sobota, 04 lutego 2023 r.  Imieniny: Andrzeja, Mariusza, Weroniki
Wiadomości z tagiem Pora  RSS
Virgin Mobile kończy z wygodną usługą, ale ma coś lepszego

Dodano: 03.02.2023 18:34 | 15 odsłon | 0 komentarzy


Virgin Mobile

W Virgin Mobile, marce telefonii należącej do spółki P4, sporo się ostatnio dzieje. Zmiany wprowadzane przez operatora wywołały niepokój niektórych użytkowników. Chodzi o doładowania w usłudze na kartę i kwestię PayPala.

W ostatnich dniach . 28 lutego 2023 roku traci moc obecny regulamin ustalający kwestie doładowań. Operator wprowadził nowe zasady. 

Od marca użytkownicy ofert Virgin Mobile na Kartę stracą możliwość korzystania z serwisu samoobsługowego na stronie virginmobile.pl oraz w aplikacji mobilnej Klub Virgin Mobile. Strona internetowa dalej umożliwi doładowania jednorazowe, ale wszystkie inne operacje będą wymagały zalogowania się do aplikacji mobilnej Play24. W niej użytkownicy Virgin Mobile na kartę będą mogli na bieżąco śledzić stan swojego konta, doładować je czy aktywować i dezaktywować pakiety. 

Aplikacja Play24 pozwoli także na wybór doładowań cyklicznych. Operator daje do wyboru płatności kartą płatniczą, BLIK-iem, przelewem bankowym lub za pomocą usług Apple Pay i Google Pay.

Niepokój części użytkowników wywoła kwestia opłat dokonywanych poprzez subskrypcje PayPal. W zapowiedzi nowego regulaminu zabrakło tej usługi, choć była to pierwsza forma płatności cyklicznych w Virgin Mobile na kartę. Zapytaliśmy o to P4.

Koniec PayPal, będzie PayU

W odpowiedzi uzyskaliśmy informację, że płatności cykliczne będą realizowane poprzez system PayU, który zastąpi PayPal. Z wyjaśnień operatora wynika, że ze starej formy płatności korzystało niewielu klientów

Subskrypcje PayPal to metoda bardziej skomplikowana niż doładowania cykliczne PayU (wymagały na przykład posiadania konta PayPal i oferowały tylko jeden rodzaj płatności). Taka forma była dostępna jedynie w aplikacji mobilnej Klubu Virgin Mobile, a baza korzystających z niej klientów była znikoma

 – odpowiedział na nasze pytanie Krzysztof Sylwerski z biura prasowego P4.

Zmiana subskrypcji PayPal na doładowania cykliczne PayU jest jednym z efektów zapowiadanej przeprowadzki klientów z aplikacji Klub Virgin Mobile do Play24. Operator przekonuje, że przyniesie to korzyści, bo PayU oferuje trzy możliwe warianty doładowań automatycznych:

  • stała kwota co miesiąc,
  • stała kwota dzień przed utratą ważności konta,
  • dzień przed odnowieniem pakietu cyklicznego równowartością jego ceny.

Poza tym mechanizmem klienci mają oczywiście możliwość doładowania za pomocą Google Pay, Apple Pay, kartą płatniczą, przelewem bankowym czy korzystając z BLIK-a.

 
 

Źródło: https:

Debiutuje Oppo Reno8 T 5G, ten większy i trochę lepszy

Dodano: 02.02.2023 15:54 | 13 odsłon | 0 komentarzy


Oppo Reno8 T 5G

Wczoraj firma Oppo zaprezentowała smartfon Oppo Reno8 T w wersji 4G, który zadebiutował także w Polsce. Równocześnie, choć bez większego rozgłosu, firma przedstawiła Oppo Reno8 T 5G, o nieco innej, nieco ciekawszej specyfikacji.

 

Oppo Reno8 T 5G dostępny jest w innych wariantach kolorystycznych – nie ma wersji pomarańczowej, za to powstał wariant czarny z ekoskóry oraz połyskujący złoto-różowy z tradycyjnym wykończaniem. 

Oppo Reno8 T 5G

Model 5G jest też większy niż wersja 4G – ma ekran Flexible AMOLED o przekątnej 6,7 cala w rozdzielczości Full HD+, z odświeżaniem 120 Hz. 10-bitowy panel zapewnia 100% pokrycia przestrzeni barw DCI-P3 i jasność do 950 nitów. Wyświetlacz osłania szkło Asahi Glass AGC DT-Star2.

Oppo Reno8 T 5G

Sercem Oppo Reno8 T 5G jest układ Snapdragon 695 (6 nm), który wydajnościowo porównywalny jest do Helio G99 z modelu 4G, ale dodatkowym atutem jest modem 5G, zapewniający łączność w tym standardzie. Poza tym użytkownik skorzysta z Wi-Fi 5, Bluetooth 5.1, NFC oraz pięciu systemów pozycjonowania satelitarnego. Nie ma jednak wyjścia audio 3,5 mm, jak w modelu 4G.

Dostępna są dwa warianty pamięciowe 8 GB + 128 GB i 8 GB + 256 GB. Pamięć RAM oferowana jest standardzie LPDDR4X, a wewnętrzna to UFS 2.2. Jest też opcja zamontowania karty microSD.

Oppo Reno8 T 5G

W Oppo Reno8 T 5G znalazł się aparat o nieco większej rozdzielczości – główna matryca ma 108 Mpix (f/1,7), towarzyszy jej aparat 2 Mpix (f/3,3) do zdjęć makro oraz monochromatyczna jednsotka 2 Mpix <(/strong>f/2,2) do głębi. Przedni aparat ma 32 Mpix (f/2,4).

Energię dostarcza akumulator 4800 mAh z szybkim ładowaniem 67 W SuperVOOC. Wszystkim zarządza Android 13 z ColorOS 13.0.

Oppo Reno8 T 5G

Oppo Reno8 T 5G w porównaniu do wersji 4G ma kilka przewag, ale nie są to cechy kluczowe – zapewnia szybsze ładowanie (w 4G tylko 33 W), ale ma mniejszy akumulator, ma 5G, ma Snapdragona (chociaż starszego), ma lepszy ekran.

Czy Oppo Reno8 T 5G trafi do Polski tak jak wariant 4G? Trudno powiedzieć, na razie smartfon pojawił się w Wietnamie, gdzie kosztuje równowartość 1845 zł. W najbliższych dniach ma też wkroczyć na kolejne rynki.

 
 

Źródło: https:

Polskie miasto pozbywa się automatów paczkowych z centrum

Dodano: 02.02.2023 11:20 | 2 odsłon | 0 komentarzy


Z centrum Poznania zniknie kilkadziesi#x105;t automat#xF3;w paczkowych firm InPost i Allegro. Ich demonta#x17C; nakaza#x142; Miejski Konserwator Zabytk#xF3;w.

Źródło: https:

Galaxy S23 oficjalnie. Samsung zaprezentował nowe flagowce

Dodano: 01.02.2023 19:00 | 14 odsłon | 0 komentarzy



Po wielu miesiącach oczekiwań Samsung zaprezentował nową generację flagowej serii smartfonów – trzy modele Galaxy S23. Zaskoczeń nie ma, rewolucji też nie, ale jest wiele usprawnień i... wyższe ceny.

Dziś na imprezie Galaxy Unpacked 2023 Samsung zaprezentował trzy długo oczekiwane flagowce: Galaxy S23, Galaxy S23+ oraz Galaxy S23 Ultra. Smartfony z wyglądu przypominają zeszłoroczną serię, jednak w dwóch pierwszych nie ma już metalowego obramowania aparatów, a obiektywy są osadzone w obudowie. Boczna ramka obudowy to ponownie Armor Aluminium, tak samo jak w Foldach. To powinno ochronić telefony przed złamaniem.

Główne kolory tegorocznej serii to czarny, kremowy, zielony i lawendowy. Producent podkreśla, że obudowa zawiera więcej materiałów pochodzących z recyclingu niż jakikolwiek inny smartfon Galaxy


 

Podstawowy model Galaxy S23 ma płaski ekran Dynamic AMOLED 2X o przekątnej 6,1 cala i rozdzielczości Full HD+ (1080 x 2340), w modelu Galaxy S23+ również wyświetlacz jest płaski, ma przekątną 6,6 cala oraz rozdzielczość Full HD+. Odświeżanie obrazu mieści się w zakresie od 48 do 120 Hz.

Z kolei w topowym modelu Ultra zastosowany został wyświetlacz 6,8 cala o wyższej rozdzielczości 1440 x 3088. Ekran jest zaokrąglony na krawędziach, ale w porównaniu do S22 Ultra zwiększona została płaska powierzchnia, co daje większą powierzchnię roboczą. Odświeżanie ma większy zakres niż w dwóch pierwszych modelach – od 1 do 120 Hz.

Wszystkie warianty oferują też maksymalną jasność 1750 nitów (S22 zapewniał tylko 1300 nitów) i chronione są za pomocą – Gorilla Glass Victus 2.

Samsung zadbał też o rozwiązania programowe wyświetlacza. Funkcja Enhanced Comfort pozwala użytkownikom dostosować odcienie kolorów i poziomy kontrastu, zmniejszając zmęczenie oczu podczas patrzenia na ekran w nocy. Vision Booster dostosowuje się teraz do trzech poziomów oświetlenia zamiast dwóch,  co pozwala lepiej kontrolować poziom jasności i odblaski w świetle dziennym.

Zmodyfikowany Snapdragon 8 Gen 2

Cała seria Galaxy S23 napędzana jest przez topowy układ Snapdragon 8 Gen 2 (4 nm) w zmodyfikowanej wersji, podkręconej dla Galaxy. Wyższe jest maksymalne taktowanie rdzenia Cortex-X3 – sięga 3,36 GHz (zamiast 3,2 GHz), ponadto podwojona została jednostka NPU, zapewniająca sprawniejsze działanie aparatu. Trzy procesory obrazu ISP pozwalają z kolei na robienie HDR w czasie rzeczywistym na pełnej rozdzielczości matrycy. Samsung chwali się też, że wykorzystanie zmodyfikowana układu SoC sprawia, że seria Galaxy S23 jest najlepsza do gier. Galaxy S23 Ultra jest gotowy do obsługi technologii ray tracing w czasie rzeczywistym.

Jeżeli chodzi o pamięć, to Galaxy S23 powstał w wersjach 8 + 128 GB, 8 + 256 GB oraz 8 + 512 GB, przy czym wariant 128 GB wykorzystuje mniej wydajną pamięć starszego typu – UFS 3.1. Poza tym jednym wyjątkiem producent zastosował już standard UFS 4.0.  W Galaxy S23+ można więc wybierać między wariantami 8 + 256 GB a 8 + 512 GB, natomiast Galaxy S23 Ultra oferowany jest w edycjach 8 + 256 GB, 12 + 256 GB, 12 + 512 GB oraz 12 + 1 TB.

Galaxy S23 Ultra dostarczany jest wraz z rysikiem S Pen, chowanym w obudowie. Tu niewiele się zmieniło. Rysika można używać do pisania i rysowania, do podglądania treści bez otwierania ich, do sterowania telefonem gestami i oczywiście do robienia zdjęć na odległość.

Ulepszone aparaty

Samsung ulepszył też fotograficzne możliwości swoich flagowców, choć największa zmiana objęła model Ultra. Podstawowy Galaxy S23 i Galaxy S23+ mają takie same sekcje fotograficzne z aparatami 50 Mpix (f/1,8, 23 mm, Dual Pixel AF, OIS), 12 Mpix (szeroki kąt 120˚, f/2,2, 13 mm) oraz 10 Mpix (tele, f/2,4, 70 mm, PDAF, zoom optyczny 3x). Kamera nagrywa w rozdzielczości 8K przy 30 kl./s. Przedni aparat ma 12 Mpix (f/2,2, Dual Pixel AF) i został wyposażony w tryb Super HDR, pozwalający nagrywać filmy 4K HDR w 60 kl./s.

Z kolei w modelu Galaxy S23 Ultra zeszłoroczny aparat 108 Mpix został zastąpiony nowym, z matrycą ISOCELL HP2 o rozdzielczości 200 Mpix (f/1,7, Super Quad Pixel  AF, OIS, 23 mm). Sensor łączy 16 pikseli w jeden duży, co ma pozwolić na jeszcze skuteczniejsze działanie w trybie nocnym. Możliwe jest też połączenie pikseli 4-w-1 do rozdzielczości 50 Mpix.

Towarzyszy mu aparat szerokokątny 12 Mpix (Sony IMX564, f/2,2, 13 mm, 120˚, Dual Pixel AF), aparat 10 Mpix (Sony IMX754) z teleobiektywem peryskopowym (f/4,9, 230 mm, OIS, Dual Pixel AF) zapewniający zoom optyczny 10x i cyfrowy Space Zoom 100x oraz drugi aparat tele z matrycą 10 Mpix (f/2,4, 70 mm, OIS, Dual Pixel AF, zoom 3x). Za zdjęcia selfie odpowiada aparat 12 Mpix (f/2,2, Dual Pixel AF). Galaxy S23 Ultra pozwoli też na nagrywanie wideo w maksymalnej rozdzielczości 8K przy 30 kl./s.


Aparaty doczekały się usprawnień w oprogramowaniu. Robienie wiernych zdjęć ma zapewnić wielokrotna ekspozycja, w gwieździstą noc będzie można skorzystać z trybu Astrophoto. W trybie profesjonalnym dodatkowe opcje dostarczy funkcja Expert RAW. Aparaty selfie mają zaawansowany tryb nocny i bokeh.

W kamerze usprawniona została stabilizacja wykorzystująca rozwiązanie Adaptive VDIS, wykrywająca ruchy obiektów na filmie oraz warunki oświetleniowe, a w Galaxy S23 Ultra kąt działania optycznej stabilizacji obrazu został podwojony (w zakresie od 1,5 do 3 stopni we wszystkich kierunkach). Dzięki trybowi Astro-Hyperlapse będzie można rejestrować efektowne ujęcia nocne z poruszającymi się gwiazdami.

Smartfony pozwalają także na nagrywanie filmów z dźwiękiem dookolnym 360 Audio Recording, do czego potrzebne są jednak słuchawki Samsung Galaxy Buds2 Pro. 

W dwóch nowych smartfonach Samsunga zwiększyła się też pojemność akumulatorów – o 200 mAh. Galaxy S23 ma baterię 3900 mAh, a Galaxy S23+ 4700 mAh. Nie zmienił się akumulator wersji Ultra – jest to 5000 mAh. Podstawowy model ma ładowanie 25 W, dwa wyższe 45 W. Wszystkie naładujemy bezprzewodowo z mocą 15 W.

Wszystkie Galaxy S23 pracują pod kontrolą Androida 13 z interfejsem One UI 5.1. Wprowadza on między innymi możliwość pracy w kilka osób nad jedną notatką w aplikacji Samsunga do notowania. Profesjonalnych fotografów ucieszy zaś możliwość korzystania z Expert RAW bezpośrednio w aplikacji aparatu – nie trzeba już ściągać osobno aplikacji. Zdjęcia w formacie RAW można robić w rozdzielczościach 12 i 50 Mpix. Co więcej, można je przesłać bezprzewodowo do aplikacji Adobe Lightroom na tabletach i laptopach Samsunga. Tych drugich niestety nadal w Polsce nie kupimy, a szkoda. Każdy smartfon z najnowszej serii jest też wyposażony w kompleksowy system zabezpieczeń Samsung Knox.

Samsung oferuje cztery generacje aktualizacji systemu operacyjnego i aktualizację zabezpieczeń przez 5 lat.

Debiutujące smartfony będą również dostępne w ekskluzywnych wersjach kolorystycznych oferowanych wyłącznie za pośrednictwem sklepu samsung.pl. Galaxy S23 Ultra dostępny będzie w kolorze jasnozielonym, szarym, czerwonym i jasnoniebieskim, a Galaxy S23 i S23+ w jasnozielonej i szarej wersji kolorystycznej.

W pudełkach z telefonami Galaxy S23 nie ma ładowarki, jest tylko kabel USB-C do USB-C.

Począwszy od 17 lutego 2023 r. smartfony Galaxy S23 Ultra, Galaxy S23+ i Galaxy S23 będą szeroko dostępne u operatorów sieci i na wolnym rynku oraz w wersji Unlocked by Samsung na stronie Samsung.pl.

Ceny na polskim rynku:

  • Galaxy S23 w wersji 8 + 128 GB – 4599 zł,
  • Galaxy S23 w wersji 8 + 256 GB – 4799 zł, 
  • Galaxy S23+ w wersji 8 + 256 GB – 5799 zł, 
  • Galaxy S23+ w wersji 8 + 512 GB – 6299 zł, 
  • Galaxy S23 Ultra w wersji 8 + 256 GB – 6799 zł
  • Galaxy S23 Ultra w wersji 12 + 512 za – 7499 zł
  • Galaxy S23 Ultra w wersji 12 GB + 1 TB – 8699 zł.

[



 
 

Źródło: https:

Lidl wyprzedaje akumulatory. Kupisz za ułamek ceny

Dodano: 01.02.2023 11:44 | 15 odsłon | 0 komentarzy


Lidl wyprzedaje akumulatory. Kupisz za ułamek ceny

W najnowszej gazetce Lidla pojawiły się urządzenia, które mogą zaciekawić majsterkowiczów. Sklep przygotował ciekawą promocję.

Co ciekawe, tym razem promocja, chociaż ujęta w najnowszej gazetce Lidla, dotyczy produktów dostępnych w sklepie online. Tym samym dane produkty można zakupić bez wychodzenia z domu. Najnowszą ofertą powinni zainteresować się majsterkowicze.

Promocja w Lidlu na akumulatory

Promocja dotyczy między innymi akumulatorów marki własnej Lidla, czyli Parkside. Wyprzedaż organizowana jest w sklepie online sieci w dniach od 6 do 12 lutego. W tym czasie do kupienia będą dwa modele akumulatorów do narzędzi.

Pierwszym jest akumulator litowo-jonowy Smart 20 V (8 Ah), który został przeceniony z 349 do 249 zł. To oszczędność aż 100 zł. Poza tym dostępny będzie też mniejszy akumulator (4 Ah) w cenie 149 zł. To kwota o 50 zł niższa od standardowej.

Lidl promocja na akumulatory Parkside

Oprócz tego w tych samych dniach w sklepie online Lidla dostępna będzie akumulatorowa wyrzynarka i piła szablasta (20 V), również marki Parkside. Urządzenie dostępne będzie w cenie niższej o 70 zł, dzięki czemu będzie je można kupić za 179 zł.

 
 

Źródło: https:

Sądzisz, że to atrakcyjne kobiety? Grubo się mylisz

Dodano: 01.02.2023 9:40 | 17 odsłon | 0 komentarzy


Sądzisz, że to atrakcyjne kobiety? Grubo się mylisz

Rozwój sztucznej inteligencji oznacza rewolucję w wielu branżach. Jedną z nich jest pornograficzna, która już teraz musi mierzyć się z nowymi wyzwaniami.

Chyba wszyscy zgodzimy się, że ostatnie lata to ogromnym rozwój sztucznej inteligencji. Chat GPT jest tego najlepszym przykładem. Chociaż wciąż daleko mu do ideału i popełnia mnóstwo błędów, to z dnia na dzień algorytm jest coraz lepszy, bo cały czas się uczy. 

Dla wielu branż rozwój AI to nie tylko szansa, ale też wyzwanie. Midjourney, Stable Diffusion i podobne twory już dzisiaj oburzają artystów, którzy wręcz oskarżają firmy technologiczne o kradzież ich dzieł, pomysłów czy stylów (więcej możecie o tym przeczytać w naszym felietonie ""). Z podobnymi problemami będzie musiała się zmierzyć branża pornograficzna, co już dzisiaj przewidują eksperci.

Pornografia generowana przez AI

Kilka lat temu wielkie poruszenie w branży pornograficznej wywołała technika deepfake. Polegała ona na wykorzystaniu sztucznej inteligencji w celu podłożenia twarzy znanych celebrytek pod filmy pornograficzne. W ten sposób materiały miały wygląda tak, jakby w akcie seksualnym uczestniczyły aktorki czy piosenkarki. Ostatecznie największe serwisy branżowe zdecydowało się na banowanie tego typu treści, co oczywiście nie oznacza, że całkowicie zniknęły z sieci (zapytaj kolegę, na pewno ma jakieś linki).

Jednak była to zaledwie zapowiedź tego, co czeka nas w najbliższej przyszłości. Już dzisiaj sztuczna inteligencja potrafi generować tak realistyczne obrazy, że pracownicy branży pornograficznej będą mieli wielki problem. Alex Valaitis, który zajmuje się tematyką AI, przewiduje, że do 2025 roku ponad połowa modelek na OnlyFans będzie generowana przez algorytmy, a zarabiać będą na tym mężczyźni. Jako przykład podał zdjęcie czterech blondynek, z których żadna nie jest prawdziwa (obraz stworzyła AI).

Nietrudno się domyślić, że tego typu przewidywania wywołały oburzenie w branży. Wiele gwiazd OnlyFans nie zgadza się z predykcjami Valaitisa. Z kolei inne przekonują, że same są w stanie wykorzystać AI do tworzenia własnych treści i to niskim kosztem (w końcu mają wiele własnych zdjęć, którymi mogą nakarmić algorytmy). Poza tym już teraz nawołują serwisy pokroju Patronite lub OnlyFans do wprowadzenia ograniczeń, które wymusiłyby oznaczanie treści stworzonych przez AI.

Jak będzie w rzeczywistości? Tego na razie nie wiemy. Natomiast jednego możemy być pewni, czeka nas interesująca przyszłość, w której wiele branż za sprawą sztucznej inteligencji przejdzie prawdziwą rewolucję.

 
 

Źródło: https:

Automaty paczkowe na cenzurowanym w Poznaniu: demontaż ustawionych bez zgody, kary dla InPostu i Allegro

Dodano: 31.01.2023 20:46 | 25 odsłon | 0 komentarzy


Poznański konserwator zabytków nakazał demontaż 58 automatów paczkowych ustawionych niezgodnie z przepisami oraz nałożył na InPost i Allegro prawie 150 tys. zł grzywien. Obie firmy odwołały się od decyzji.

Źródło: https:

Poco X5 i Poco X5 Pro w Polsce. Xiaomi zaprasza na premierę

Dodano: 30.01.2023 17:39 | 32 odsłon | 0 komentarzy


Poco X5 Pro

Zbliża się premiera nowych smartfonów Xiami – Poco X5 i Poco X5 Pro. Wszystko wskazuje na to, że telefony trafią też na polski rynek.

O Poco X5 i Poco X5 Pro pisaliśmy już kilka razy, a smartfony ujawniły swoje specyfikacje w licznych przeciekach. Wiadomo już, że są to odpowiedniki dostępnych tylko w Chinach smartfonów z serii Redmi Note 12, choć nie są to dokładnie te same urządzenia – np. Xiaomi Poco X5 ma inny układ SoC niż jego pierwowzór Note 12.

Zagadką pozostawała jednak kwestia, czy Poco X5 i Poco X5 Pro trafią też do Polski, czy też może jednak trzeba będzie czekać na jeszcze inne warianty, na przykład serię Redmi Note 12 w wersji globalnej (na co się dotąd nie zanosi).

Wcześniejsze przecieki wykazywały już na to, że nowe modele Poco wejdą do sprzedaży w Europie, w tym i do nas, a teraz kolejną przesłanką jest zaproszenie Poco Polska do oglądania globalnej premiery Poco X5 i Poco X5 Pro. Zazwyczaj oznacza to również, że należąca do Xiaomi marka przygotowuje się do wprowadzenia tych telefonów na polski rynek.

Premiera Poco X5 i Poco X5 Pro odbędzie się 6 lutego o godzinie 13:00 naszego czasu. Jak zawsze wydarzenie będzie można obserwować w kanałach producenta na Facebooku, Twitterze i YouTube. Być może tuż po tym wydarzeniu poznamy szczegóły dotyczące sprzedaży tych telefonów w Polsce.

Więcej na temat specyfikacji Poco X5 i Poco X5 Pro w tej informacji:

 
 
 

Źródło: https:

Klikałbyś ją jak szalony. ASUS ROG Azeroth – test

Dodano: 30.01.2023 15:10 | 21 odsłon | 0 komentarzy



Wydawałoby się, że w kontekście gamingowych klawiatur mechanicznych nie da się już wiele zmienić. Tymczasem model ASUS ROG Azoth utwierdził mnie w przekonaniu, że wciąż da się podnosić poprzeczkę i wyznaczać nowe standardy.

Przetestowałem w swoim życiu wiele klawiatur gamingowych. Jedne podobały mi się bardziej, inne mniej. Jednak od dawna żyłem z przekonaniem, że to jedna z tych kategorii sprzętów, gdzie ciężko o przełom czy rewolucję. W końcu trudno wymyślić koło na nowo, a jednak klawiatura to po prostu klawiatura (tak, wiem jak głupio to brzmi, ale wiecie, o co chodzi). Może być lepiej wykonana, może mieć lepsze przełączniki, może oferować kilka ciekawych funkcji czy dodatków, ale nadal ta podstawowa funkcjonalność się nie zmienia.

Moje podejście trochę się zmieniło, gdy na testy dostałem nową klawiaturę ASUS ROG Azoth. Uprzedzam, że nie jest ona rewolucyjna. Nie sprawia, że pisanie czy granie jest łatwiejsze. Nie spowoduje, że staniecie się lepsi w CS:GO czy Valoranta. Jednak jest to model, który wysoko stawia poprzeczkę swoim rywalom. Nie zmienia tego, czym jest klawiatura, ale jednocześnie jest nowym wyznacznikiem wysokiego standardu. To model, który – co już teraz mogę przyznać – mnie zachwycił i to pod wieloma względami. Czym dokładnie, dowiecie się w dalszej części tego tekstu.

Specyfikacja ASUS ROG Azoth

ASUS ROG Azoth to klawiatura w formacie 75%, więc nie ma tutaj sekcji numerycznej, a jednocześnie jest to model jeszcze mniejszy niż tradycyjne konstrukcje TKL (tenkeyless). Dzięki temu zajmuje naprawdę niewiele miejsca na biurku, co z kolei pozwala na wykonywanie bardziej zamaszystych ruchów myszką. Docenią to przede wszystkim miłośnicy strzelanek, którzy lubują się w niskich czułościach gryzonia.

ASUS ROG Azoth

Jest to też model bezprzewodowy, więc poza momentami ładowania, możecie zapomnieć o przewodach walających się po blacie. Nie jest to może tak duży gamechanger, jak w przypadku myszki, ale znacząco ułatwia korzystanie z klawiatury. Do wyboru mamy łączność Bluetooth, radiową 2,4 GHz (w zestawie znajduje się odbiornik na USB), w razie potrzeby można urządzenie podłączyć też za pomocą tradycyjnego kabla USB-C, który również znajduje się w pudełku z klawiaturą.

Jeśli chodzi o przełączniki, to mamy tutaj ROG NX. W sprzedaży dostępne są warianty z przełącznikami czerwonymi, brązowymi oraz niebieskimi. Na testy otrzymaliśmy pierwsze z nich. Warto wspomnieć, że są to przełączniki typu hot-swap, co oznacza, że można je łatwo wymienić i to bez wyłączania klawiatury. W zestawie znajdują się nawet trzy zapasowe egzemplarze. Poza tym są one fabrycznie nasmarowane, dzięki czemu mają działać płynniej i ciszej. A jeśli to za mało, to w zestawie jest też smar Krytox GPL-205-GD0, aby z czasem smarowanie poprawić. Natomiast nad przełącznikami znajdują się standardowe nakładki typu PBT double-shot.

ASUS ROG Azoth

Warto wspomnieć jeszcze o ekranie OLED, który pozwala na wyświetlanie zarówno zdjęć, animowanych elementów, jak i wybranych informacji na temat parametrów komputera. Nie zapominam też o podświetleniu RGB LED, które jest w pełni konfigurowalne czy też dwóch parach nóżek, które pozwalają wybrać trzy różne kąty nachylenia. Z obowiązku wspomnę też o N-Key Rollover czy częstotliwości raportowania na poziomie 1000 Hz, chociaż to już dzisiaj standard. No i zapomniałbym jeszcze o silikonowych elementach montażowych oraz wygłuszających piankach wewnątrz obudowy, które dodatkowo mają wyciszać klawiaturę. 

Cena? W Polsce jeszcze nie jest dokładnie znana, ale w USA klawiatura kosztuje 250 dolarów, co daje prawie 1100 zł. Po doliczeniu podatku wychodzi około 1350-1400 zł, więc cholernie drogo. Czy warto wydawać aż tyle na klawiaturę? Pewnie nie, bo to jednak kupa kasy, ale nie oznacza to, że ASUS ROG Azoth nie jest tego warta.

Źródło: https:

Apple M2 Max i Pro na szczycie rankingu wydajności. Lepsze od Intela

Dodano: 30.01.2023 12:22 | 25 odsłon | 0 komentarzy


Apple M2 Max i Pro na szczycie rankingu wydajności

Nowe procesory Apple M2 Max i Pro znalazły się na szczycie wydajności popularnego benchmarku. Pokonują topowe układy Intela oraz AMD.

Nowe układy Apple M2 Max oraz Pro zostały przetestowane w programie PassMark. Oba znalazły się na samym szczycie wydajności, zostawiając za sobą między innymi procesory Intel Core i9 oraz Core i7.

Apple M2 z topową wydajnością

Na szczycie wydajności programu PassMark znalazły się układy Apple M2 Max oraz M2 Pro. Co ważne, chodzi o testy jednowątkowe. W takim wypadku jednostki firmy z Cupertino okazują się lepsze między inynmi od Core i9-12900HX. Różnice nie są duże, ale jednak występują. Najszybszy model AMD (wśród układów mobilnych), czyli Ryzen 7 7735HX, plasuje się dopiero na 25. lokacie.

Apple M2 vs Intel

Oczywiście z tego typu testów nie można wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Warto pamiętać, że układy Apple M2 rzeczywiście potrafią w konkretnych zadaniach radzić sobie lepiej niż konkurencyjne jednostki Intela lub AMD, ale z kolei w innych potrafią sromotnie przegrywać. Dlatego są lepsze w konkretnych zastosowaniach. Poza tym Intel szykuje procesory Core i9-13980HX, 13950HX oraz 13900HX, które prawdopodobnie odbiorą Apple pierwsze miejsce, a przynajmniej mają na to dużą szansę.

 
 

Źródło: https:


Starsze wiadomości »
reklama

Copyright © 2008-2023 itblog24.com  - wszelkie prawa zastrzeżone