sobota, 04 lutego 2023 r.  Imieniny: Andrzeja, Mariusza, Weroniki
Wiadomości z tagiem Super  RSS
Galaxy S23 oficjalnie. Samsung zaprezentował nowe flagowce

Dodano: 01.02.2023 19:00 | 14 odsłon | 0 komentarzy



Po wielu miesiącach oczekiwań Samsung zaprezentował nową generację flagowej serii smartfonów – trzy modele Galaxy S23. Zaskoczeń nie ma, rewolucji też nie, ale jest wiele usprawnień i... wyższe ceny.

Dziś na imprezie Galaxy Unpacked 2023 Samsung zaprezentował trzy długo oczekiwane flagowce: Galaxy S23, Galaxy S23+ oraz Galaxy S23 Ultra. Smartfony z wyglądu przypominają zeszłoroczną serię, jednak w dwóch pierwszych nie ma już metalowego obramowania aparatów, a obiektywy są osadzone w obudowie. Boczna ramka obudowy to ponownie Armor Aluminium, tak samo jak w Foldach. To powinno ochronić telefony przed złamaniem.

Główne kolory tegorocznej serii to czarny, kremowy, zielony i lawendowy. Producent podkreśla, że obudowa zawiera więcej materiałów pochodzących z recyclingu niż jakikolwiek inny smartfon Galaxy


 

Podstawowy model Galaxy S23 ma płaski ekran Dynamic AMOLED 2X o przekątnej 6,1 cala i rozdzielczości Full HD+ (1080 x 2340), w modelu Galaxy S23+ również wyświetlacz jest płaski, ma przekątną 6,6 cala oraz rozdzielczość Full HD+. Odświeżanie obrazu mieści się w zakresie od 48 do 120 Hz.

Z kolei w topowym modelu Ultra zastosowany został wyświetlacz 6,8 cala o wyższej rozdzielczości 1440 x 3088. Ekran jest zaokrąglony na krawędziach, ale w porównaniu do S22 Ultra zwiększona została płaska powierzchnia, co daje większą powierzchnię roboczą. Odświeżanie ma większy zakres niż w dwóch pierwszych modelach – od 1 do 120 Hz.

Wszystkie warianty oferują też maksymalną jasność 1750 nitów (S22 zapewniał tylko 1300 nitów) i chronione są za pomocą – Gorilla Glass Victus 2.

Samsung zadbał też o rozwiązania programowe wyświetlacza. Funkcja Enhanced Comfort pozwala użytkownikom dostosować odcienie kolorów i poziomy kontrastu, zmniejszając zmęczenie oczu podczas patrzenia na ekran w nocy. Vision Booster dostosowuje się teraz do trzech poziomów oświetlenia zamiast dwóch,  co pozwala lepiej kontrolować poziom jasności i odblaski w świetle dziennym.

Zmodyfikowany Snapdragon 8 Gen 2

Cała seria Galaxy S23 napędzana jest przez topowy układ Snapdragon 8 Gen 2 (4 nm) w zmodyfikowanej wersji, podkręconej dla Galaxy. Wyższe jest maksymalne taktowanie rdzenia Cortex-X3 – sięga 3,36 GHz (zamiast 3,2 GHz), ponadto podwojona została jednostka NPU, zapewniająca sprawniejsze działanie aparatu. Trzy procesory obrazu ISP pozwalają z kolei na robienie HDR w czasie rzeczywistym na pełnej rozdzielczości matrycy. Samsung chwali się też, że wykorzystanie zmodyfikowana układu SoC sprawia, że seria Galaxy S23 jest najlepsza do gier. Galaxy S23 Ultra jest gotowy do obsługi technologii ray tracing w czasie rzeczywistym.

Jeżeli chodzi o pamięć, to Galaxy S23 powstał w wersjach 8 + 128 GB, 8 + 256 GB oraz 8 + 512 GB, przy czym wariant 128 GB wykorzystuje mniej wydajną pamięć starszego typu – UFS 3.1. Poza tym jednym wyjątkiem producent zastosował już standard UFS 4.0.  W Galaxy S23+ można więc wybierać między wariantami 8 + 256 GB a 8 + 512 GB, natomiast Galaxy S23 Ultra oferowany jest w edycjach 8 + 256 GB, 12 + 256 GB, 12 + 512 GB oraz 12 + 1 TB.

Galaxy S23 Ultra dostarczany jest wraz z rysikiem S Pen, chowanym w obudowie. Tu niewiele się zmieniło. Rysika można używać do pisania i rysowania, do podglądania treści bez otwierania ich, do sterowania telefonem gestami i oczywiście do robienia zdjęć na odległość.

Ulepszone aparaty

Samsung ulepszył też fotograficzne możliwości swoich flagowców, choć największa zmiana objęła model Ultra. Podstawowy Galaxy S23 i Galaxy S23+ mają takie same sekcje fotograficzne z aparatami 50 Mpix (f/1,8, 23 mm, Dual Pixel AF, OIS), 12 Mpix (szeroki kąt 120˚, f/2,2, 13 mm) oraz 10 Mpix (tele, f/2,4, 70 mm, PDAF, zoom optyczny 3x). Kamera nagrywa w rozdzielczości 8K przy 30 kl./s. Przedni aparat ma 12 Mpix (f/2,2, Dual Pixel AF) i został wyposażony w tryb Super HDR, pozwalający nagrywać filmy 4K HDR w 60 kl./s.

Z kolei w modelu Galaxy S23 Ultra zeszłoroczny aparat 108 Mpix został zastąpiony nowym, z matrycą ISOCELL HP2 o rozdzielczości 200 Mpix (f/1,7, Super Quad Pixel  AF, OIS, 23 mm). Sensor łączy 16 pikseli w jeden duży, co ma pozwolić na jeszcze skuteczniejsze działanie w trybie nocnym. Możliwe jest też połączenie pikseli 4-w-1 do rozdzielczości 50 Mpix.

Towarzyszy mu aparat szerokokątny 12 Mpix (Sony IMX564, f/2,2, 13 mm, 120˚, Dual Pixel AF), aparat 10 Mpix (Sony IMX754) z teleobiektywem peryskopowym (f/4,9, 230 mm, OIS, Dual Pixel AF) zapewniający zoom optyczny 10x i cyfrowy Space Zoom 100x oraz drugi aparat tele z matrycą 10 Mpix (f/2,4, 70 mm, OIS, Dual Pixel AF, zoom 3x). Za zdjęcia selfie odpowiada aparat 12 Mpix (f/2,2, Dual Pixel AF). Galaxy S23 Ultra pozwoli też na nagrywanie wideo w maksymalnej rozdzielczości 8K przy 30 kl./s.


Aparaty doczekały się usprawnień w oprogramowaniu. Robienie wiernych zdjęć ma zapewnić wielokrotna ekspozycja, w gwieździstą noc będzie można skorzystać z trybu Astrophoto. W trybie profesjonalnym dodatkowe opcje dostarczy funkcja Expert RAW. Aparaty selfie mają zaawansowany tryb nocny i bokeh.

W kamerze usprawniona została stabilizacja wykorzystująca rozwiązanie Adaptive VDIS, wykrywająca ruchy obiektów na filmie oraz warunki oświetleniowe, a w Galaxy S23 Ultra kąt działania optycznej stabilizacji obrazu został podwojony (w zakresie od 1,5 do 3 stopni we wszystkich kierunkach). Dzięki trybowi Astro-Hyperlapse będzie można rejestrować efektowne ujęcia nocne z poruszającymi się gwiazdami.

Smartfony pozwalają także na nagrywanie filmów z dźwiękiem dookolnym 360 Audio Recording, do czego potrzebne są jednak słuchawki Samsung Galaxy Buds2 Pro. 

W dwóch nowych smartfonach Samsunga zwiększyła się też pojemność akumulatorów – o 200 mAh. Galaxy S23 ma baterię 3900 mAh, a Galaxy S23+ 4700 mAh. Nie zmienił się akumulator wersji Ultra – jest to 5000 mAh. Podstawowy model ma ładowanie 25 W, dwa wyższe 45 W. Wszystkie naładujemy bezprzewodowo z mocą 15 W.

Wszystkie Galaxy S23 pracują pod kontrolą Androida 13 z interfejsem One UI 5.1. Wprowadza on między innymi możliwość pracy w kilka osób nad jedną notatką w aplikacji Samsunga do notowania. Profesjonalnych fotografów ucieszy zaś możliwość korzystania z Expert RAW bezpośrednio w aplikacji aparatu – nie trzeba już ściągać osobno aplikacji. Zdjęcia w formacie RAW można robić w rozdzielczościach 12 i 50 Mpix. Co więcej, można je przesłać bezprzewodowo do aplikacji Adobe Lightroom na tabletach i laptopach Samsunga. Tych drugich niestety nadal w Polsce nie kupimy, a szkoda. Każdy smartfon z najnowszej serii jest też wyposażony w kompleksowy system zabezpieczeń Samsung Knox.

Samsung oferuje cztery generacje aktualizacji systemu operacyjnego i aktualizację zabezpieczeń przez 5 lat.

Debiutujące smartfony będą również dostępne w ekskluzywnych wersjach kolorystycznych oferowanych wyłącznie za pośrednictwem sklepu samsung.pl. Galaxy S23 Ultra dostępny będzie w kolorze jasnozielonym, szarym, czerwonym i jasnoniebieskim, a Galaxy S23 i S23+ w jasnozielonej i szarej wersji kolorystycznej.

W pudełkach z telefonami Galaxy S23 nie ma ładowarki, jest tylko kabel USB-C do USB-C.

Począwszy od 17 lutego 2023 r. smartfony Galaxy S23 Ultra, Galaxy S23+ i Galaxy S23 będą szeroko dostępne u operatorów sieci i na wolnym rynku oraz w wersji Unlocked by Samsung na stronie Samsung.pl.

Ceny na polskim rynku:

  • Galaxy S23 w wersji 8 + 128 GB – 4599 zł,
  • Galaxy S23 w wersji 8 + 256 GB – 4799 zł, 
  • Galaxy S23+ w wersji 8 + 256 GB – 5799 zł, 
  • Galaxy S23+ w wersji 8 + 512 GB – 6299 zł, 
  • Galaxy S23 Ultra w wersji 8 + 256 GB – 6799 zł
  • Galaxy S23 Ultra w wersji 12 + 512 za – 7499 zł
  • Galaxy S23 Ultra w wersji 12 GB + 1 TB – 8699 zł.

[



 
 

Źródło: https:

Oppo Reno8 T debiutuje w Polsce. Do wyboru dwie wersje kolorystyczne

Dodano: 01.02.2023 11:16 | 14 odsłon | 0 komentarzy


Oppo Reno8 T debiutuje w Polsce. Do wyboru dwie wersje kolorystyczne

Oppo Reno8 T oficjalnie debiutuje na polskim rynku. To nowy, całkiem nieźle wyposażony średniak, który świetnie wygląda szczególnie w pomarańczowej wersji kolorystycznej z ekoskórą na tylnym panelu.

W Polsce debiutuje nowy smartfon klasy średniej, czyli Oppo Reno8 T. Producent tego urządzenia chwali się, że jako pierwszy został on wyposażony w aparat portretowy o rozdzielczości 100 Mpix z Trybem Auto 12 Mpix oraz matrycą OVA 0B40. Połączenie to ma zagwarantować szczegółowość portretów, zarówno indywidualnych, grupowych, jak i krajobrazowych. Użytkownicy mogą również dzięki temu dowolnie kadrować zdjęcia, z zachowaniem dużej wyrazistości każdego fragmentu.

 
 

Oppo Reno8 T aparat

Tylny zestaw fotograficzny tworzą jeszcze dwa aparaty o rozdzielczości 2 Mpix każdy. Pierwszy wyposażony został w funkcję mikroskopu, pozwalającą na 20-krotne lub 40-krotne powiększenie obiektów. Drugi to czujnik głębi, przydatny do robienia zdjęć z rozmytym tłem. Z przodu znalazło się miejsce dla aparatu o rozdzielczości 32 Mpix.

Oppo Reno8 T cukie
Zdjęcie cukru z powiększeniem 20X i 40X

Użytkownicy Reno8 T mogą też skorzystać z szeregu wbudowanych funkcji do kreatywnej fotografii, takich jak AI Portrait Super Resolution, Bokeh Flare Portrait, Selfie HDR, Retusz wizerunku SI i Flash Snapshot, znanych z poprzednich modeli serii Reno.

Wygląd zewnętrzny Oppo

Debiutujący w Polsce smartfon jest dostępny w dwóch wersjach kolorystycznych: Sunset Orange (pomarańczowej) oraz Midnight Black (czarnej).

Oppo Reno8 T kolory

Miłośnikom wyrazistych kolorów powinna przypaść do gustu pomarańczowa wersja z ekoskórą (ang. Fiberglass-Leather Design), która była również zastosowana w modelu Reno7. W Reno8 T zostały usunięte plastikowe krawędzie, dzięki czemu konstrukcja stała się lżejsza i cieńsza. Ponadto, zaokrąglone krawędzie oraz ozdobny, tłoczony szew wokół aparatów, znany z galanterii skórzanej wysokiej klasy, nadają urządzeniu wygląd premium.

W wersji czarnej zastosowano autorskie wykończenie Oppo Glow, ale w nowym wydaniu. Wyróżnia go gładkość oraz bardziej szczegółowa faktura. Producent zachował matowe wykończenie obudowy, na której nie zostają widoczne odciski palców. Wokół aparatów umieszczono błyszczącą otoczkę odbijającą światło.

Oppo Reno8 T został wyposażony w Orbit Light, czyli diodę powiadomień okalającą tylny obiektyw aparatu. Świeci ona w ośmiu różnych kolorach: czerwonym, pomarańczowym, żółtym, zielonym, niebieskim, cyjanowym, fioletowym lub białym. Dany kolor można przypisać do konkretnej funkcji, na przykład powiadomień czy ładowania smartfonu. Model Reno8 T jest lekki i cienki – czarny wariant waży dokładnie 180 g, a jego grubość to 7,80 mm, natomiast masa pomarańczowego wynosi 183 g, a jego grubość to 7,85 mm.

Wydajność, bateria i ekran

Oppo wyposażyło Reno8 T w Dynamic Computing Engine, zwiększający płynność działania. Dzięki zastosowaniu autorskiego rozwiązania, w tle jednocześnie może działać 25 aplikacji, bez utraty szybkości. Reno8 T to również czteroletnia ochrona płynności. Potwierdza to test przeprowadzony przez Oppo Labs, podczas którego smartfon został zbadany pod kątem ocenienia płynności w takich obszarach, jak szybkość uruchamiania aplikacji i czas reakcji.

Oppo Reno8 T pomarańczowy

Sercem Reno8 T jest układ MediaTek Helio G99. Smartfon został wyposażony w akumulator o pojemności 5000 mAh i w funkcję szybkiego ładowania Super VOOC 33 W. Umożliwia ona naładowanie urządzenia od 0 do 100% w nieco ponad godzinę, natomiast pięciominutowe ładowanie powinno wystarczyć na 2 godziny rozmów. W Polsce jest dostępny model z 8 GB RAM-u (+ 8 GB pamięci wirtualnej) i 128 GB pamięci na dane (+ do 2 TB na karcie pamięci microSD).

Oppo Reno8 T ma 6,4-calowy wyświetlacz AMOLED z częstotliwością odświeżania do 90Hz i certyfikatem SGS eye care. Smartfon został wyposażony w podwójny głośnik stereo oraz tryb Ultra Volume. Ten ostatni ma zapewnić zwiększanie głośności nawet o dodatkowe 40%.

Oppo Reno8 T kobieta

Bezpieczeństwo i wygoda obsługi

Smartfon Reno8 T trafił na polski rynek wyposażony w oprogramowanie ColorOS 13, bazujące na Androidzie 13. Autorski system ma szereg funkcji ułatwiających rozrywkę oraz codzienną pracę. Dzięki Always-On-Display użytkownicy mogą kontrolować słuchanie muzyki z aplikacji Spotify bez odblokowywania telefonu. Funkcja Tłumaczenia ekranowego, wbudowana w Google Lens, umożliwia tłumaczenie tekstu poprzez kliknięcie menu znajdującego się w pasku bocznym, bez konieczności przełączania się między aplikacjami.

W najnowszej wersji ColorOS zaktualizowano również szereg funkcji dotyczących bezpieczeństwa i prywatności. Prywatny sejf został ulepszony, aby zmniejszyć ryzyko utraty lub ujawnienia danych chronionych hasłem. Ponadto wszystkie zdjęcia, filmy i inne pliki są szyfrowane i przechowywane w prywatnym katalogu.

Dostępność i cena

Oppo Reno8 T od 1 lutego 2023 roku będzie można kupić w Polsce u wybranych operatorów komórkowych oraz w sklepach internetowych i partnerskich sieciach detalicznych producenta. Cena urządzenia wynosi 1699 zł, co już wcześniej ujawnił Orange Polska za pomocą swojego cennika.

 
 

Źródło: https:

„Super Express” zwiększył przewagę nad „Faktem” w internecie, „PS” z Onetem przed „Gazetą Wyborczą”

Dodano: 31.01.2023 20:48 | 19 odsłon | 0 komentarzy


Portal „Super Express” pozostaje zdecydowanym liderem zasięgowym wśród platform dzienników ogólnopolskich. Na najdłużej internautów przyciąga połączona witryna „Przeglądu Sportowego” i sekcji sportowej Onetu, która tak samo jak i.pl osiągnęła duży wzrost liczby użytkowników.

Źródło: https:

Cyberpunk 2077: nowa aktualizacja dodaje obsługę DLSS 3

Dodano: 31.01.2023 19:20 | 47 odsłon | 0 komentarzy


Wraz z premierą karty graficznej Nvidia GeForce RTX 4090 oraz architektury Ada Lovelace zadebiutowała też nowa, trzecia generacja techniki DLSS (Deep Learning Super Sampling). Oferuje ona obraz o wyższej jakości, i wyższą wydajność niż DLSS 2, a wzost wydajności uzyskano m.in. poprzez używanie dodatkowych dedykowanych jednostek Optical Flow Accele...

Źródło: twojepc.pl

Cyberpunk 2077: nowa aktualizacja dodaje obs�ug� DLSS 3

Dodano: 31.01.2023 19:20 | 65 odsłon | 0 komentarzy


Wraz z premier� karty graficznej Nvidia GeForce RTX 4090 oraz architektury Ada Lovelace zadebiutowa�a te� nowa, trzecia generacja techniki DLSS (Deep Learning Super Sampling). Oferuje ona obraz o wy�szej jako�ci, i wy�sz� wydajno�� ni� DLSS 2, a wzost wydajno�ci uzyskano m.in. poprzez u�ywanie dodatkowych dedykowanych jednostek Optical Flow Accele...

Źródło: twojepc.pl

Nie korzystasz z NVIDIA RTX i DLSS? Zobacz, jak wiele tracisz

Dodano: 30.01.2023 16:00 | 33 odsłon | 0 komentarzy



Masz kartę NVIDIA GeForce RTX, ale nie korzystasz w grach z Ray Tracingu i NVIDIA DLSS? Uwierz mi, że sporo tracisz i zaraz to udowodnię!

Minęły już ponad 4 lata od premiery pierwszych kart graficznych z serii GeForce RTX. We wrześniu 2018 roku NVIDIA po raz pierwszy zaprezentowała konstrukcje, które w czasie rzeczywistym były w stanie obsłużyć Ray Tracing, czyli po polski śledzenie promieni. Coś, co do tej pory było nieosiągalne w domowych komputerach, nagle pojawiło się w zasięgu ręki. Jakby tego było mało, firma wprowadziła też technikę znaną jako NVIDIA DLSS, która – przy praktycznie niezauważalnym wpływie na jakość obrazu – znacząco poprawia płynność w grach.

Dzisiaj mamy do czynienia już z trzecią generacją RTX-ów. Na rynku pojawiło się kilka modeli z serii GeForce RTX 40, które jeszcze lepiej radzą sobie z Ray Tracingiem. Do tego niedawno NVIDIA zaprezentowała DLSS 3. To wszystko sprawia, że gry mogą wyglądać jeszcze lepiej i działać jeszcze szybciej. Jeśli do tej pory nie korzystałeś z RTX i DLSS, to moim zdaniem sporo straciłeś i zaraz postaram się do udowodnić. Do tego wykorzystamy kartę graficzną NVIDIA GeForce RTX 4080 w wersji Gigabyte Aorus Master, którą znajdziecie w .

Czym jest Ray Tracing?

Ray Tracing to w dużym skrócie technika, która w czasie rzeczywistym pozwala na śledzenie tysięcy promieni światła. Dzięki niej karta graficzna jest w stanie obliczyć, jak promienie światła zachowają się po trafieniu na daną powierzchnię. Inny efekt uzyskamy po przebiciu się przez przezroczystą szybę, inny po odbiciu w lustrze lub tafli wody, która lekko faluje, a jeszcze inny po natrafieniu na matową powierzchnię kubka, gdzie część się odbija, a część jest pochłaniana. Dzięki temu karty graficzne NVIDIA GeForce RTX są w stanie wiernie odtworzyć warunki oświetleniowe w danej scenie i tym samym znacząco poprawić realistyczność wyświetlanej grafiki. 

Nie myślcie jednak, że Ray Tracing to rozwiązanie nowe, które zadebiutowało wraz z kartami graficznymi GeForce RTX 20. Tak naprawdę jest to technika od dawna wykorzystywana między innymi przez specjalistów od efektów specjalnych, także w Hollywood. Dzięki niej są oni w stanie stworzyć realistyczne obrazy, które z łatwością można pomylić z prawdziwym zdjęciami. Rzecz w tym, że oni nie musieli ich generować w czasie rzeczywistym, jak dzieje się to w grach. Dopiero dzięki NVIDII i zastosowaniu dedykowanych rdzeni RT, efekty śledzenia promieni możemy obserwować na własnych, domowych komputerach stacjonarnych i laptopach.

Ray Tracing – porównanie graficzne

Żeby nie być gołosłownym, przygotowałem zestawienie graficzne w dwóch grach, aby pokazać Wam, jak Ray Tracing wpływa na jakość wyświetlanej grafiki. Wybrałem do tego Cyberpunk 2077, który odznacza się mnóstwem świateł, szczególnie w centrum Night City w godzinach nocnych. Drugi tytuł to Wiedźmin 3: Dziki Gon – Edycja Kompletna, który niedawno wprowadził Ray Tracing do uwielbianej przez fanów produkcji. Poniżej możecie zobaczyć, o ile lepiej prezentują się te gry po włączeniu śledzenia promieni. Cały czas wykorzystujemy do tego kartę graficzną .

         

NVIDIA DLSS, czyli jeszcze większa płynność

Nie da się jednak ukryć, że Ray Tracing, pomimo zastosowania w kartach dedykowanych rdzeni RT, znacząco wpływa na liczbę generowanych klatek na sekundę. Nie ma tutaj żadnego zaskoczenia. Im ładniejsza grafika na ekranie monitora, tym gorsza płynność. Ale tutaj z pomocą przychodzi inne rozwiązanie NVIDII, zaprezentowane wraz z pierwszą generacją kart GeForce RTX. Mowa o NVIDIA DLSS. Czy jest i co daje? Już tłumaczę.

NVIDIA DLSS to w uproszczeniu technika skalowania obrazu. Jednak w tym przypadku do pracy zaprzęgnięto uczenie maszynowe, które potocznie często nazywane jest sztuczną inteligencją. Algorytm, nakarmiony odpowiednimi treściami, nauczył się, jak z obrazu o niższej rozdzielczości generować obraz o wysokiej rozdzielczości i to bez zauważalnego wpływu na jakość. Idea jest niezwykle prosta, ale zarazem szalenie skuteczna. Skoro karta może generować obraz o niższej rozdzielczości, a osobne rdzenie Tensor zajmują się skalowaniem, to automatycznie rośnie liczba wyświetlanych klatek na sekundę, czyli po prostu płynność rozgrywki.

Przy okazji premiery kart graficznych GeForce RTX 40 wprowadzona została nowa wersja DLSS 3, która pojawia się w coraz większej liczbie gier. Nowa wersja techniki nie tylko dodatkowo zwiększa płynność rozgrywki, ale też poprawia jakość generowanego obrazu. DLSS 3 dodaje nie tylko DLSS Frame Generation, ale także zmniejsza opóźnienia w grach dzięki NVIDIA Reflex.

DLSS 3 Frame Generation

Najważniejsza różnica polega na sposobie renderowania i skalowania obrazu. W przypadku DLSS 2.0 skalowanie odbywało się na podstawie analizy poprzedniej klatki. Natomiast nowa wersja, czyli DLSS 3, bierze pod uwagę zarówno poprzednią klatkę, aktualną klatkę, a także dane z silnika gry i pole przepływu optycznego. Dzięki temu obraz jest jeszcze dokładniejszy i wyższej jakości. Dodatkowo Frame Generation jest w stanie tworzyć dodatkowe klatki i tym samym znacząco poprawiać płynność rozgrywki.

Chociaż DLSS 3 zostało wprowadzone przy okazji premiery kart GeForce RTX 40, to częściowo z nowego rozwiązania skorzystają też posiadacze kart z serii 20 oraz 30. Każda gra, która korzysta z DLSS 3 automatycznie ma też zaimplementowaną technikę DLSS 2 (Super Resolution), więc posiadacze kart RTX serii 20 i 30 również skorzystają ze zwiększonej wydajności, choć oczywiście gracze z najnowszymi modelami RTX 40 dostają dodatkowego boosta

NVIDIA DLSS – porównanie grafiki i płynności

Kilkukrotnie spotkałem się z opinią, że NVIDIA DLSS wpływa negatywnie na jakość wyświetlanej grafiki, ale w mojej ocenie jest to tylko częściowo prawda. Przede wszystkim wiele zależy od ustawień. Jeśli wybierzemy DLSS w wersji wydajność, to wtedy obraz natywnie jest generowany w bardzo niskiej rozdzielczości, więc nawet uczenie maszynowe nie jest w stanie przeskalować go tak skutecznie, aby nie było widać różnicy. Natomiast przy wyższych ustawieniach, np. jakość, różnice są niezauważalne gołym okiem, a płynność jest dużo lepsza. Znowu nie wierzysz? No to popatrz na porównanie graficzne.

         

I jak? Widzisz różnicę między obrazem natywnie generowanym w rozdzielczości 4K, a tym przeskalowanym przez rdzenie Tensor przy ustawieniach NVIDIA DLSS w trybie jakości? Moim zdaniem różnicy nie widać, a nawet jeśli (w co szczerze wątpię), to pamiętaj, że tutaj mamy obraz statyczny. W trakcie gry, gdzie cały czas jesteśmy w ruchu, różnica jest żadna. A co z płynnością? Poprawa jest znacząca, co udowadniają nasze testy, które zostały wykonane w DLSS 2.0. Szczegóły możecie zobaczyć na poniższych wykresach.

Cyberpunk 2077 - wydajność NVIDIA DLSS

Wiedźmin 3 - wydajność NVIDIA DLSS

Dodatkowo dysponujemy też testami wydajności DLSS 3 wykonanymi na niepublicznej wersji gry Cyberpunk 2077 (łatka dla wszystkich ma być publikowana na dniach). To ważne, bo w tym momencie gra jeszcze nie korzysta z trybu RT Overdrive, który zapewni jeszcze lepszą jakość obrazu dla posiadaczy kart GeForce serii 40. Warto podkreślić, że poniższe testy zostały wykonane na karcie GeForce RTX 4090.

Wydajność Cyberpunk 2077 w DLSS 3

Ray Tracing na kartach graficznych NVIDIA GeForce to jeszcze bardziej realistyczna, a przez to ładniejsza oprawa graficzna w najnowszych produkcjach. Co ważne, dzisiaj już grubo ponad 250 gier pozwala na włączenie śledzenia promieni, więc jest o rozwiązanie stosowane na bardzo szeroką skalę. Natomiast NVIDIA DLSS to technika, która - bez utraty na jakość obrazu - pozwala znacząco poprawić płynność rozgrywki. Przyrost liczby wyświetlanych klatek na sekundę sięga kilkudziesięciu procent i to w najwyższym ustawieniu "jakość". W niższych poprawa jest jeszcze większa! Dlatego, jeśli do tej pory nie korzystałeś z RTX i DLSS, to dużo traciłeś.

Materiał reklamowy na zlecenie NVIDIA i Media Expert.

Źródło: https:

Viaplay aktualizuje ofertę. Będzie i taniej, i drożej

Dodano: 26.01.2023 15:10 | 44 odsłon | 0 komentarzy


Viaplay aktualizuje ofertę. Topowy pakiet za 55 zł

Viaplay ogłosił aktualizację swojej oferty w Polsce. Od marca tego roku subskrybenci będą mogli wybierać spośród trzech pakietów, dzięki której klienci serwisu mają skorzystać z najbardziej dla nich odpowiedniej oferty.

Platforma streamingowa Viaplay jest dostępna w Polsce od sierpnia 2021 roku i może się pochwalić ponad milionem subskrybentów w naszym kraju. Widzowie znajdą w serwisie między innymi transmisje wydarzeń sportowych na żywo, a także bogaty zestaw filmów i seriali Viaplay, w tym oryginalnych polskich produkcji. Są tu również światowej klasy produkcje filmowe oraz propozycje dla dzieci. By jeszcze lepiej odzwierciedlić różnorodność oferty oraz dopasować ją do potrzeb abonentów, Viaplay wprowadzi od marca 2023 roku trzy nowe pakiety.

 
 

Minął już ponad rok od uruchomienia serwisu streamingowego Viaplay w Polsce i możemy stwierdzić, że był to dla nas bardzo udany okres, w trakcie którego pozyskaliśmy ponad milion polskich klientów. W związku z ciągłym rozwojem naszej usługi, zwiększaniem oferty dostępnych treści oraz wiedzy dotyczącej rynku, wprowadzamy w Polsce nowe pakiety abonamentowe, obejmujące różne warianty cenowe. Dzięki poszerzeniu wachlarza oferowanych opcji, subskrybenci serwisu Viaplay będą mieli większy wybór, umożliwiający im skorzystanie z tych propozycji, które najbardziej odpowiadają ich oczekiwaniom; dając jednocześnie jeszcze większej liczbie polskich klientów powód do wypróbowania naszych usług.

– powiedział Alexander Bastin, EVP CCO, Continental Europe Baltics Viaplay

Pakiet Total

Od marca tego roku najbardziej rozbudowanym pakietem abonamentowym, znajdującym się w ofercie Viaplay, będzie pakiet "Total". Umożliwi on dostęp do wszystkich transmisji wydarzeń sportowych, w tym spotkań angielskiej Premier League i niemieckiej Bundesligi, Ligi Konferencji Europy UEFA, Ligi Europy UEFA, wyścigów Formuły 1 oraz gal KSW. Ponadto, w pakiecie "Total" znajdą się transmisje wszystkich pozostałych dyscyplin sportowych obecnych na platformie, a także filmy i seriale Viaplay, hollywoodzkie hity filmowe, międzynarodowe i polskie seriale fabularne, dokumentalne i reality shows oraz programy dla dzieci.

Pakiet "Total" będzie dostępny od 1 marca 2023 roku w cenie 55 zł miesięcznie. Decydując się jednak na opłacenie abonamentu od razu za 12 miesięcy, kwota ta zmniejszy się do 44 zł miesięcznie.

Pakiet Medium

Kolejną możliwością będzie pakiet "Medium". Obejmuje on transmisje wybranych wydarzeń sportowych, a także wszystkie produkcje Viaplay, światowej klasy filmy i seriale oraz treści przeznaczone dla dzieci. W tym przypadku użytkownicy Viaplay będą mogli korzystać ze streamingu między innymi wszystkich spotkań piłkarskich niemieckiej Bundesligi, Ligi Europy UEFA, w tym meczów FC Barcelona, Ligi Konferencji Europy UEFA wśród których znajdą się mecze Lecha Poznań, a także NHL, PDC Darts, Mistrzostw świata w piłce ręcznej, FA Women's Super League, wyścigów IndyCar i IMSA oraz wielu innych. Pakiet ten nie będzie zawierał transmisji spotkań angielskiej Premier League, wyścigów Formuły 1 oraz gal KSW.

W przypadku pakietu "Medium" koszt subskrypcji wyniesie 40 zł miesięcznie.

Pakiet Films Series

Pakiet "Films Series" został stworzony specjalnie z myślą o użytkownikach, którzy są zainteresowani kinem światowej klasy, serialami kryminalnymi z gatunku Nordic Noir, oryginalnymi produkcjami Viaplay oraz programami dla dzieci. W pakiecie znajdą się między innymi wielokrotnie nagradzane filmy i seriale Viaplay, lokalne polskie produkcje, takie jak "Fort Boyard" czy najnowsze seriale dokumentalne "Human to Human" i "Tajemnice polskich morderstw" oraz dokument sportowy "Tytani KSW", a także treści dla dzieci oraz szeroki katalog międzynarodowych filmów i hollywoodzkich hitów. W 2023 roku na platformie Viaplay będzie miało swoją premierę również wiele nowych propozycji programowych, takich jak: "Morderczynie" (pierwszy polski serial fabularny Viaplay), program "Powerwomen Polska", a także drugi sezon norweskiego serialu "Furia", który częściowo został stworzony w Polsce z udziałem uznanych polskich aktorów, w tym Borysa Szyca. W 2023 roku można także oczekiwać ogłoszenia szczegółów dotyczących kolejnych lokalnych produkcji, zarówno fabularnych, jak i dokumentalnych.

Pakiet "Films Series" nie będzie obejmował transmisji wydarzeń sportowych i będzie dostępny od 9 marca 2022 roku w cenie 15 zł miesięcznie

 
 

Źródło: https:

Coca-Cola z sensacją. Nikt nie czekał, ale wielu się spodoba

Dodano: 25.01.2023 9:31 | 39 odsłon | 0 komentarzy


Coca-Cola z sensacją. Nikt nie czekał, ale wielu się spodoba

Coca-Cola szykuje się do wprowadzenia na rynek smartfonu pod własną marką. Z doniesień wynika, że nowość będzie bazować na jednym z modeli Realme. Choć ta zapowiedź brzmi jak żart, podobne praktyki nie są tak naprawdę niczym zaskakującym.

Znany z trafnych i wiarygodnych przecieków Mukul Sharma (@stufflistings) render nowego urządzenia, które określił jako Cola Phone. Ma to być urządzenie opracowywane przez producenta popularnego napoju Coca-Cola wraz z niewymienionym z nazwy producentem telefonów. Smartfon o charakterystycznej czerwonej kolorystyce, z logotypem Coca-Cola wkomponowanym w tył obudowy, zadebiutuje jeszcze w tym kwartale w Indiach. 

Cola Phone Realme

Chociaż brzmi to jak typowy fake albo przedwczesny żart na 1 kwietnia, to podobne projekty powstawały już wcześniej – w 2016 roku swój smartfon przedstawiła w Chinach marka Pepsi, a dwa lata później zadebiutował tam telefon KFC, powstały we współpracy z Huaweiem.

Domniemany Cola Phone może więc trafić na podatne gusta, choć zapewne ze względu na specyfikę rynku i oczekiwań klientów, taki telefon nie miałby raczej szans na debiut w Europie czy Stanach Zjednoczonych – nawet biorąc pod uwagę to, że czerwony kolor obudowy miałby swych fanów.

Bliższych szczegółów na temat Cola Phone’a nie znamy, jednak render wskazuje na wyraźne podobieństwo do smartfonów z serii Realme 10. Prawdopodobnie chodzi , w którym znalazł się układ Helio G99, ekran Super AMOLED o przekątnej 6,4 cala, a za dwoma widocznymi na obudowie obiektywami kryją się matryce 50 i 2 Mpix.

W Indiach najtańszy wariant Realme 10 kosztuje 13 999 rupii, czyli około 743 zł. Bazujący na nim Cola Phone zapewne będzie kusił jeszcze niższą ceną i kto wie – może producenci zdecydują się na nietopowy model dystrybucji, na przykład w automatach z napojami.

 
 

Źródło: https:

Samsung pokazuje matrycę 200 Mpix. Trafi do Galaxy S22 Ultra

Dodano: 17.01.2023 8:43 | 26 odsłon | 0 komentarzy


Samsung pokazuje matrycę 200 Mpix. Trafi do Galaxy S22 Ultra

Samsung zaprezentował nową matrycę fotograficzną Isocell HP2. Ten czujnik prawdopodobnie znajdzie się w nadchodzącym smartfonie Galaxy S23 Ultra.

Samsung Isocell HP2 wykorzystuje technologie czujników obrazu o wysokiej rozdzielczości i know-how firmy Samsung w czołówce, zapewniając epickie szczegóły. Nasza pozycja lidera opiera się na innowacyjnych technologiach pikseli, które pozwalają naszym czujnikom wykraczać poza liczbę i rozmiar pikseli. Będziemy nadal otwierać nowe horyzonty i umacniać naszą obecność na rozwijającym się rynku czujników o ultrawysokiej rozdzielczości.

– powiedział JoonSeo Yim, wiceprezes wykonawczy, Samsung Electronics

Samsung Isocell HP2 ma rozmiar 1/1,3" oraz piksele 0,6 mu;m. Dla porównania Isocell HP1 ma rozmiar 1/1,22". Nowy czujnik jest więc minimalnie mniejszy. W nowej matrycy Samsunga zastosowano technologię łączenia pikseli Tetra pixel, dzięki czemu przy słabszym oświetleniu czujnik może pracować jakby miał rozdzielczość 50 Mpix (piksele 1,2 mu;m) lub 12,5 Mpix (2,4 mu;m). W tym drugim przypadku 16 sąsiednich fizycznych pikseli pracuje jak jeden.

Samsung Isocell HP2 matryca

Zaprezentowana właśnie matryca pozwala rejestrować filmy w rozdzielczości 8K z prędkością 30 klatek na sekundę. W tym przypadku Isocell HP2 pracuje jako czujnik o rozdzielczości 50 Mpix z pikselami 1,2 mu;m. Dzięki temu minimalizowana jest konieczność kadrowania i na nagraniu zostaje zarejestrowana większa część sceny.

Nowa technologia Dual Vertical Transfer Gate (D-VTG) firmy Samsung może znacznie zredukować "wyprane" obrazy w jasno oświetlonych miejscach. Super QPD z kolei pozwala czujnikowi wykorzystać wszystkie 200 milionów pikseli do robienia zdjęć przy mniejszej ilości światła.

Rozwiązanie Smart-ISO Pro HDR łączy różne poziomy odczytów ISO z jednej ekspozycji, pozwala aparatowi robić zdjęcia 12,5 Mpix i wideo 4K przy 60 klatkach na sekundę w HDR.

Samsung Isocell HP2 spec

Samsung poinformował, że czujnik Isocell HP2 wszedł już do masowej produkcji. Można więc oczekiwać, że nowa matryca znajdzie się w smartfonie Galaxy S23 Ultra, który zostanie oficjalnie zaprezentowany 1 lutego 2023 roku.

 
 

Źródło: https:

Europejski Galaxy A34 5G wypłynął w benchmarku. Ważne potwierdzenie

Dodano: 12.01.2023 9:21 | 34 odsłon | 0 komentarzy


Galaxy A34 5G, jeden z nadchodzących smartfonów Samsunga, ujawnił się w bazie danych Geekbench. To europejski wariant, co rozwiewa wszelkie wątpliwości.

Samsung szykuje się do premiery nie tylko , ale również przedstawi nowe smartfony z linii Galaxy A. Wiadomo już na pewno, że zostaną zaprezentowane 18 stycznia – wtedy odbędzie się premiera w Indiach. Wśród nich będzie najprawdopodobniej także Galaxy A34 5G.

A co z Europą? Data debiutu tego modelu na naszym kontynencie nie jest znana, ale znamy już nowe szczegóły na temat europejskiego wariantu Galaxy A34 5G. Smartfon z oznaczeniem SM-A346B ujawnił się w bazie danych benchmarku Geekbench. Wcześniej w doniesieniach pojawiał się model z oznaczeniem SM-A346N, opisywany jako wariant koreański.

Po pierwsze wiadomo już, że europejski Galaxy A34 5G napędzany jest przez układ Mediatek Dimensity 1080. Nie do końca było to pewne, pojawiały się też spekulacje, że Samsung wykorzysta w nim jeden ze swoich układów Exynos

Jednostka Mediateka to zaprezentowany trzy miesiące temu SoC w litografii 6 nm, rozbudowana wersja układu Dimensity 920. Maksymalne taktowanie CPU sięga 2,6 GHz, za przetwarzanie grafiki odpowiada GPU Mali-G68. Dimensity 1080 znany jest już z takich modeli jak .

W teście Geekbench 5 nowy model firmy Samsung zadebiutował z 6 GB pamięci RAM, jednak nie można wykluczyć wersji z 8 GB RAM, jak było (ale nie w Polsce) w poprzednim modelu, Galaxy A33. Wszystkim zarządza Android 13.

W teście Galaxy A34 5G osiągnął 786 i 2294 punktów w testach jednego rdzenia oraz wielu rdzeni.

Z przecieków wynika, że Galaxy A34 5G wyposażony jest w ekran Super AMOLED o przekątnej 6,5 cala w rozdzielczości Full HD+ i z odświeżaniem 90 Hz. Podobnie jak w poprzedniku, sekcję foto będzie reprezentować główny aparat z matrycą 48 Mpix.  Z przodu znajdzie się jednostka 13 Mpix. Odpowiedni czas pracy zapewni akumulator 5000 mAh z ładowaniem 25 W.

 
 

Źródło: https:


Starsze wiadomości »
reklama

Copyright © 2008-2023 itblog24.com  - wszelkie prawa zastrzeżone