czwartek, 06 października 2022 r.  Imieniny: Artura, Fryderyki, Petry
Wiadomości z tagiem Task  RSS
Realme GT 2 5G taniej w Orange. W ofercie tygodnia zaoszczędzisz 300 zł

Dodano: 06.10.2022 12:15 | 7 odsłon | 0 komentarzy


Realme GT2

Orange wystartował z kolejną ofertą tygodnia, czyli akcją, gdy można taniej upolować wybrane telefony. Tym razem operator proponuje Realme GT 2 – zarówno w planach abonamentowych, jak i bez umowy, choć w tym ostatnim przypadku korzyści są iluzoryczne.

Realme GT 2 to jeden z ciekawszych, tegorocznych smartfonów Realme. Urządzenie miało swoją premierę na początku 2022 r. i choć pozycjonowane jest jako model średniej klasy, to nie brakuje w nim cech flagowców. Jedną z nich jest układ Snapdragon 888, napędzający Realme GT 2 – jest to już może nie najnowsza jednostka, ale wciąż bardzo wydajna. Do tego w oferowanym przez Orange wariancie użytkownik otrzymuje 12 GB pamięci RAM i 256 GB pamięci wewnętrznej UFS 3.1, więc o wydajność nie trzeba się martwić.

Wyświetlacz w Realme GT 2 też jest atutem – to panel AMOLED o przekątnej 6,62 cala, rozdzielczości Full HD+ (1080 x 2400) i odświeżaniu 120 Hz

Sekcję foto reprezentuje aparat o rozdzielczości 50 MPix z przysłoną f/1,8 i optyczną stabilizacją obrazu (OIS). Uzupełnienie stanowi aparat szerokokątny 8 Mpix (f/2,2, 119˚) oraz makro 2 Mpix (f/2,4). Z przodu znalazł się moduł selfie o rozdzielczości 16 MPix.

Na obudowie telefonu znalazło się miejsce na głośniki stereo, a wewnątrz niej na akumulator 5000 mAh z szybkim ładowaniem 65 W.

Realme GT 2 w Orange taniej

W wolnej sprzedaży smartfon kosztuje w zależności od sklepu około 2450 - 2500 zł. W Orange ceny za ten model różnią od wybranego planu. W ofercie tygodnia Realme GT 2 12/256 GB dostępny jest taniej o 312 zł, czyli za 2136 zł (zamiast 2448 zł) w 24 ratach po 89 zł. Taka cena obowiązuje podczas zawierania umowy w Planie 80 lub w pakietach Orange Love: Premium i Extra. 

Jeśli klient zdecyduje się na Plan 60 lub Orange Love Standard, zaoszczędzi według wyliczeń operatora 264 zł. Z kolei w ofercie bez abonamentu telefon ma być tańszy o 200 zł, jednak w praktyce oznacza to 2499 zł (124,95 zł × 20 rat), czyli tyle, ile kosztuje normalnie w wolnej sprzedaży. 

Promocja obowiązuje do 12 października. Można z niej skorzystać tu: https://www.orange.pl/lp/oferta-tygodnia.

 
 

Źródło: https:

Samsung Odyssey G4 – test. Genialny monitor, który nie zrujnuje Ci budżetu

Dodano: 03.10.2022 17:09 | 10 odsłon | 0 komentarzy



Gracze potrzebują między innymi odpowiedniego dla nich ekranu, który pokaże wszystko, co trzeba bez zbędnych opóźnień. Tym (i nie tylko) wymaganiom ma sprostać gamingowy monitor Samsung Odyssay G4, który na dwa tygodnie trafił w moje ręce.

Co jest potrzebne każdemu szanującemu się graczowi? Mocny komputer (lub ewentualnie konsola do gier) oraz odpowiedniej jakości ekran, na którym każda akcja dziejąca się w świecie gry zostanie od razu pokazana, bez zbędnego opóźnienia. Taki ekran musi oferować wysoką częstotliwość odświeżania obrazu, mieć wystarczającą rozdzielczość, by graczowi nie umknął żaden szczegół, a także wyświetlać jak najlepsze kolory.

Czy takim wymaganiom jest w stanie sprostać gamingowy monitor Samsung Odyssey G4? Tego się dowiesz z poniższej recenzji, do której przeczytania i komentowania zapraszam.

Samsung Odyssey G4 tył

Specyfikacja monitora:

  • Obudowa z tworzywa sztucznego, kolor czarny,
  • Wymiary bez podstawy: 614,7 x 376,6 x 85,4 mm, masa: 3,6 kg,
  • Wymiary z podstawą: 614,7 x 571,1 x 244,8 mm, masa 5,3 kg,
  • Wyświetlacz: IPS, powłoka matowa,
  • Rozmiar panelu: 26,9 cala (68,4 cm), format 16:9,
  • Maksymalna rozdzielczość: 1920 x 1080 pikseli (85 ppi),
  • Czas reakcji: 1 ms (GTG), częstotliwość odświeżania: 240 Hz, jasność: 400 cd/m2, statyczny współczynnik kontrastu: 1000:1, dynamiczny współczynnik kontrastu: Mega ∞ DCR, kąty widzenia: 178°,
  • Kolory: 16,7 mln, 99% palety sRGB, HDR10,
  • Funkcje: FreeSync Premium, G-Sync Compatible, Ultrawide Game View, Adaptive Picture, Super Arena GamingUX, zmniejszenie opóźnienia wejścia, Off Time Plus, korektor czerni, Virtual AIM Point, Auto Source Switch+, Eco Saving Plus, Eco Light Sensor, tryb Eye Saver, Flicker Free,
  • Gniazda: 1 x DisplayPort 1.2, 2 x HDMI 2.0 (HDCP 2.2), 1 x USB-A (port serwisowy), Jack 3,5 mm, zasilanie, Kensington Lock,
  • Podstawa: regulacja wysokości 120 mm, obracanie w pionie ±92° (pivot), obracanie w poziomie ±15°, pochylenie -3° - 22°; mocowanie VESA 100 x 100 mm,
  • Zasilanie: 100-240 V AC, moc: 48 W (maks.), 21 W (typowo), 0,5 W (tryb czuwania), 0,30 W (tryb wyłączony); zewnętrzny zasilacz 48 W,
  • Warunki eksploatacji: 10-40 °C, wilgotność 10-80% (bez kondensacji),
  • Cena: około 1500 zł.

Zawartość pudełka

W kartonowym pudle otrzymałem monitor Samsung Odyssey G4 z podstawą, zasilacz sieciowy o maksymalnej mocy 48 W (19 V / 2,53 A) oraz przewód zasilający i kabel HDMI. Zestaw został uzupełniony o kilka papierowych dokumentów, w tym wielojęzyczną skróconą instrukcję konfiguracji i kartę gwarancyjną.

Źródło: https:

Telefon nagle przestanie działać? Polska jest gotowa

Dodano: 03.10.2022 16:31 | 14 odsłon | 0 komentarzy


Telefon nagle przestanie działać? Polska jest gotowa

Ostatnio sporo się mówi, ze tej zimy może nam zabraknąć prądu. To może mieć również wpływ na firmy telekomunikacyjne i świadczone przez nie usługi. Zapytaliśmy operatorów sieci Orange, Play, Plus i T-Mobile, jak zabezpieczają swoje sieci przed blackoutem.

Trwająca już kilka miesięcy wojna w Ukrainie to nie tylko potężne zniszczenia u naszych wschodnich sąsiadów, ale również duże zamieszanie na europejskim rynku energetycznym. Braki surowców energetycznych czy coraz wyższe ceny, to może się przełożyć na krótsze lub dłuższe przerwy w dostawie prądu elektrycznego. Jeśli takie coś nastąpi, może mieć to wpływ między innymi na działanie sieci telekomunikacyjnych, w których wszystko działa na prąd.

 

Czy grozi nam telekomunikacyjny blackout?

Zasoby telekomunikacyjne należą do infrastruktury krytycznej, czego chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć. Rola łączności w sytuacji kryzysowej jest ogromna, dlatego próby jej niszczenia muszą być traktowane jako sabotaż i być ścigane z całą surowością prawa. Ale to też sprawia, że operatorzy muszą dopilnować, by infrastruktura telekomunikacyjna działała bez względu na okoliczności. To oznacza, że wszystkie stacje bazowe, centrale i inne kluczowe elementy powinny działać nawet w przypadku odcięcia od sieci energetycznej.

Telekomy w Polsce traktują to zobowiązanie bardzo poważnie, nawet jeśli nie wynika to wprost z przepisów prawa, a konkretnie – z rozporządzenia Ministra Łączności z dnia 21 kwietnia 1995 roku w sprawie warunków technicznych zasilania energią elektryczną obiektów budowlanych łączności. Z przyczyn oczywistych nie jest ono w pełni adekwatne do współczesnych masztów telekomunikacyjnych, których w momencie pisania tego prawa jeszcze nie było (z wyjątkiem istniejącej już wówczas sieci NMT450, która zapisała się w masowej świadomości dzięki kultowym „cegłom” Centertela).

Są plany, żeby temat awaryjnego zasilania infrastruktury telekomunikacyjnej poddać rygorystycznej regulacji, ale z tym trzeba postępować ostrożnie. Zależy nam przecież, by zapewnić jak najlepsze działanie sieci telekomunikacyjnych w przypadku awarii prądu, a nie doprowadzić do wyłączenia istniejących stacji bazowych z powodu braku możliwości spełnienia nadmiernie wyśrubowanych norm. Szczególnie w sytuacji, gdy budowa nowych masztów w Polsce ciągle napotyka przeszkody, a przez to są miejsca w Polsce, w których istnieje realny problem z zasięgiem.

Jak więc sieci komórkowe są chronione przed brakiem prądu? Przede wszystkim okazuje się, że w zasadzie wszystkie stacje bazowe w Polsce mają zasilanie awaryjne. Zazwyczaj jest to zasilanie bateryjne, czasem są to również agregaty prądotwórcze. W rzeczywistości nie ma w Polsce stacji bazowej, która nie byłaby w stanie działać bez prądu przez przynajmniej kilka godzin.

Dotyczy to przede wszystkim masztów stosunkowo mniej ważnych – kolejnych stacji bazowych na mocno zurbanizowanych obszarach itp. Jednak statystycznie co czwarta stacja ma wyższy status i to one są oczkiem w głowie operatorów. Zapewniają zasięg na dużym terenie, są ważnymi elementami sieci i infrastruktury krytycznej państwa, a więc nie można sobie pozwolić na ich awarię. Takie stacje często wyposażone są w zdublowane linie zasilające podłączone do dwóch różnych stacji transformatorowych. To zapewnia zasilanie obiektu w przypadku lokalnych klęsk żywiołowych: wichur, powodzi itp. Oprócz tego wyposażone są w agregaty prądotwórcze i mogą działać przez wiele godzin, a w przypadku gdy będzie dowożone paliwo – w zasadzie w nieskończoność.

Dziesiątki litrów paliwa jako zabezpieczenie przed blackoutem

Ale infrastruktura telekomunikacyjna to nie tylko widoczne stacje bazowe. Na zapleczu istnieje cała masa stacji węzłowych, najróżniejszego rodzaju centrali i innych kluczowych elementów, niezbędnych do działania zarówno sieci komórkowych, jak stacjonarnych. W ich przypadku obowiązuje wspomniane już wcześniej rozporządzenie z 1995 roku i jego wymogi są rygorystycznie przestrzegane, często z naddatkiem. Mamy tam do czynienia zarówno z awaryjnym zasileniem bateryjnym, jak i agregatami prądotwórczymi, w tym ogromnymi agregatami stacjonarnymi.

Żeby zatankować „pod korek” przeciętnego dużego operatora, dostarczającego stacjonarny Internet w Polsce, potrzeba kilkuset tysięcy litrów paliwa. I mieliśmy do czynienia z takimi sytuacjami w pierwszych dniach wojny w Ukrainie. Jeden z operatorów postanowił na wszelki wypadek zadbać o zapasy dla swoich agregatów i potrzebował aż 80 tysięcy litrów paliwa, żeby w pełni uzupełnić zbiorniki zapasowe. Taki zakup wymagał wówczas pomocy jednej ze strategicznych spółek paliwowych i dobrze pokazuje skalę problemu, ale jednocześnie wagę, jaką polskie telekomy do tej sprawy przykładają.

Można więc przyjąć, że w razie awarii prądu telefonia komórkowa i stacjonarny Internet będą generalnie działały. Jednak nie oznacza to, ze będziemy mogli z nich korzystać. Słabym ogniwem okazują się tu sami użytkownicy. No bo co z tego, że Internet będzie w „kablu”, skoro router Wi-Fi nie będzie działać z powodu braku prądu. Przeciętny współczesny smartfon rozładuje się mniej więcej po dobie i nie będziemy mogli z niego dzwonić, pomimo obecnego zasięgu sieci komórkowej. Kiedyś można było dzwonić przez telefon stacjonarny nawet w przypadku blackoutu – niezbędna energia była dostarczają przez kabel razem z sygnałem telefonicznym. Ale my już z telefonii stacjonarnej nie korzystamy i jej w naszych mieszkaniach nie instaluje.

Telekomy w Polsce gotowe na blackout

Wysłaliśmy do operatorów sieci Orange, Play, Plus i T-Mobile pytanie dotyczące tego, jak firmy te zabezpieczają się przed możliwymi przerwami w dostawach prądu. Sporo ciekawych informacji otrzymaliśmy od Wojciecha Jabczyńskiego, rzecznika Orange Polska.

Dysponujemy procedurami awaryjnymi na wypadek zaistnienia takiej sytuacji, zweryfikowanymi w ramach posiadanego przez nas certyfikatu Systemu Zarządzania Ciągłością Działania - ISO 22301. Dzięki bateriom podtrzymującym zasilanie stacji bazowych mogą one jeszcze działać do kilku lub nawet do kilkunastu godzin po odłączeniu prądu. Jeśli zasięg terytorialny wyłączenia byłby stosunkowo niewielki, to istnieje możliwość wydłużenia tego czasu dzięki agregatom prądotwórczym. Urządzenia wchodzące w skład naszej sieci rdzeniowej są natomiast wyposażone w zasilanie awaryjne (baterie podtrzymujące i agregaty, a często również niezależne linie zasilające), co sprawia, że działanie rdzenia sieci nie powinno zostać zakłócone przez przerwy w zasilaniu.

Jeśli chodzi o telefony stacjonarne (technologie PSTN), to w większości przypadków będą one działały, szczególnie te w dużych i średnich aglomeracjach. Zasilanie telefonów pochodzi z węzłów komutacyjnych, które mają odpowiednie zabezpieczenia przed brakiem zasilania – baterie i agregaty prądotwórcze. W mniejszych i odleglejszych lokalizacjach czas podtrzymania usług zależy od czasu trwania i skali takiego wyłączenia. Dzięki bateriom podtrzymującym zasilanie elementów komutacyjnych mogą one jeszcze działać do kilku godzin po odłączeniu prądu. Jeśli zasięg terytorialny wyłączenia będzie stosunkowo niewielki, to istnieje możliwość wydłużenia tego czasu dzięki agregatom prądotwórczym. 

Podobnie jest z dostępem do Internetu - dzięki bateriom podtrzymującym zasilanie elementów sieci dostępowych mogą one jeszcze działać do kilku godzin po odłączeniu prądu. Jeśli zasięg terytorialny wyłączenia będzie stosunkowo niewielki, to istnieje możliwość wydłużenia tego czasu dzięki agregatom prądotwórczym. Trzeba jednak pamiętać, że brak prądu na rozległym obszarze może wiązać się z wyłączeniem urządzeń końcowych (modemy, routery internetowe), niezbędnych do działania Internetu.

– napisał Wojciech Jabczyński, rzecznik Orange Polska

Odpowiedzi z pozostałych sieci są mniej obszerne, ale również są uspokajające i wynika z nich, że nie mamy się czym przejmować. No może poza tym, że musimy po swojej stronie zadbać, by telefon czy inne urządzenie telekomunikacyjne miało zasilanie.

Priorytetem P4 (operatora sieci Play) jest zapewnienie obywatelom niezakłóconego dostępu i bezpieczeństwa usług telekomunikacyjnych. W tym celu, operator zabezpieczył swoje potrzeby energetyczne odpowiednimi umowami z dostawcami energii, a w przypadku ewentualnych braków energii jest przygotowany od strony technicznej na zastosowanie odpowiednich rozwiązań zasilania tymczasowego. Natomiast zapewnienie ciągłości dostaw energii elektrycznej na poziomie krajowym jest niezbędnym warunkiem funkcjonowania sieci telekomunikacyjnych, nieodzownym dla codziennego funkcjonowania obywateli, a także administracji, edukacji i gospodarki.

– napisał Krzysztof Sylwerski z Play

Zachowanie najwyższej jakości usług, a przede wszystkim: ich dostępności, jest dla nas priorytetem. Dlatego też jesteśmy przygotowani do zapewnienia ciągłości pracy sieci nawet w przypadku czasowych przerw w zasilaniu. W zależności od rodzaju obiektów oraz ich znaczenia dla działania całej sieci wyposażamy nasze instalacje między innymi w zapasowe zasilanie akumulatorowe, panele fotowoltaiczna lub generatory spalinowe, a nasi technicy gotowi są do wyruszenia w teren, by zapewnić dostawy paliwa do generatorów oraz ich serwis. Oczywiście to rozwiązania awaryjne, doraźne, które nie są w stanie w długiej perspektywie zastąpić zasilania z sieci energetycznej.

– dodało Biuro Prasowe T-Mobile

 
 

Źródło: https:

Ta karta Acera może kandydować do miana najładniejszej na rynku

Dodano: 03.10.2022 7:48 | 13 odsłon | 0 komentarzy


Ta karta Acera może kandydować do miana najładniejszej na rynku

Firma Acer wchodzi na rynku kart graficznych. Jednym z pierwszych modeli tego producenta będzie Intel Arc A770 i to od razu w wydaniu, które może kandydować do miana najładniejszego GPU na rynku.

Acer to kolejna firma, która chce rywalizować na rynku niereferencyjnych kart graficznych. Na oficjalnym profilu Predator Gaming marka zapowiedziała pierwszy model GPU. Zaskakująco, będzie to Intel Arc A770, ale w wersji, która powinna spodobać się graczom. To kwestia gustu, ale karta Acera prezentuje się znakomicie.

Acer Predator BiFrost A770

Karta wyróżnia się zastosowaniem dwóch wentylatorów o zupełnie innym designie. Jeden jest minimalistyczny, a drugi dużo większy, częściowo odsłonięty i do tego w pełni podświetlany. Taki projekt z pewnością jest czymś nowym na rynku kart graficznych, gdzie wielu producentów od dawna ma swój określony styl, poza którego ramy nie wychodzą.

O samej karcie nie wiemy wiele. Z tweeta marki Predator Gaming możemy wywnioskować, że model ten otrzymał nazwę Predator BiFrost od płonącego, tęczowego mostu z mitologii nordyckiej, który łączy ze sobą Midgard (Ziemię) za światem bogów, czyli Asgardem.

Karta wyposażona jest w dwa 8-pinowe złącza zasilania PCIe. Wyposażona będzie w 32 rdzenie Xe oraz prawdopodobnie 16 GB pamięci VRAM, chociaż nie można wykluczyć, że to wersja 8-gigabajtowa. Cena nie jest jeszcze znana.

 
 

Źródło: https:

Green Cell SolarCharge dla fotowoltaicznego turysty. To naprawdę działa! (test)

Dodano: 01.10.2022 12:26 | 25 odsłon | 0 komentarzy



Czy ładowarki solarne faktycznie mogą pomóc złaknionym energii smartfonom w sytuacji, gdy w pobliżu nie ma gniazdka z prądem? Byłem sceptyczny, ale ładowarka Green Cell SolarCharge przekonała mnie, że to ma sens. Szkoda tylko, że w naszym klimacie użyteczność takich zestawów jest dość ograniczona sezonowo. 

Jestem typowym mieszczuchem, żyjącym w otoczeniu betonu, w hałasie i smogu. Miasto ciąży mi na duszy i gdy doznanie to przekroczy punkt krytyczny, muszę wyrwać się w dziksze tereny. W góry, do lasu, na nadbużańskie łąki – wszystko jedno, byle z dala od murów. Uciekam z miasta, ale mieszczuch wciąż we mnie mocno tkwi, więc nie potrafię wyrwać się z niewoli elektronicznego sprzętu. Smartfony, smartwatch, czytnik e-booków, czasem targam też tablet. Na smartfonie korzystam z nawigacji GPS, a internet przydaje się na każdej wycieczce – do kontaktów ze znajomymi lub by dowiedzieć się czegoś o nowych miejscach.

I chociaż na wyprawach w głuszę towarzyszą mi pancerne smartfony z solidnymi bateriami nawet 10 000 mAh, jakoś tak się dzieje, że w końcu zaczyna brakować energii. Na takie sytuacje mam też ciężki i wielki jak cegła, terenowy power bank 20 000 mAh. Na ogół się sprawdza.

A gdyby tak wykorzystać trochę inny rodzaj awaryjnego zasilnia? Na przykład solarną ładowarkę? Niee, to nie ma sensu, to się nie sprawdza – tak myślałem. Aż trafił do mnie Green Cell SolarCharge – sprzęt łączący matę i ładowarkę solarną z powerbankiem. Poużywałem tego trochę i… jestem w szoku, jak to fajnie działa.  

Green Cell SolarCharge

Green Cell SolarCharge – co to za sprzęt?

Green Cell SolarCharge to urządzenie, które łączy trzy główne elementy: matę solarną, pobierającą dzięki panelowi fotowoltaicznemu o mocy 21 W energię ze słońca, ładowarkę, która przekształca tę energię w użyteczny dla nas sposób oraz powerbank o pojemności 10 000 mAh.

Dane techniczne Green Cell SolarCharge:

  • nominalna pojemność banku energii: 10 000 mAh, 37 Wh,
  • rzeczywista pojemność: 6 660 mAh, 33,3 Wh,
  • moc panelu fotowoltaicznego: 21 W, konwersja na poziomie ok. 25%,
  • moc wyjściowa powerbanku: 18 W, 
  • porty wyjścia: USB-C (5V/3A, 9V/2A, 12V/1.5A), USB-A (5V/3A, 9V/2A, 12V/1.5A, Quick Charge), USB-A (5V/3A)
  • porty wejścia: USB-C (5V/3A, 9V/2A, 12V/1.5A), microUSB (5V/3A, 9V/2A, 12V/1.5A)
  • wymiary po złożeniu 305 x 180 x 20 mm, po rozłożeniu 520 x 305 x 10 mm,
  • masa: 730 g,
  • w zestawie: ładowarka słoneczna, kabel USB-microUSB 25 cm, 2 karabinki, instrukcja obsługi,
  • cena: 499,95 zł.

Jak to wygląda?

W stanie złożonym Green Cell SolarCharge to płaski pakiet o rozmiarach dużego tabletu – 30 cm długości i niecałe 20 cm szerokości. Wagę 730 gramów trudno zignorować w mocno wypakowanym plecaku – bo podczas wędrówki każdy gram więcej to dodatkowa trudność – ale w praktyce można to jakoś upchać i nie ciąży zanadto. Alternatywą będzie niewiele mniej ważcy standardowy powerbank, który może okazać się sprzętem jednorazowym.

Green Cell SolarCharge

Po pełnym rozłożeniu ładowarka wydłuża się do około pół metra – są to trzy panele, luźno połączone ze sobą „zawiasami” z tkaniny. Taka budowa sprawia, że matę można dowolnie ułożyć na każdej powierzchni – na trawie, ale też na skale czy zawiesić na gałęzi drzewa.

Ładowarka Green Cell SolarCharge została też tak zaprojektowana, by można ją było nosić na co dzień na plecaku. Dwa dołączone do zestawu karabinki oraz szlufki na samym urządzeniu umożliwiają zaczepienie całości do plecaka, tak, by panele były wystawione na słońce podczas wędrówki. Na mniejszych plecakach poniżej 40 litrów trzeci panel będzie zwisał luźno na dole, ale w niczym to nie przeszkadza.     

Green Cell SolarCharge

Z zewnątrz urządzenie pokrywa twarda, jakby brezentowa tkanina, która zapewnia dość dużą odporność na uszkodzenia mechaniczne, można ją też łatwo oczyścić, przecierając na mokro. Producent nie podaje, czy zestaw spełnia jakąś normę wodoszczelności, więc choć całość robi bardzo dobre wrażenie, gdyby na szlaku dopadł nas deszcz, lepiej jednak schować wszystko do plecaka.

Green Cell SolarCharge

Pod pierwszym, górnym panelem kryje się całe centrum dowodzenia, zabezpieczone rzepem. W siateczkowej kieszeni kryje się powerbank wraz z portami. Wygląda to bardzo skromnie – element ten jest niewielki i w pierwszej chwili zacząłem szukać „gdzie to jest schowane”. Jednak to właśnie ta płaska „bateryjka” sprawia, że wszystko działa, jak należy.

Green Cell SolarCharge

Siateczkowa kieszeń zamykana jest na suwak i można tam schować swój telefon, by go ładować z powerbanku, gdy całość jest zawieszona na plecaku lub ułożona na kamieniu w czasie odpoczynku. Na pewno nie wypadnie.  

Powerbank ma cztery porty, schowane pod gumową klapką – ten akurat element wydaje mi się dość słaby, bo jest zbyt miękki i jak znam życie, mókłby mi się urwać podczas jakiejś terenowej przygody. 

Green Cell SolarCharge

Znajdziemy tam dwa duże porty USB-A, w tym jeden, bardziej efektywny (Quick Charge 18 W) oznaczony na czerwono. Jest też dwustronny port USB-C 18 W Power Delivery – te złącza mogą być wykorzystywane do podpięcia telefonów czy innych urządzeń do ładowania – nawet trzech na raz.

Port USB-C może także służyć do napełniania powerbanku energią za pomocą standardowej ładowarki sieciowej. Podobną funkcję ma czwarty port – microUSB – który podczas ładowania trzech urządzeń może pełnić funkcję alternatywnego źródła zasilania.

Na powerbanku znajduje się przycisk do aktywowania urządzenia, a także cztery niebieskie diody wskazujące stan naładowania. Jest też diodowy wskaźnik ładowania solarnego.

Źródło: https:

Xiaomi Redmi Note 11R oficjalnie debiutuje. Taki Poco, ale Redmi

Dodano: 01.10.2022 0:00 | 31 odsłon | 0 komentarzy


Xiaomi Redmi Note 11R

Xiaomi wprowadził na rynek smartfon Redmi 11R. To nowy tani telefon z 5G i całkiem przyzwoitą specyfikacją.

Xiaomi bardzo często kopiuje sam siebie. Będąc konkretnym chodzi o różne marki własne i ich modele. Widzimy zatem bardzo często wzajemne inspiracje między Xiaomi, Redmi i Poco. Tym razem pojawił się Redmi będący nieco ulepszonym Poco.

Nowy Redmi Note 11R, czyli ulepszony Poco

Dokładnie chodzi o model Redmi Note 11R. Jest to Poco M4 5G ze zwiększoną pamięcią. Tu najtańsza wersja ma bowiem 4 GB RAM i 128 GB pamięci wbudowanej, a tam miała 64 GB pamięci wbudowanej. Nowy Redmi Note ma też warianty z 6 i 8 GB RAM. Poco M4 5G miał tylko dwie wersje, druga miała 6 GB RAM i 128 GB przestrzeni na dane.

Co jeszcze dostanie nabywca nowego telefonu? Między innymi układ MediaTek Dimensity 700. Wyświetlacz LCD o przekątnej 6,58 cala ma odświeżanie 90 Hz. Aparat jest skromny, z przodu jest bowiem sensor 5 Mpix, a z tyłu zobaczymy 13 Mpix i 2 Mpix. Akumulator ma pojemność 5000 mAh i można go naładować dzięki technologii 18 W, ale Xiaomi dodaje ładowarkę obsługującą tylko 10 W.

Nowy smartfon ma MIUI 13 na podstawie Androida 12. Ceny nowego budżetowca wahają się od 1100 juanów do 1400 juanów. To kwoty odpowiadające 764 złotym i 972 złotym.

 
 

Źródło: https:

Nowy tablet Xiaomi w Europie już zaraz. Taki będzie Redmi Pad

Dodano: 30.09.2022 2:27 | 22 odsłon | 0 komentarzy


Xiaomi Redmi Pad

Xiaomi wprowadzi do Europy nowy tablet. Jak prezentuje się nadchodzący Redmi Pad?

Xiaomi podbił serca i portfele wielu Europejczyków, a szczególnie Polaków. Nie ma co się oszukiwać, głównym argumentem Xiaomi była i jest cena. Trzeba jednak przyznać, że marce udało się coś, czego nie osiągnął nikt poza firmą Apple. Xiaomi ma tak zagorzałych fanów, że przekraczają oni czasem granicę między fanem i wyznawcą.

Redmi Pad w Europie już za kilka dni

Czy podobnym obiektem kultu będzie mógł się stać tablet? Już 4 października się przekonamy. Wtedy razem ze smartfonami Xiaomi 12T oraz Xiaomi 12T Pro pojawi się tablet Redmi Pad. Ma on być raczej ze średniej półki, bo cena wersji Wi-Fi ma wynieść około 250 euro. Około 100 euro więcej ma kosztować wariant LTE.

A czego możemy się spodziewać po specyfikacji technicznej? Wyświetlacz będzie miał przekątną 10,61 cala i odświeżanie 90 Hz. Sercem urządzenia będzie MediaTek Helio G99. Oznacza to brak 5G. Do kompletu dostaniemy 4 GB RAM i 128 GB pamięci wbudowanej. Teraz nastąpi oda do cyfry osiem. Tablet będzie miał podwójny aparat główny 8 Mpix + 8 Mpix oraz pojedynczy przedni sensor 8 Mpix. Akumulator będzie miał z kolei pojemność 8000 mAh.

 
 

Źródło: https:

Google Pay w PKO BP oficjalnie. Oto, jak skorzystać

Dodano: 29.09.2022 13:50 | 12 odsłon | 0 komentarzy


Google Pay w PKO BP oficjalnie. Oto, jak skorzystać

PKO Bank Polski udostępnił płatności Google Pay dla klientów indywidualnych oraz małych i średnich firm. Aby z tego skorzystać, wystarczy dodać posiadaną kartę debetową lub kredytową banku do Portfela Google.

PKO Bank Polski oficjalnie ogłosił, że udostępnia Google Pay dla klientów indywidualnych oraz małych i średnich firm. W ten sposób bank dopełnia obszerną paletę mobilnych płatności, z których mogą korzystać jego klienci. Do tej pory z Google Pay w PKO BP mogli korzystać klienci korporacyjni oraz samorządowi. Teraz z tej usługi może skorzystać każdy.

Google Pay jest rozwiązaniem, dzięki któremu można płacić urządzeniami z systemem Android we wszystkich miejscach Polsce i na świecie, w których są terminale zbliżeniowe, a także w Internecie. Klienci, którzy chcą korzystać z tej metody płatności, mogą ją aktywować na smartfonie z systemem Android w wersji 5.0 lub nowszej, obsługującym technologię NFC.

 
 

Decyzja o udostępnieniu klientom indywidualnym oraz małym i średnim przedsiębiorcom płatności Google Pay to odpowiedź na oczekiwania naszych klientów, który okazywali zainteresowanie tą usługą, szczególnie w mediach społecznościowych. Wdrożenie Google Pay to bezsprzecznie dla naszych klientów jeszcze większy wybór wygodnych i bezpiecznych metod płatności, dopasowanych do ich potrzeb. W tej chwili płatności zbliżeniowe są dostępne dla wszystkich klientów PKO Banku Polskiego - młodszych i starszych, od tych bardziej tradycyjnych, preferujących plastikową kartę zbliżeniową, do tych lubiących nowinki technologiczne i korzystających z cyfrowej wersji karty w smartfonie czy zegarku. Jestem przekonany, że Google Pay szybko znajdzie wśród klientów naszego banku duże grono wiernych użytkowników. Jest to rozwiązanie szczególnie cenione za łatwość zamiany karty - debetowej na kredytową lub odwrotnie - którą chcemy zapłacić w danym miejscu.

– powiedział Paweł Placzke, dyrektor Departamentu Produktów Klienta Indywidualnego w PKO Banku Polskim

Google Pay w PKO BP baner

Google Pay w PKO BP – jak skorzystać?

Aby aktywować Google Pay, klient powinien dodać kartę płatniczą PKO Banku Polskiego – debetową lub kredytową – do Portfela Google. Taka operacja odbywa się jednorazowo dla każdej karty na danym urządzeniu i należy ją zainicjować z poziomu aplikacji Portfel Google, dostępnej na smartfony z systemem Android.

W Portfelu Google trzeba wybrać opcję „Dodaj do Portfela”, wskazać kartę płatniczą i wprowadzić jej szczegóły. Po akceptacji warunków użytkowania, klient dostaje specjalny SMS z kodem weryfikacyjnym do wpisania w aplikacji (tego kodu weryfikacyjnego nie można nikomu udostępniać ze względów bezpieczeństwa). Google Pay można też aktywować na inteligentnych zegarkach i innych urządzeniach przenośnych, na przykład opaskach sportowych, które są przystosowane do obsługi tego rodzaju płatności.

Karta płatnicza dodana do Google Pay działa dokładnie tak samo, jak tradycyjna karta debetowa czy kredytowa. W przypadku kart debetowych PKO Banku Polskiego w Google Pay dostępna jest funkcja karty wielowalutowej, natomiast wszelkie płatności Google Pay wliczane są automatycznie do wymaganej transakcyjności zwalniającej z opłaty za dane konto lub kartę.

Google Pay to nie wszystko

Klienci PKO Banku Polskiego mają teraz do dyspozycji jeszcze szerszy wachlarz wygodnych, szybkich i bezpiecznych płatności zbliżeniowych. Są to:

  • Apple Pay,
  • BLIK zbliżeniowy,
  • Garmin Pay,
  • Google Pay (nowość dla klientów indywidualnych oraz małych i średnich firm),
  • IKO i możliwość płacenie kartą podpiętą w aplikacji,
  • karta zbliżeniowa (plastikowa),
  • SwatchPAY!,
  • Xiaomi Pay (dla kart Mastercard).

Dodatkowe informacje można znaleźć na stronie www.pkobp.pl/google-pay.

 
 

Źródło: https:

Huawei MatePad Pro w przedsprzedaży. Skorzystaj i zgarnij prezent

Dodano: 29.09.2022 11:02 | 17 odsłon | 0 komentarzy


Huawei Matepad Pro tablet przedsprzedaż prezent

Huawei wprowadza na polski rynek nową wersję swojego flagowego tabletu MatePad Pro. Według producenta, oferuje on jakość pracy zbliżoną do laptopa, do czego przyda się odpowiednia klawiatura.

Nowy Huawei MatePad Pro ma tył poddany procesowi matowienia, co pozwoliło uzyskać ciekawy i stylowy kolor, a jednocześnie zwiększyć ergonomię użytkowania oraz pewność chwytu. Tylne aparaty oparte są na matrycach o rozdzielczości 13 Mpix i 8 Mpix i umieszczono je na "wyspie" o wysokości 1 mm. Także przód urządzenia przeszedł facelifting, a przedni aparat 8 Mpix osadzono na środku dłuższego boku ramki.

Huawei MatePad Pro tył

Płynną i wygodną pracę urządzenia ma zapewnić zestaw złożony z układu Kirin 9000E, 8 GB RAM-u, 256 GB pamięci masowej, Wi-Fi 6 oraz akumulatora o pojemności 10050 mAh, umożliwiającego do 13 godzin ciągłego działania lub do 19 dni gotowości bez ładowania. Nowy MatePad Pro wspiera szybkie ładowanie SuperCharge o mocy 40 W. Ładowanie baterii od 0 do 100% zajmuje 2 godziny i 10 minut. Urządzenie może także służyć jako powerbank, ponieważ obsługuje ładowanie zwrotne.

 
 

Tablet wyposażono w 12,6-calowy wyświetlacz Huawei OLED Real Colour FullView o rozdzielczości 2560 x 1600 pikseli, który zajmuje 90% powierzchni przedniego panelu. Za płynny i bardziej realistyczny obraz odpowiada możliwość wyświetlenia 1,07 miliarda kolorów z dokładnością odwzorowania Delta;E < 1 oraz częstotliwość odświeżania 120 Hz. W urządzeniu zastosowano technologię Universal Color Consistency, która gwarantuje, że wyświetlane kolory będą takie same na wszystkich urządzeniach Huawei, obsługujących tę funkcję. Tablet otrzymał również certyfikat TUuml;V Rheinland Full Care Display 3.0, który potwierdza skuteczność ochrony oczu na najwyższym poziomie w tej kategorii sprzętów.

Huawei MatePad Pro został wyposażony w system audio Huawei Sound z ośmioma głośnikami, które są podzielone na wysokie oraz niskie częstotliwości i zoptymalizowane pod kątem czterech głównych scenariuszy użytkowania.

Praca jak na laptopie

Nowy tablet firmy Huawei wyróżnia się dbałością o wspieranie produktywności użytkownika. Funkcje takie jak App Multiplier i Multi-Window umożliwiają wykonywanie wielu zadań jednocześnie, oferując system pracy zbliżony do komputerów. Multi-Window obsługuje się przy pomocy prostych gestów: szybkim przeciągnięciem można podzielić ekran i wyświetlić aplikacje w formie pływających okien. Łącznie można obsługiwać do 4 zadań równocześnie, w tym dwa kafelkowe okna i dwa ruchome okna. Opracowana przez Huawei aplikacja Notatki integruje wiele narzędzi typograficznych, aby umożliwić użytkownikom swobodne edytowanie i sortowanie notatek. Natomiast funkcja Take Snippet pozwala na wyodrębnianie tekstu ze zdjęć podczas ich przeglądania.

Funkcjonalność tabletu można rozszerzyć poprzez wykorzystanie rysika Huawei M-Pencil 2 generacji i inteligentnej, magnetycznej klawiatury, za sprawą których użytkownicy mogą dopasować urządzenie do wykonywanych wielu zadań, bez względu na miejsce. Tablet wycisza także szumy i hałasy tła, poprawiając jakość prowadzonych rozmów.

Huawei MatePad Pro rysik

Dostępność, cena i promocja przedsprzedażowa

Regularna sprzedaż nowego tabletu Huawei MatePad Pro ruszy w Polsce 31 października 2022 roku. Sugerowana cena detaliczna urządzenia wynosi 4299 zł.

Od 28 września do 30 października trwa przedsprzedaż tabletu. W jej ramach pierwsi nabywcy będą mogli odebrać w prezencie klawiaturę Huawei Smart Magnetic Keyboard o wartości 699 zł oraz rysik Huawei M Pencil 2. generacji o wartości 499 zł. Oferta może różnić się w zależności od kanału sprzedaży oraz może ulec zmianie. Szczegóły dostępne są u sprzedawców.

 
 

Źródło: https:

Netflix w październiku: Wielka Woda, Ostatnia Wieczerza i wiele innych

Dodano: 28.09.2022 13:22 | 20 odsłon | 0 komentarzy


Netflix październik 2022 Wielka Woda nowe filmy i seriale

Netflix opublikował listę nowych filmów i seriali, które będzie można obejrzeć na tej platformie w październiku. Wśród nowości są między innymi dramat katastroficzny Wielka Woda oraz przyprawiający o gęsią skórkę polski film Ostatnia Wieczerza.

Powoli żegnamy wrzesień i witamy polską jesień. Na platformie Netflix w październiku odbędzie się premiera dramatu katastroficznego "Wielka Woda", inspirowanego prawdziwymi wydarzeniami z okresu "Powodzi Tysiąclecia". Kolejnym polskim serialem, który zadebiutuje w serwisie, jest "Gang Zielonej Rękawiczki". Poznamy w nim historię trzech nieuchwytnych i szlachetnych złodziejek, które po nieudanym napadzie ukrywają się w domu opieki. Netflix nie zapomniał również o nadchodzącym Halloween. W październiku w serwisie pojawią się opowieści wywołujące gęsią skórkę, w tym polski film "Ostatnia Wieczerza" oraz antologia horrorów "Gabinet osobliwości Guillermo Del Toro".

 
 

Seriale do obejrzenia tylko na platformie Netflix

  • Królowe na zawsze (2/10/2022). Bohaterkami programu są królowe meksykańskiego show-biznesu - Sylvia Pasquel, Laura Zapata, Lucióa Meóndez i Lorena Herrera - które połączyła niezwykła przyjaźń.
  • Wielka Woda (5/10/2022). Wrocław, rok 1997. Naukowcy i lokalne władze muszą podjąć szereg niewyobrażalnie trudnych decyzji, gdy do miasta zbliża się potężna fala powodziowa.

Wielka Woda

  • Nailed It!: Sezon 7 (5/10/2022). Będzie upiornie i na granicy dobrego smaku - w tym halloweenowym sezonie Nicole i Jacques zapraszają na przerażające przysmaki inspirowane popularnymi serialami Netflix.
  • Imperium przepychu: Sezon 3 (5/10/2022). Niedokończone sprawy i atrakcyjne perspektywy są źródłem napięcia w grupie, jednak nic nie powstrzyma jej członków przed życiem w bajecznym stylu.
  • Walka o sprawiedliwość: Sprawa Paolo Guerrero (10/5/2022). Gwiazda piłki nożnej Paolo Guerrero zaczyna niełatwą bitwę prawną po tym, jak na kilka miesięcy przed mistrzostwami świata w jego organizmie wykryto kokainę.
  • Derry Girls: Sezon 3 (7/10/2022). Irlandia Północna odważnie rusza przed siebie - podobnie jak nasze dziewczyny. Jak to jednak zwykle w takich sytuacjach bywa, nie obędzie się bez potknięć.
  • Glitch (7/10/2022). Kiedy młoda kobieta łączy siły z miłośnikami UFO, by odnaleźć zaginionego chłopaka, wpada na trop niesamowitego spisku.
  • Klub Północny (7/10/2022). Śmiertelnie chorzy nastolatkowe z hospicjum zawierają mrożący krew w żyłach pakt - pierwsza osoba, która odejdzie, ma dać pozostałym jakiś znak z drugiej strony.

Klub Północny

  • Kret (7/10/2022). Nowa wersja kultowego programu. Dwunastka uczestników wykonuje różne zadania, przy okazji próbując ustalić, który tak naprawdę sabotuje wysiłki grupy.
  • Andropauza (7/10/2022). Mężczyzna po pięćdziesiątce z pierwszymi objawami andropauzy wpada w obsesję na punkcie zmiany i rzuca się w pogoń za szczęściem. Wkrótce pakuje się jednak w kłopoty.
  • Trzy małe kobietki (8/10/2022). Trzy siostry mające tylko siebie i ani grosza przy duszy wplątują się w spisek, w który uwikłani są wpływowi i bogaci.
  • Poradnia małżeńska (11/10/2022). Doradca małżeński próbuje przekonać skonfliktowanych klientów, by zrezygnowali z rozwodu. Sam ma przy tym problemy uczuciowe.
  • Detektyw Belascoaraón (12/10/2022). Heóctor porzuca monotonię pracy i małżeństwa, żeby zostać detektywem. Jego pierwsze zlecenie? Dopaść seryjnego mordercę grasującego na ulicach Meksyku lat 70.

Detektyw

  • Easy-Bake Battle: Konkurs domowego gotowania (12/10/2022). Utalentowani kucharze amatorzy popisują się umiejętnościami i kreatywnością, tworząc szybkie i proste dania, które pysznie smakują i mogą przynieść duże pieniądze.
  • Terytorium krokodyli (12/10/2022). Matt Wright i jego nieustraszona ekipa poskramiaczy krokodyli łapie i przenosi w nowe miejsca jedne z najgroźniejszych gadów świata w australijskim Outbacku.
  • Sue Perkins: To całkiem legalne (13/10/2022). Sue Perkins stawia czoła wyzwaniom wieku średniego i rusza do Ameryki Łacińskiej, aby chłonąć ją na awanturnicze, o dziwo legalne, a czasem też niebezpieczne sposoby.
  • Playlista: Miniserial (13/10/2022). „Playlista” to serial o młodym szwedzkim przedsiębiorcy Danielu Eku i jego współpracownikach, którzy zrewolucjonizowali branżę, oferując bezpłatny dostęp do muzyki.
  • Pragnienie wybawienia (14/10/2022). Młody mężczyzna na zakręcie życiowym wbrew swojej woli trafia do szpitala psychiatrycznego. Tygodniowy pobyt w murach tej placówki zmieni jego życie na zawsze.
  • Święta rodzina (14/10/2022). Rodzina ukrywająca szokującą tajemnicę zaczyna nowe życie w Madrycie, jednak nowe znajomości krzyżują ich plany, a przeszłość zaczyna deptać im po piętach.
  • Mismatched: Sezon 2 (14/10/2022). Gonią ich deadline’y, a życie miłosne i towarzyskie zastawia mnóstwo pułapek. Ale przede wszystkim Dimple i Rishi muszą odpowiedzieć sobie na pytanie „co dalej?”.
  • Czarne motyle (14/10/2022). Posępny pisarz, któremu brakuje inspiracji na drugą książkę, zgadza się spisać wspomnienia umierającego mężczyzny – i staje się częścią jego splamionego krwią życia.
  • Take 1: Jedna szansa (14/10/2022). Cenieni muzycy stają na głowie, aby jak najlepiej zaśpiewać na żywo wybraną przez siebie piosenkę – ale mają na to tylko jedną szansę.
  • Pewnego razu w małym miasteczku (17/10/2022). Weterynarz z wielkiego miasta wbrew sobie przeprowadza się na wieś, gdzie poznaje policjantkę skrywającą pewną tajemnicę.
  • Somebody Feed Phil: Sezon 6 (18/10/2022). Phil przemierza świat od Chorwacji po Filadelfię, poznając lokalną kuchnię i kulturę. Podchodzi do życia z humorem, a przy okazji składa hołd swoim ukochanym rodzicom.
  • Niewyjaśnione tajemnice: Część 3 (18/10/2022 odcinki 1-3, 25/10/2022 odcinki 4-6). Nowy sezon wznowionego popularnego serialu o prawdziwych zbrodniach.
  • Miłość jest ślepa: Sezon 3 (19/10/2022 odcinki 1-4, 26/10/2022 odcinki 5-7). Zaloty przez ściany jednoosobowych kapsuł, a potem próba trwałości miłości w ciemno. Uwielbiany przez widzów program reality prowadzą Nick i Vanessa Lacheyowie.
  • Notre Dame: Miniserial (19/10/2022). Serial inspirowany prawdziwymi relacjami francuskich strażaków, pokazujący wpływ pożaru Katedry Notre-Dame w 2019 r. na życie grupy paryżan.
  • Gang Zielonej Rękawiczki (19/10/2022). Po nieudanym skoku trzy seniorki włamywaczki ukrywają się przed policją w domu opieki, gdzie odkrywają ponury sekret.

Gang zielonej rękawiczki

  • 28 dni grozy (21/10/2022). Trzy zespoły spędzają po 28 dni w najbardziej nawiedzonych miejscach w Ameryce w ramach paranormalnego eksperymentu opartego na teoriach Eda i Lorraine Warrenów.
  • Barbarzyńcy: Sezon 2 (21/10/2022). Rok po porażce Warusa do Germanii trafia nowy rzymski generał. Ari chce zostać królem wszystkim plemion, ale najpierw musi poradzić sobie z konkurencją.
  • Od zera: Miniserial (21/10/2022). Gorący romans i bolesna strata. Amerykanka zakochuje się w poznanym we Włoszech Sycylijczyku. Na podstawie bestselerowego pamiętnika Tembi Locke.
  • High: Wyznania przemytniczki z Ibizy (21/10/2022). Aresztowana za szmuglowanie kokainy Michaella McCollum opowiada o swoich szokujących przeżyciach w świecie przemytu narkotyków.
  • Bogdan Boner: Egzorcysta: Sezon 3 (24/10/2022). Zdaniem „Ready, Steady, Cut”, ten pełen „bardzo śmiesznych, charakterystycznych głosów” serial to „zabawna, szybka rozrywka”.
  • Gabinet osobliwości Guillermo Del Toro (25/10/2022). Guillermo del Toro, nagrodzony dwoma Oscarami scenarzysta i reżyser, prezentuje zestaw przerażających historii, które niejednego przyprawią o gęsią skórkę.

Gabinet osobliwości

Filmy do obejrzenia tylko na platformie Netflix

  • Togo (5/10/2022). Nieoficjalny „parkingowy” musi walczyć o swoje, gdy dilerzy chcą go zmusić do sprzedawania narkotyków.
  • Skok z wysokości (5/10/2022). Młoda kobieta cierpiąca na stany lękowe, chcąc uszanować ostatnią wolę przyjaciółki, mierzy się ze strachem i próbuje odzyskać swoje życie. A może znajdzie też miłość?
  • Telefon pana Harrigana (5/10/2022). Pewien chłopiec zaprzyjaźnia się ze starzejącym się miliarderem. Mają wspólne tematy - książki i swoje pierwsze iPhone’y. Ale gdy starszy pan umiera, przyjaźń wciąż jest żywa.
  • Starzy ludzie (7/10/2022). Kobieta, która wróciła do domu na ślub siostry, musi niespodziewanie bronić życia swoich dzieci przed ogarniętymi żądzą mordu starszymi ludźmi.
  • Najszczęśliwsza dziewczyna na świecie (7/10/2022). Idealne życie nowojorskiej dziennikarki zaczyna chwiać się w posadach, gdy twórca dokumentu kryminalnego zmusza ją do konfrontacji z licealną przeszłością.
  • Domek dla lalek (7/10/2022). Wokalista rockowy z wieloma życiowymi błędami na koncie rusza w podróż, żeby poznać swoją córkę.
  • Akademia Dobra i Zła (19/10/2022). Przyjaźń najlepszych koleżanek, Sofii i Agaty, przechodzi test, gdy trafiają do szkoły magii dla przyszłych dobrych i złych czarodziei.
  • Ostatnia Wieczerza (26/10/2022). Polska, rok 1987. Milicjant prowadzący śledztwo w sprawie tajemniczych zaginięć przedostaje się do klasztoru i odkrywa mroczną prawdę o zamieszkałych w nim zakonnikach.

Ostatnia Wieczerza

  • Dobry opiekun (26/10/2022). Przepracowana pielęgniarka korzysta z pomocy nowego kolegi w pracy i w domu - do chwili, gdy niespodziewana śmierć pacjenta rzuca na niego pewne podejrzenia.

Dokumenty do obejrzenia tylko na platformie Netflix

  • 13 uwięzionych: Jak przetrwaliśmy w tajlandzkiej jaskini (5/10/2022). W tym fascynującym dokumencie członkowie młodzieżowej drużyny z Tajlandii opowiadają, jak utknęli w jaskini Tham Luang w 2018 roku - i jak udało im się przeżyć.
  • Wstrząsy wtórne: Trzęsienie ziemi w Nepalu (6/10/2022). Serial dokumentalny o tragicznym trzęsieniu ziemi, do którego doszło w 2015 roku w Nepalu. Produkcja łączy autentyczne nagrania ze wzruszającymi relacjami ocalałych.
  • Rozmowy z mordercą: Taśmy Jeffreya Dahmera: Miniserial (7/10/2022). Producentem wykonawczym miniserialu dokumentalnego o seryjnym zabójcy Jeffreyu Dahmerze i popełnionych przez niego 17 morderstwach jest Joe Berlinger.

Rozmowy z mordercą

Filmy i seriale dla dzieci na platformie Netflix

  • Frytka i Kartofelcia: Sezon 4 (3/10/2022). Coraz to nowe wyzwania, przygody i okazje do śmiechu. Frytka, Kartofelcia oraz ich przyjaciele zapraszają na kolejny sezon, w którym uczą się i dorastają.
  • Martwy punkt: Paranormalny park: Sezon 2 (13/10/2022). Barney, Norma, Pugsley i przyjaciele spotykają całą masę nowych stworzeń - od aniołów i złych bliźniaków po armię obłąkanych lalek Pauline Phoenix.
  • Restauracja Gofci i Mochiego (17/10/2022). Kochający jedzenie przyjaciele Gofcia i Mochi prowadzą własną restaurację, gdzie serwują głodnym klientom przysmaki z całego świata.
  • Zjazd rodzinny: Sezon 5 (27/10/2022). Nieoczekiwane problemy wystawiają McKellanów na próbę i są dla nich okazją, aby dojrzeć pod wieloma względami. Cokolwiek jednak się dzieje, rodzina jest najważniejsza.

Anime do obejrzenia tylko na platformie Netflix

  • Wyjątek (13/10/2022). W odległej przyszłości zmuszona do opuszczenia Ziemi ludzkość wysyła w kosmos statek kosmiczny z wydrukowaną na drukarce 3D załogą, która ma przeprowadzić terraformację.

Wyjątek

  • Romantic Killer (27/10/2022). Anzu jest singielką i jest jej z tym dobrze, dlatego romans to ostatnie, o czym myśli, do czasu, gdy maleńki swatający czarodziej zmienia jej życie w komedię romantyczną.

 
 

Źródło: https:


Starsze wiadomości »
reklama

Copyright © 2008-2022 itblog24.com  - wszelkie prawa zastrzeżone