobsługowego, działającego na stronie virginmobile.pl oraz w aplikacji mobilnej Virgin Mobile. Z serwisu tego na dotychczasowych zasadach będą mogli korzystać tylko osoby korzystające z oferty abonamentowej "Dziewicy".

Od 1 marca użytkownicy Virgin Mobile na kartę będą mogli się zalogować do aplikacji mobilnej Play24. Jak informuje fioletowy operator:

W aplikacji można na bieżąco śledzić stan swojego konta, doładować je czy aktywować i dezaktywować pakiety. Aplikacja Play24 dostępna jest do pobrania za darmo w Sklepie Play lub App Store. Do Play24 Abonenci ofert Virgin Mobile na Kartę zalogują się swoim numerem telefonu w Virgin Mobile i kodem PIN ustalonym podczas pierwszego logowania.

 
 

Zmiana w doładowaniach

Spółka P4, operator sieci Virgin Mobile i Play, poinformowała, że 28 lutego 2023 roku traci moc "Regulamin świadczenia Usługi Doładowań SIM USIM dla Abonentów Virgin Mobile na Kartę". Jest to spowodowane zmianami technicznymi w zakresie doładowań.

Doładowania jednorazowe będą nadal dostępne na stronie doladowania.virginmobile.pl. Jednocześnie użytkownicy Virgin Mobile na kartę uzyskają możliwość wykonywania doładowań
jednorazowych i cyklicznych w aplikacji mobilnej Play24. W obu miejscach dostępne będą doładowania dowolną kwotą z zakresu od 5 do 300 zł. Można będzie za nie płacić kartą płatniczą, BLIKIEM, przelewem bankowym lub za pomocą usług Apple Pay i Google Pay.

Zmiany techniczne nie powodują żadnych zmian warunków świadczenia usług telekomunikacyjnych określonych w Cenniku taryfy #ChcęWszystko w ofercie Virgin Mobile na Kartę oraz Regulaminie świadczenia Usług telekomunikacyjnych przez P4 sp. z o.o. w ofercie Virgin Mobile na Kartę.

– czytamy w komunikacie Virgin Mobile

Inne zmiany

1 marca 2023 roku do cennika taryfy #ChcęWszystko w ofercie Virgin Mobile na kartę zostanie dodana usługa cesji, czyli przeniesienia praw i obowiązków wynikających z umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych. Zmieniony cennik znajduje się .

Jednocześnie 1 marca traci moc "Cennik przeniesienia praw i obowiązków wynikających z Umowy o świadczenie Usług Telekomunikacyjnych przez P4 Sp. z o.o. w ofercie Virgin Mobile na Kartę".

W przypadku braku akceptacji powyższych zmian, Abonentom korzystającym z ww. Cennika przysługuje prawo wypowiedzenia Umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych, z którego można skorzystać do dnia wejścia w życie zmian tj. do 01.03.2023 r.

– przypomina operator sieci Virgin Mobile

 
 

Źródło: https:

Play ma więcej światłowodów. Przejmuje udziały w kolejnej spółce

Dodano: 31.01.2023 21:36 | 26 odsłon | 0 komentarzy


Play

Grupa Play podpisała umowę o nabyciu akcji operatora sieci światłowodowych na Podbeskidziu  spółki SferaNet z siedzibą w Bielsku-Białej.

Fioletowi przekonują, że przyczyni się to do poszerzania zasięgu usług światłowodowego internetu i telewizji cyfrowej, a w rezultacie zapewni klientom „najwyższą jakość usług i wolność wyboru”.

W ramach transakcji, do której doszło 31 stycznia 2023 roku, Grupa Play, poprzez spółkę celową Vortanoria Investments podpisała umowę o nabyciu 83,55% akcji w SferaNet S.A., zwiększając swoje udziały w spółce z dotychczasowych 2,97% do 86,52%.

SferaNet dysponuje 1300 km sieci światłowodowej w kilkudziesięciu miejscowościach na terenie powiatów bielskiego, cieszyńskiego oraz żywieckiego, oferując dostęp do internetu i telewizji cyfrowej klientom indywidualnym, a także w modelu hurtowym.

Jako kluczowy inwestor w branży telekomunikacyjnej, Grupa Play intensywnie rozwija sieć mobilną i światłowodową, będąc także otwarta na współpracę z innymi operatorami. Inwestycja w SferaNet wpisuje się w naszą strategię, której celem jest zapewnienie klientom w Polsce jak najszerszego dostępu do najwyższej jakości usług mobilnych, najszybszego internetu światłowodowego i telewizji cyfrowej oraz wolności wyboru

 – mówi Jean Marc Harion, prezes Grupy Play.

 
 

Źródło: https:

Make Life Harder bije rekord zbiórki dla WOŚP. Fani wpłacili 2,67 mln zł

Dodano: 31.01.2023 20:44 | 14 odsłon | 0 komentarzy


Jakobe Mansztajn, prowadzący satyryczny profil Make Life Harder, w tym roku pobił ubiegłoroczny rekord zbiórki do internetowej skarbonki na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Fani profilu zebrali 2,67 mln złotych, o ponad 300 tysięcy więcej niż w roku ubiegłym.

Źródło: https:

Huawei bez 4G i Wi-Fi 6. Amerykanie zaciskają pętlę

Dodano: 31.01.2023 15:11 | 16 odsłon | 0 komentarzy


Administracja prezydenta Bidena wstrzymała wydawanie amerykańskim firmom licencji na dostarczanie sprzętu Huaweiowi. Oznacza to, że chiński gigant straci dostęp nie tylko do 5G, ale także do pozyskiwanych z USA technologii 4G i Wi-Fi.

W 2019 roku Stany Zjednoczone objęły chińskie firmy, w tym Huaweia, embargiem, które spowodowało odcięcie ich od dostaw technologii opracowywanych przez amerykańskich producentów. Restrykcje nałożone przez Donalda Trumpa nie zostały złagodzone przez Joe Bidena, jednak wciąż istniały wyjątki, pozwalające na dalszy handel z Huaweiem. Licencje udzielane były amerykańskim producentom jak Qualcomm, Intel czy AMD, którzy mogli dostarczać do Chin niektóre starsze technologie. 

Jak jednak podaje Reuters, administracja prezydenta Joe Bidena wstrzymała wydawanie tych licencji, co oznacza, że Huawei zostanie pozbawiony dostępu do komponentów 4G, a także Wi-Fi 6 i Wi-Fi 7, sztucznej inteligencji, rozwiązań chmurowych oraz systemów obliczeniowych dużej skali, czyli superkomputerów HPC.

Informacje agencji Reuters są na razie nieoficjalne, ale pochodzą z trzech niezależnych źródeł. Z tych doniesień wynika, że administracja prezydenta Bidena wprost odmówiła udzielenia nowej licencji na dostarczenie układów 4G. Podobne wiadomości dostarczył też Bloomberg i Financial Times.

Co to oznacza dla Huaweia? Kolejne problemy. Dzięki licencjom Qualcomm mógł dostarczać Huaweiowi nie tylko mniej zaawansowane układy SoC z modemami 4G, ale przygotował nawet specjalne edycje topowych Snapdragonów 5G w wersji 4G – Snapdragona 888 i Snapdragona 8+ Gen 1. To pozwoliło chińskiemu producentowi na wprowadzenie na rynek smartfonów z linii Huawei P50 czy Mate 50.

Nowa decyzja USA krzyżuje więc dalsze plany Huaweia, związane z produkcją smartfonów opracowywanych dzięki licencji dla Qualcomma. Od początku embarga mówi się, że z pomocą miał przyjść tajwański MediaTek, ale jak dotąd w topowych modelach Huaweia wciąż stosowane były okrojone Snapdragony. Problem dotyczy nie tylko bezpośrednich dostaw chipów, ale także patentów i udzielanych na nie licencji. Producenci z innych krajów niż USA też są uzależnieni od amerykańskich technologii, nie mogą więc w pełni dostarczać ich chińskim firmom z czarnej listy. Co więcej, Amerykanie naciskają państwa europejskie jak Wielka Brytania czy Holandia, by również blokowały Huaweiowi dostęp do własnych nowych technologii.

Bez pełnego dostępu do technologii 4G oraz Wi-Fi 6 i Wi-Fi 7 mobilny dział Huaweia może przestać w ogóle istnieć. Brak dostępu do technologii komputerowych pozbawi z kolei dalszej perspektywy rozwoju biznesową część chińskiego koncernu, którą dotąd zapewniała Huaweiowi dużą część zysków. W grudniu 2022 chiński gigant mógł się pochwalić dużym przychodem 91,53 mld USD.

Usztywnienia stanowiska przez administrację Bidena uderzy też w amerykańskich producentów. Na przykład w 2021 roku udzielone im zostały licencje na transakcje z Huaweiem o wartości 61 miliardów USD, w 2022 mogły to być jeszcze większe kwoty, właśnie dzięki powstaniu topowych Snapdragonów 4G.

 
 

Źródło: https:


Starsze wiadomości »
reklama

Copyright © 2008-2023 itblog24.com  - wszelkie prawa zastrzeżone