piątek, 01 lipca 2022 r.  Imieniny: Bogusza, Haliny, Mariana
Wiadomości z tagiem Stany  RSS
Sprzedałam swój telefon Orange. Zobacz, jakie to proste!

Dodano: 28.06.2022 10:16 | 14 odsłon | 0 komentarzy



Sprzedałam stary telefon w salonie OrangeStary telefon zalega Ci gdzieś w szafce? Ja sobie już poradziłam z tym problemem. Skorzystałam z odkupu Orange, nie musiałam wychodzić z domu i jeszcze na tym zyskałam.

Odkup Orange – o co chodzi?

Orange okupuje używane telefony jako część działań proekologicznych. W ten sposób pomarańczowy operator redukuje ilość elektrośmieci i przyczynia się do odzyskiwania cennych surowców. W mieszkaniach Polaków zalega 30 mln urządzeń <(a href="https://www.telepolis.pl/wiadomosci/prawo-finanse-statystyki/stare-smartfony-30-milionow-dzien-ziemi">dane z raportu z kwietnia 2022), co jest równowartością 34 kg złota i 350 kg srebra.

Przy okazji chomikujemy też akumulatory litowo-jonowe, które są nadzwyczaj niebezpieczne. Narażanie takiego magazynu energii na uszkodzenie to proszenie się o pożar. Z tego też powodu lepiej nie wyrzucać ich do ogólnych śmietników, gdzie mogą zostać przebite.

Co ma z tego klient? Poza cennym miejscem w szafkach Orange daje nam – klientom – możliwość, by odpowiedzialnie i zarazem wygodnie pozbyć się niepotrzebnego sprzętu. I jeszcze odzyskać parę stówek przy okazji.

Sprzedałam telefon w salonie Orange

Odkup telefonów Orange działa na dwa sposoby. Możesz wybrać się do salonu, gdzie telefon zostanie wyceniony na miejscu przez pracownika. W ten sposób sprzedałam starszy ze swoich telefonów (w stanie co najwyżej dobrym, bez pudełka i ładowarki). W salonie zostanie sprawdzony ekran, akumulator, stan obudowy itp., więc przynieś telefon wyczyszczony i naładowany. Jeśli masz z tym problem, obsługa salonów Orange Ci pomoże.

Telefon, który sprzedałam w salonie Orange
Ostatnie spojrzenie na stary telefon. Zaraz zamienię go na bon :)

Na podstawie stanu urządzenia wyliczona zostanie należność, którą otrzymasz od ręki w postaci bonów zakupowych Orange. Oczywiście, jeśli zgodzisz się na sprzedaż i potwierdzisz ją podpisem.

Tak wygląda umowa sprzedaży telefonu w salonie Orange

Cały proces zajął mniej niż 15 minut. Bony są ważne 60 dni i możesz je wydać na nowy sprzęt i akcesoria (w tym na ratę za nowe urządzenie, jeśli przy okazji kupujesz nowe). Postanowiłam od razu wyposażyć się na letnie wycieczki rowerowe.

Bonem Orange zapłaciłam za gadżety na lato

Sprzedałam telefon Orange bez wychodzenia z domu

Sprawdziłam też inną drogę – wszystko załatwiłam online, po mój telefon przyjechał kurier i dostałam gotówkę na konto. Ten proces trwał dokładnie tydzień.

Krok 1: Wyczyść telefon, znajdź ładowarkę

Zacznij od sprawdzenia, w jakim stanie jest telefon, czy ma ładowarkę (nie jest konieczna do sprzedaży) i wyczyszczenia danych – w końcu nie chcesz sprzedać go ze swoją książką adresową i zdjęciami, prawda? Przywracanie ustawień fabrycznych i czyszczenie pamięci znajdziesz w ustawieniach telefonu:

jak usunąć dane z telefonu z Androidem?

Krok 2: Wyceń telefon i zamów kuriera

Ten krok należy wykonać na stronie . Podaj model telefonu i jego stan, a także zaznacz, czy masz oryginalną ładowarkę. W praktyce to istotne, jeśli zamierzasz sprzedać telefon ze specyficznym standardem szybkiego ładowania. Jeśli jednak nie masz ładowarki, nic nie szkodzi.

Wycena telefonu w Odkup Orange

Mój poprzedni telefon to model z 2019 roku, debiutował z ceną 2399 zł. Ostatnia znana mi cena to 1399 za nowy egzemplarz, ale od dawna nie ma go na polskim rynku. Mogłabym dostać za niego do 679 zł, ale oczywiście nie jest w stanie idealnym – w końcu zjeździł ze mną kawał Europy. Moja ocena została zweryfikowana przez specjalistów w kolejnym etapie.

 

W kolejnym kroki podałam swoje dane i numer konta bankowego, na które otrzymam należność. Część pieniędzy przekazałam wybranej OPP. Po wysłaniu formularza otrzymałam informację, że za 2 dni robocze kurier DPD odbierze moją przesyłkę. Masz więc 2 dni na upewnienie się, że na telefonie nie zostały Twoje dane i spakowanie przesyłki tak, by telefonowi nic się nie stało. Paczka opuściła moje mieszkanie zgodnie z planem.

Forkularz wysyłki na orangerecykling.pl

Krok 3: Potwierdź wycenę

Dokładnie 7 dni po złożeniu zamówienia otrzymałam e-mail z serwisu Greenfone z ostateczną wyceną. Mój wysłużony telefon jest jednak w stanie „Dobrym”, więc mogę dostać za niego 336 zł. Na tym etapie możesz przyjąć pieniądze i od razu dostać je na konto lub odmówić sprzedaży – wtedy serwis odeśle Ci Twój telefon. Cóż – zgodziłam się bez wahania, bo mieć, a nie mieć…

Potwierdzenie ceny odkupu telefonu przez Orange Recykling

 

Kasa wpłynęła na konto tego samego dnia.

Potwierdzenie wypłaty pieniędzy za telefon sprzedany w Orange

Kilka uwag na koniec.

Przede wszystkim: nie czekaj! Telefony tracą na wartości z miesiąca na miesiąc. Mój w ciągu miesiąca potaniał o całe 6 zł. Jeśli decydujesz się na sprzedaż w salonie, weź ze sobą dowód osobisty (mObywatel na razie nie wystarczy).

Jeśli masz firmę, możesz uzyskać dokumenty niezbędne do usunięcia telefonów z ewidencji środków trwałych oraz fakturę za ewentualne zakupy w salonie.

Przy sprzedaży przez internet należność za telefon możesz też łatwo przekazać na wybraną organizację pożytku publicznego. W formularzu z adresem jest lista, możesz też wybrać część kwoty.

Co się stanie z tymi telefonami? Część z nich zostanie odświeżonych i wróci na rynek w okazyjnej cenie. Telefony te dostaną nowe elementy obudowy i zostaną porządnie przetestowane. Zajmuje się tym profesjonalny serwis Greenfone, posiadający niezbędne certyfikaty, od lat trudniący się recyklingiem elektroniki.

Telefon jednak nie działa, co z nim zrobić?

Odkup Orange to nie jedyny sposób, by odpowiedzialnie uwolnić się od zbędnej elektroniki. Jeśli masz sprzęt za stary, by kwalifikował się do programu (starszy niż 5 lat) albo poważnie uszkodzony, możesz go po prostu zanieść do salonu Orange i tam oddać w dobre ręce. Tak zrobiłam ze swoim tabletem, na którego sprzedaż nie miałam już najmniejszych szans.

Tablet trafił do pojemnika przy okazji wizyty w salonie, możesz też zostawić tu ładowarki, baterie i inne drobne elektrośmieci.

Pojemnik na elektrośmieci w salonie Orange

 

Telefony są pakowane w bezpieczne kontenery, w których nie ma na przykład ryzyka uszkodzenia akumulatora. W nich pojadą do zakładu specjalizującego się w utylizacji elektroniki. Jeśli to możliwe, w zakładzie zostaną odzyskane surowce i części do ponownego wykorzystania – wszystko odpowiedzialnie i z poszanowaniem środowiska naturalnego.

Oczywiście wciąż możesz próbować sprzedawać swój sprzęt na rynku wtórnym, ale na pewno nie powiesz mi, że na OLX będzie z tym mniej nerwów. Odkup Orange daje przede wszystkim komfort gwarantowanej ceny i działa bezproblemowo. Nie bez znaczenia jest też odbiór kurierem bez dodatkowych opłat. Dla mnie ważna jest też świadomość, że sprzęt nie skończy żywota na wysypisku w jakimś odległym kraju.

Artykuł powstał przy współpracy z Orange, ale swoje telefony sprzedałam naprawdę.

 

 

Źródło: https:

Google ma ciężary. Internet może zmienić się nie do poznania

Dodano: 27.06.2022 22:16 | 20 odsłon | 0 komentarzy


Google ma ciężary. Popularna usługa znów zakazana

Włochy stają się trzecim państwem członkowskim UE, po Austrii i Francji, które zakazuje administratorom stron internetowych korzystania z Google Analytics. To zwiastuje ogromną rewolucję na rynku wydawniczym, dotąd wręcz uzależnionym od technologii amerykańskiej spółki.

Google Analytics, pozwalający w czasie rzeczywistym mierzyć ruch na stronach internetowych, to narzędzie, bez którego ciężko sobie dzisiejszą sieć wyobrazić. Ale to także zadra w oku europejskich organów ochrony danych, które słusznie zauważają, że bazując na serwerach mieszczących się w USA, usługa może naruszać postanowienia RODO. Konkretniej rzecz ujmując, punkt zapalny stanowi zapis zabraniający przetwarzania danych osobowych Europejczyków poza Europejskim Obszarem Gospodarczym.

Mimo iż Google cały czas utrzymuje, że GA nikogo nie śledzi ani nie profiluje, a ostatnio w ramach dużej aktualizacji wdrożył nawet szyfrowanie przesyłanych pakietów, zdania ekspertów są podzielone. Coraz częściej jednak urzędnicy na Starym Kontynencie orzekają, że analityka ustawę RODO faktycznie narusza. Najświeższy przykład napływa z Włoch.

Google Analytics pod topór i bez dyskusji

Garante per la Protezione dei Dati Personali, odpowiednik naszego UODO, dał jednemu z lokalnych wydawców, firmie Caffeina Media SRL, dokładnie 90 dni na odejście od Google Analytics. Jak stwierdzono, powołując się na wyniki przeprowadzonego śledztwa, lista naruszeń, czyli de facto danych bezprawnie transferowanych za Ocean, jest naprawdę obszerna. Obejmuje bowiem m.in. interakcje z poszczególnymi podstronami, adresy IP używanych urządzeń, specyfikację przeglądarki, dane o systemie operacyjnym i parametrach sprzętowych, czy wreszcie datę i czas wizyt.

Stany Zjednoczone są krajem bez odpowiedniego poziomu ochrony danych (...) Alarmująca jest możliwość dostępu władz i agencji wywiadowczych do danych, przekazywanych [tym podmiotom] bez należytych gwarancji poufności

– czytamy w komunikacie prasowym.

Po upływie wskazanego terminu, wydawca ma zostać rzecz jasna skontrolowany, czy dostosował się do nakazu. Jeśli nie, znając życie, grozi mu dotkliwa kara finansowa. Co ciekawe, włoski regulator wyraźnie zachęca, by stosować narzędzia analityczne zgodne z RODO, choć nie podaje żadnego konkretnego przykładu tego typu oprogramowania. 

Mimo wszystko, wkrótce może się okazać, że jakaś alternatywa będzie niezbędna. Na początku czerwca francuski regulator ds. ochrony danych, CNIL, opublikował wytyczne, które również w Google Analytics uderzają. Wprawdzie z nieco innego powodu, bo wypunktowano brak dostępu do gromadzonych danych i kluczy kryptograficznych dla wskazanych organów w Europie, ale jednak. To znaczy, zapnijcie pasy, wszak poważne trzęsienie ziemi na horyzoncie.

Pytanie: czy GA mnie rzeczywiście śledzi? 

To trudne pytanie, na które ciężko udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Google Analytics przekazuje administratorom witryn w sieci informacje o liczbie odwiedzających, ich demografii czy zachowaniu. W teorii więc spełnia definicję szpiega. Rzecz w tym, że nie da się tych parametrów w sugestywny sposób powiązać z konkretnymi osobami. Zwłaszcza w erze wszędobylskich punktów dostępowych, internetu mobilnego i dynamicznych adresów IP. 

Dysponując zainstalowanym GA, administrator może ocenić na przykład to, jaki odsetek użytkowników korzysta z systemu Android. Ale już nie to, czy jest wśród nich hipotetyczny Jan Nowak, posiadający Galaxy S22. Jeśli urządzenie Nowaka ogłasza swój identyfikator sprzętowy, to w najgorszym razie odnotowana zostanie wizyta przy użyciu danego modelu. Personalia właściciela nie wchodzą w rachubę.

Źródło: https:

Koniec z Android Auto. Jest zastępstwo, ale nie działa

Dodano: 22.06.2022 15:41 | 32 odsłon | 0 komentarzy


Koniec z Android Auto. Jest zastępstwo, ale nie działa

Popularna wśród kierowców aplikacja Android Auto przestanie działać. Google nie zostawi jednak swoich klientów z niczym. Już teraz można skorzystać z zamiennika, lecz zła wiadomość jest taka, że w Polsce nie działa.

Już teraz Google raz na zawsze zamknął swoją aplikację Android Auto for Screen Phones. Trzeba zaznaczyć, że nie chodzi o samo Android Auto na wersje Androida od 5 do 9, lecz o dodatkową aplikację-nakładkę z 2019 roku na systemy Android 10 i 11. Użytkownicy są odsyłani do innego programu Google, który wspomoże ich na drogach, lecz działa on w nielicznych krajach.

Odesłanie Android Auto for Screen Phones na emeryturę nie powinno być żadnym zaskoczeniem. Google już jakiś czas temu całkowicie zakończył wsparcie dla tej aplikacji. Co więcej, jej użytkownicy już w zeszłym miesiącu mogli przeczytać komunikat o rychłym zamknięciu programu podczas włączania go. Wtedy spekulowano, że aplikacja zostanie wyłączona dopiero na koniec roku, lecz okazało się, że jej żywot został zakończony ledwie miesiąc po ostrzeżeniach.

Google oferuje zamiennik

Dochodzi do sytuacji absurdalnej, gdyż użytkownicy z zainstalowaną aplikacją Android Auto for Screen Phones są odsyłani do aplikacji Android Auto, lecz nie mogą z niej skorzystać, bo ta jest przecież dostępna wyłącznie dla urządzeń z Androidem 9 lub starszym. Czy w takim razie posiadacze smartfonów z Androidem 10 i 11 zostali na lodzie? Google zaproponował im przejście na Asystenta Google w trybie samochodowym. Problem jest taki, że jest on dostępny w nielicznych krajach. Są to Francja, Hiszpania, Indie, Australia, Niemcy, Meksyk, Kanada, Włochy, Stany Zjednoczone i Wielka Brytania. W Polsce usługa jest niedostępna.

 
 

Źródło: https:

Trochę szok. Google rządzi sekta

Dodano: 20.06.2022 15:52 | 19 odsłon | 0 komentarzy


Trochę szok. Google rządzi sekta


Były pracownik Google oskarża giganta z Mountain View o dyskryminację ze strony sekty religijnej, mającej olbrzymie wpływy wewnątrz spółki.

Nie jest chyba przesadą stwierdzenie, że kultura pracy w wielu wielkich korporacjach ma coś wspólnego z kultem. Ale żeby prawdziwa sekta kontrolowała jednego z gigantów branży technologicznej? O tym nie słyszy się na co dzień - chyba że od zwolenników teorii spiskowych.

Tymczasem wygląda na to, że z taką sytuacją możemy mieć do czynienia. Kevin Lloyd, były pracownik Google Developer Studio, oskarżył spółkę o dyskryminację w miejscu pracy przez członków kultu Fellowship of Friends (ang. Zgromadzenie Przyjaciół). Grupa ta ma rzekomo duże wpływy w oddziale firmy zajmującym się produkcją filmów promujących usługi Google dla developerów.

Google - członkowie sekty na czołowych stanowiskach

O jak dużych wpływach mówimy? Jednym z prominentnych członków kultu ma być Peter Lubbers, dyrektor stojący na czele Google Developer Studio. Oprócz tego wiele innych kluczowych stanowisk w firmie było obsadzonych członkami sekty, podobnie jak obsługa wydarzeń organizowanych przez GDS.

Członkowie Fellowship of Friends mogli także liczyć na osobiste korzyści. W pozwie przytoczono przykład jednego z pracowników, którego dom na koszt Google został wyposażony w wysokiej klasy sprzęt audio.

Furtką dla nepotyzmu na tak szeroką skalę miało być nadużywanie przez kierownictwo firmy i sektę pracowników kontraktowych. Członkowie kultu byli do Google wprowadzani jako zewnętrzni wykonawcy zatrudnieni dla firmy Advanced Systems Group, a dopiero później transferowani do Google Developers Studio. Pozwalało to ominąć stosowane przez giganta z Mountain View rygorystyczne procedury rekrutacyjne.

Oczywiście zarzuty przedstawione w pozwie zostaną zweryfikowane przez Sąd Najwyższy Stanu Kalifornia. W międzyczasie jednak część przedstawionych tam zarzutów na własną rękę zweryfikowali dziennikarze New York Times, potwierdzając ich zgodność z dostępnymi publicznie informacjami.

 
 

Źródło: https:

Rosja bez Windowsa. Pobieranie zablokowane

Dodano: 20.06.2022 8:42 | 23 odsłon | 0 komentarzy


Rosja bez Windowsa. Pobieranie zablokowane

Rosjanie narzekają od kilku dni, że nie są w stanie pobrać Windowsa 10 oraz Windowsa 11 ze strony Microsoftu. Wygląda na to, że zostali przez firmę z Redmond zablokowani.

Od kilku dni użytkownicy z Rosji mają problem z pobraniem narzędzi do instalacji Windows 10 oraz Windows 11, a także plików obrazu obu systemów. Po wejściu na oficjalną stronę Microsoftu pojawia im się błąd "404 - nie odnaleziono pliku lub katalogu".

Microsoft zablokował Rosjan?

To prawdopodobnie kolejna odsłona sankcji, nakładanych na Rosję i jej obywateli po ataku na Ukrainę. Microsoft już w marcu wycofał się z kraju rządzonego przez Putina, a teraz zapewne zablokował możliwość pobierania swoich systemów operacyjnych. Rosjanie donoszą, że pobieranie narzędzi do instalacji i obrazów ISO działa z wykorzystaniem VPN-ów ustawionych na inne kraje europejskie lub Stany Zjednoczone.

Prawdopodobnie nie będzie to wielki problem, w końcu Rosja to kraj, w którym piractwo jest rozwinięte jak nigdzie indziej. Zapewne jest wiele stron, które udostępniają pliki obrazów systemów Microsoftu. Jednak na tym lista problemów się nie kończy. Niektórzy Rosjanie donoszą, że mają też problem z aktualizacją swoich systemów. Każda próba pobrania aktualizacji kończy się u nich niepowodzeniem i to już dużo większa przeszkoda. Microsoft na razie nie odniósł się do tych informacji.

 
 

Źródło: https:

Nauczyli robota nowej sztuczki. Nie uwierzysz, co potrafi

Dodano: 16.06.2022 13:32 | 29 odsłon | 0 komentarzy


Psy-roboty są coraz bardziej zaawansowane. Podstawowe czynności takie, jak chodzenie i bieganie od dawna nie sprawia im żadnych problemów. Teraz twórcy maszyny przełamali kolejną barierę. Robotyczny psiak nauczył się pływać.

"Starego psa nowych sztuczek nie nauczysz" - twórcy tego powiedzenia z pewnością nie przewidzieli, że kiedykolwiek powstaną robotyczne psy, które będą w stanie uczyć się przez całe życie. Technologia ta od lat jest już opracowywana na potrzeby amerykańskiej armii i Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego Stanów Zjednoczonych. Teraz została usprawniona o bardzo przydatną funkcję.

Wspomniane robopsy, a właściwie Zautomatyzowane Naziemne Pojazdy Nadzoru (AGSV) zostały stworzone przez Ghost Robotics na potrzeby amerykańskiej armii. Ich zadaniem będzie patrolowanie amerykańskiej granicy z Meksykiem. W ten sposób Stany Zjednoczone chcą przetestować maszyny, by finalnie były w stanie pełnić patrol w warunkach nieprzyjaznych dla człowieka i zwierzęcia. W obecnej postaci robot potrafi nawet pływać.

Model Ghost Vision 60 waży 51 kilogramów i jest wysoki na 76 centymetrów. Maszyna jest w stanie przebyć około 10 kilometrów w 3 godziny zanim trzeba będzie ją ponownie naładować. Urządzenie wykorzystuje układ NVIDIA Xavier. Ostatnio robot został ulepszony o możliwość pływania. Twórcom maszyny udało się to osiągnąć dzięki specjalnemu nautycznemu ogonowi, zaprojektowanemu przez Onyx Industries. Od teraz roboty Ghost Vision 60 będą w stanie autonomiczne patrolować również tereny rzeczne.

 

Źródło: https:

Marcin Cejrowski nie jest już ambasadorem Ringier Axel Springer Polska. Stawia na własną agencję

Dodano: 15.06.2022 21:00 | 46 odsłon | 0 komentarzy


Marcin Cejrowski przestał być ambasadorem show-biznesu w Ringier Axel Springer Polska, ale ma dalej współpracować z firmą przy różnych projektach - dowiedział się portal Wirtualnemedia.pl. - Na początku roku stanąłem na czele nowej agencji Selective Stars PR, której jednocześnie jestem współwłaścicielem - mówi nam Cejrowski.

Źródło: https:

mBank nie zadziała w długi weekend. Wypłać pieniądze

Dodano: 15.06.2022 16:07 | 30 odsłon | 0 komentarzy


mBank nie zadziała w długi weekend. Wypłać pieniądze

mBank już teraz informuje klientów o możliwych problemach technicznych. W długi weekend mogą pojawić się problemy z płatnością kartą, wypłacaniem gotówki i transakcjami internetowymi. Lepiej przygotuj trochę gotówki.

Karty płatnicze i aplikacje mobilne stały się w ciągu ostatnich lat tak powszechne, że wiele osób rezygnuje z noszenia przy sobie gotówki. Nie jest to do końca rozsądne podejście, gdyż w razie awarii można zostać na lodzie. Klienci banku mBank powinni już teraz pomyśleć o zaopatrzeniu się w trochę gotówki na długi weekend, gdyż mogą mieć problemy z dokonywaniem płatności.

mBank przerwa techniczna - nie ma sensu dzwonić na infolinię

Informacja o planowanej przerwie w dostawie usług pojawiła się już na oficjalnej stronie mBanku. Problemy płatnicze mogą wystąpić w przypadku kart, aplikacji mobilnej i serwisu transakcyjnego. Co więcej, bank już teraz poinformował, że próżno dzwonić z problemami na infolinię, gdyż pracownicy podczas przerwy nie będą mieli wglądu w dane klientów, zatem nie będą w stanie zrealizować żadnej operacji.

Stale chcemy dostarczać Wam usługi i rozwiązania najwyższej jakości. Z tego powodu musimy modernizować nasze systemy. Dlatego w najbliższy weekend, tj. z 18 na 19 czerwca br. przeprowadzimy przerwę techniczną.

- czytamy w oficjalnym komunikacie mBanku.

mBank - w tych godzinach nie wypłacisz pieniędzy

mBank podał już harmonogram przerwy technicznej. Trwać ona będzie 18 i 19 czerwca w godzinach nocnych i porannych. W te dni od 2:00 do 6:30 nie zapłacisz nigdzie kartą mBanku, ani nie wypłacisz pieniędzy z bankomatu. Co więcej, nie zrealizujesz zakupów przez Internet w godzinach 2:00 - 8:00. Przerwa techniczna dotyczyć będzie również dostępu do aplikacji mobilnej. Nie zalogujesz się na swoje konto w godzinach 2:00 - 8:00 a od 1:30 do 9:00 nie złożysz żadnego wniosku. 

Przerwa techniczna odbędzie się w godzinach, w których większość osób już śpi, lecz jeśli masz jakieś plany na długi weekend, to koniecznie pamiętaj o tym, by mieć gotówkę w pogotowiu.

 
 
 

Źródło: https:

Orange trochę się powtarza, ale ten prezent jest tak dobry, jak gigabajty

Dodano: 15.06.2022 13:17 | 30 odsłon | 0 komentarzy


salon Orange

Stali uczestnicy cośrodowej akcji „Środy z Mój Orange” wiedzą, że prezenty rozdawane przez operatora powtarzają się co kilka tygodni lub miesięcy. Tym razem jest nie inaczej – powraca dobrze znana usługa za darmo na dwa miesiące.

Od dziś na klientów czeka możliwość skorzystania z usługi „Gdzie Jest Dziecko”, która już kilka razy pojawiała się w akcji „Środy z Mój Orange”.

Miesięczna opłata za usługę „Gdzie Jest Dziecko” w oferowanej wersji Standard wynosi 9,99 zł. Przez dwa miesiące można jednak korzystać z tego rozwiązania zupełnie bezpłatnie. Dopiero po tym czasie operator zacznie naliczać standardową kwotę, jednak z kontynuacji można zrezygnować w dowolnym momencie. Przed zakończeniem bezpłatnego okresu Orange przyśle stosowne powiadomienie.

Oferta skierowana jest do abonamentowych klientów Orange. Można z niej skorzystać, logując się do aplikacji „Mój Orange” i potwierdzając chęć otrzymania prezentu w zakładce „Dla Ciebie”. Bonus będzie tam dostępny do przyszłego wtorku, 21 czerwca.

Na czym polega usługa „Gdzie Jest Dziecko”?

„Gdzie Jest Dziecko” to usługa, dzięki której można sprawdzać lokalizację członka rodziny za pomocą aplikacji mobilnej. Może to być najmłodsza pociecha, ale też senior rodu, który miewa problemy z pamięcią lub orientacją w terenie.

Aplikacja będzie pokazywała na mapie położenie telefonu bliskich osób. Usługa pozwala również skorzystać ze strony internetowej, a także lokalizacji przez SMS. 

Gdzie Jest Dziecko

W „Gdzie Jest Dziecko” można również wytyczyć strefy, w których najczęściej przebywa bliska osoba. Aby wyznaczyć taki obszar, wystarczy wskazać na mapie konkretne lokalizacje – np. szkołę, dom, pracę czy przychodnię lekarską. Za pośrednictwem aplikacji można otrzymywać powiadomienia za każdym razem, gdy bliski opuści strefę, a także wtedy, gdy pojawi się na jej terenie.

W wersji Standard tej usługi klient będzie mógł ustalać lokalizację dwóch numerów telefonu i wyznaczyć dla nich jedną strefę.

 
 

Źródło: https:

Nowy trailer DanMachi zdradza opening i nowych aktorów

Dodano: 15.06.2022 3:46 | 21 odsłon | 0 komentarzy


DanMachi sezon 4

Już 22 lipca pojawi się czwarty sezon anime DanMachi. Teraz poznajemy opening i dowiadujemy się kolejnych szczegółów o nowym anime.

Seria Dungeon ni Deai wo Motomeru no wa Machigatteiru Darou ka to kura znosząca złote jajka. Ze względu na przerażająco długi tytuł (angielskie Is It Wrong to Try to Pick Up Girls in a Dungeon? wcale nie jest lepsze) jest ona znana jako DanMachi.

DanMachi chwali się nowym openingiem

Książki Light Novel pojawiają się od 2013, do tej pory wyszło już 17 tomów. Do tego dodajmy mangi, poboczne serie książek, gry czy film. Nie zapomnijmy o trzech kolejnych sezonach anime (2015, 2019 i 2020). Pojawiły się też anime poboczne i odcinki specjalne.

Już 22 lipca pojawi się czwarty sezon bardzo lubianego anime DanMachi. Najnowszy trailer zdradził opening nowego sezonu. Zwiastun pokazał też nowych aktorów. Nowy sezon nie obejdzie się przecież bez nowych postaci. Najważniejszą będzie syrena Marie, a głos odda jej Saya Fukuzumi. Opening Tentou wykona Sajou no Hana.

Do tej pory w anime studia J.C Staff zekranizowano 11 tomów książek, nowy sezon najpewniej pokaże te do 12 do 17. Szykują się bowiem 22 odcinki - tak wynika z dotychczasowych przecieków. Po raz kolejny w role główne wcielą się Yoshitsugu Matsuoka (jako Bell Cranel) oraz Inori Minase (jako jego urocza bogini Hestia). Pierwszy z nich wcielał się już w takie postacie jak Kirito Kirigaya <(em>Sword Art Online) i Souma Yukihira <(em>Shokugeki no Souma). Druga to m.in. Rem <(em>Re:Zero) czy Itsuki Nakano <(em>Gotoubun no Hanayome).

 
 

Źródło: https:


Starsze wiadomości »
reklama

Copyright © 2008-2022 itblog24.com  - wszelkie prawa zastrzeżone