sobota, 04 lutego 2023 r.  Imieniny: Andrzeja, Mariusza, Weroniki
Wiadomości z tagiem Razr  RSS
Apple mierzy się z zarzutami o potencjalnym naruszeniu praw pracowniczych w Stanach Zjednoczonych

Dodano: 31.01.2023 17:00 | 2 odsłon | 0 komentarzy


Po niedawnych doniesieniach ze Stanów Zjednoczonych, dotyczących uchybień w zakresie warunków pracy w Amazonie, jakie stwierdziła amerykańska agencja federalna OSHA, z oficjalnymi zarzutami musi mierzyć się także Apple. Krajowa Rada ds. Stosunków Pracy (National Labor Relations Board) zarzuciła firmie z Cupertino naruszenie praw pracowniczych. Sprawa dotyczy głównie kierownictwa spółki, które poprzez swoją politykę miało uniemożliwiać zatrudnionym tam osobom swobodną dyskusję na niektóre tematy.

Źródło: https:

Rząd chce prześwietlać Polaków. Sądy pełne obaw

Dodano: 24.01.2023 9:34 | 45 odsłon | 0 komentarzy


Rząd chce prześwietlać Polaków. Sądy pełne obaw

Polski rząd pracuje nad projektem ustawy, który da służbom jeszcze większe możliwości inwigilowania obywateli. Sędziowie ostrzegają, że nie mają nad tym odpowiedniej kontroli.

Projekt ustawy prawo komunikacji elektronicznej (nazywany również lex pilot) nadaje służbom .

Służby będą inwigilować obywateli?

Projekt nowej ustawy pozwala służbom między innymi na dostęp do naszych komunikatorów internetowych, adresów IP, lokalizacji logowania, treści wiadomości e-mail czy naszych nicków. Do przesyłania danych o nas do służb będą zobowiązane nie tylko firmy telekomunikacyjne, ale także dostawcy poczty elektronicznej oraz innych usług internetowych

To dużo szersze uprawnienia niż do tej pory i nic dziwnego, że budzą one wątpliwości wielu ekspertów. Zresztą sam podsekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów (KPRM) napisał w opinii do projektu nowych regulacji, że "pogłębia on zakres niezgodności przepisów z prawem UE".

Polity partii rządzącej uspokajają, że to jedynie dostosowanie przepisów do obecnych warunków, panujących w XXI wieku. Poza tym przypominają, że służby nie będą mogły sprawdzać dowolnego obywatela. Wszystko musi odbywać się w zgodzie z obowiązującymi przepisami, co oznacza między innymi kontrole sądów. Tylko tak brzmi teoria, a co innego w praktyce. Sami sędziowie uważają, że nie dysponują odpowiednimi narzędziami, a kontrola nad działaniem służb jest iluzoryczna.

Kontrola operacyjna w praktyce

Kontrola operacyjna może być w Polsce przeprowadzona przez różne służby. Na liście uprawnionych podmiotów znajdują się nie tylko policja, ABW, CBA, Służba Kontrwywiadu Wojskowego czy Żandarmeria Wojskowa, ale także Straż Graniczna, Służba Celno-Skarbowa czy nawet Inspektorat Wewnętrzny Służby Więziennej.

Każda z tych służb musi mieć uzasadniony powód, aby kontrolę operacyjną przeprowadzić. Co więcej, ma ona zastosowanie tylko w przypadku określonych przestępstw, które są umyślne i są ścigane z oskarżenia publicznego. To między innymi przestępstwa: przeciwko obrotowi gospodarczemu, przeciwko wolności seksualnej i obyczajności, skarbowe, ścigane na mocy umów międzynarodowych czy przeciwko życiu. Wszystkie zostały wymienione w art. 19 ustawy o policji.

Aby kontrolę przeprowadzić, służby muszą uzyskać zgodę prokuratora okręgowe lub generalnego, a także sądu okręgowego. Taka kontrola początkowo może trwać 3 miesiące, ale w uzasadnionych przypadkach może zostać przedłużona maksymalnie do 18 miesięcy. 

Kontrola jest iluzoryczna?

W teorii wszystko wygląda prawidłowo. Gorzej z praktyką, o czym przekonują sami sędziowie. Jednym z nich jest Piotr Gąciarek. Już rok temu mówił on, że sędziowie tak naprawdę nie mają żadnej kontroli.

Nie mamy i nigdy żeśmy nie mieli tak naprawdę niezależnego organu nadzoru nad czynnościami operacyjnymi służb. Nie ma w Polsce nikogo, kto mógłby wejść w te służby i zażądać wszystkiego, łącznie z dokumentami tajnymi. Wszystko opiera się na zaufaniu i założeniu, że w CBA i ABW pracują ludzie z gruntu uczciwi. Przepisy o CBA, ABW czy policji mówią, że przedstawia się sądowi, wraz z wnioskiem, materiały uzasadniające kontrolę operacyjną. Nigdy sąd nie będzie wiedział, czy przedstawiono mu 100 procent, 90 procent, a może 20 procent i czy jest to skompilowane, zmanipulowane

- mówił Piotr Gąciarek, sędzia z Warszawy.

Dodatkowo sędziowie wskazują na ogromną liczbę takich wniosków, których nie są w stanie fizycznie zweryfikować. Mogą robić to na wyrywki, ale wtedy taka kontrola jest tylko pobieżna. W ten sposób pozostawia się pole do nadużyć. Poza tym, po wydaniu zgody, sędzia nie ma dalszej kontroli nad sprawą. Nie wie też, kiedy dokładnie kończy się kontrola operacyjna (o ile nie została przedłużona).

To wszystko sprawia, że projekt nowej ustawy budzi duże wątpliwości i według ekspertów może być polem do ogromnych nadużyć. Na razie nic nie wskazuje, aby miał się zmienić. 13 stycznia Sejm odrzucił wniosek o odrzucenie tego projektu, więc skierowano go do dalszych prac.

 
 
 

Źródło: https:

Rada nadzorująca moderację na Facebooku i Instagramie: wytyczne ws. nagości pomijają osoby transpłciowe i niebinarne

Dodano: 19.01.2023 20:42 | 2 odsłon | 0 komentarzy


Według rady nadzorującej moderację treści na platformach koncernu Meta Platforms wytyczne dotyczące zdjęć z nagością powinny uwzględniać osoby transpłciowe i niebinarne. Rada uchyliła zablokowanie zamieszczonych na Instagramie fotografii pary osób transpłciowych z odsłoniętymi klatkami piersiowymi.

Źródło: https:

WhatsApp ma RODO w nosie. Kary płacić też nie zamierza

Dodano: 19.01.2023 20:13 | 41 odsłon | 0 komentarzy


WhatsApp łamie RODO

WhatsApp nie przestrzega zasad RODO. UE nałożyła karę na właściciela komunikatora, ale ten zamierza się odwoływać.

WhatsApp nie działa zgodnie z wytycznymi RODO – to żadne zaskoczenie. Europejska Komisja Ochrony Danych słusznie nałożyła karę na Meta (dawniej Facebook), do której należy obecnie komunikator. Kara jest zaskakująco niska. Tym razem Meta ma zapłacić „tylko” 5,5 mln euro. Przypomnę, że w 2021 ta sama Komisja żądała 225 mln euro za brak transparentności WhatsAppa, a wybryk Instagrama kosztował prawie dwa razy tyle.

Początkowo Komisja nie zamierzała nakładać kary, bo Meta i tak już sporo płaci, ale zewnętrzni specjaliści się nie zgodzili z tą opinią. Finalnie Europejska Rada Ochrony Danych po zapoznaniu się z raportem uznała, że kara musi być. Meta już zapowiada apelację.

 

Co tym razem zrobił WhatsApp?

Najświeższy „mandat” za złamanie zasad RODO to owoc skargi z 2018 roku. Pewnego dnia użytkowników przywitały nowe warunki korzystania z aplikacji. Mogli albo je zaakceptować, albo utracić dostęp do aplikacji, a więc swoich rozmów, danych i kontaktów. Ta paskudna zagrywka wyglądała jak zmuszanie użytkowników do przyjęcia warunków. W nich były oczywiście zapisy o tym, że dane osobiste będą wykorzystywane do poprawy bezpieczeństwa i jakości produktu.

Komisja uznała, że sposób prezentacji nowych warunków korzystania z komunikatora nie jest problemem, ale przy okazji znalazła coś jeszcze: WhatsApp nie dopełnił obowiązku w zakresie transparentności i nie działa zgodnie z RODO.

Meta nie chce płacić

Irlandzki oddział WhatsAppa broni się umową z użytkownikiem. Akceptujący regulamin zawiera bowiem umowę z Meta. Rozwijanie produktu jest częścią tej umowy, a dane użytkowników są do tego niezbędne.

Europejscy regulatorzy nie są zgodni w sprawie tego, czy ta umowa może być traktowana jako podstawa prawna przetwarzania prywatnych danych. Nie ma jednak wątpliwości, że WhatsApp nie dostarcza dostatecznie przejrzystych informacji na ten temat, czym łamie RODO.

Co na to zainteresowany? Rzeczniczka WhatsAppa zapowiedziała już odwołanie od tej kary. W oświadczeniu możemy przeczytać:

Jesteśmy głęboko przekonani, że sposób działania usługi jest zgodny z RODO zarówno pod względem technicznym, jak i prawnym. […] Polegamy na umownej konieczności poprawy usług i bezpieczeństwa, ponieważ wierzymy, że pomaganie ludziom w zapewnieniu bezpieczeństwa i oferowanie innowacyjnych produktów to podstawowa odpowiedzialność w zakresie naszych działań.

 

Będzie nowe śledztwo?

Niezależnie od tego, jak potoczą się losy tej sprawy, Europejska Rada Ochrony Danych zaleca kolejne dochodzenie. Celem ma być ustalenie, czy WhatsApp przetwarza dane i w jakim celu. Chodzi o szczególne kategorie danych osobistych, opisane w art. 9 RODO, reklamy behawioralne, cele marketingowe i wymianę danych z firmami trzecimi. Oczywiście, jeśli takie działanie ma miejsce, należy zbadać jego zgodność z RODO.

Komisja Ochrony Danych jednak jest zdania, że Rada przekracza swoje uprawnienia, kierując dochodzeniem. Sprawa nie jest jeszcze zamknięta i może skończyć się przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

 

Źródło: https:

Corsair prezentuje gamingowe fotele z szerokim oparciem

Dodano: 19.01.2023 3:38 | 29 odsłon | 0 komentarzy


Corsair prezentuje gamingowe fotele z szerokim oparciem

Jesteś fanem gamingowej stylistyki? Szukasz nowego fotela? W takim razie Corsair ma coś dla Ciebie! Nowy model ma być najtańszą pozycją w ofercie tego producenta.

 

W ostatnich latach sporo firm weszło w fotele gamingowe, które charakteryzują się oryginalną stylistyką zaczerpniętą ze sportowych aut oraz możliwością szerokiej regulacji oparcia i podłokietników. Gracze momentalnie pokochali te rozwiązania, a co i rusz na rynek trafiają kolejne siedziska.

Fotele Corsair TC100 Relaxed wyceniono na 1049 złotych

Firma Corsair poinformowała w ostatnich dniach o rozszerzeniu swojego portfolio. Tym razem mowa o fotelach gamingowych z szerszym siedziskiem. Co więcej ma być to jeden z tańszy modeli w ofercie tego producenta.

Corsair TC100 Relaxed to fotele dla graczy o wysokości do 188 centymetrów i masie do 120 kilogramów. Do wyboru będą dwie wersje - z obiciem tekstylnym oraz z ekoskóry. Wysokość oparcia to 81 centymetrów, a szerokość to 59,5 centymetrów. Siedzisko zaś ma 54 centymetry szerokości i 38 centymetrów głębokości.

Corsair prezentuje gamingowe fotele z szerokim oparciem

Podłokietniki to rozwiązanie typu 2D, a więc oferujące regulację lewo-prawo oraz góra-dół. Podnośnik pneumatyczy fotela pozwala na regulację wysokości o 10 centymetrów, zaś oparcie odchyla się zakresie od 90° do 160°. Rama siedziska wykonana jest ze stali, zaś podstawa z nylonu.

Corsair prezentuje gamingowe fotele z szerokim oparciem

Corsair TC100 Relaxed mają kosztować w Polsce około 1049 złotych i będą jednymi z tańszych siedzisk w ofercie Amerykanów. W zestawie otrzymujemy poduszkę lędźwiową oraz zagłówkową.

Corsair prezentuje gamingowe fotele z szerokim oparciem


Źródło: https:

Wybuchł iPhone. Właściciel miał dużo szczęścia

Dodano: 17.01.2023 14:42 | 23 odsłon | 0 komentarzy


Wybuchł iPhone. Właściciel miał dużo szczęścia

Podłączając wieczorem telefon do ładowania, nie spodziewamy się, że rano zostanie z niego kupka spalonej elektroniki. A to właśnie stało się z iPhonem.

Niestety, wybuchające smartfony nie są niczym nowym. Najczęściej winne tego typu awariom są wysłużone lub wadliwe akumulatory. Ogniem zajmują się modele różnych producentów. Słyszeliśmy już o przypadkach wybuchających Samsungów czy Xiaomi. Teraz podobny los spotkał iPhone'a.

Wybuchający iPhone

Do zdarzenia doszło kilka dni temu w gminie Green Township w stanie Ohio. Wieczorem, gdy członkowie rodziny kładli się spać, zostawili na kuchennym blacie ładującego się iPhone'a 4. Standard. Podejrzewam, że większość z nas właśnie w nocy uzupełnia energię w akumulatorach swoich telefonów. Jednak mało kto spodziewa się, że rano, zamiast naładowanego urządzenia, zastanie kupkę spalonej elektroniki, która do niczego już się nie nadaje.


A tak właśnie stało się w tym przypadku. Rano mieszkańcy znaleźli doszczętnie spalony telefon. Co więcej, wszystko zarejestrowała kamera umieszczona w domu. Na szczęście płomień nie był na tyle duży, aby zająć inne elementy wyposażenia. Duża w tym zasługa samych domowników, którzy akurat tego wieczora posprzątali blat, na którym zazwyczaj znajdują się książki, używane przez dzieci do odrabiania lekcji.

Jak doszło do samozapłonu? Ze zdjęcia wynika, w czym nie ma żadnego zaskoczenia, iż uszkodzeniu uległ akumulator. Zapewne był już mocno wysłużony, ponieważ spalił się iPhone 4, czyli telefon, który miał premierę ponad 12 lat temu. Z słów mieszkańców wynika, że został on zakupiony na premierę i był przez cały czas używany, w ostatnim czasie przez dzieci.

Wybuchający iPhone

Niestety, nie jest to odosobniony przypadek i to nawet w przypadku telefonów Apple. Już w 2009 roku Unia Europejska uruchomiła śledztwo w sprawie wybuchających iPhone'ów i iPodów. Do zdarzeń miało dochodzić w Holandii, Francji oraz Szwecji.

 
 

Źródło: https:

Cellnex szuka prezesa. To właściciel masztów Play i Plusa

Dodano: 11.01.2023 18:28 | 51 odsłon | 0 komentarzy


Cellnex szuka prezesa. To właściciel masztów Play i Plusa

Cellnex Telecom, hiszpański operator infrastrukturalny, który w swoich rękach ma między innymi wieże i maszty komórkowe polskich sieci Play i Plus, szuka nowego prezesa. Dotychczasowy szef firmy, Tobis Martinez, opuści stanowisko 3 czerwca 2023 roku.

Hiszpańska firma Cellnex Telecom poinformowała, że jej dotychczasowy prezes Tobias Martinez zrezygnuje wkrótce z zajmowanego stanowiska. Ma się to stać 3 czerwca tego roku, po Walnym Zgromadzeniu Akcjonariuszy spółki. W związku z powyższym ten operator infrastrukturalny, który w ostatnich latach kupił wieże i maszty GSM od polskich sieci komórkowych Play i Plus, rozpoczął działania mające na celu znalezienie nowego szefa.

 
 

Zarząd przyjmuje do wiadomości rezygnację CEO i rozpoczął proces zorganizowania jego następcy. Cellnex ma doskonały, szeroko zakrojony zespół zarządzający, który będzie nadal zarządzał biznesem i pomoże zapewnić uporządkowaną fazę przejściową.

– napisał Cellnex w komunikacie

Tobias Martinez kierował Cellnex Telecom od 8 lat. W tym czasie firma urosła do rangi głównego niezależnego operatora infrastruktury telekomunikacyjnej w Europie, odgrywającego wiodącą rolę w transformacji sektora.

Kiedy stał u steru firmy Cellnex, Tobias wykazał się wizją, energię i doświadczenie w kierowaniu przejściem Cellnex z operatora narodowego, skoncentrowanego na hiszpańskim rynku, do europejskiej firmy obecnej w 12 krajach. W tym czasie firma zwielokrotniła rozmiar swojej działalności, co skutkowało wzrostem kapitalizacji rynkowej z 3,2 miliarda euro w dniu debiutu giełdowego do 23 miliardów euro dzisiaj, co odpowiada średniemu rocznemu zwrotowi dla akcjonariuszy na poziomie 18%.

– powiedział Bertrand Kan, Przewodniczący Rady Dyrektorów, Cellnex

Osiem lat Tobiasa na stanowisku dyrektora generalnego upłynęło pod znakiem transformacji firmy i zwiększenia liczby posiadanych wież telekomunikacyjnych z 7500 w jednym kraju do 138000 w 12 krajach, z których korzysta 15 operatorów. Działalność firmy Cellnex jest podzielona na cztery główne obszary: usługi infrastruktury telekomunikacyjnej, audiowizualne sieci nadawcze, bezpieczeństwo i sieci służb ratunkowych oraz rozwiązania dla inteligentnej infrastruktury i usług miejskich.

 
 

Źródło: https:

mObywatel ma trzy nowe funkcje. Polacy składają wnioski

Dodano: 10.01.2023 8:17 | 36 odsłon | 0 komentarzy


Adam Andruszkiewicz

Rządowa aplikacja mObywatel nieustannie się rozwija. Styczniowa aktualizacja przynosi trzy nowe funkcje. Twórcy aplikacji podzielili się także najnowszymi statystykami. Zbliża się też przełomowe usprawnienie mObywatela.

W aplikacji mObywatel można już skorzystać z trzech nowych legitymację elektronicznych. Pierwsza z nich to legitymacji emeryta i rencisty, o czym już pisaliśmy wczoraj, dwie kolejne to adwokacka i poselska

 

Wprowadzenie cyfrowej legitymizacji dla emerytów i rencistów do mObywatela to usprawnienie dla ponad 9 milionów Polaków. Dodatkowo również adwokaci i posłowie mogą już od wczoraj posługiwać się cyfrowym dokumentem potwierdzającym pełniony zawód i mandat parlamentarny

Dzięki nowym legitymacjom łatwiej będzie można skorzystać z przysługujących ulg, np. zniżek do biletów, oraz świadczeń zdrowotnych, a w przypadku cyfrowego dokumentu adwokatów i posłów – realizować zawodowe zadania i obowiązki. Posłowie zyskają m.in. możliwość użycia elektronicznej legitymacji w trakcie podejmowania interwencji poselskiej czy potwierdzania uprawnień do ulg jeżdżąc środkami transportu publicznego.

Od teraz wyrobienie cyfrowego dokumentu nie wymaga już żadnego wniosku ani wizyty w ZUS. Cały proces odbywa się automatycznie. Wystarczy zainstalować w swoim telefonie aplikację mObywatel i dodać do niej legitymację emeryta-rencisty

– wyjaśnia minister Adam Andruszkiewicz, sekretarz stanu w KPRM.

Ponieważ to, co dla młodszych pokoleń jest łatwe i intuicyjnie, seniorom może sprawiać trudności, KPRM wspólnie z ZUS przygotowały materiały informacyjne, w tym ulotki i instrukcję wideo. W gotowości ma być także infolinia ZUS oraz mObywatela.

mObywatel ma już ponad 9 mln pobrań

Z mObywatela można korzystać zarówno z poziomu przeglądarki na dowolnym urządzeniu, jak i poprzez aplikację na smartfonie. Aplikacja umożliwia pobranie coraz większej liczby cyfrowych kopii swoich dokumentów. Wśród nich są między innymi dowód osobisty, prawo jazdy, dowód rejestracyjny, legitymacja szkolna czy legitymacja studencka. Ponadto, mObywatel wyświetla nasze elektroniczne recepty czy bilety kolejowe.

Pod koniec 2022 roku m.in. możliwość składania wniosków i oświadczeń dotyczących zwiększenia limitu na energię elektryczną. Jak się okazuje, pomysł chwycił – przy pomocy aplikacji Polacy złożyli 21 519 wniosków, natomiast przez stronę WWW – 13 464.

Pojawił się też wniosek o dodatek elektrycznych dla gospodarstw domowych. W tym przypadku przez aplikację złożono 1 305 wniosków, a przez stronę 1 921.

Jak informował w grudniu rząd, aplikację mObywatel, która skończyła niedawno 5 lat, pobrano już ponad 9 mln razy – dotyczy to łącznie Androida i iOS. Nie jest jednak znana liczba aktywnych użytkowników.

W 2023 roku przyjdą kolejne zmiany. Komitet Rady Ministrów ds. Cyfryzacji przyjął projekt nowej ustawy o aplikacji mObywatel, która sprawi, że dokumenty w aplikacji będą w pełni zrównane z dokumentami tradycyjnymi. Dotyczy to przede wszystkim dowodu osobistego, który dziś nie wszędzie jest uznawany w tej formie. Projekt ma zacząć obowiązywać w pierwszej połowie 2023 roku.

 
 

Źródło: https:

Rząd zinwigiluje Polaków. Decyzje już zapadły

Dodano: 09.01.2023 21:22 | 44 odsłon | 0 komentarzy


Rząd zinwigiluje Polaków. Decyzje już zapadły

Idą zmiany w prawie komunikacji elektronicznej. Dadzą one służbom specjalnym większe możliwości inwigilowania Polaków poprzez zbieranie najróżniejszych danych o nich.

Rząd dał zielone światło zmianom w prawie komunikacji elektronicznej. Dzięki nim służby specjalne otrzymają nie tylko dostęp do danych lokalizacyjnych smartfonów czy billingów, ale również – jak informuje  – do treści przesyłanych e-maili czy zapisów rozmów na komunikatorach.

Innymi słowy, do przesyłania danych o nas do służb będą zobowiązane nie tylko firmy telekomunikacyjne, ale także dostawcy poczty elektronicznej oraz innych usług internetowych. Rząd za pomocą nowego prawa chce pozyskiwać dane, które pozwolą na jednoznaczną identyfikację użytkownika w sieci.

Jeśli zamierzasz zapytać, czy nowe przepisy będą zgodne z prawem Unii Europejskiej, to spieszymy z odpowiedzią. Oczywiście, że nie będą. Co więcej, jak podaje Dziennik Gazeta Prawna, rząd doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Podsekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów (KPRM) napisał w opinii do projektu nowych regulacji, że pogłębia on zakres niezgodności przepisów z prawem UE. To jednak prawdopodobnie niczego nie zmienia w ocenie autorów nowego prawa.

 
 

Źródło: https:


Starsze wiadomości »
reklama

Copyright © 2008-2023 itblog24.com  - wszelkie prawa zastrzeżone