sobota, 16 października 2021 r.  Imieniny: Ambrożego, Florentyny, Gawła
Wiadomości z tagiem Papo  RSS
Google Workspace ma 3 miliardy użytkowników i nowe funkcje

Dodano: 15.10.2021 15:46 | 11 odsłon | 0 komentarzy


Google Workspace 3 miliardy użytkowników nowe funkcje

Pandemia Covid-19 przyczyniła się do intensywnego rozwoju Google Workspace. Najpierw usługa była dostępna dla klientów komercyjnych, a następnie mogli z niej korzystać wszyscy posiadacze kont Google, których są 3 miliardy.

W Google Workspace Marketplace znajduje się już ponad 5300 publicznych aplikacji, które ułatwiają i rozbudowują możliwości Workspace. Programiści od lat mogą tworzyć aplikacje zintegrowane z aplikacjami Gmail, Dysk i Dokumenty. Gigant z Mountain View właśnie ogłosił, że zewnętrzne aplikacje będą mogły łatwo integrować się z kolejnymi usługami w ramach Google Workspace, takimi jak Google Meet, Czat i Pokoje (Spaces).

 
 

Google udostępnia nową integrację Google Czat i Pokoi (Spaces) dla oprogramowania Jira. Pozwoli ona użytkownikom na szybkie tworzenie nowych zgłoszeń (tzw. ticketów), wyświetlanie podglądu działań i monitorowanie problemów w narzędziu, z którego już korzystają.

Dzisiejsza specyfika pracy wymaga od ludzi szybszego niż kiedykolwiek wcześniej przełączania się między kontekstami i narzędziami. Wierzymy, że otwarty ekosystem i ścisłe integracje między narzędziami, z których użytkownicy korzystają każdego dnia, są kluczowe dla ich sukcesu. Od 2017 roku nasza integracja Trello z Gmailem została zainstalowana przez ponad 7 milionów osób. Dziś możemy wykorzystać partnerstwo między Atlassian i Google, aby jeszcze bardziej ulepszyć współpracę dzięki integracji Jiry z Google Czat i Pokojami (Spaces)".

– powiedział Joff Redfern, Chief Product Officer, Atlassian

Google zwiększa również elastyczność Google Workspace dla użytkowników i zespołów IT , wprowadzając także integrację AppSheet z Gmailem. To usprawnienie pozwala każdemu, niezależnie od doświadczenia w kodowaniu, oszczędzić czas dzięki niestandardowym, niekodowanym aplikacjom i automatyzacjom. Teraz można akceptować budżety i wnioski urlopowe, aktualizować listy i systemy zarządzania aktywami oraz wiele więcej – wszystko to za pomocą AppSheet i bezpośrednio ze skrzynki odbiorczej.

Google Workspace liczby

Nowe funkcje bezpieczeństwa

Google ogłosił również nową ofertę Work Safer, która ma pomóc organizacjom, ich pracownikom i partnerom w bezpiecznej i prywatnej współpracy oraz komunikacji w hybrydowym środowisku pracy. Work Safer ma zapewnić firmom dostęp do najlepszych w swojej klasie zabezpieczeń poczty elektronicznej, spotkań, wiadomości, dokumentów i nie tylko. W unikalny sposób łączy ona natywne dla chmury rozwiązania zero-trust dla Workspace z wiodącymi w branży rozwiązaniami Google i jej partnerów w dziedzinie bezpieczeństwa cybernetycznego: CrowdStrike i Palo Alto Networks.

Aby jeszcze bardziej poprawić bezpieczeństwo i funkcje prywatności w Google Workspace, wprowadzone zostaną również również cztery nowe, kluczowe funkcje:

  • W czerwcu Google ogłosił, że szyfrowanie po stronie klienta (CSE) jest dostępne w wersji beta dla aplikacji Dysk, Dokumenty, Arkusze i Prezentacje. Teraz CSE zostanie wprowadzone także do Google Meet, dając klientom pełną kontrolę nad kluczami szyfrowania, a jednocześnie pomagając im spełnić wymagania dotyczące suwerenności danych i zgodności z przepisami. Pojawia się także wersja beta publicznych interfejsów API usługi Key Access Service, która umożliwia klientom bezpośrednie zarządzanie kluczami szyfrowania bez konieczności korzystania z usług zewnętrznych partnerów.
  • Zapobieganie utracie danych (DLP) w Czacie jest teraz dostępne w wersji beta, co pozwoli organizacjom chronić wrażliwe dane i informacje przed dostaniem się w niepowołane ręce, bez wpływu na komfort pracy użytkowników końcowych. Dzięki DLP w Czacie można zaczynać spontaniczne rozmowy między pracownikami i zespołami, jednocześnie zapobiegając wyciekom poufnych informacji poza organizację. Zainteresowani klienci mogą już dziś zapisać się do skorzystania z wersji beta tej funkcji.
  • Etykiety dysku są już ogólnie dostępne. Organizacje mogą teraz klasyfikować pliki przechowywane w Dysku bazując na poziomie ich wrażliwości. Etykiety integrują się z Google Workspace Data Loss Prevention, ułatwiając zarządzanie zewnętrznym udostępnianiem, pobieraniem i drukowaniem wrażliwych plików.
  • Dodatkowe zabezpieczenia chroniące przed niewłaściwymi treściami i zachowaniami. Jeśli użytkownik otworzy plik, który wydaje się podejrzany lub niebezpieczny, wyświetlone zostanie ostrzeżenie, aby chronić przed złośliwym oprogramowaniem, phishingiem czy atakiem ransomware. Ta funkcja jest już dostępna w Dokumentach, a wkrótce zostanie wprowadzona w Arkuszach i Prezentacjach.

 
 

Źródło: https:

Orange: dwa miesiące darmowego transferu danych dla entuzjastów VoD

Dodano: 13.10.2021 13:04 | 7 odsłon | 0 komentarzy


Orange: dwa miesiące darmowego transferu danych dla miłośników VoD

Orange co tydzień prowadzi akcję „Środy z Mój Orange”, w której rozdaje bonusy dla swoich klientów abonamentowych. Dzisiejszym prezentem ponownie jest usługa Video Pass – za darmo na dwa miesiące.

Video Pass po raz kolejny pojawia się w akcji „Środy z Mój Orange”. Ostatnio, w lipcu, operator dał aż pół roku bezpłatnego dostępu do tej oferty, teraz są to tylko dwa miesiące, jednak i tak warto z nich skorzystać.

 

Co daje Video Pass w Orange?

Dzięki usłudze Video Pass klienci sieci Orange, korzystając z sieci mobilnej, mogą oglądać filmy, seriale i inne treści wideo, nie obawiając się, że wyczerpie się pakiet gigabajtów. Dotyczy to następujących serwisów: HBO GO, Netflix, YouTube, CANAL+, TVP Sport, Player, CDA Premium, Orange TV GO, IPLA, VOD.pl, TVP VOD, Stream TVP, WP Pilot, TVP Info oraz Poland In. Z usługi można korzystać tylko na terenie Polski, stosując do tego zarówno aplikację, jak i stronę internetową wybranego serwisu.

Należy jednak pamiętać, że gdy skończy się bezpłatny bonus na dostęp do Video Pass, usługa będzie wiązała się z wydatkiem  20 zł miesięcznie. W każdej chwili można ją jednak wyłączyć.

Video Pass w Orange dostępny jest w:

  • Planie 40, 50, 60 lub 80,
  • Planie Mobilnym 45, 55, 75,
  • dowolnym pakiecie usług Orange Love.

Akcja „Środy z Mój Orange” kierowana jest wyłącznie do klientów abonamentowych. Żeby skorzystać z bonusu, należy wejść do aplikacji „Mój Orange" i zakładki „Dla Ciebie. Jeżeli jeszcze w tej chwili oferta nie jest widoczna (operator wspomina o problemach technicznych), powinna pojawić się w późniejszych godzinach. Zachowa swoją ważność do następnego wtorku włącznie, czyli 19 października. Na aktywację pozostanie więc prawie cały tydzień.

Klienci ofert abonamentowych Orange, dla których Video Pass nie jest dostępny, powinni znaleźć w aplikacji inny prezent na pocieszenie, którym najczęściej jest darmowy pakiet gigabajtów.

 
 

Źródło: https:

Galaxy S21 FE już za kilka dni? Samsung zaprasza na Galaxy Unpacked 2021 Part 2

Dodano: 13.10.2021 8:37 | 10 odsłon | 0 komentarzy


Galaxy S21 FE już za kilka dni? Samsung zaprasza na Galaxy Unpacked 2021 Part 2

Galaxy S21 FE miało już nie być, a przynajmniej nie w tym roku. Nadzieję rozbudza ogłoszone właśnie nowe, październikowe wydarzenie z serii Galaxy Unpacked. Prawdopodobnie chodzi jednak o kolejną odsłonę modelu Galaxy Z Flip3.

Samsung ogłosił, że 20 października o godzinie 16:00 naszego czasu odbędzie się wydarzenie o nazwie Galaxy Unpacked 2021 Part 2. Prezentacja odbędzie się on-line w kanałach Samsunga. Premiera została zapowiedziana przez producenta w mediach społecznościowych w formie krótkiej animacji, która nie zdarza zbyt wielu szczegółów imprezy. Jedna z możliwych opcji to premiera długo oczekiwanego smartfonu Galaxy S21 FE oraz tabletu Galaxy Tab S8

Nasi użytkownicy są wieloaspektowi i żyją na wiele kolorowych, interesujących i wyjątkowych sposobów. Dlatego też technologia, z której korzystają na co dzień, powinna odzwierciedlać ich indywidualizm. Dołącz do Galaxy Unpacked Part 2 20 października, aby zobaczyć, jak Samsung otwiera nowe możliwości wyrażania siebie dzięki technologii. Wydarzenie będzie transmitowane na kanale YouTube firmy Samsung od godziny 10:00 ET

– zaprasza Samsung w jednym z opisów animacji.

Niestety, z tego barwnego opisu trudno wyłuskać jakieś konkrety. Wzmianka o kolorach może odnosić się do licznych, spodziewanych wariantów obudowy Galaxy S21 FE, jednak jest też inna możliwość. Wiadomo, że Samsung zamierza przedstawić nowe warianty kolorystyczne modelu Galaxy Z Flip3: niebieski, szary, jasnoróżowy, biały i żółty. Te właśnie kolory widoczne są na animacji. Przedstawione na niej, zbliżone do kwadratów elementy również wskazują, że chodzi właśnie o ten model.

 

Wcześniejsze tegoroczne wydarzenie Galaxy Unpacked 2021 (czyli Part 1) miało miejsce 11 sierpnia, gdy Samsung zaprezentował modele Galaxy Z Fold3 i Galaxy Z Flip3. Wtedy też wielkim nieobecnym był Galaxy S21 FE, którego premierę początkowo zapowiadano na wrzesień lub październik. Później jednak pojawiły się niepokojące doniesienia, według których Galaxy S21 FE miał być albo całkowicie anulowany, albo też przesunięty dopiero na 2022 rok. Wśród przyczyn wskazywany między innymi problemy produkcyjne, jednak nieoficjalnie mówiło się też o dużym sukcesie rynkowym Galaxy Z Fold3 i Galaxy Z Flip3, co z kolei miało sprawić, że Samsung postawił na dalszą promocję rozkładanych modeli. 

 
 

Źródło: https:

Co obejrzeć na Amazon Prime - najlepsze seriale

Dodano: 12.10.2021 14:29 | 5 odsłon | 0 komentarzy



Amazon Prime oficjalnie zadebiutowało w Polsce w rewelacyjnej cenie 49 zł za cały rok. W ramach tego mamy dostęp do usługi Amazon Prime Video z filmami i serialami. Co warto tam obejrzeć? Wybrałem moim zdaniem najciekawsze pozycje.

Jakie są najlepsze seriale na Amazon Prime Video? To pytanie może w tym momencie zadawać sobie wiele osób, biorąc pod uwagę . W kwocie 49 zł za cały rok otrzymujemy nie tylko dostęp do serwisu z filmami i serialami, ale także darmowych dostaw z Amazon.pl, darmowych gier w ramach Prime Gaming, wielu bonusów do gier (np. skinów) oraz jednej darmowej subskrypcji miesięcznie na Twitchu. Na razie jednak skupmy się właśnie na serialach. Co warto obejrzeć na Amazon Prime Video?

The Boys

Zestawienie po prostu musiałem zacząć od The Boys, czyli w mojej ocenie jednego z najlepszych seriali superbohaterskich ostatnich lat. Jeśli uwielbiacie Marvela czy DC, to dzieło Amazona jest dla Was pozycją obowiązkową. Uprzedzam jednak, że The Boys – jeśli nie znacie komiksowego pierwowzoru – nie jest tym, czego spodziewacie się po serialu o superbohaterach. Ci są tutaj przedstawieni jako do szpiku kości zepsuci, chciwi, brutalni i bezwzględni. To bohaterowie, którym sława za mocno uderzyła do głowy. Niejako naprzeciw nim staje grupa ludzi, którzy nie mogą pochwalić się podobnymi umiejętnościami. Jest brutalnie, krwawo i po prostu rewelacyjnie. Aktualnie dostępne są dwa sezony, z czego każdy składa się z 8 odcinków. Wiadomo też, że Amazon zamierza kontynuować serial, ale nie ma w tym nic dziwnego. To świetne widowisko.

Invincible

Invincible to kolejny serial o superbohaterach, chociaż w tym wypadku akurat animowany. Możecie w tym momencie pomyśleć, że zestawienie to jest trochę monotematyczne, ale zapewniam, że za chwilę się to zmieni. Musicie mi wybaczyć, ale jestem geekiem, który uwielbia komiksy i wszystko, co związane ze światami Marvela oraz DC. Jednak Invincible, podobnie jak The Boys, nie jest tym, co najczęściej pokazują dwaj najwięksi gracze superbohaterskiego rynku. Tutaj również światowi herosi nie są nieustępliwi, prawi i nie zabijają. Animacja zaskakuje i jest niesamowicie brutalna, ale nie jest dlatego tak po prostu. Wszystko jest uzasadnione, ale o tym musicie przekonać się na własną rękę. Na ten moment dostępny jest tylko pierwszy sezon z 8 odcinkami, ale trwają już prace nad kolejnymi.

The Grand Tour

Wszyscy fani motoryzacji powinni znać rewelacyjne trio byłych już prezenterów Top Gear. James May, Richard Hammond i Jeremy Clarkson to mistrzowie tworzenia rozrywkowych treści, w których tłem są najlepsze samochody na świecie. Amazon przyjął ich do siebie, po tym jak odeszli z BBC, co poskutkowało stworzeniem nowego programu o nazwie The Grand Tour. Chociaż pierwszy sezon mocno przypominał swoją formułą Top Gear, to w ostatnim czasie trójka dziennikarzy i prezenterów skupia się na dłuższych odcinkach specjalnych, gdzie najczęściej jadą w jakąś szaloną podróż, po drodze wykonując rozmaite zadania, przygotowane dla nich przez producentów. Zapewniam Was, że nawet jeśli nie interesujecie się motoryzacją, to The Grand Tour to program, przy którym będziecie świetnie się bawić.

Jack Ryan

Tom Clancy to mistrz powieści sensacyjnych. Jego dzieła wykorzystywane są zarówno w świecie filmów, seriali, jak i gier (np. Rainbow Six, Splinter Cell, Ghost Recon itd.). Nic dziwnego, że po jednego z jego bohaterów sięgnął też Amazon. Tym jest Jack Ryan, grany przez Johna Krasinkiego. Jest tutaj wszystko, co powinno spodobać się fanom sensacji – mnóstwo akcji, ciekawa intryga oraz wyraziści bohaterowie, ze szczególnymi uwzględnieniem tych złych. Widać to po bardzo dobrych ocenach zarówno na IMDb, jak i Filmwebie, gdzie serial ma średnią notę kolejno 8,1 oraz 7,5 punktów. W tym momencie do obejrzenia jest 16 odcinków, podzielonych na dwa sezony.

The Expanse

Jesteście fanami Star Treka, Doctora Who albo Battlestar Galactica? W takim razie na pewno zainteresuje Was The Expanse, czyli jeden z najlepszych seriali science-fiction ostatnich lat. Ten początkowo tworzony był przez stację Sci-Fi, ale w 2018 roku produkcję przejął Amazon. Akcja dzieje się mniej więcej 200 lat w przyszłości, kiedy to ludziom udało się skolonizować Układ Słoneczny. Fabuła kręci się wokół załogi statku Canterbury oraz pewnej zaginionej dziewczyny. Szukając jej, odkrywamy intrygę, która może doprowadzić do międzyplanetarnej wojny. Ocena 8,5 na IMDb mówi sama za siebie. To świetny serial dla wszystkich fanów gatunku space-opera.

Amerykańscy Bogowie

Akcja Amerykańskich Bogów oparta jest na książce Neila Gaimana o tym samym tytule. Co ważne, autor jest jednym z producentów wykonawczych serialu. Głównym bohaterem jest Cień, czyli mężczyzna, który wychodzi z więzienia w momencie, w którym dowiaduje się o śmierci swojej żony. W drodze na pogrzeb poznaje tajemniczego człowieka, który zatrudnia go w roli swojego ochroniarza. Szybko okazuje się, że nie wszystko wygląda tak, jak mogłoby się wydawać. Cień przekonuje się, że mężczyzna jest Odynem, czyli nordyckim bogiem, który szykuje się do wielkiej wojny między starymi i nowymi bogami. Po drodze poznajemy również inne bóstwa z różnych wierzeń. Z czasem przekonujemy się też, że Cień jest kimś więcej niż tylko przypadkową osobą, która znalazła się w odpowiednim miejscu i czasie. Każdy z 26 odcinków (podzielonych na 3 sezony) ma około 50 minut, więc jest sporo do obejrzenia.

The Man in the High Castle

Wyobraźcie sobie świat, w którym Niemcy i Japonia wygrali II Wojnę Światową i wspólnie rządzą światem. Oba państwa podzieliły między siebie Stany Zjednoczone na północ i południe, gdzie panują zupełnie odmienne zasady. Co gorsze, mocarstwa nie dogadują się między sobą, a do tego życie uprzykrza im ruch oporu. Brzmi ciekawie? Takie właśnie jest. Akcja serialu dzieje się w latach 60. i ukazuje alternatywą wizję historii. Całość oparta jest na powieści Philipa K. Dicka, a za produkcję odpowiadają Ridley Scott (Łowca Androidów) oraz Frank Spotnitz (Archiwum X), co samo w sobie jest już całkiem niezłą rekomendacją.

Wspaniała Pani Maisel

W swojej głowie stwórzcie sobie obraz idealnej pani domu, żyjącej w Stanach Zjednoczonych lat 60. Ma wspaniałego męża, piękne dzieci i wydawałoby się idealne życie. Taka właśnie jest bohaterka tego serialu. Jednak ten idealny świat zaczyna się komplikować. W społeczeństwie zdominowanym przez mężczyzn Pani Maisel postanawia zrobić coś całkowicie nowego, a według rodziny i znajomych wręcz szalonego. Kobieta zrywa z wizerunkiem gospodyni domowej i zostaje stand-upową artystką. Brzmi jak materiał na świetną komedię? Bo takie też jest, chociaż nie zawsze jest zabawnie. Czasami jest też ciężko i trudno. Scenariusz i reżyseria Wspaniałej pani Maisel to dzieło Amy Sherman-Palladino (Kochane kłopoty).

Fleabag

Fleabag to 30-latka, która mieszka w Londynie. Z jednej strony jest trochę jak Bridget Jones – mierzy się z wieloma problemami, z którymi walczą osoby w jej wieku, tym bardziej zamieszkujące wielką, europejską stolicę. Jednak o ile Bridget Jones pokazywała ten świat w bardziej kolorowym i wesołym świetle komedii romantycznych, o tyle Fleabag pełne jest chwil gorzkich i rozczarowań. W serialu nie brakuje czarnego humoru, tragedii i trudnych momentów. Pomimo tego jest to serial bardzo zabawny. Charakterystyczną cechą jest złamanie czwartej ściany, bowiem tytułowa Fleabag (przez cały serial nie poznajemy jej imienia) co jakiś czas zwraca się do widza, kąśliwie komentując otaczającą ją rzeczywistość. W główną rolę wciela się Phoebe Waller-Bridge, która jednocześnie napisała scenariusz.

Amazon Prime Video — co jeszcze obejrzeć?

To oczywiście mocno subiektywna lista. Na Amazon Prime Video pełno jest ciekawych seriali, które warto obejrzeć. Może nie jest ich tak dużo, jak na Netflixie, ale w zdecydowanej większości mają one bardzo wysoki poziom, dzięki czemu przyciągają na wiele godzin. Oprócz wyżej wymienionych warto też zwrócić uwagę na takie seriale, jak: Upload, Good Omens, Goliath, Hanna, Hunters, Terror, Sneaky Pete, This is Us, Carnival Row, Mozart w miejskiej dżungli, Undone, Homecoming oraz Bosch. Amazon Prime ma też wiele serii dla fanów sportu, np. o Manchesterze City, Tottenhamie Hotspur, Sergio Ramosie, Stevenie Gerardzie czy też Diego Maradonie. Nie brakuje też treści typowo rozrywkowych, prowadzonych przez trójkę z The Grand Tour, np. Farma Jeremyego Calrksona, James May w Japonii oraz Wielcy eskapiści w Hammondem. Wybór jest ogromny! A jakby tego było mało, to serwis pracuje też nad nowymi serialami, w tym pierwszą polską produkcją o Robercie Lewandowskim. Warto czekać też na serial w uniwersum Władcy Pierścieni oraz Koło Czasu (premiera za miesiąc) na podstawie książek Roberta Jordana. W skrócie – na Amazon Prime Video jest co oglądać.

Jeśli Waszym zdaniem coś pominąłem, co warto na Amazon Prime Video obejrzeć, to dajcie znać w komentarzach, aby inny też wiedzieli, co jeszcze jest godne uwagi. 

Źródło: https:

W Pyszne.pl zapłacisz z Twisto | PayU Płacę później

Dodano: 12.10.2021 9:55 | 8 odsłon | 0 komentarzy


W Pyszne.pl zapłacisz z Twisto PayU Płacę później

Użytkownicy Pyszne.pl, serwisu do zamawiania jedzenia online, mogą uiszczać rachunki za pomocą metody płatności odroczonych Twisto | PayU Płacę później.

Użytkownicy Pyszne.pl mogą już płacić, korzystając z metody Twisto | PayU Płacę później. Dzięki temu będą mogli uregulować należność za zamówienie złożone online w okresie 30 dni bez dodatkowych kosztów. Wystarczy, że wybiorą Twisto jako metodę płatności podczas finalizacji zamówienia. Pyszne.pl to pierwszy serwis w tej branży, który oferuje w Polsce odroczone płatności. 

Jeszcze kilka miesięcy temu metoda płatności „kup teraz zapłać później” kojarzona była głównie z sektorem fashion – kupujący niepewni zamówienia woleli zobaczyć produkt, zanim za niego zapłacą. Dziś klienci wybierają Twisto również ze względu na wygodę i bezpieczeństwo płatności, traktując płatności odroczone jako bezgotówkową alternatywę płatności za pobraniem

 – zachęca do nowej usługi Adam Miziołek, country manager Twisto w Polsce.

 

Jak zapłacić później z Twisto?

Odroczenie płatności z Twisto jest proste. Zamawiający, po złożeniu zamówienia, jako metodę płatności wybiera PayU, a następnie Twisto | PayU Płacę Później. Twisto szybko sprawdza wiarygodność kredytową kupującego i potwierdza możliwość dokonania zapłaty. Po potwierdzeniu płatności, klient ma 30 dni na uregulowanie należności wobec Twisto bez żadnych dodatkowych kosztów. Jeżeli kupujący zdecyduje się dodatkowo na rejestrację w Twisto, zyskuje miesięczny limit wydatków, możliwość ich przesunięcia o kolejne miesiące lub rozłożenia na raty.   

Twisto przekonuje, że popularność płatności odroczonych rośnie na całym świecie – w ciągu dwóch lat globalna wartość wydatków dokonanych tą metodą płatności wzrosła o ponad 300 proc. W Polsce płatności kup teraz, zapłać później oferuje ponad 30 proc. największych merchantów. 

Inwestorem czeskiego niegdyś Twisto jest australijski Zip, który w czwartym kwartale 2021 r. stanie się jedynym udziałowcem Twisto.

 
 

Źródło: https:

Dlaczego Windows 11 to najlepszy system dla gracza

Dodano: 12.10.2021 9:54 | 7 odsłon | 0 komentarzy



Czy Windows 11 to najlepszy system dla graczy? Patrząc na to, co przygotował Microsoft, śmiało można wyciągnąć taki wniosek. Co dokładnie oferuje Windows 11 z perspektywy gamerów?Advertisement

określany jest mianem najlepszego systemu operacyjnego właśnie dla graczy. Czym zasłużył sobie na takie wyróżnienie?

Auto HDR, czyli będzie ładniej

Auto HDR to nowa funkcja w systemie , która została bezpośrednio zapożyczona z konsol nowej generacji, czyli Xbox Series X|S. Pozwala ona na włączenie szerokiego zakresu tonalnego w grach, które domyślnie takiej obsługi nie zapewniają. W tym celu Microsoft wykorzystuje algorytm uczenia maszynowego, który automatycznie ulepsza standardowy obraz w grach do HDR. To przekłada się na większą głębię oraz żywsze kolory.

Efekty są widoczne gołym okiem. Jeśli nie wierzycie, to dobrze obejrzeć to w grze Skyrim, która zadebiutowała 10 lat temu; w listopadzie 2011 roku. Pomimo tak dużego stażu Auto HDR znacząco wpływa na wyświetlany w grze Bethesdy obraz.

Co ważne, Auto HDR nie wymaga żadnej ingerencji ze strony deweloperów. Za wszystko odpowiada sztuczna inteligencja, dzięki czemu nawet starsze produkcje mogą zyskać na świeżości. Funkcja dostępna jest dla gier, które wykorzystują co najmniej DirectX 11, więc w praktyce lista jest ogromna. Oczywiście nie ma co się oszukiwać — sam Microsoft podkreśla, że efekty nie są tak dobre, jak natywnie dodana do danej gry obsługa HDR. Jednak o to właśnie chodzi, aby z szerokiego zakresu tonalnego korzystać w tytułach, które same z siebie tego nie oferują. Na tym polega główna zaleta Auto HDR, z którego możliwości skorzystają gracze w systemie .

DirectStorage, czyli będzie szybciej

DirectStorage to kolejne rozwiązanie w , które zostało zapożyczone z najwydajniejszej konsoli na rynku, czyli Xbox Series X. Czym jest? W dużym uproszczeniu można powiedzieć, że ma za zadanie skrócić czasy ładowania, ale też umożliwić deweloperom tworzenie większych oraz bardziej skomplikowanych światów. Ale wszystko po kolei.

Przede wszystkim DirectStorage to interfejs programistyczny API, który odpowiedzialny jest za obsługę odczytu i zapisu danych z pamięci. Podobne API z oczywistych powodów od dawna jest we wszystkich systemach z rodziny Windows, ale działa na innej zasadzie. Kluczowym elementem są tutaj dyski. Dopóki były wolne, to poprzednie rozwiązanie nie stanowiło problemu. W dobie szybkich dysków SSD, a przede wszystkim SSD NVMe stało się jednak dużym ograniczeniem, przez które system nie wykorzystuje w pełni możliwości nośników półprzewodnikowych.

Ale co konkretnie się zmieniło? W tym momencie odwołania do pamięci obsługiwane są sekwencyjnie, co oznacza, że API w jednej instrukcji wysyła pojedyncze zapytanie, czeka na odpowiedź i dopiero po jego uzyskaniu może wysłać kolejne zapytanie. Przy aktualnych prędkościach dysków SSD NVMe przekłada się to nawet na kilkadziesiąt tysięcy zapytań w ciągu sekundy. DirectStorage dużo w tej kwestii zmienia.

Windows 11 - DirectStorage

Po pierwsze, zapytania obsługiwane są nie w sposób sekwencyjny, a równoległy. Oznacza to, że w tym samym czasie API może w ramach jednej instrukcji wysłać wiele zapytań, nie czekając na uzyskanie do każdego z nich odpowiedzi. Po drugie, niektóre dane mogą być przenoszone bezpośrednio między pamięcią RAM a pamięcią karty graficznej, pomijając na tej ścieżce procesor. Krótsza droga to szybsze operacje, a szybsze operacje, to lepsza wydajność. Poza tym DirectStorage obsługuje dekompresję danych, więc te przesyłane są w mniejszych blokach, które zwiększają swój rozmiar dopiero po dotarciu do celu. To dodatkowo odciąża CPU w tych momentach, w których musi on być wykorzystywany.

Chociaż brzmi to skomplikowanie, to w praktyce DirectStorage sprowadza się do szybszego przetwarzania danych. Microsoft zapewnia, że ma to duże przełożenie na wydajność i pozwala odciążyć procesor, który może skupić się na innych zadaniach.

Nowe API trafiło też do Windowsa 10, ale zdaniem firmy z Redmond tylko na będzie w stanie w pełni wykorzystać swoje możliwości. Dlaczego? Ponieważ system od początku był pisany z myślą o DirectStorage, a przez to jest pod nowe API lepiej zoptymalizowany. Gry, które wykorzystują nowe rozwiązanie, będą działać lepiej na „jedenastce”.

Ale czy DirectStorage stawia przed komputerem jakieś wymagania? Tak. Nie obejdzie się bez dysku SSD NVMe z interfejsem co najmniej PCIe 3.0, ale w dzisiejszych czasach nie powinno stanowić to żadnego problemu. Przecież większość PC-tów ma taki nośnik na swoim wyposażeniu.

Xbox Game Pass i gry z Androida, czyli będzie więcej

Xbox Game Pass to usługa, której prawdopodobnie nie trzeba nikomu przedstawiać. W ramach miesięcznej opłaty daje dostęp do ponad 100 gier, w tym taki hitów, jak: Sea of Thieves, polskie The Medium, Gears 5, Forza Horizon 4, Microsoft Flight Simulator, The Outer Worlds, Doom Eternal, seria Wolfenstein, seria The Elder Scrolls czy też produkcje dostępne w ramach EA Play, z którym Game Pass jest połączony. W przyszłości do usługi trafią też S.T.A.L.K.E.R. 2, Forza Horizon 5, Age of Empires IV, Starfield czy A Plague Tale: Requiem, i to wszystkie już w dniu premiery.

Oczywiście Xbox Game Pass jest dostępne również na Windows 10, ale potrzebna jest do tego osobna aplikacja, instalowana z Microsoft Store. Tymczasem w usługa będzie bezpośrednio zintegrowana z systemem operacyjnym, co zapewnia jeszcze łatwiejszą i szybszą obsługę. Dzięki temu komputer dla gracza będzie niemal niczym konsola. Zresztą Microsoft od dawna zapewnia, że Xbox to nie tylko One, Series X i Series S. Firma na równi z nimi stawia komputery osobiste z systemem Windows.


Jedną z najważniejszych nowości w w dniu premiery nowego systemu. Na wprowadzenie tej możliwości musimy jeszcze poczekać, ale to prawdopodobnie kwestia kilku najbliższych miesięcy.

Będzie bezpiecznie

Poza tym nie można zapominać, że to po prostu system bezpieczny. Może nie ma to bezpośredniego przełożenia na gry, ale jest ważne dla wszystkich użytkowników systemu operacyjnego, w tym również dla graczy.
Nie bez powodu wśród wymogów pojawił się moduł TPM 2.0 (Trusted Platform Module). To układ scalony, instalowany na płycie głównej, który nie tylko sprawdza integralność całej platformy, ale też wykonuje obliczenia kryptograficzne. W praktyce oznacza to szyfrowanie i deszyfrowanie danych. Co ważne, główny klucz przechowywany jest bezpośrednio w tym układzie, a nie na dysku komputera, co dodatkowo zwiększa bezpieczeństwo. Zaszyfrowane za pomocą TPM dane może odszyfrować tylko ten sam moduł. Nic nie da przełożenie zaszyfrowanego dysku do innego komputera.

Oczywiście sama obecność TPM 2.0 niewiele daje w kwestii bezpieczeństwa. Już teraz ma go wiele komputerów. Jednak ten niewielki układ scalony na płycie głównej sprawia, że możliwe jest budowanie dużo bezpieczniejszych środowisk. od początku powstaje z myślą o TPM 2.0, więc dużo lepiej wykorzystuje jego możliwości.
Poza tym to też Secure Boot, które sprawdza, czy system uruchamiany jest w sposób bezpieczny, czyli z zaufanym kodem. To wszystko sprawia, że „jedenastka” to oprogramowanie jeszcze bardziej bezpieczne niż Windows 10.

Nie bez powodu już dzisiaj maluje się jako najlepszy system dla graczy. Dzięki Auto HDR gry na odpowiednich monitorach będą wyglądały ładniej. DirectStorage pozwala szybciej przetwarzać dane i poprawia wydajność, jednocześnie pozwalając deweloperom na tworzenie większych i bardziej skomplikowanych światów. Z kolei obsługa aplikacji z Androida to dostęp do jeszcze bogatszej biblioteki gier. A wisienką na tym gamingowym torcie jest bezpośrednia integracja systemu z Xbox Game Pass, dzięki czemu Twój komputer – pod względem szybkości i wygody obsługi – stanie się niczym konsola Xbox Series X. A to wszystko w dużo bezpieczniejszym środowisku między innymi dzięki TPM 2.0 oraz UEFI Secure Boot.

Tekst powstał przy współpracy z firmą Microsoft

Źródło: https:

PocketBook InkPad Lite z ekranem 9,7 cala wszedł do sprzedaży. Za ile?

Dodano: 07.10.2021 17:36 | 6 odsłon | 0 komentarzy


PocketBook InkPad Lite z ekranem 9,7 cala wszedł do sprzedaży. Za ile?

Jesień to czas, gdy coraz chętniej sięga się po książki lub e-booki. Na tę porę roku ich miłośnicy otrzymali jeszcze jeden model czytnika do wyboru – PocketBook InkPad Lite z dużym niemal 10-calowym ekranem.

PocketBook InkPad Lite pojawił się już w polskich sklepach i został wyceniony na 1249 zł. Za tę kwotę nabywca otrzyma czytnik z ekranem E Ink Carta o przekątnej 9,7 cala i rozdzielczości 825 × 1200. Jak przekonuje producent, taki rozmiar pozwala wyświetlać niemal dwa razy więcej tekstu niż na standardowych urządzeniach sześciocalowych. InkPad Lite może więc stanowić interesującą propozycję dla uczniów i studentów.

Ekran InkPada Lite jest monochromatyczny i wyświetla 16 odcieni szarości.  Jest też dotykowy, co ułatwia obsługę urządzenia. Ważący 369 gramów czytnik o wymiarach 236,2 × 173 × 7,9 mm jest jednym z najmniejszych urządzeń z wyświetlaczem o przekątnej 9,7 cala. Urządzenie oferuje standardowe funkcje pracy z tekstem, obsługuje bez konwersji 19 formatów plików tekstowych oraz jest wyposażone w g-sensor i przednie podświetlenie SMARTlight.

PocketBook InkPad Lite z ekranem 9,7 cala

 

PocketBook InkPad Lite ma baterię o pojemności 2200 mAh, co ma zapewnić do miesiąca działania bez ładowania. Za pracę urządzenia odpowiada dwurdzeniowy procesor o taktowaniu 1 GHz wspierany przez pamięć RAM o wielkości 512 MB. W czytniku zostało zamontowane gniazdo USB-C oraz wejście na kartę microSD, którym można rozszerzyć wbudowana pamięć 8 GB.

PocketBook InkPad Lite z ekranem 9,7 cala

Wspierany formaty plików tekstowych to ACSM, CBR, CBZ, CHM, DJVU, DOC, DOCX, EPUB, EPUB(DRM), FB2, FB2.ZIP, HTM, HTML, MOBI, PDF, PDF (DRM), PRC, RTF i TXT, urządzenie czyta także obrazy JPEG, BMP, PNG i TIFF.

Lekturę tekstów w obcych językach ułatwia słownik ABBYY Lingvo (24 opcje językowe), a także słownik angielsko-niemiecki oraz Webster's Dictionary 1913.

Wśród innych funkcji w menu InkPada Lite znajdziemy przeglądarkę internetową, galerię obrazów, czytnik kanałów RSS, kalkulator, zegar, kalendarz, słowniki, a także gry: szachy, pasjans, Sudoku i  Scribble. Urządzenie wspiera też usługi chmurowe ReadRate, Dropbox, Send-to-PocketBook, i PocketBook Cloud.

 
 

Źródło: https:

Październikowe nowości w Xbox Game Pass: Halloween, lekcja historii i apokalipsa Zoombie

Dodano: 07.10.2021 17:04 | 8 odsłon | 0 komentarzy


Xbox Game Pass nowości październik 2021

Wśród październikowych nowości w usłudze Xbox Game Pass królują gry z mrocznym klimatem, będące przedsmakiem Halloween. Można też poćwiczyć obronę wieży oraz zapoznać się z dziełami Monty Pythona.

Od 5 października 2021 roku w Xbox Game Pass (konsola, chmura, PC) dostępna jest gra Totally Accurate Battle Simulator. Produkcja pozwala obrać dowodzenie nad ścierającymi się ze sobą armiami kolorowych ludzików – i to dosłownie. Symulator jest przyjemny, ale jednocześnie wymagający ustalenia strategii i odpowiednich jednostek do walki. Do wyboru jest tryb single player, jak i zabawa z przyjaciółmi w rozgrywkach online.

 
 

Z kolei 7 października dzieła okresu renesansu przypomni gra The Procession to Calvary. To przygodówka, w której bogaty w szczegóły krajobraz zbudowany jest z setek renesansowych obrazów. Dziwaczna obsada postaci, zagadki i intrygujące scenariusze z przewijającymi się pracami Monty Pythona. To wszystko pozwoli odświeżyć wiedzę na temat epoki odrodzenia. Produkcja udowadnia, że nauka i zabawa mogą iść w parze.

Tego samego dnia będzie można stwierdzić, że Halloween przyszło 24 dni wcześniej. A to za sprawą gry Visage (konsola, chmura, PC). Horror psychologiczny z perspektywy pierwszej osoby wprowadzi graczy w klimat nadchodzącego święta duchów. Podróżowanie po przerażająco realistycznym otoczeniu, badając tajemniczy, ciągle zmieniający się dom, może wywołać kilka bezsennych nocy.

Czas na premiery. 12 października zadebiutuje Back 4 Blood (konsola, chmura, PC). Pierwszoosobowa, kooperacyjna strzelanka od twórców Left 4 Dead kusi od samego patrzenia. Na szczęście z Xbox Game Pass Ultimate będzie można pobrać ją w ramach abonamentu bez dodatkowych opłat. Następnie nie pozostaje nic innego, jak zebrać swoją ulubioną ekipę i stawić czoła hordom zombie, które opanowały świat.

Kolejną premierową grą dostępną od razu w Game Passie będzie The Riftbreaker, która zadebiutuje 14 października. Umiejętności obrony oraz ataku będą niezbędne, by kolonizować planetę Galatea i bronić swojej bazy przed nacierającymi istotami. Argumentem do wypróbowania tego Action-RPG z elementami tower-defense jest fakt, że za produkcją stoi polskie studio Exor Studios, o którym można było usłyszeć w kontekście gry X-Morph: Defense.

Xbox Game Pass październik 2021 gry

W październiku w ramach Xbox Game Pass dostępne będą również gry:

  • Destiny 2: Beyond Light (12 października – PC),
  • Ring of Pain (14 października – konsola, chmura, PC),
  • The Good life (15 października – konsola, chmura, PC).

W miniony wtorek premierę miał . To szczególnie ważna informacja dla subskrybentów Game Passa na PC. System ten został stworzony z myślą o grach, wykorzystując innowacyjne rozwiązania. Nowe funkcje przenoszą wrażenia z rozgrywki na PC na wyższy poziom. Od teraz komputer obsługujący HDR, automatycznie uaktualni ponad 1000 gier DirectX 11 i DirectX 12 do wysokiego zakresu dynamicznego dzięki opcji Auto HDR. W efekcie renderowanych będzie znacznie szerszy zakres kolorów i jasności w każdej z gier.

To jednak nie wszystko. Windows 11 zawiera także wbudowaną aplikację Xbox. Za jej pośrednictwem użytkownik może korzystać z całego katalogu produkcji XGP na PC (subskrypcja możliwa do nabycia oddzielnie). Z kolei członkowie Game Passa Ultimate mogą również sięgnąć po tytuły na konsole Xbox przy użyciu komputera bez konieczności oczekiwania na ich pobranie. Jest to możliwe dzięki Xbox Cloud Gaming (Beta).

Jednocześnie nie należy zapominać, iż nieprzerwanie trwa promocja na Xbox Game Pass Ultimate (dla nowych użytkowników), w ramach której pierwszy miesiąc subskrypcji dostępny jest za jedyne 4 zł. Ponad 100 gier na konsolę, PC i smartfon czeka.

 
 

Źródło: https:

Orange wprowadza Social Pass do oferty na kartę

Dodano: 07.10.2021 14:08 | 6 odsłon | 0 komentarzy


Orange na kartę Social Pass

Orange rozszerzył swoją ofertę na kartę o usługę Social Pass. Umożliwia ona korzystanie z wybranych komunikatorów i mediów społecznościowych bez zużywania posiadanego limitu danych.

Orange wprowadził usługę Social Pass w pomarańczowej ofercie na kartę. Pozwala ona na nielimitowane korzystanie z komunikatorów i mediów społecznościowych, takich jak TikTok, Facebook, Instagram, Snapchat, Twitter, Pinterest, Messenger, WhatsApp, Viber, Telegram i Parrot One.

 
 

Cena Social Pass wynosi 7 zł na 31 dni. Usługa występuje w wersji jednorazowej i automatycznie odnawialnej. Social Pass jest dostępny w prawie wszystkich taryfach w Orange na kartę, z wyjątkiem Zawsze bez limitu oraz Orange IoT na kartę. Warunkiem skorzystania jest posiadanie minimum 1 zł na koncie głównym.

Social Pass – jak włączyć?

Usługę można włączyć wysyłając SMS o treści SOCIAL pod nr 145 dla opcji jednorazowej lub SOCIAL CYKL pod ten sam numer (145) dla wersji odnawialnej. Usługę można także aktywować w aplikacji Mój Orange.

 
 

Źródło: https:

Xiaomi 11T i 11T Pro w Polsce. Kupisz też Xiaomi 11 Lite 5G NE i Xiaomi Pad 5. Za ile?

Dodano: 06.10.2021 19:31 | 9 odsłon | 0 komentarzy


Xiaomi 11T i 11T Pro w Polsce. Kupisz też Xiaomi 11 Lite 5G NE i Xiaomi Pad 5. Za ile?

W trzy tygodnie po światowej premierze do Polski dodarły najnowsze urządzenia Xiaomi. Wśród nich za szczególną uwagę zasługują flagowe smartfony z serii Xiaomi 11T, średniak w nowej wersji Xiaomi 11 Lite 5G NE oraz elegancki tablet Xiaomi Pad 5. Znamy już ich ceny!

Podczas październikowej premiery swoich nowości Xiaomi wprowadziło na polski rynek trzy smartfony, tablet, opaskę Smart Band 6 NFC, a także gamingowy Mi 2K Gaming Monitor oraz kamerę internetową Mi Wireless Outdoor Security Camera 1080p. Niewątpliwie jednak najważniejszym wydarzeniem jest start przedsprzedaży telefonów Xiaomi 11T i 11T Pro.

 

Xiaomi 11T i 11T Pro

Xiaomi 11T i 11T Pro to nowi przedstawiciele flagowej serii „11”. Smartfony kuszą pięknymi ekranami AMOLED o przekątnej 6,67 cala, rozdzielczości Full HD+ (1800 x 2400), w proporcjach 20:9 z odświeżaniem obrazu 120 Hz. Wyświetlacze oferują jakość TrueColor 10 bit oraz wsparcie dla HDR10+ i Dolby Vision (tylko model Pro). Zewnętrzna warstwa to szkło Gorilla Glass Victus. 

Pod obudową Xiaomi 11T pracuje układ MediaTek Dimensity 1200, natomiast wariant Pro napędzany jest przez Snapdragona 888. Podstawowy model dostępny jest z pamięcią 8 GB + 128 GB i 8 GB + 256 GB, natomiast Xiaomi 11T Pro to do wyboru wersje 8 GB + 128 GB, 8 GB + 256 GB i 12 GB + 256 GB.

Telefony wyposażone są w głośniki stereo z Dolby Atmos, przy czym te w Xiaomi 11T Pro zostały opracowane przez Harman Kardon.

Cechą nowych Xiaomi 11T/Pro, która producent zachwala najbardziej, są aparaty oraz związane z nimi funkcje fotograficzne i wideo:

  • 108 Mpix (f/1,75, piksele o wielkości 0,7 mu;m, a po połączeniu 9-w-1 o rozmiarze 2,1 mu;m, OIS),
  • 8 MPix szeroki kąt (120°, f/2,2),
  • 5 Mpix supermakro (f/2,4, AF 3-7 cm),
  • przedni 16 Mpix.

W aplikacji aparatu dostępne są dodatkowe funkcje filmowe Cinemagic. Wśród nich znajduje się na przykład Magic Zoom – film z efektem odjeżdżającego tła, Audio Zoom – film, w którym można ręcznie sterować bliskością dźwięku czy też efekt zamrożenia klatki Time Freeze. Kamera w nowych telefonach Xiaomi pozwala także na nagrywanie filmów makro dzięki trybowi Macroscope. Xiaomi 11T Pro umożliwia nagrywanie wideo 8K.

 

Telefony Xiaomi 11T zostały wyposażone w akumulatory 5000 mAh z ładowaniem 67 W (Xiaomi 11T) oraz 120 W (Xiaomi 11T Pro). W tym drugim modelu baterię naładujemy do 100% w zaledwie 17 minut.

Xiaomi 11T i 11T Pro

Dostępne kolory obydwu modeli to szary Meteorite Gray, biały Moonlight White i niebieski Celestial Blue. Od dziś urządzenia wchodzą do przedsprzedaży. Polskie ceny tych telefonów przedstawiają się następująco:

  • Xiaomi 11T 8 GB + 128 GB – 2499 zł,
  • Xiaomi 11T 8 GB + 256 GB – 2699 zł,
  • Xiaomi 11T Pro 8 GB + 128 GB – 2899 zł,
  • Xiaomi 11T Pro 8 GB + 256 GB – 2999 zł,
  • Xiaomi 11T Pro 12 GB + 256 GB – 3299 zł.

Smartfonyi Xiaomi 11T i 11T Pro od 6 do 17 października w przedsprzedaży oferowany są też w zestawie z odkurzaczem Mi Robot Vacuum Essential, dodawanym 1 zł. Pełna sprzedaż telefonów rusza 18 października.

Telefony z serii Xiaomi 11T są objęte dodatkową, bezpłatną ochroną ekranów, oferowaną od startu przedsprzedaży 6 października przez kolejne 30 dni. W ramach tej promocji, przez 6 miesięcy od dnia zakupu, nabywcy przysługuje bezpłatna wymiana ekranu w smartfonie w razie jego uszkodzenia.

Xiaomi 11 Lite 5G NE

Xiaomi 11 Lite 5G NE to nowsza wersja dobrze znanego u nas Xiaomi Mi 11 Lite 5G. Jak poprzednik, smartfon otrzymał ekran AMOLED o przekątnej 6,55 cala i odświeżaniu 90 Hz oraz reakcji na dotyk 240 Hz. 

Xiaomi 11 Lite 5G NE

Różnica między modelem NE a poprzednikiem dotyczy m.in. chipsetu – zamiast Snapdragona 780G w litografii 5 nm tym razem producent zastosował układ Snapdragon 778G w technologii 6 nm. Użytkownik otrzymuje do wyboru warianty pamięci: 6/128 GB, 8/128 GB oraz 8/256 GB. Xiaomi 11 Lite 5G NE zapewnia łączność 5G, a także Wi-Fi 6, Bluetooth 5.2 i NFC. 

Sekcję fotograficzną  tworzy potrójny aparat 64 Mpix (f/1,79) + 8 Mpix (f/2,2, szeroki kąt) i 5 Mpix (f/2,4, telemakro), Z przodu znalazł się aparat 20 Mpix.

Xiaomi 11 Lite 5G NE wyposażony jest w akumulator 4250 mAh z szybkim ładowaniem 33 W.

 

Nowy telefon to także nowe kolory. Xiaomi 11 Lite 5G NE powstał w wersji niebieskiej Bubblegum Blue, różowej Peach Pink, białej Snowflake White oraz czarnej Truffle Black.  Xiaomi 11 Lite 5G NE oferowany będzie w Polsce od 18 października w trzech wariantach pamięci:

  • Xiaomi 11 Lite 5G NE 6 GB + 128 GB – 1899 zł,
  • Xiaomi 11 Lite 5G NE 8 GB + 128 GB – 2099 zł,
  • Xiaomi 11 Lite 5G NE 8 GB + 256 GB – 2399 zł.

W dniach 18-24 października telefon będzie w zestawie ze słuchawkami TWS Redmi Buds 3 Pro za darmo.

Xiaomi Pad 5

Nowy tablet firmy – Xiaomi Pad 5 – łączy niezłą specyfikację z atrakcyjnym wyglądem. Bardzo płaska obudowa o grubości 6,9 mm otoczona jest na krawędziach aluminiową ramką. Powstały dwie wersje kolorystyczne ze szklanym tyłem – ciemna szara oraz perłowobiała.

Xiaomi Pad 5

Zastosowany w Xiaomi Padzie 5 ekran IPS ma przekątną 11 cali, rozdzielczość WQHD+ (2560 x 1600, 275 ppi, proporcje 8:5), odświeżanie 120 Hz i jasność sięgającą 500 nitów. Na krawędziach obudowy Xiaomi Mi Pada 5 znalazło się miejsce na cztery głośniki stereo z Dolby Atmos.  Moc do pracy dostarcza układ Snapdragon 860, a energię akumulator 8720 mAh z ładowaniem 33 W. Do tabletu można dokupić rysik Xiaomi Smart Pen.

Cena wariantu 6 GB + 128 GB wynosi na naszym rynku 1699 zł. Co więcej, Xiaomi Pad 5 przez 48 godzin od premiery będzie tańszy aż o 300 zł, czyli za 1399 zł.

 
 

Źródło: https:


Starsze wiadomości »
reklama

Copyright © 2008-2021 itblog24.com  - wszelkie prawa zastrzeżone