czwartek, 06 października 2022 r.  Imieniny: Artura, Fryderyki, Petry
Wiadomości z tagiem Raspberry  RSS
Banan kontra Malina. Nadciąga lepsze i tańsze Pico W

Dodano: 27.09.2022 3:48 | 15 odsłon | 0 komentarzy


Banan kontra Malina. Nadciąga lepsze i tańsze Pico W

Planowałeś własny projekt IoT? Zależy Ci na niewielkich wymiarach i niskiej cenie? Raspberry Pi Pico W nie spełnia Twoich wymagań? Nie ma sprawy! Pomoże wersja od Banana Pi, która jest wydajniejsza i tańsza.

 

"Raspberry Pi" to nazwa, którą słyszał chyba każdy zainteresowany światem nowych technologii. W końcu produkty Brytyjczyków są z nami na rynku od 2012 roku. Na przestrzeni lat zyskały one na popularności zarówno wśród majsterkowiczów, ale również w biednych krajach rozwijających się.

Banana Pi Pico W oferuje więcej za mniej

Urządzenia z serii Raspberry Pi to jednopłytkowe komputery i mikrokontrolery, które z powodzeniem wykorzystywane są w projektach DIY, IOT, projektach szklonych oraz jako centra multimedialne. Malinki są dostępne w różnych rozmiarach i cenach. Równie często są też kopiowane przez konkurencję.

Tym razem Banana Pi postanowiło zaoferować własną wersję modelu Pico W. Urządzenie jest podobnych rozmiarów (51,88 x 21,03 vs 51,3 x 21 mm). Jednak dwurdzeniowy układ Raspberry Pi RP2040 z 265 KB pamięci SRAM zastąpił dwurdzeniowy Tensilica LX7 ESP32-S3 z zegarem 240 Mhz i 512 KB pamięci SRAM.

Banan kontra Malina. Nadciąga lepsze i tańsze Pico W

Prócz pojemniejszej pamięci SRAM osoby decydujące się na Banana Pi BPI-PicoW-S3 otrzymają również wsparcie łączności WiFi 4 i Bluetooth 5. Raspberry Pi W brakuje drugiego z wymienionych.

Banan kontra Malina. Nadciąga lepsze i tańsze Pico W

Oba urządzenia dysponują pamięcią wbudowaną o pojemności 2 MB, 27-pinowym GPIO oraz złączem micro USB. Obsługiwane języki programowania to C i C++, Arduino oraz MicroPython.

Banan kontra Malina. Nadciąga lepsze i tańsze Pico W

Sugerowana cena Banana Pi BPI-PicoW-S3 to 5,5 dolara, czyli około 27 złotych. To minimalnie taniej niż za Raspberry Pi Pico W wycenione na 6 dolarów. Sprzęt pojawił się już u pierwszych sprzedawców.


Źródło: https:

Rosja ma swój Raspberry Pi. Ponoć szybszy niż oryginał

Dodano: 11.08.2022 22:18 | 24 odsłon | 0 komentarzy


Rosja zrobiła swój Raspberry Pi. Ponoć szybszy niż oryginał

Podmoskiewska firma RainbowSoft deklaruje, że jej jednopłytkowy komputer Repka Pi bez trudu rozprawi się z kultowym Raspberry Pi 3.

Rosjanie nie ustają w wysiłkach, by uniezależnić się od zachodniego przemysłu technologicznego. Zdążyli już zaprezentować m.in. własne procesory i wyposażone w nie laptopy, router sieciowy, a nawet bankomat. Niniejszym do tej listy dopisać można zaś komputery jednopłytkowe.

Rzepka Pi, bo o nim tu mowa, jest konstrukcją podmoskiewskiej firmy RainbowSoft. Jak twierdzi producent, urządzenie to jest w pełni kompatybilne z kultowym Raspberry Pi 3, ale względem swego pierwowzoru uzyskuje nieco wyższą wydajność. W dodatku ma być tańsze w produkcji, jednak tu akurat musimy wierzyć na słowo, bo konkretnych danych zabrakło.

O rzepce, która udaje malinę

Z technicznego punktu widzenia, Rzepka Pi to nawet nie tyle odpowiednik co klon. Złośliwi mogliby wręcz stwierdzić, że podróbka, bo projekt niemalże w całości skopiowano. Wymiary scalaka są dokładnie takie same jak w przypadku maliny. Podobnie zestaw złączy, z 40-pinowym GPIO na czele, jak również ich pozycja.

Mamy tu więc m.in. moduł łączności bezprzewodowej, kontroler HDMI, porty USB itd. Wszystko wypisz, wymaluj zaczerpnięte z oryginału. Niemniej producent uparcie podkreśla, że to kwestia kompatybilności. Innymi słowy, rzecz polega na tym, aby zachować pełną zgodność z licznymi akcesoriami dla Raspberry Pi 3, włącznie z obudowami oraz przystawkami, których na rynku znajdziemy tysiące.

Co wyróżnia rosyjską miniaturkę na tle rywala, to zastosowany chip, a dokładniej Allwinner H5. Układ ten ma cztery rdzenie ARM Cortex-A53 o taktowaniu 1,3 GHz i grafikę Mali-450 MP4. Do tego współpracuje z 1 GB pamięci operacyjnej DDR3 i zdaniem producenta wymaga między 1,75 a 8,25 W mocy, osiągając wydajność do 15 proc. wyższą niż Broadcom BCM2837B0 w Pi 3. 

Dzięki autorskiej dystrybucji Linuksa natomiast, kontrolowanej w pełni przez Rosjan, ma stanowić atrakcyjny wybór dla szkół oraz urzędów. Nie tylko jako sterownik szeroko pojmowanych terminali czy systemów infrastruktury, ale też w charakterze samodzielnej maszyny o podstawowych możliwościach biurowych.

Repka Pi - cena i data premiery

Rzecz jasna, już niejako typowo dla lwiej części buńczucznych projektów zza Bugu, konkrety nie padają. Tym samym nie wiemy ani tego, kiedy Repka Pi zadebiutuje, ani ile będzie kosztować. Jedynym, co obiecał producent w kwestii logistyki premiery, jest dostępność komputerka w lokalnych marketach z elektroniką, a nawet w dyskontach. 

Zatem, istnieje niezerowe prawdopodobieństwo, że kariera Repki Pi na obietnicach się zacznie i zakończy. Choć warto też zauważyć, że RainbowSoft to nie pierwsza lepsza firma z łapanki. Pracuje bowiem m.in. nad projektami AI dla samego rządu, co niewątpliwie otwiera przed nią szerokie pole do popisu. Zdecydowanie spółka nie musi się również obawiać o niedostateczne finansowanie.

Źródło: https:

To już pewne. Raspberry Pi będzie jeszcze wydajniejsze

Dodano: 01.08.2022 23:25 | 32 odsłon | 0 komentarzy


To już pewne. Raspberry Pi będzie jeszcze wydajniejsze

Posiadasz Raspberry Pi? Mają dobrą nowinę! Dzięki najnowszej aktualizacji wydajność Twojego jednopłytkowca znacząco wzrośnie.
 

Raspberry Pi towarzyszy nam już od 2012 roku i na przestrzeni lat doczekaliśmy się już wielu ulepszonych modeli. Znalazły one swoje zastosowanie zarówno u majsterkowiczów, programistów, w profesjonalnych rozwiązaniach, jak i jako zwykłe, tanie komputery w biednych krajach rozwijających się.

Raspberry Pi 4 wspiera też Androida (system Lineage OS)

Na rynku pojawiło się sporo alternatyw jak chociażby Orange Pi, Banana Pi czy Rock Pi. Jednak to "Malinka" nadal jest najpopularniejsza, głównie za sprawą ogromnej społeczności i licznych poradników dostępnych w sieci. A wygląda na to, że Raspberry Pi lada moment będzie jeszcze lepsze.

Jak możemy przeczytać w najnowszym wpisie Raspberry Pi Foundation, Malinka uzyskała zgodność z API Vulkan w wersji 1.2. Potwierdziła to organizacja Khronos. Dotyczy to jednak tylko najnowszych modeli - Raspberry Pi 4, 400 oraz Compute Module 4. Starsze muszą obejść się smakiem.

To już pewne. Raspberry Pi będzie jeszcze wydajniejsze

Oznacza to, że wzrośnie wydajność układu graficznego w programach, które korzystają z tego interfejsu. O grach AAA można oczywiście zapomnieć, ale popularne aplikacje pokroju VLC czy Kodi powinny przyśpieszyć. Prócz tego zadowolone powinny być osoby wykorzystujące RPi do uczenia maszynowego.

To już pewne. Raspberry Pi będzie jeszcze wydajniejsze

Wszystkie wymagane zmiany zostały już scalone w sterowniku v3dv Mesa i ostatecznie będą dostępne w przyszłych aktualizacjach Raspberry Pi OS.

To już pewne. Raspberry Pi będzie jeszcze wydajniejsze

Prócz tego Eben Upton, CEO Raspberry Pi Foundation, zwrócił uwagę na wkład Romana Statiienko w rozwój Malinki poprzez dodanie wsparcia dla Androida. Tym samym można uruchomić na RPi system Lineage OS.


Źródło: https:

Raspberry Pi z procesorem Intela? Tak, to możliwe!

Dodano: 11.07.2022 18:28 | 31 odsłon | 0 komentarzy


Raspberry Pi z procesorem Intela? Tak, to możliwe!

Nie możesz znaleźć w sklepach Raspberry Pi 4? Masz już "malinkę" ale potrzebujesz wyższej wydajności w równie małym formacie? Marzy Ci się pełne wsparcie Windowsa 10 lub 11? Nic prostszego! Wystarczy sięgnąć po UP 4000 z procesorem Intela.

 

Każdego kto próbował kupić Raspberry Pi 4 w ostatnich miesiącach czekał spory zawód. Jeśli ktoś nie śledził rynku to dopiero wchodząc na stronę sklepu internetowego mógł przekonać się jak żałosna jest dostępność "Malinek". A pojedyncze modele u wybranych sprzedawców są często kilkukrotnie droższe niż MSRP.

UP 4000 obsługuje systemy Windows 10 i Windows 11

Powód? Głównie wysoki popyt oraz ograniczone moce produkcyjne. Dodatkowo fundacja Raspberry Pi priorytetyzuje klientów biznesowych, a nie zwykłych konsumentów. Wygląda jednak, że lada moment na rynku pojawi się ciekawa alternatywa i to wcale nie będzie kolejny klon na architekturze ARM.

to SBC podobne do Raspberry Pi. Mowa więc o urządzeniu o wymiarach 85,6 x 56,6 milimetrów, którego sercem może być jeden z trzech procesorów - Intel Atom x7-3950 (4 rdzenie do 2,0 GHz), Celeron N3350 (2 rdzenie do 2,4 GHz) lub Petnium N4200 (4 rdzenie do 2,5 GHz).

Raspberry Pi z procesorem Intela? Tak, to możliwe!

W przypadku pamięci RAM będą to kości LPDDR4 2400 MT/s w Dual Channel. Do wyboru otrzymamy warianty o pojemności 2, 4 lub 8 GB. Nie zabraknie też 16, 32 lub 64 GB pamięci wbudowanej typu eMMC.

Raspberry Pi z procesorem Intela? Tak, to możliwe!

UP 4000 będą dysponować 40-pinowym GPIO identycznym do tego znanego z Raspberry Pi. Prócz tego użytkownik otrzymuje między innymi złącze zasilające 12 V, trzy USB 3.2 Gen 1 typu A, HDMI 1.4b, gigabitowe RJ-45, USB typu C (3.2 Gen 1 z DisplayPort 1.2 i OTG) i inne wyprowadzenia na samym PCB.

Raspberry Pi z procesorem Intela? Tak, to możliwe!

Wysyłka ma nastąpić w sierpniu 2022. Dodatkowo UP planuje też wypuszczenie dedykowanej płytki (tzw. carrier board) rozszerzającej możliwości UP 4000 między innymi o złącza M.2 2230 i 3052. Sugerowane ceny wyglądają następująco:

  • UP 4000 (Intel Cerelon N3350 / 2 GB / 16 GB eMMC) - 129 dolarów, czyli około 615 zł
  • UP 4000 (Intel Cerelon N3350 / 2 GB / 32 GB eMMC) - 139 dolarów, czyli około 665 zł
  • UP 4000 (Intel Cerelon N3350 / 4 GB / 32 GB eMMC) - 169 dolarów, czyli około 805 zł
  • UP 4000 (Intel Atom x7-3950 / 4 GB / 64 GB eMMC) - 209 dolarów, czyli około 995 zł
  • UP 4000 (Intel Pentium N4200 / 4 GB / 32 GB eMMC) - 219 dolarów, czyli około 1045 zł
  • UP 4000 (Intel Pentium N4200 / 8 GB / 64 GB eMMC) - 259 dolarów, czyli około 1235 zł

Tanio zdecydowanie nie jest. Ale możliwości i wydajność UP 4000 względem Raspberry Pi 4 są zdecydowanie większe. Głównie za sprawą architektury x64 i pełnego wsparcia systemów z rodziny Windows.


Źródło: https:

Polak uwolnił potencjał konsoli GameCube. Wystarczyło zastosować Raspberry Pi!

Dodano: 03.07.2022 22:49 | 7 odsłon | 0 komentarzy


Nintendo GameCube otrzyma#x142; modyfikacj#x119;, kt#xF3;ra pozwala na bezproblemowe odpalanie homebrew. Projekt robi wra#x17C;enie!

Źródło: https:

Zapowiedziano trzy nowe Raspberry Pi. Ceny zaczynają się od 30 złotych

Dodano: 01.07.2022 23:09 | 50 odsłon | 0 komentarzy


Zapowiedziano trzy nowe Raspberry Pi. Ceny zaczynają się od 30 złotych

Planowałeś kupno Raspberry Pi? Warto poczekać! Lada moment w sklepach pojawią się nowe modele z rodziny Pico. Nadal bardzo tanie, ale z łącznością bezprzewodową.

 

W styczniu ubiegłego roku na rynku debiutowało Raspberry Pi Pico, czyli mikrokontroler oparty na autorskim SoC Brytyjczyków - RP2040. Mamy tutaj do czynienia z dwoma rdzeniami ARM Cortex-M0+ o taktowaniu 133 MHz oraz 265 kB pamięci SRAM. Całość w litografii 40 nm od TSMC. 

Rodzina Raspberry Pi Pico doczekała się trzech nowych modeli

W ciągu półtora roku Raspberry Pi Pico sprzedało się prawie w dwóch milionach sztuk, a SoC RP2040 jest chętnie wykorzystywane w płytkach od firm trzecich. To świetna i tania platforma dla prostych projektów. Wczoraj zaś zapowiedziano trzy nowe modele, głównie z myślą o fanach IoT (Internet of Things).

Raspberry Pi Pico W to model o bliźniaczej specyfikacji względem oryginału, ale z jednym znaczącym usprawnieniem, którego domagało się sporo konsumentów. Mowa o łączności bezprzewodowej WiFi 802.11 b/g/n oraz Bluetooth 5.2. Wszystko za sprawą  układu Infineon CYW43439. 

        

Zapowiedziano trzy nowe Raspberry Pi. Ceny zaczynają się od 30 złotych

 Kolejny wariant to Raspberry Pi Pico WH, który prócz wbudowanego WiFi i Bluetooth otrzymał fabrycznie wlutowane 40 pinów oraz dodatkowe złącze 3-pinowe JTAG. Będzie to zbawienne dla osób nie mających obycia z lutownicą lub pewnej ręki przy lutowaniu tak małych elementów. 

Zapowiedziano trzy nowe Raspberry Pi. Ceny zaczynają się od 30 złotych

Na koniec zostaje nam Raspberry Pi Pico H, gdzie specyfikacja pozostałą bez zmian. Brakuje tutaj łączności bezprzewodowej, a jedyną różnicą względem modelu z 2021 roku jest wlutowane GPIO i JTAG.

Zapowiedziano trzy nowe Raspberry Pi. Ceny zaczynają się od 30 złotych

Sugerowane ceny nowych Raspberry Pi wynoszą 5, 6 i 7 dolarów. Dla przypomnienia oryginał, czyli Raspberry Pi Pico, ma sugerowaną cenę 4 dolarów. Nowe, miniaturowe malinki w Polsce mają kosztować około 28, 36 i 40 złotych.  Na najbardziej rozbudowany wariant - Raspberry Pi Pico WH - fani poczekają do września 2022.    


Źródło: https:

Szukasz Raspberry Pi? Nie mamy dobrych wieści

Dodano: 06.04.2022 0:21 | 23 odsłon | 0 komentarzy


Szukasz Raspberry Pi? Nie mamy dobrych wieści

Chcesz kupić Raspberry Pi 3 lub Raspbery Pi 4? Od dłuższego czasu nie widzisz ich w sklepach? Cóż, nie mamy dobrych wiadomości. Ta sytuacja szybko się nie zmieni.

 

Raspberry Pi debiutowało na rynku w 2012 roku i od tamtego momentu cieszy się niemalejącą popularnością. Mowa o niewielkim urządzeniu typu SBC. A więc komputerze jednopłytkowym, który ma wymiary karty kredytowej. Skierowany jest on do programistów, majsterkowiczów oraz krajów rozwijających się.

Miesięcznie powstaje około 500 000 sztuk Raspberry Pi

Najnowsza generacja, czyli Raspberry Pi 4, debiutowała na rynku w 2019 roku. Poprzednik miał premiery w 2016 i 2018 roku. Jednak od wielu miesięcy jest problem z dostępnością większości modeli. Największe sklepy albo nie posiadają ich wcale, albo ledwie kilka sztuk i to w znacznie zawyżonych cenach.

Raspberry Pi Foundation poruszyło wczoraj ten temat . Niestety Brytyjczycy nie mają dobrych wieści. Popyt na ich urządzenia nadal jest ogromny, a podaż trudno zwiększyć. Innymi słowy jest więcej chętnych niż możliwości produkcyjne fundacji - a te sięgają około 500 000 sztuk RPi miesięcznie.

Największy problem jest ze starszymi generacjami, które korzystają z litografii 40 nm. Mniejszy z nowszymi - jak Raspberry Pi 4 i Compute Module 4 które oparto na układzie BCM2711 w procesie produkcji 28 nm.

Szukasz Raspberry Pi? Nie mamy dobrych wieści

Pierwszeństwo w zakupie RPi podobno mają klienci komercyjni i przemysłowi, a klienci indywidualni schodzą na dalszy plan. Powód? Dwie pierwsze grupy, to ludzie,którzy potrzebują "Malinek" do prowadzenia swoich firm. Od tego zależy być albo nie być i generowanie środków do życia.

Rada dla zwykłych śmiertelników, czyli różnych entuzjastów i majsterkowiczów? Raspberry Pi Foundation twierdzi, żeby skupiać się na oficjalnych sprzedawcach. To oni mają pierwszeństwo dostaw i limit cen, jakie mogą ustalać. Co więcej większość z nich walczy z zakupami hurtowymi przez spekulantów.

Szukasz Raspberry Pi? Nie mamy dobrych wieści

Warto też rozważyć zakup Raspberry Pi 400 lub Raspberry Pi Pico, które są cały czas dostępne. Pierwsze z wymienionych to zasadniczo RPi 4 w ładnej obudowie-klawiaturze i z zegarem 1,8 GHz (który można podkręcić do 2,1 GHz za sprawą dużego, fabrycznego radiatora). Drugie zaś sprawdzi się idealnie do mniejszych projektów.


Źródło: https:

Raspberry Pi Pico romansuje z Commodore 64

Dodano: 12.03.2022 0:13 | 15 odsłon | 0 komentarzy


Raspberry Pi Pico romansuje z Commodore 64

Commodore 64 wiecznie żywe! Tym razem o kultowym komputerze będzie głośno za sprawą entuzjasty, który postanowił ulepszyć go przy wykorzystaniu Raspberry Pi Pico. Brytyjski mikrokontroler montowany jest w złączu na kartridże.

Pierwszy jednopłytkowy komputer Raspberry Pi debiutował na rynku w 2012 roku. Momentalnie zyskał popularność na całym świecie. Obecnie wykorzystywany jest zarówno przez hobbystów, w szkołach jak i w krajach rozwijających się. Ba, "malinki" są tak popularne, że najnowszą generację aktualnie trudno kupić, a gdy pojawia się już w sklepach to rozchodzi się momentalnie i to mimo zawyżonych cen.

Projekt pico 16K będzie publicznie dostępny

Fundacja Raspberry Pi rozwinęła się na przestrzeni lat i zaczęła oferować również dużo mniejsze i nieco słabsze wersje Raspberry Pi Zero, mikrokontrolery Raspberry Pi Pico i same układy SOC jak RP2040.

Jeden z entuzjastów majsterkowania, a dokładniej Kevin Vance, pochwalił się swoim najnowszym tworem. Jest to "Pico 16K", które wykorzystuje Raspberry Pi Pico przylutowane do autorskiej płytki PCB, która ma formę kartridża montowanego w kultowym Commodore 64.

Jeśli jesteście młodszymi czytelnikami lub po prostu w latach 80. XX wieku zajmowaliście się czymś innym niż nowe technologie przypomnijmy czym jest C64. Mowa o 8-bitowym komputerze, który debiutował w 1982 roku. Dysponował on procesorem MOS Technology 6510 z taktowaniem około 1 MHz i 64 kB pamięci RAM. Sugerowana cena to było aż 595 dolarów, a więc aktualnie równowartość około 1600 dolarów.

Commodore 64 okazało się hitem i sprzedało w około 17 milionach sztuk na całym świecie. Tym samym pokonując maszyny Atari, wczesne komputery Apple i inne maszyny w stylu PC.

Wróćmy jednak do pico 16K i Kevina. Sam projekt zaczął się w 2020 roku, gdy programista z USA odkurzył swoje C64. Amerykanin próbował tworzyć nowe gry, ale wtedy dość szybko zauważył, że nawet słownik języka angielskiego zajmuje kilkanaście dyskietek. Tutaj kuszące okazało się gniazdo na kartridże, a pierwsze próby oparte były na PCB wykorzystującym Cypress PSOC 5LP jako koprocesor. Całość działała dobrze.

Kevin kiedy tylko dowiedział się o Raspberry Pi Pico porzucił jednak projekt i wziął na warsztat malinę. Miała ona wystarczająco pamięci flash i inne dodatki, a całość w cenie niższej niż samo PSOC 5. Jedynym problemem okazało się napięcie - kartridże C64 korzystają z 5V, zaś Raspberry Pi Pico z 3,3 V. Jednak udało się to oczywiście rozwiązać dodatkowymi elementami na laminacie.

Kiedy Commodore 64 się uruchamia, odczytuje dane z pamięci RAM Pico, tak jakby to była pamięć ROM. Kod jest przesyłany podobno do pamięci RAM C64 w kawałkach po 1 KB - w tej chwili jest to tylko program do przeglądania obrazów, który wyświetla logo maliny.

Amerykański hobbysta planuje opublikować cały swój kod, design laminatu oraz szczegóły dotyczące oprogramowania na swoim profilu , tak by każdy chętny majsterkowicz miał do tego dostęp.


Źródło: https:

Pamięci DRAM znowu podrożeją. Wszystko z powodu Korei Południowej

Dodano: 09.03.2022 23:34 | 16 odsłon | 0 komentarzy


Pamięci DRAM znowu podrożeją. Wszystko z powodu Korei Południowej

Południowokoreańscy producenci pamięci RAM wycofują się powoli ze starszego standardu DDR, zaś chińskie firmy nie są w stanie zaoferować potrzebnych mocy przerobowych. W efekcie czeka nas podwyżka cen.

Intel wraz z 12. generacją procesorów w postaci rodziny Alder Lake-S wprowadził pod koniec ubiegłego roku pod domowe strzechy pamięci RAM typu DDR5. Nowy standard dostępny będzie również w laptopach, a zaoferować go swoim konsumentom planuje też AMD. I to wszystko w tym roku.

Korea powoli żegna się ze standardem DDR3

Nowe moduły są jeszcze wyżej taktowanej, a więc oferują wyższą wydajność. Dodatkowo pracują przy niższym napięciu, a tym samym cechują się wyższą energooszczędnością i niższymi temperaturami. Jednak ze starszych standardów - DDR4 i DDR3 - nadal korzysta masa podmiotów. Zarówno w domach, jak i przemyśle. Nie mamy dla nich dobrych wiadomości - pamięci DDR3 mają lada moment odczuwalnie podrożeć.

Według najnowszego raportu TrendForce pamięci DDR3 podrożeją w drugim kwartale 2022 roku nawet o 5%, względem cen z pierwszego kwartału. Wszystko z powodu dwóch koreańskich gigantów w postaci Samsunga i SK hynix, którzy zaczęli ograniczać produkcję pamięci tego typu i planują również ogłoszenie statusu EOL (End Of Life) dla produktów DDR3, takich jak układy 1/2 Gb i 4 Gb.

Trzeci z liderów na rynku pamięci, czyli amerykański Micron, nadal ma w planach kontynuować produkcję kości pamięci DDR3. Przenoszona jest ona jednak do USA, a fabryki zostaną podzielone na te przeznaczone do zastosowań konsumenckich i motoryzacyjnych.

TrendForce twierdzi, że wspomniana migracja zmniejszy podaż konsumenckich rozwiązań DRAM firmy Micron. Zakład w USA będzie dawał pierwszeństwo pamięciom DRAM przeznaczonym do zastosowań automotive. Rynek ten oferuje wyższą marżę i cieszy się obecnie rosnącym popytem.

Pamięci DRAM znowu podrożeją. Wszystko z powodu Korei Południowej

Dla Chin pamięci DDR3 to nadal nowość

Co z mniejszymi producentami? W przypadku Tajwanu, czyli Nanya Tech i Winbond, obaj producenci są na etapie zwiększania swoich mocy przerobowych dla pamięci DDR3. Niestety nowe linie produkcyjne nie będą funkcjonować prawdopodobnie aż do 2023 lub nawet 2024 roku.

Dostawcy z Chin jak CXMT oraz GigaDevice kontynuują współpracę w zakresie rozwoju DDR3, ale wzrost ich zdolności produkcyjnych nie spełnił oczekiwań rynku. JHICC boryka się zaś z poważnymi ograniczeniami w zakresie pozyskiwania sprzętu. Ponadto firma nie dysponuje wolnymi zasobami, które mogłaby przeznaczyć na badania i rozwój (RD). W rezultacie JHICC nadal produkuje głównie chipy DDR4 4 Gb w litografii 25 nm, a obecnie nie wytwarza żadnych układów DDR3.

Ale mój komputer korzysta z nowszych pamięci RAM! Owszem, ale standard DDR3 nadal jest chętnie wykorzystywany w otaczającej nas elektronice, wszędzie tam gdzie nie potrzeba topowej wydajności - routery, RTV i AGD, samochody czy urządzenia pokroju Raspberry Pi. A więc wzrost cen dotknie wszystkich.


Źródło: https:

Raspberry Pi – mała-wielka płytka obchodzi 10. urodziny

Dodano: 01.03.2022 9:00 | 7 odsłon | 0 komentarzy


Raspberry Pi ma 10 lat. Niemal dok#x142;adnie dekad#x119; temu na rynku zadebiutowa#x142;a p#x142;ytka, kt#xF3;ra zmieni#x142;a spos#xF3;b, w jaki my#x15B;limy o domowej nauce programowania i projektowaniu w#x142;asnych urz#x105;dze#x144;.

Źródło: https:


Starsze wiadomości »
reklama

Copyright © 2008-2022 itblog24.com  - wszelkie prawa zastrzeżone