wtorek, 09 sierpnia 2022 r.  Imieniny: Klary, Romana, Rozyny
Wiadomości z tagiem Nawet  RSS
Promocja Acer: kup komputer i zgarnij kasę na paliwo lub na wakacje

Dodano: 25.07.2022 21:27 | 30 odsłon | 0 komentarzy


Acer promocja komputer kasa na paliwo i wakacje

Acer przygotował nowe promocje, które pozwolą zaoszczędzić trochę pieniędzy na wakacje. Do zgarnięcia jest kasa na zakup paliwa oraz pieniądze, które możemy wydać na przykład na wakacje.

Druga połowa wakacji zapowiada się bardzo ciekawie dla fanów sprzętów Acer. Tajwański producent przygotował nowe promocje za zakup laptopów i desktopów z serii Predator i Acer Nitro.

 
 

Nawet 1000 zł na karcie paliwowej

Acer znalazł sposób na oszczędności na paliwie w czasie szalejącej inflacji. Kupując desktop Predator lub Acer Nitro z procesorami Intel Core 12. generacji w okresie od 25 lipca do 4 września 2022 roku, można otrzymać bon paliwowy na stacje BP w wysokości 500, 700 lub 1000 zł. Liczba kart w promocji jest ograniczona, wię warto się pospieszyć.

Promocja obejmuje następujące komputery stacjonarne:

  • Acer Nitro z procesorami Intel Core i5 (500 zł na paliwo),
  • Acer Nitro z procesorami Intel Core i7 (700 zł na paliwo),
  • Acer Predator z procesorami Intel® Core i7 lub Intel Core i9 (1000 zł na paliwo).

Gdy już kupisz komputer, zachowaj paragon lub fakturę VAT, wypełnij formularz zgłoszeniowy dostępny  (tam też znajdziesz regulamin) do 7 dni od zakupu. W ciągu 14 dni od pozytywnej weryfikacji na adres podany w formularzu zostanie wysłana karta paliwowa.

Acer promocja paliwo baner

Nawet 700 zł zwrotu na konto

Od 25 lipca do 4 września tego roku trwa również promocja firmy Acer na zakup laptopów z serii Predator i Nitro z procesorami Intel Core 12. generacji. To dobra okazja dla miłośników gamingu i osób, które wymagają od swojego sprzętu niezawodnej prędkości, chłodzenia, idealnego odwzorowania grafiki czy pojemnej pamięci.

Aby wziąć udział w promocji, wystarczy kupić wybrany model laptopa Predator lub Acer Nitro, zachować dowód zakupu (paragon lub fakturę VAT), a następnie w ciągu 7 dni od zakupu wypełnić formularz zgłoszeniowy, dostępny . W trakcie 14 dni od pozytywnej weryfikacji na konto podane w zgłoszeniu trafi zwrot. Promocją są objęte laptopy kupione w sklepach RTV Euro AGD, Komputronik, Media Expert, x-kom, Morele i Alsen.

Lista laptopów biorących udział w akcji Acer cashback:

  • Acer Nitro 5 z procesorami Intel Core i5 AN517-58 (500 zł zwrotu),
  • Acer Nitro 5 z procesorami Intel Core i5 AN517-55 (500 zł zwrotu),
  • Acer Aspire 7 z procesorami Intel Core i5 A715-51G (500 zł zwrotu),
  • Acer Nitro 5 z procesorami Intel Core i7 AN517-55 (700 zł zwrotu),
  • Acer Nitro 5 z procesorami Intel Core i7 AN517-58 (700 zł zwrotu),
  • Acer Predator Helios z procesorami Intel Core i7 PH315-55 (700 zł zwrotu),
  • Acer Predator Helios z procesorami Intel Core i7 PH317-56 (700 zł zwrotu),
  • Acer Predator Triton z procesorami Intel Core i7 PT516-52S (700 zł).

Acer promocja wakacje baner

 
 

Źródło: https:

Idą lepsze czasy. Kryzys na rynku układów scalonych odpuszcza

Dodano: 22.07.2022 12:18 | 27 odsłon | 0 komentarzy


Idą lepsze czasy. Kryzys na rynku układów scalonych odpuszcza

Czy kryzys na rynku układów scalonych w końcu zaczyna odpuszczać? To zdają się sugerować dwa duzi producenci, którzy wykorzystują je w swoich produktach.

Od wielu miesięcy trwa kryzys na rynku półprzewodników. Producenci wszelkiej maści urządzeń muszą długimi tygodniami czekać na dostawy zamówionych układów. Często są to tanie i proste chipy, ale bez nich sprzęty nie są w stanie poprawnie działać.

Doszło wręcz do tego, że BMW sprzedaje samochody bez systemów multimedialnych, aby dopiero po czasie uzupełnić braki w wyposażeniu. Nawet firma Vorwerk, producent Thermomixów, do swoich robotów kuchennych.

Kryzys na rynku półprzewodników

Jednak w ostatnim czasie sytuacja zdaje się polepszać. Niektóre układy już mają dużo lepszą dostępność, chociaż na wiele wciąż trzeba czekać tygodniami. Potwierdzają to dwie firmy: Hyundai, czyli producent samochodów oraz Electrolux, czyli producent sprzętu AGD. Obie twierdzą, że kryzys na rynku półprzewodników powoli odpuszcza.

Podobnego zdania są również Nokia oraz Siemens. Firmy twierdzą, że kryzys nie został jeszcze zażegnany, ale sytuacja systematycznie się poprawia i niewykluczone, że za kilka miesięcy niemal wrócimy do normalności. 

Nie oznacza to, że znikną wszelkie problemy z elektroniką. Producenci w tej chwili mierzą się nie tylko ze słabą dostępnością podzespołów, ale także rosnącą inflacją, która wpływa na cenę poszczególnych elementów. Do tego dochodzi rosnące ryzyko związane z koronawirusem, bowiem w Europie i na świecie ponownie rośnie liczba dziennych zakażeń.

 

Źródło: https:

Rząd zaciska sznur na pieniądzach Polaków. Oto kolejny przepis

Dodano: 20.07.2022 9:42 | 15 odsłon | 0 komentarzy


Rząd zaciska sznur na pieniądzach Polaków. Oto kolejny przepis

Nowe przepisy pozwolą rządzącym na kontrolę wszystkich transakcji na kontach firmowych Polaków. Wystarczy podejrzenie, że jest wykorzystywane do wyłudzeń podatkowych.

Już za półtora roku zaczną obowiązywać nowe przepisy, które mogą budzić wiele wątpliwości wśród polskich przedsiębiorców. Na ich mocy banki i spółdzielcze kasy oszczędnościowe będą mogli przez 3 miesiące monitorować wszystkie transakcje na firmowych kontach swoich klientów. Wystarczy, że rządzący będą mieli podejrzenie.

Rząd zajrzy na firmowe konta Polaków

Nowe przepisy mają obowiązywać od 2024 roku. Wtedy też, na wniosek szefa Krajowej Administracji Skarbowej, możliwe będzie dokładne monitorowanie wszystkich transakcji na firmowych kontach Polaków przez okres 3 miesięcy. Wystarczy urzędnikom samo podejrzenie, że dane konto jest wykorzystywane do wyłudzeń podatkowych.

Co ważne, od 1 lipca bieżącego roku . To oznacza, że za półtora roku nie tylko będą kontrolować nasze prywatne konta, ale także te firmowe, należące do przedsiębiorców.

Nawet prokurator w postępowaniu karnym nie ma dostępu do informacji objętych tajemnicą bankową na etapie wcześniejszym.

- mówi Teduesz Białek, prezes Związku Banków Polskich w rozmowie z

Skarbówka twierdzi, że nowe przepisy będą wykorzystywane tylko do sprawdzania kont osób, wobec których są prowadzone czynności sprawdzające. Jednak nie od dzisiaj wiadomo, że co innego teoria, a co innego praktyka.

 

Źródło: https:

Biedronka. Nawet 600 zł na zakupy w promocji Citi

Dodano: 19.07.2022 15:28 | 15 odsłon | 0 komentarzy


Biedronka. Nawet 600 zł na zakupy w promocji Citi

Citi Handlowy z mocną ofertą. Nawet 600 złotych na zakupy w Biedronce. Co trzeba zrobić, by skorzystać z promocji? Trzeba spełnić kilka warunków.

Wraz z rosnącą inflacją ceny w sklepach stają się coraz wyższe. Jeśli myślisz o założeniu karty kredytowej, to Citi Handlowy ma dla ciebie dobrą ofertę, która nieco odciąży twój budżet na zakupy. Można dostać nawet do 600 złotych na zakupy w Biedronce. Trzeba jednak spełnić kilka wymogów.

Żeby skorzystać z promocji, trzeba złożyć wniosek o kartę kredytową Citi Handlowy. Następnie trzeba ją aktywować. W tym celu zainstaluj aplikację Citi Mobile na telefonie. Aktywuj Kartę Kredytową w aplikacji lub w serwisie bankowości internetowej Citibank Online. Następnie, nie później niż do końca 1 miesiąca kalendarzowego następującego po miesiącu zawarcia Umowy o Kartę, przynajmniej raz zaloguj się do aplikacji lub na Citibank Online. .

Citi Handlowy rozdaje bony do Biedronki

To jednak nie koniec. Żeby dostać bon na 600 złotych do Biedronki, trzeba najpierw wydać trochę pieniędzy. Pierwsze 200 zł otrzymasz, jeśli wydasz po 300 zł miesięcznie przez 3 kolejne miesiące kalendarzowe następujące po miesiącu zawarcia umowy. Kolejne 400 zł otrzymasz, jeśli zgarniesz pierwsze 200 zł, o których mowa powyżej, a dodatkowo w 4-7 miesiącu kalendarzowym następującym po miesiącu zawarcia umowy wydasz min. 300 zł miesięcznie. Za każdy miesiąc, w którym spełnisz warunki otrzymasz 100 zł.

 
 

Źródło: https:

Netflix. Współdzielisz konto, to zapłacisz więcej

Dodano: 19.07.2022 9:53 | 12 odsłon | 0 komentarzy


Współdzielisz konto na Netflixie? Zapłacisz więcej

Dodatkowe opłaty za współdzielenie konta na Netflixie to już nie kwestia "czy", ale bardziej "kiedy". Serwis testuje nowe opłaty w kilku państwach.

Netflix wprowadzi dodatkowe opłaty za współdzielenie konta z innymi osobami. To już niemal pewne, bowiem testy takiej funkcji rozpoczęły się w kilku państwach, a teraz dołączają do nich kolejne. Opłata nie jest wysoka i nadal współdzielenie konta będzie bardziej opłacalne niż wykupienie osobnych abonamentów, ale i tak podejrzewam, że dla wielu użytkowników będzie to oznaczało rozstanie z platformą streamingową.

Jak działa współdzielenie konta Netflix?

Nowe państwa, w których przeprowadzane są testy to: Argentyna, Gwatemala, Honduras, Salwador oraz Dominikana. Tamtejsi użytkownicy mogą dodać swój jeden, główny dom, w którym korzystanie z platformy na wszystkich urządzeniach nie jest dodatkowo płatne.

Nawet wyjazd na wakacje, o ile korzystamy z tych samy telefonów czy laptopów, nie jest problemem, chociaż tutaj jest 2-tygodniowe ograniczenie. Dodatkowo musi to być nowe miejsce, z którego dany użytkownik nie korzystał z Netflixa w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Wtedy nie trzeba płacić.

Problem pojawia się w momencie, w którym na naszym koncie ktoś korzysta z Netflixa w innym domu. Serwis na stronie wsparcia technicznego wyjaśnia, że lokacja wykrywa na kilka sposobów. Pod uwagę brane są między innymi: adres IP, ID urządzenia oraz aktywność na koncie. W momencie wykrycia innego domu nie obejdzie się bez dodatkowej opłaty.

Ile to kosztuje?

Ceny różnią się w zależności od państwa. Już wcześniej podobna opłata pojawiła się w Chile, Peru i na Kostaryce. Tam wynosi ona od 2 do 3 dolarów. W przypadku nowych krajów jest trochę taniej, bowiem Argentyńczycy muszą zapłacić równowartość zaledwie 1,2 dolara. Jednak Netflix uprzedza, że standardowo dodatkowy dom będzie kosztował 2,99 dolarów, czyli według aktualnego kursu około 14 zł.

Co ważne, istnieje tutaj również ograniczenie w zależności od wykupionego pakietu. W abonamencie Basic możliwe jest dodanie tylko jednego dodatkowe domu, w Standard dwóch, a w najwyższym pakiecie Premium maksymalnie trzech.

Wydaje się, że dodatkowa opłaca za współdzielenie konta to już tylko kwestia czasu. Na razie nie wiemy, kiedy miałaby pojawić się również w Polsce.

 
 

Źródło: https:

GC SolarCharge – przyda się podczas wakacji

Dodano: 11.07.2022 21:17 | 32 odsłon | 0 komentarzy


Green Cell Solar Charge ładowarka fotowoltaiczna

Green Cell ogłosił ponowną dostępność swojej ładowarki fotowoltaicznej z powerbankiem. Przenośny panel solarny przyda się każdemu posiadaczowi smartfonu (i nie tylko), który postanowił spędzić wakacje z dala od gniazdek z prądem.

Zielona energia w każdym miejscu

GC SolarCharge to rozwiązanie pozwalające zachować niezależność od źródeł zasilania. Nawet najbardziej pojemny powerbank nie zapewni energii w nieskończoność, a wraz z pojemnością wzrasta także rozmiar oraz masa akumulatorów. Jest to szczególnie ważna kwestia przy długiej wędrówce lub pobycie pod namiotem z dala od cywilizacji. Zastosowanie paneli fotowoltaicznych stwarza możliwość ciągłego pozyskiwania darmowej oraz ekologicznej energii i utrzymanie zasilania mobilnych akcesoriów, takich jak na przykład smartfon. GC SolarCharge spełnia to zadanie przy masie 730 g i rozmiarze zbliżonym do kartki formatu A4 (jeśli urządzenie jest złożone).

GC SolarCharge złożony

Darmowa energia do akcesoriów

Energia pozyskiwana ze Słońca może bezpośrednio ładować urządzenie podłączone do GC SolarCharge lub być gromadzona w zintegrowanym powerbanku o pojemności 10000 mAh. W razie potrzeby istnieje też możliwość naładowania wbudowanego akumulatora w tradycyjny sposób. Panel fotowoltaiczny urządzenia generuje do 21 W mocy i pracuje ze sprawnością 25%. Po rozłożeniu można go zamontować na przykład przy plecaku za pomocą dołączonych do zestawu karabińczyków.

GC SolarCharge na plecaku

GC SolarCharge może ładować jednocześnie trzy urządzenia przez port USB-A (do 15 W), drugi port USB-A wspierający Quick Charge (do 18 W) oraz port USB-C wspierający Power Delivery (do 18 W). Z kolei ładowanie powerbanku może być realizowane przez ten sam port USB-C (do 18 W) lub microUSB (do 18 W).

Dostępność i cena

Ładowarka fotowoltaiczna firmy Green Cell wraca do sprzedaży (między innymi na stronie greencell.global) w sugerowanej cenie detalicznej 599,95 zł.

GC SolarCharge zestaw

 
 

Źródło: https:

Nawet 96 rdzeni i 192 wątki – to będą mocarne procesory AMD

Dodano: 08.07.2022 14:44 | 2 odsłon | 0 komentarzy


Jeszcze w tym roku maj#x105; zadebiutowa#x107; d#x142;ugowyczekiwane, nowe procesory AMD Epyc #x2013; modele Genoa s#x105; zapowiadane jako rewolucja w centrach danych. Czego mo#x17C;emy si#x119; spodziewa#x107;?

Źródło: https:

Zuckerberg da ludziom supermoc. Twierdzi, że każdy o niej marzy

Dodano: 07.07.2022 9:21 | 23 odsłon | 0 komentarzy


Na świecie istnieje wiele unikatowych języków. Zbyt wiele, by jedna osoba była w stanie posługiwać się każdym z nich. Jak się dogadać z kimś, kto nie mówi w naszym języku ani w żadnym z najbardziej popularnych? Mark Zuckerberg pokaże ci jak.

Świat jest niesamowicie zróżnicowany pod względem lingwistycznym. Według szacunków językoznawców, na świecie istnieje ponad siedem tysięcy unikatowych języków i to nie licząc nawet samych dialektów, które również potrafią nieraz brzmieć, jak osobna mowa. Nawet najbardziej zaawansowane translatory obsługują jedynie małą część z nich i to najczęściej są w stanie tłumaczyć słowa wyłącznie z najpopularniejszych języków. Mark Zuckerberg chce pójść o krok dalej i stworzyć ostateczne narzędzie do porozumiewania się z każdym człowiekiem.

Jakiś czas temu Meta ogłosiła rozpoczęcie pracy nad najbardziej zaawansowanym translatorem, jaki kiedykolwiek powstał. Program napędzany sztuczną inteligencją już teraz jest w stanie błyskawicznie tłumaczyć z około 200 języków. Lista nie ogranicza się wyłącznie do tych najbardziej popularnych, lecz i tych, którymi posługuje się mniej niż milion osób. Zuckerberg zapowiada, że to dopiero początek.

Możliwość komunikowania się z kimkolwiek w dowolnym języku — to supermoc, o której ludzie marzyli od zawsze, a sztuczna inteligencja zapewni to w ciągu naszego życia

- powiedział Mark Zuckerberg.

Uniwersalny Tłumacz Mowy Marka Zuckerberga

Meta już teraz udostępniła wczesną wersję swojej pracy w postaci open source. Mark Zuckerberg liczy na wsparcie niezależnych twórców, którzy pomogą mu z zadaniem stworzenia najbardziej zaawansowanego translatora wszech czasów. Model już teraz bierze udział w testach z udziałem administratorów Wikipedii w celu tłumaczenia artykułów internetowej encyklopedii na wszystkie dostępne języki.

Eksperci lingwistyki, którzy mieli styczność z oprogramowaniem Mety zwracają uwagę na niedokładność niektórych tłumaczeń. Według nich przed firmą Marka Zuckerberga jest jeszcze wiele pracy, lecz udostępnienie translatora jako open source może pomóc im z zebraniem potrzebnych danych. Największe problemy są z językami mało znanymi, gdyż osoby posługujące się nimi są zbyt wyrozumiałe w kwestii tłumaczeń ze względu na niską dostępność takich narzędzi.

Aby ocenić jakość wyników nowego modelu, Meta stworzyła testowy zestaw danych składający się z 3001 par zdań dla każdego języka objętego tłumaczeniem, z których każda została przetłumaczona z języka angielskiego na język docelowy przez kogoś, kto jest zarówno profesjonalnym tłumaczem, jak i native speakerem. Następnie porównano wyniki tłumaczeń z tym, co zaprezentował translator używając wzorca powszechnego w tłumaczeniu maszynowym znanego jako BLEU. 

Meta może się pochwalić, że model zapewnia poprawę tłumaczeń o 44% w wynikach BLEU w obsługiwanych językach, choć eksperci zauważają, że brakuje odpowiedniego kontekstu a sama próba 3001 par zdań jest nieco zbyt mała, by móc to rzetelnie ocenić.

 
 

Źródło: https:

Masz smartfon, to zmuszą cię do oglądania reklam

Dodano: 06.07.2022 22:52 | 24 odsłon | 0 komentarzy


Masz smartfon? To zmuszą cię do oglądania reklam

Glance, spółka zależna azjatyckiego giganta reklamowego inMobi, twierdzi, że obecne systemy reklamowe są niedostatecznie angażujące. I proponuje kontrowersyjną alternatywę.

Nie oszukujmy się, reklamy to dla większości internautów czyste zło. Nawet jeśli summa summarum okazuje się, że statystyczny odbiorca woli przeklikać parę bannerów, niż zapłacić za dostęp do treści, co potwierdzają liczne nieudane eksperymenty z paywallami.

Tak czy inaczej, tym bardziej kontrowersyjny wydawać się może pomysł firmy Glance, która reklamami zamierza zalać już nie internet w rozumieniu serwisów informacyjnych czy wyszukiwarek, lecz od razu ekrany blokady smartfonów. 

Niestety nie jest to odjechany pomysł przypadkowego start-upu, a bardzo realna wizja. Glance to bowiem spółka zależna indyjskiego giganta branży reklamowej InMobi Group, która swoje oprogramowanie pre-instalowała już w ponad 400 mln smartfonów na terenie Azji. W dodatku współpracuje z takimi markami jak Samsung czy Xiaomi, i ma finansowanie Google. 

Plan na reklamę: jak nie sposobem, to siłą

Ale o co właściwie chodzi? - zapytacie. Otóż Glance zajmuje się tworzeniem funkcjonalnych ekranów blokady, pozwalających na przykład na przeglądanie strumienia aktualności czy wpisów w social media.

Europy wprawdzie tego typu koncepcja jeszcze nie podbiła, ale w Azji jest szalenie popularna, a powoli trafia też do USA. Ponoć zainteresowanie nią wyrazili wszyscy wiodący amerykańscy operatorzy, a rozmowy trwają, z czego tematem wiodącym jest przeplecenie właściwych treści reklamami.

Masz smartfon? To zmuszą cię do oglądania reklam

Plan nie jest wyjątkowo wyszukany. Ot, podać kilka newsów i gdzieniegdzie podrzucić materiał sponsorowany. Czyli jak wszędzie. Co wyróżnia Glance, to zdaniem przedstawicieli poziom zaangażowania. Według wewnętrznych statystyk firmy, wyświetlając rotacyjnie newsy, quizy, proste gry i zdjęcia, można niejako zmusić użytkownika smartfonu do spojrzenia na ekran blokady nawet 65 razy dziennie.

Oporni tymczasem też zerkną. Świadomie lub nie – ale każdy przecież sprawdza czasem godzinę czy powiadomienia. O resztę zahaczy choćby kątem oka.

Kiedy, jak i gdzie?

Glance chwali się szalenie obfitą listą partnerów po stronie producentów, która obok wspomnianych już wcześniej Samsunga i Xiaomi, obejmuje m.in. Motorolę, Oppo, Realme oraz Vivo. Efektywnie więc wszystkich wiodących dostawców telefonów prócz Apple.

Amerykańskie telekomy również mają być bardzo zainteresowane i rzekomo rozważać szeroki start usługi w okolicach III kwartału 2022 roku. A jeśli za Oceanem wypali, to pewnie kwestią czasu jest, aż przykład weźmie Stary Kontynent.

Źródło: https:

Mercedes przegina? Nawet ta funkcja będzie na abonament

Dodano: 06.07.2022 15:50 | 2 odsłon | 0 komentarzy


Mniejsza #x15B;rednica zawracania dzi#x119;ki zwi#x119;kszeniu skr#x119;tu tylnej osi w nowym Mercedesie EQS jest funkcj#x105;, za kt#xF3;r#x105; trzeba zap#x142;aci#x107; - ale w ramach rocznego abonamentu. Na razie co prawda dotyczy to rynku chi#x144;skiego, ale pokazuje dok#x105;d zmierza nowoczesna motoryzacja.

Źródło: https:


« Nowsze wiadomości Starsze wiadomości »
reklama

Copyright © 2008-2022 itblog24.com  - wszelkie prawa zastrzeżone