środa, 07 grudnia 2022 r.  Imieniny: Agaty, Dalii, Sobiesława
Wiadomości z tagiem Stanach Zjednoczonych  RSS
YouTube testuje marketing afiliacyjny i wprowadza zakupy do formatu short

Dodano: 17.11.2022 20:46 | 39 odsłon | 0 komentarzy


YouTube testuje marketing afiliacyjny dla krótkich filmów w Stanach Zjednoczonych oraz funkcję zakupów w wybranych krajach.

Źródło: https:

Mapy Google z kolejnymi nowościami. Sprawdź, czy skorzystasz

Dodano: 17.11.2022 17:14 | 29 odsłon | 0 komentarzy


 

Mapy Google z kolejnymi nowościami. Sprawdź, czy skorzystasz

Firma Google zapowiedziała trzy nowości w swoich Mapach. Dotyczą one wyszukiwania, pojazdów elektrycznych oraz ułatwień dla osób niepełnosprawnych.

Wyszukiwanie w Live View

We wrześniu Google udostępnił funkcję wyszukiwania w trybie Live View, która wykorzystuje sztuczną inteligencję, miliardy zdjęć Street View i rzeczywistość rozszerzoną. Umożliwia to użytkownikom bardziej intuicyjne poznawanie okolicy. Od następnego tygodnia nowość trafi na urządzenia z Androidem i iOS w Londynie, Los Angeles, Nowym Jorku, Paryżu, San Francisco oraz Tokio.

Google maps live view

Załóżmy, że wybieracie się do Nowego Jorku. Wystarczy, że klikniecie ikonę aparatu w pasku wyszukiwania na telefonie, aby zobaczyć sklepy oraz inne miejsca w pobliżu, takie jak kawiarnie, banki czy bankomaty. Wskazówki i strzałki wykorzystujące rzeczywistość rozszerzoną pokażą Wam, gdzie i w jakiej odległości są te miejsca, nawet jeśli nie znajdują się Waszym polu widzenia (np. w sytuacji, gdy sklep znajduje się za rogiem).

Dzięki temu szybko zorientujecie się, jak wygląda Wasza najbliższa okolica. Aby znaleźć inne ciekawe miejsca w pobliżu, takie jak restauracje, bary, cukiernie, parki czy stacje transportu publicznego, kliknijcie odpowiednie kategorie miejsc. A to jeszcze nie wszystko. Oprócz informacji o położeniu wyświetlonych miejsc możecie zobaczyć inne ważne informacje na ich temat: czy są otwarte, czy panuje tam duży ruch, jakie są ceny i jak oceniają je członkowie społeczności Map Google.

– napisała firma Google na blogu

 
 

Stacje ładowania samochodów elektrycznych

Jeśli macie pojazd elektryczny, być może już używacie Map Google, aby znajdować stacje ładowania i uzyskiwać informacje w czasie rzeczywistym o ładowarkach znajdujących się w pobliżu. Teraz powinno to być jeszcze łatwiejsze. Wystarczy wyszukać hasło „stacje ładowania EV” i włączcie filtr „szybkie ładowanie”, by wyświetlić stacje wyposażone w ładowarki o minimalnej mocy 50 kW. Można też wybrać filtr, który pozwoli wyświetlić stacje mające odpowiedni rodzaj wtyczki, w większej liczbie krajów.

Google Maps stacje ładowania

Obie funkcje są już dostępne na urządzeniach z Androidem i iOS w krajach, które mają stacje ładowania pojazdów elektrycznych.

Ułatwienia dla osób niepełnosprawnych

Google wprowadza również więcej opcji przydatnych dla osób, które wymagają pomocy w poruszaniu się. W 2020 roku gigant dodał specjalne oznaczenie dla miejsc z ułatwieniami dostępu w Australii, Japonii, Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Ta funkcja jest obecnie dostępna na urządzeniach z Androidem i iOS na całym świecie.

Aby z niej skorzystać, wystarczy włączyć ustawienie „Miejsca z ułatwieniami dostępu” w aplikacji Mapy Google. Jeśli dane miejsce dysponuje wejściem z dostępem dla wózków inwalidzkich, jego profil firmy będzie oznaczony ikoną wózka inwalidzkiego ♿, w przeciwnym razie ta ikona będzie przekreślona. Aby jeszcze łatwiej zaplanować dojazd i pobyt, można też sprawdzić, czy znajdują się tam miejsca siedzące i parkingowe oraz toalety dla osób z niepełnosprawnością.

Google Maps niepełnosprawni

Takie informacje pochodzące od właścicieli firm i członków społeczności Map Google mogą być również przydatne, jeśli chce się uniknąć korzystania ze schodów ze względu na wózek lub bagaż. Aby przekazać informacje o ułatwieniach dostępu do Map Google, wystarczy znaleźć profil firmy, którą chce się edytować, a następnie kliknąć kolejno „Informacje” i „Edytuj dostępne opcje”. Kliknięcie poszczególnych opcji ułatwień dostępu spowoduje dodanie ich do profilu.

 
 

Źródło: https:

Elon Musk chce być jak telekomy. Zakłada lejek

Dodano: 07.11.2022 12:17 | 29 odsłon | 0 komentarzy


Elon Musk chce być jak telekomy. Zakłada lejek

SpaceX rozsyła klientom nową Politykę dozwolonego użytku. Jedną z wprowadzanych zmian jest nałożenie limitu danych, które można przesłać w ciągu miesiąca przez Internet satelitarny Elona Muska.

Elon Musk nakłada ograniczenia na Internet satelitarny ze Starlinków. W nowej "Polityce dozwolonego użytku", o której informacje otrzymali użytkownicy w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, znalazły się dwie ważne zmiany, które mogą wpłynąć na komfort korzystania z usługi Starlink.

 
 

Limit danych w dostępie priorytetowym

Klienci indywidualni usługi Starlink otrzymają limit 1 TB danych miesięcznie w ramach priorytetowego dostępu do Internetu. Ograniczenie to ma obowiązywać w "godzinach szczytu", czyli od 7:00 do 23:00. Po wykorzystaniu limitu usługa przejdzie w tryb podstawowego dostępu, co przełoży się na niższe prędkości i zmniejszoną wydajność. Będzie można odblokować priorytetowy dostęp z pełną prędkością, co będzie kosztować 0,25 dolara za 1 GB danych (około 1,20 zł).

W przypadku użytkowników biznesowych limit wyniesie 500 GB, 1 TB lub 3 TB danych priorytetowych miesięcznie, po czym prędkość Internetu spadnie do 1 Mb/s. Każdy dodatkowy gigabajt z pełną prędkością będzie kosztował 1 USD (około 4,70 zł).

Użytkownicy będą mogli na swoich kontach śledzić ilość danych przesłanych za pomocą usługi Starlink.

Mniejsze prędkości

Limity danych to nie wszystko. Starlink zmniejszył o 50% oczekiwane prędkości dla wszystkich użytkowników Internetu satelitarnego. Teraz użytkownicy indywidualni mogą liczyć na maksymalną prędkość pobierania danych na poziomie 100 Mb/s (było 200 Mb/s). Więcej szczegółów w tabeli poniżej.

Starlink specyfikacja tabela

 
 

Źródło: https:

Plus odpala VoLTE w roamingu międzynarodowym

Dodano: 02.11.2022 13:20 | 40 odsłon | 0 komentarzy


salon Plus

Użytkownicy wszystkich rodzajów ofert w sieci Plus, a więc abonament, mix i na kartę, mogą już korzystać w roamingu międzynarodowym z połączeń głosowych realizowanych w VoLTE. 

Nowa usługa została wdrożona 31 października i jest już dostępna w dwóch sieciach: ATT w Stanach Zjednoczonych oraz Elisa w Finlandii.

W sieci ATT USA połączenia głosowe (wykonywanie i odbieranie) są dostępne tylko poprzez VoLTE lub komunikatory OTT (Messenger, WhatsApp, Signal itp.), natomiast w sieci Elisa oprócz VoLTE jest też dostępna klasyczna usługa połączeń głosowych w roamingu w technologii 2G/3G.

Wprowadzenie VoLTE w roamingu międzynarodowym jest istotne m.in. w kontekście coraz częstszych zapowiedzi wyłączenia sieci 2G i 3G oraz przełączenia się na nowsze standardy. Proces ten już ma miejsce i zrobiła tak np. sieć ATT w USA, a planują kolejni operatorzy na świecie.

Plus: jak skorzystać z VoLTE w roamingu międzynarodowym?

Aby skorzystać z roamingu VoLTE trzeba mieć:

  • odpowiedni telefon obsługujący LTE z obsługą roamingu VoLTE,
  • kartę SIM LTE (USIM),
  • aktywną usługę VoLTE w kraju,
  • aktywny roaming międzynarodowy.

Obecnie usługa roaming VoLTE w Plusie zadziała na smartfonach Samsung Galaxy z systemem Android 12 i wyżej oraz iPhone z systemem IOS 15.4 lub wyższym.
Usługa roaming VoLTE jest bezpłatna, a opłaty za połączenia i SMS-y/MMS-y są naliczane zgodnie z cennikiem oferty klienta, tak samo, jak w tradycyjnym roamingu 2G/3G.

Zużycie transmisji danych na potrzeby połączeń głosowych i SMS-ów w roamingu VoLTE nie powoduje naliczenia opłat za transmisję danych w roamingu i nie powoduje pomniejszenia pakietów danych przysługujących w roamingu. Nie wlicza się również do „Limitera DATA w roamingu” i z usług tych będzie można korzystać, nawet gdy limiter zablokuje transmisję danych w roamingu.

Plus podaje, że pracuje nad poszerzeniem zasięgu roamingu VoLTE o kolejne sieci, a także nad powiększeniem o kolejnych producentów bazy telefonów, w których można korzystać z tej usługi.

 
 

Źródło: https:

Google chwali się wynikami finansowymi. Gigant zwalnia

Dodano: 26.10.2022 8:58 | 22 odsłon | 0 komentarzy


Google chwali się wynikami finansowymi. Gigant zwalnia

Alphabet (właściciel Google'a) opublikował wyniki finansowe za trzeci kwartał roku kalendarzowego 2022. Wzrosty są, ale wyraźnie mniejsze niż wcześniej.

W trzecim kwartale 2022 roku firma Alphabet osiągnęła przychód w wysokości 69,092 mld dolarów. To o 6,1% więcej niż rok wcześniej. Wzrost zatem jest, ale jest on mniejszy niż w poprzednich kwartałach. Na przykład jeszcze pół roku wcześniej wzrost całkowitego przychodu przekroczył 20%. Zysk netto osiągnął wartość 13,910 mld dolarów, czyli aż o 26,5% mniej niż w 3Q2021. Na koniec minionego kwartału Alphabet miał 186779 pracowników, o 24,5% więcej niż rok wcześniej (150028).

 
 

Na czym zarabia Alphabet?

Najważniejszą i przynoszącą najwięcej pieniędzy częścią koncernu Alphabet jest Google. Usługi Google przyniosły przychód w wysokości 61,377 mld dolarów (+2,5% rok do roku), z czego reklamy zarobiły 54,482 mld dolarów (+2,5%). Warto w tym miejscu odnotować, że mniejszy przychód dały reklamy na YouTube (spadek z 7,205 mld USD do 7,071 mld USD) oraz sieć reklamowa Google *spadek z 7,999 mld USD do 7,872 mld USD). Przychód wypracowany przez Google Cloud wyniósł 6,868 mld dolarów, o 37,6% więcej niż rok wcześniej. Co ciekawe, chmura Google miała ujemny zysk operacyjny, czyli przyniosła gigantowi stratę.

Alphabet wyniki 3Q2022 tabela

Największy przychód Alphabet osiągnął na rodzimym rynku, czyli w Stanach Zjednoczonych Ameryki. To 33,372 mld dolarów, o 11,9% więcej niż w trzecim kwartale 2021 roku. Na drugim miejscu znalazł się region EMEA (Europa, Bliski Wschód i Afryka), w którym przychód osiągnął 19,450 mld dolarów (-2,0% rok do roku).

Alphabet wyniki 3Q2022 regiony

 
 

Źródło: https:

OnePlus Nord N300 zadebiutował. To jeden z tańszych telefonów marki

Dodano: 24.10.2022 16:22 | 28 odsłon | 0 komentarzy


OnePlus Nord N300

Marka OnePlus przedstawiła jeden z najprostszych, a razem najtańszych telefonów – model OnePlus Nord N300. Urządzenie wkracza do sprzedaży w Stanach Zjednoczonych.

OnePlus kojarzy się głównie z dobrze wyposażonymi smartfonami z górnej półki oraz co najmniej przyzwoitymi średniakami z serii Nord. Debiutujący właśnie OnePlus Nord N300 obniża poprzeczkę – to już telefon zdecydowanie budżetowy.

OnePlus Nord N300 wyposażony jest w ekran IPS o przekątnej 6,56 cala o skromnej rozdzielczości HD+ (720 x 1612) z odświeżaniem 90 Hz.

OnePlus Nord N300

Pod maską znalazł się układ Dimensity 810 (6 nm TSMC, 2,4 GHz), czyli jeden z tańszych układów MediaTeka z modemem 5G. W pracy pomaga mu zaledwie 4 GB pamięci RAM, na dane użytkownik otrzyma też niezbyt wiele – 64 GB, na pocieszenie pozostaje rozszerzenie microSD (do 1 TB).

OnePlus Nord N300 zapewnia łączność 5G, Wi-Fi 5 ac, Bluetooth 5.3, ma też NFC.

Z tyłu obudowy znajdują się tylko dwa aparaty – główny 48 Mpix (f/1,7) oraz czujnik głębi 2 Mpix (f/2,4). Aparat pozwala skorzystać z elektrowniczej stabilizacji EIS i rozbudowanego trybu nocnego Nightscape, a producent obiecuje jasne zdjęcia robione w ciemności. Przedni aparat ma 16 Mpix.

OnePlus Nord N300

Energię dostarcza akumulator o pojemności 5000 mAh z ładowaniem SuperVOOC o mocy 33 W.  Wszystkim dyryguje Android 13 z interfejsem Oxygen OS.

OnePlus Nord N300 wchodzi do sprzedaży u amerykańskich operatorów T-Mobile i Metro, a od listopada będzie dostępny w wolnej sprzedaży. Jego cena wynosi za Oceanem 228 USD, czyli 1100 zł. Czy taki OnePlus ma szansę się sprzedać? Okazuje się, że tak – poprzednik Nord N200 5G w Stanach Zjednoczonych okazał się sukcesem i osiągnął 60% sprzedaży całej serii OnePlus Nord.

Dla nas jednak OnePlus Nord N300 pozostanie tylko ciekawostką, bo nic nie wskazuje na to, by model ten trafił na rynki Europy. Na naszym kontynencie jest dostępny zresztą jego odpowiednikOppo A77 (z drobnymi różnicami).

 
 

Źródło: https:

Disney+ z reklamami. To już pewne

Dodano: 04.10.2022 10:09 | 21 odsłon | 0 komentarzy


Disney+ z reklamami. To już pewne

Disney+ wprowadza pakiet z reklamami. To już pewne, bo do użytkowników trafiają wiadomości e-mail z aktualizacją polityki prywatności.

Wiele serwisów streamingowych ma w planach wprowadzenie tańszych pakietów z reklamami. Od dawna wiemy, że wśród nich znajdują się między innymi Netflix oraz Disney+. Drugi z nich wyprzedził pod tym względem rywala i jako pierwszy wprowadza tego typu nowość.

Disney+ z reklamami

Disney+ wprowadza pakiet z reklamami. To już pewne. Na razie nie znamy szczegółów (przynajmniej jeśli chodzi o ewentualne wprowadzenie abonamentu do Polski), ale do użytkowników zaczęły trafiać wiadomości e-mail z aktualizacją polityki prywatności serwisu streamingowego.

Przed uruchomieniem pakietu z reklamami w Disney+ chcieliśmy Cię poinformować, że wprowadzamy odpowiednie aktualizacje do naszej Umowy abonenckiej.

- czytamy w e-mailu od Disneya.

Nowa polityka prywatności zacznie obowiązywać 3 listopada tego roku. Czy także w Polsce? Tego niestety nie wiemy, natomiast e-mail od Disneya trafił również na skrzynkę Ani Rymszy z Telepolis, więc jest taka możliwość, chociaż raczej jest ona niewielka.

Pakiet z reklamami na pewno będzie dostępny w Disney+ w Stanach Zjednoczonych oraz Kanadzie. Tam 8 grudnia dojdzie do podwyżki cen z 7,99 do 10,99 dolarów dla wszystkich tych, którzy nie chcą oglądać reklam. Tymczasem nowy pakiet oferowany będzie w starej cenie 7,99 dolarów. Docelowo na 1 godzinę filmu mamy oglądać około 4 minut materiałów promocyjnych, ale początkowo będzie to raczej 15-30 sekund reklam.

 
 

 

Źródło: https:

Znaczna część użytkowników Netflixa skłonna zaakceptować reklamy na tej platformie

Dodano: 03.10.2022 20:48 | 32 odsłon | 0 komentarzy


Według badania przeprowadzonego przez Samba TV i Harris X prawie połowa subskrybentów Netflix w Stanach Zjednoczonych rozważyłaby przejście wersję platformy z reklamami. Są otwarci na opcję z ceną obniżoną o połowę ich obecnej opłaty abonamentowej i oferującą maksymalnie pięć minut reklam na godzinę.

Źródło: https:

Intel potwierdza ceny kart graficznych Arc Alchemist. Te zaskakują

Dodano: 30.09.2022 8:17 | 18 odsłon | 0 komentarzy


Intel potwierdza ceny kart graficznych Arc Alchemist. Te zaskakują

Intel potwierdził, że wraz z modelami Arc A770 do sprzedaży trafią również A750. Przy okazji poznaliśmy rekomendowane ceny.

Kilka dni temu, w trakcie wydarzenia Intel Innovation 2022 w San Jose w Stanach Zjednoczonych, , zdradzając przy okazji jej rekomendowaną cenę. Teraz podobne informacje uzyskaliśmy na temat modelu Arc A750.

Ceny kart graficznych Intel Arc

Intel ujawnił, że 12 października w sklepach pojawią się w sumie trzy modele kart graficznych: Arc A770 16 GB, Arc A770 8 GB oraz Arc A750 8 GB. Dwie pierwsze wyposażone są w 32 rdzenie Xe i mają taktowanie 2100 MHz. Różnią się ilością pamięci VRAM oraz przepustowością, która w modelu 16-gigabajtowym jest o 48 GB/s wyższa (560 vs 512 GB/s).

Specyfikacja kart graficznych Intel Arc Alchemist

Oba modele mają TBP (Total Board Power) na poziomie 225 W. Rekomendowane ceny w Stanach Zjednoczonych to odpowiednio 349 oraz 329 dolarów. Dziwić może różnica zaledwie 20 dolarów, ale taką taktykę przyjęli Niebiescy.

Wydajność kart graficznych Intel Arc Alchemist

Jeśli chodzi o model Intel Arc A750, to on ma 28 rdzeni Xe, 8 GB pamięci VRAM o przepustowości 512 GB/s oraz taktowanie 2050 MHz. TBP również wynosi 225 W, a rekomendowana cena to 289 dolarów. To zaledwie 40 dolarów mniej niż przyjdzie nam zapłacić za A770 8 GB i 60 dolarów mniej niż kosztować będzie A770 16 GB.

 

Źródło: https:

Razer Edge 5G – androidowa konsola do gier nadejdzie w październiku

Dodano: 29.09.2022 17:50 | 30 odsłon | 0 komentarzy


Razer Edge 5G

Przybywa mobilnych konsol do gier na Androidzie. Najnowsza z nich to Razer Edge 5G, która już wkrótce zostanie w pełni i oficjalnie zaprezentowana na RazerCon. Wiemy już, czego oczekiwać.

W Stanach Zjednoczonych ruszył amerykański odpowiednik targów MWC w Barcelonie – czyli Mobile World Congress Las Vegas 2022. Podczas tego wydarzenia swoimi nowościami pochwalił się tamtejszy operator Verizon, który wspólnie z Qualcommem i firmą Razer zapowiedział gamingowy handheld Razer Edge 5G z Androidem

Pełna premiera urządzenia odbędzie się 15 października podczas wydarzenia RazerCon. Można podejrzewać, że konsola trafi do sprzedaży na całym świecie, a nie tylko w USA.

Firmy nie ujawniły jeszcze całej specyfikacji tej gamingowej nowości, ale wiadomo, że sercem modelu Razer Edge 5G będzie platforma Snapdragon G3X Gen 1. Co to dokładnie jest? To układ SoC opracowany przez firmy Qualcomm i Razem właśnie z myślą o mobilnych konsolach do gier. Swoją premierę ta jednostka miała w grudniu 2021 i wtedy też pojawiły się pierwsze wizualizacje wykorzystujących ją urządzeń. 

 

Snapdragon G3X Gen 1 wizualizacja konsoli
Wizualizacja mobilnej konsoli z układem Snapdragon G3X Gen 1

Snapdragon G3X Gen 1 umożliwia odpalanie gier na Androida, ale także wspiera streaming gier z serwisów chmurowych. Układ zbudowany na rdzeniach CPU Kryo i grafice Adreno może działać z ekranami HDR 10-bit o rozdzielczości do 4K przy 60 fps. Obsługuje technologie optymalizujące rozgrywkę jak Variable Rate Shading (VRS), Qualcomm Game Quick Touch, Qualcomm Game Smoother czy Qualcomm Game Color Plus. Za łączność odpowiada moduł Qualcomm FastConnect 6900 zapewniający komunikację Wi-Fi 6 i Wi-Fi 6E, a także łączność Bluetooth 5.2. Główną zaleta ma być dostęp do sieci 5G, szczególnie dobrze prezentującej się w grach on-line i chmurowych.

Razer Edge 5G

Większości tych funkcji należy spodziewać się w konsoli Razer Edge 5G (może z wyłączeniem ekranu 4K). Z krótkiego wideo Verizona widać, że urządzenie wyposażone zostanie w solidny zestaw elementów sterujących jak z gamepada – są analogi, spusty, krzyżaki i inne przyciski. Szczegóły poznamy w połowie przyszłego miesiąca.

 

 
 

Źródło: https:


Starsze wiadomości »
reklama

Copyright © 2008-2022 itblog24.com  - wszelkie prawa zastrzeżone