środa, 07 grudnia 2022 r.  Imieniny: Agaty, Dalii, Sobiesława
Wiadomości z tagiem Unii Europejskiej  RSS
VeloBank kusi pieniędzmi. Bonus za zakupy to nawet 600 zł

Dodano: 23.11.2022 14:30 | 29 odsłon | 0 komentarzy


VeloBank kusi pieniędzmi. Bonus za zakupy to nawet 600 zł

VeloBank ma nową ofertę rachunku osobistego dla obecnych i nowych klientów. VeloKonto pozwala zdobyć bonus w wysokości do 600 zł za płacenie za zakupy kartą wydaną do konta, telefonem z kartą wirtualną lub BLIKIEM. Otrzymany zwrot trafi do VeloSkarbonki.

21 listopada  tego roku VeloBank zaprezentował swoją markę po rebrandingu oraz nowe hasło, czyli „Świat bardziej Velo”. Ma to stanowić obietnicę budowy banku opartego na pozytywnych wartościach, takich jak bezpieczeństwo, zrozumienie, transparentność i nowoczesność. VeloBank chce wspierać swoich klientów w ich codziennych finansach, w czym ma pomóc oferta produktowa, w tym rachunek osobisty VeloKonto.

Konto bardziej Velo

Jak zapewnia bank, VeloKonto łączy w sobie funkcjonalność, nowoczesność i opłacalność. To darmowe konto, w którym nie ma opłat za założenie i prowadzenie rachunku. Tak samo bezpłatne są przelewy internetowe, wydanie karty debetowej oraz wypłaty z bankomatów Planet Cash w Polsce i bankomatów w krajach Unii Europejskiej oraz w Islandii, Lichtensteinie, Norwegii, Szwajcarii i Wielkiej Brytanii.

VeloBank wnętrze

Posiadacze VeloKonta mogą też korzystać z darmowych wypłat z pozostałych bankomatów oraz nic nie płacić za obsługę karty do konta, jeśli dokonają 5 transakcji bezgotówkowych w miesiącu przy pomocy karty wydanej do tego rachunku. W przypadku niespełnienia tego warunku opłata za obsługę karty do konta wynosi 7 zł miesięcznie i 5 zł za każdą wypłatę z bankomatu innego niż Planet Cash. Dla posiadaczy Velokonta poniżej 26 lat, konto i karta do konta są całkowicie bezpłatne, bez żadnych warunków. Oferta jest dostępna dla obecnych oraz nowych klientów VeloBanku.

W naszej nowej strategii koncentrujemy się na kliencie i jego potrzebach. W VeloKoncie zawarliśmy więc wszystko to, co najlepsze - nowoczesną i wygodną bankowość oraz atrakcyjne warunki. Rachunek można otworzyć przy pomocy aplikacji mObywatel czy selfie oraz oczywiście w standardowych kanałach, jak internet, oddział i contact center. Jako bank chcemy być otwarci na klientów i być wszędzie tam, gdzie nas potrzebują.

– powiedział Adrian Adamowicz, Członek Zarządu VeloBank ds. produktu i sieci sprzedaży

Adrian Adamowicz VeloBank

Oszczędności w bonusie

Na przywitanie się z klientami w nowej odsłonie bank przygotował niespodziankę. W promocji „Witaj w VeloBanku”, zakładając VeloKonto klienci mogą zyskać podczas robienia codziennych zakupów. Bank wypłaci 10% wartości zakupów dokonanych kartą, telefonem lub BLIKIEM – maksymalnie 100 zł w ciągu każdych kolejnych 30 dni od daty otwarcia VeloKonta i maksymalnie 600 zł podczas 180 dni okresu trwania promocji. Zwrot za zakupy trafi do VeloSkarbonki, gdzie dodatkowo będzie jeszcze rósł dzięki oprocentowaniu. Wynosi ono 8% dla kwoty do 3000 zł.

Z oferty promocyjnej mogą skorzystać klienci, którzy nie posiadali konta osobistego w banku na dzień 31 października 2022 roku i założą VeloKonto z VeloSkarbonką, a także wyrażą zgody marketingowe. Więcej informacji można znaleźć .

 
 

Źródło: https:

Microsoft musi iść na ustępstwa. Złożył PlayStation ofertę

Dodano: 22.11.2022 8:48 | 27 odsłon | 0 komentarzy


Microsoft musi iść na ustępstwa. Złożył PlayStation ofertę

Microsoft nie może być zadowolony z tego, jak posuwa się sprawa przejęcia Activision Blizzard. Firma z Redmond musiała złożyć pewne obietnice, aby udobruchać PlayStation i urzędników z kilku państw.

Sprawa przejęcia Activison Blizzard przez Microsoft z pewnością nie idzie zgodnie z planem. W tym momencie transakcja powinna zbliżać się do finalizacji. Jednak mocna opozycja ze strony PlayStation i dokładniejsze śledztwa kilku urzędów sprawę mocno utrudniają. Firma z Redmond musiała złożyć pewnego rodzaju obietnice, aby udobruchać wszystkie strony.

Microsoft składa PlayStation obietnicę

Na ten moment sprawa wygląda tak, że Microsoft chce za wszelką cenę zamknąć transakcję przejęcia Activision Blizzard, a PlayStation wszelkimi sposobami próbuje im w tym przeszkodzić. Swego rodzaju symbolem tej walki stała się seria Call of Duty. Japończycy przekonują, że z czasem gry przestaną być wydawane na ich konsolach, a Amerykanie temu zaprzeczają, chociaż jednocześnie mówią jedynie o czasowych zobowiązaniach.

Tymczasem urzędnicy w Wielkiej Brytanii, USA czy Unii Europejskiej sami nie mogą się zdecydować i uruchamiają dokładniejsze śledztwa, aby jeszcze lepiej przyjrzeć się sprawie. W ten sposób sprawa się przeciąga i niektórzy zaczynają wątpić, czy ostatecznie doczeka się szczęśliwej finalizacji.

Microsoft złożył podobno kilka obietnic, które mają przekonać wszystkie strony do transakcji i tym samym przybliżyć ich do przejęcia Activision Blizzard. To między innymi:

  • Honorowanie wszystkich wcześniejszych ustaleń oraz umów, podpisanych przez Activision Blizzard.
  • Wydawanie Call of Duty na PlayStation o 3 lata dłużej niż wynoszą aktualne zobowiązania.
  • Gwarancja, że Call of Duty będzie wydawane na PlayStation przez co najmniej 10 lat.
  • Bycie neutralnym w negocjacjach związkowych w Activision Blizzard.
  • Zapłacenie Activision Blizzard 3 mld dolarów, gdyby transakcja ostatecznie nie została sfinalizowana.

Sony na razie nie skomentowało tej oferty. Natomiast prezydent Microsoft — Brad Smith — powiedział w rozmowie z New York Times, że jeśli transakcja upadnie, to postawi to duży znak zapytania na podobnych przejęciach w nadchodzących latach. Jego zdaniem, gdyby próba wykupu odbyła się 4 lata temu, to już dawno sprawa byłaby szczęśliwe zakończona i nikt nie robiłby problemów.

Na ten moment Microsoft potrzebuje zgody aż 16 urzędów. Zgodę na przejęcie wyraziły tylko Brazylia i Arabia Saudyjska, a wkrótce to samo powinna zrobić też Serbia. Największą przeszkodą są na ten moment Stany Zjednoczone, Wielka Brytania oraz Unia Europejska.

 
 

Źródło: https:

Revolut ukarany. Zarzuty dotyczą m.in. obsługi klienta

Dodano: 17.11.2022 21:47 | 30 odsłon | 0 komentarzy


Revolut ukarany. Zarzuty dotyczą m.in. obsługi klienta

Revolut został poddany kontroli ze strony Banku Litwy. W toku postępowania dopatrzono się niedociągnięć, za które fintech został ukarany ostrzeżeniem oraz grzywną.

Revolut to brytyjski fintech, który świadczy swoje usługi na terenie Unii Europejskiej (w tym w Polsce) za pośrednictwem oddziału na Litwie. Ich licencjonodawcą i nadzorcą jest Bank Litwy. Ten w ostatnim czasie przeprowadził kontrolę litewskiego Revoluta i wykazał występujące w fintechu przykłady naruszenia prawa.

Jak możemy przeczytać na łamach serwisu cashless.pl, Revolut ma problemy z przestrzeganiem terminów odpowiedzi na wnioski swoich klientów.

Na porządku dziennym są też niekompletne odpowiedzi na reklamacje. Kontakt z Revolutem za pomocą czatu w aplikacji często wymaga ogromnej cierpliwości. Z kolei gdy klient Revoluta nie odpowie przez kilka minut konsultantowi na czacie, ten potrafi zamknąć rozmowę. To wszystko spowodowało, że Bank Litwy nałożył na Revoluta karę ostrzeżenia.

Drugie przewinienie Revoluta to opóźnienie w złożeniu rocznego sprawozdania finansowego do Banku Litwy. Fintech musi za to zapłacić 70 tysięcy euro grzywny (około 329 tys. zł). Ta kara jest równie "dotkliwa", jak ostrzeżenie za jakość komunikacji z klientami.

 
 

Źródło: https:

Microsoft trafia na przeszkody w sprawie przejęcia Activision Blizzard

Dodano: 09.11.2022 8:26 | 30 odsłon | 0 komentarzy


Microsoft trafia na przeszkody w sprawie przejęcia Activision Blizzard

Microsoft ma kolejne problemy, które pod znakiem zapytania stawiają ewentualne przejęcie Activision Blizzard. Tym razem na drodze amerykańskiej korporacji stanęli europejscy urzędnicy.

Microsoft wciąż optymistycznie podchodzi do kwestii przejęcia Activision Blizzard. Trudno jednak nie zauważyć, że cała transakcja napotyka na coraz większe problemy, które pod znakiem zapytania stawiają ostateczną finalizację. Tym razem przeszkodą okazali się europejscy urzędnicy.

Unia Europejska rusza ze śledztwem

Urzędnicy z Unii Europejskiej przyjrzeli się wstępnie transakcji przejęcia Activision Blizzard i na razie nie wydali zgody na jej finalizację. Zdaniem Urzędu ds. Konkurencji i Rynków Microsoft może w przyszłości zablokować dostęp do gier AAA (np. Call of Duty) na innych platformach.

Wstępne dochodzenie sugeruje, że Microsoft może mieć możliwość, a także potencjalną motywację ekonomiczną, do angażowania się w strategie blokowania dostępu wobec konkurencyjnych dystrybutorów gier, takie jak uniemożliwianie tym firmom rozpowszechniania gier Activision Blizzard na konsole lub pogorszenie warunków korzystania z tych gier wideo lub dostępu do nich.

- czytamy w oświadczeniu europejskich urzędników.

Dlatego też Unia Europejska uruchomiła drugą fazę dochodzenia, która będzie bardziej szczegółowa. W ten sposób urzędnicy chcą mieć pewność, że ewentualne przejęcie Activision Blizzard nie postawi Microsoft w zbyt mocnej pozycji względem konkurentów. Ostateczna decyzja ma zapaść 23 marca 2023 roku.

Microsoft zdążył już odpowiedzieć na oświadczenie Unii Europejskiej. Firma z Redmond przyznała, że dalej z nimi współpracuje. Jednocześnie rzecznik amerykańskiej korporacji sugeruje, kto jest powodem wątpliwości urzędników, wskazując na PlayStation.

Kontynuujemy pracę z Komisją Europejską nad kolejnymi krokami oraz nad rozwiązaniem wszelkich uzasadnionych obaw dotyczących rynku. Sony, jako lider branży, mówi, że martwi się o Call of Duty, ale my zobowiązaliśmy się do udostępnienia tej samej gry tego samego dnia na Xboksach i PlayStation. Chcemy, by ludzie mieli większy dostęp do gier, a nie mniejszy.

- skomentował sprawę rzecznik Microsoftu.

Większość ekspertów przekonuje, że Microsoft ostatecznie otrzyma wszystkie zgody i za niemal 70 mld dolarów zakupi Activision Blizzard. Jednak, jak widać, będzie to wymagało od firmy z Redmond nieco większego wysiłku.

 
 

Źródło: https:

Revolut z nowością w aplikacji. Polacy będą korzystać

Dodano: 02.11.2022 8:06 | 33 odsłon | 0 komentarzy


revolut na smartfonie

Revolut poszerza aplikację o funkcję komunikatora. Jak wyjaśnia fintech, nowość powstała głównie po to, by klienci mogli przesyłać między sobą wiadomości, gdy proszą o szybki przelew lub wysyłają sobie pieniądze.

Wprowadzenie nowej funkcji chatu w aplikacji Revolut uzasadnia wnioskami z własnego badania Revolut Money Report z października 2022 r. Wynika z niego, że 70% Polaków mówienie o pieniądzach sprawia trudności. Wiadomości wysyłane w aplikacji mają spowodować, że rozmowy o finansach przestaną być niezręczne, a jednocześnie wszystkie konwersacje będą zapisane w jednym miejscu. Do treści można dodać gify i naklejki.

By skorzystać z funkcji, wystarczy wejść w zakładkę Przelewy w aplikacji Revolut. Okienko chatu otworzy się niezwłocznie po wybraniu jednej z osób na liście kontaktów. Czat jest integralnym elementem usługi Przelewy, nie ma więc potrzeby otwierać żadnych dodatkowych okienek.

chat w aplikacji Revolut

Wysyłanie wiadomości na chacie jest proste – po wpisaniu jej treści i dotknięciu ikonki niebieskiej strzałki, wiadomość jest wysyłana. W tym samym momencie odbiorca otrzymuje na swoim telefonie powiadomienie o nowej wiadomości.  

Revolut przekonuje, że chat jest bezpieczny, a  wszystkie wiadomości na czacie są szyfrowane. Klienci, jeśli nie chcą używać funkcji czatu, mogą łatwo dezaktywować ją w ustawieniach, w sekcji Prywatność. Ponadto, mogą zablokować w funkcji czatu innych klientów. 

Funkcja komunikatora nie jest obecnie dostępna dla klientów aplikacji dla dzieci (Revolut<18). Chat może być używany wyłącznie pomiędzy klientami Revolut z krajów Unii Europejskiej lub Wielkiej Brytanii, którzy posiadają swoje numery telefonów i historię transakcji.

Klienci, by skorzystać z funkcji chatu, muszą zaktualizować aplikację Revolut co najmniej do wersji 8.72 (na iOS lub Android).

 
 

Źródło: https:

Zakaz samochodów spalinowych w UE bardziej wyśrubowany. Nowe ustalenia

Dodano: 29.10.2022 12:19 | 4 odsłon | 0 komentarzy


Zakaz sprzeda#x17C;y samochod#xF3;w z nap#x119;dem spalinowym w Unii Europejskiej ma wej#x15B;#x107; w #x17C;ycie ju#x17C; w 2035 roku. Parlament Europejski i Rada Unii Europejskiej w#x142;a#x15B;nie ustali#x142;y nowe limity emisji CO2 do 2030 roku. Elektryki coraz bli#x17C;ej - czy nale#x17C;y si#x119; tego obawia#x107;?

Źródło: https:

Cyfrowa Polska apeluje do rządu. Chodzi o 5G

Dodano: 26.10.2022 12:20 | 29 odsłon | 0 komentarzy


Cyfrowa Polska apeluje do rządu. Chodzi o 5G

Związek Cyfrowa Polska apeluje do polskiego rządu o pilne udostępnienia pasma C na potrzeby budowy sieci 5G. Aukcja na rozdysponowanie częstotliwości z zakresu 3,4-3,8 GHz miała ruszyć w 2020 roku, ale z powodu pandemii została odwołana.

Związek Cyfrowa Polska wysłał pismo do przedstawicieli rządu, Janusza Cieszyńskiego (Sekretarz Stanu ds. cyfryzacji w KPRM) oraz Zbigniewa Hoffmana (sekretarz Komitetu Rady Ministrów ds. Bezpieczeństwa Narodowego i Spraw Obronnych), w którym apeluje o jak najszybsze udostępnienie pasma C (3,4-3,8 GHz) na potrzeby budowy sieci komórkowych piątej generacji. Wynika to między innymi z potrzeby pilnego zwiększenia pojemności sieci w związku ze znacznie większym ich obciążeniem i wykorzystywaniem związanym z ruchem migracyjnym ludności z Ukrainy.

Branża reaguje w ten sposób na przedłużające się prace nad nowelizacją ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa. Jej uchwalenie to jeden z podstawowych warunków, aby uruchomić nową aukcję 5G.  Brak nowelizacji ustawy wstrzymuje tym samym prace nad rozwojem sieci piątej generacji w naszym kraju.

 
 

W ocenie prezesa Cyfrowej Polski Michała Kanownika, który podpisał się pod pismem, w obecnej sytuacji udostępnienie pasma C na potrzeby 5G jest konieczne i pilne.

Dostępność dodatkowego pasma jest krytyczna, szczególnie w kontekście wojny na Ukrainie. Konsekwencją ostatnich ruchów migracyjnych jest znacznie obciążenie i wykorzystanie sieci. Konieczne jest zwiększenie jej pojemności. W długim okresie sieć nowej generacji będzie czynnikiem wspomagającym dalszy wzrost PKB oraz zwiększającym konkurencyjność polskiej gospodarki na tle krajów Unii Europejskiej.

– powiedział Michał Kanownik, prezes Związku Cyfrowa Polska

W piśmie skierowanym do przedstawicieli rządu, Cyfrowa Polska zwraca uwagę na to, że przez zwłokę w budowie sieci 5G, Polska na tle innych krajów staje się zacofana technologicznie.

Od uruchomienia usług 5G w USA i Korei Południowej minęło już ponad 40 miesięcy. 25 z 27 krajów Unii Europejskiej poszło w ich ślady i uruchomiło usługi 5G w pionierskim paśmie częstotliwości 3,4 – 3,8 GHz (pasmo C). Kraje, które nie uruchomiły usług w oparciu o pasmo C, to Polska i Holandia – przy czym Holandia nie zrobiła tego z powodu pokrywania się pasma C z wykorzystaniem częstotliwości na rzecz zastosowań wojskowych.

– czytamy w piśmie Cyfrowej Polski

Wyczekiwana nowelizacja ustawy o KSC

Związek Cyfrowa Polska przypomina również o swoim poparciu dla nowelizacji ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa.

Jest ona potrzebna i wyczekiwana przez rynek cyfrowy i nowoczesnych technologii. Cyberbezpieczeństwo musi stać się najważniejszym elementem cyfrowej gospodarki, a bez jednoznacznych, jasno sprecyzowanych regulacji prawnych byłoby to niemożliwe.

– napisała organizacja w piśmie do ministra Janusza Cieszyńskiego

 
 

Źródło: https:

Apple potwierdza: iPhone przejdzie na USB-C

Dodano: 26.10.2022 11:06 | 30 odsłon | 0 komentarzy


Apple potwierdza: iPhone przejdzie na USB-C

Firma Apple oficjalnie potwierdziła, że dostosuje się do nowego prawa w Unii Europejskiej. Chodzi o ładowanie smartfonów przez gniazdo USB-C, którego iPhone'y nie mają.

Władze Unii Europejskie zadecydowały, że wszystkie telefony komórkowe sprzedawane w krajach członkowskich do końca 2024 roku będą musiały zostać wyposażone w port ładowania USB typu C. O ile zdecydowana większość smartfonów z Androidem już teraz spełnia to wymaganie, o tyle Apple wciąż wyposaża swoje iPhone'y w złącze Lightning.

 
 

Nowe prawo unijne oczywiście obejmie również giganta z Cupertino. W rozmowie z The Wall Street Journal szef marketingu Apple'a Greg Joswiak powiedział, że amerykańska firma zastąpi port Lightning złączem USB-C w przyszłych iPhone'ach, jednak nie sprecyzował, kiedy to nastąpi. Niektóre źródła podają, że stanie się to już w przyszłym roku, gdy zostanie zaprezentowana seria iPhone 15, jednak równie dobrze mogą to być iPhone'y 16, które powinny trafić na rynek w 2024 roku.

Nie mamy wyboru, tak jak robimy to na całym świecie, jak tylko przestrzegać lokalnych przepisów.

– powiedział Greg Joswiak

Przedstawiciel firmy Apple nie powiedział, czy wszystkie iPhone'y w przyszłości otrzymają port USB-C, czy tylko te przeznaczone na rynek europejski. Wspomniał jednak, że nakazowe prawo Unii Europejskiej nie jest dobre ani dla środowiska, ani dla klientów Apple'a. Szef marketingu giganta uważa, że przejście na USB-C spowoduje wzrost ilości elektrośmieci, ponieważ użytkownicy (przede wszystkim iPhone'ów) będą zmuszani do kupienia nowych ładowarek i wyrzucenia starych, wciąż sprawnych.

 
 

Źródło: https:

Unia nakazała. Koniec darmowych pakietów u operatorów

Dodano: 25.10.2022 22:45 | 42 odsłon | 0 komentarzy


Unia nakazała. Koniec darmowych pakietów u operatorów

Unia zakazała darmowego Facebooka, Netfliksa czy Spotify w ofertach operatorów. W rezultacie telekomy zmuszane są do rezygnacji z pakietów takich jak Social Pass w Orange. Brzmi fatalnie? Jednak ma to jakiś sens.

Operatorów w całej Unii Europejskiej mogą wkrótce czekać poważne zmiany związane z ofertami specjalnych, nielimitowanych pakietów na wybrane usługi i tak zwanymi taryfami zerowymi. Choć nie narzucają tego bezpośrednio dyrektywy unijne, to sytuację zmieniają kolejne wyroki TSUE. Rezultat? Operatorzy zaczynają wycofywać usługi, pozwalające korzystać z niektórych serwisów internetowych bez zużycia podstawowego pakietu danych.

Słowacki oddział Orange, odnosząc się do wyroków TSUE, jak i do zaktualizowanych, unijnych wytycznych, zrezygnował niedawno ze specjalnych pakietów umożliwiających korzystanie z niektórych usług i serwisów bez zużycia gigabajtów dostępnych na głównym koncie. Chodzi o dostęp do gier, serwisów społecznościowych czy nawigacji. Brzmi znajomo? Owszem.

Z nieoficjalnych informacji, jakie do nas dotarły, wynika, że podobne zmiany szykuje Orange Polska. Pod nóż pójdzie nielimitowany dostęp do serwisów społecznościowych w Orange Flex, czyli Social Pass – obecnie ta usługa jest wliczona do głównego pakietu nawet w najtańszej opcji za 25 zł, co oznacza, że za korzystanie z Facebooka, Messengera, Twittera, TikToka, WhatsAppa czy Snapchata nie płaci się nic i nie pomniejsza to dostępnego pakietu gigabajtów.

Niewykluczone, że zmiany obejmą też płatne pakiety Video Pass, Music Pass czy Game Pass. Z naszych informacji wynika, że Orange pracuje obecnie nad nową ofertą Flex, która ma zadebiutować w marcu 2023 roku. Na zasadzie domina może to także objąć inne oferty Orange, gdzie oferowane są podobne pakiety, a z czasem również innych operatorów, działających w Polsce.

„Zła Unia” kazała? Tak, ale jest w tym pewna logika

Choć na pierwszy rzut oka wymuszane przez Unię zmiany wydają się kolejną ingerencją „Eurokołchozu” w nasze prawa i przywileje, to jednak wszystko ma pewien sens.

Chodzi o zasadę neutralności sieci, czyli unijne przepisy, przyjęte w 2015 roku. Zgodnie z nimi internauci powinni mieć dostęp do wszystkich usług, aplikacji i treści na jednakowych zasadach, bez utrudniania dostępu do innych ofert. W sprzeczności z tym stoją pakiety w rodzaju Social Pass w Orange Flex, gdzie użytkownik bez ponoszenia dodatkowych kosztów, bez limitów ma dostęp do wybranych serwisów społecznościowych – ale oznacza to też, że inne social media, nieujęte na liście, są dyskryminowane. Czyli mówiąc w uproszczeniu, Orange faworyzuje Facebooka czy Twittera, za to dyskryminuje LinkedIn czy Reddita. To jest właśnie sprzeczne z pojęciem neutralności sieci.

Gdyby tę samą miarę przyłożyć do Video Pass w Orange Flex, można by powiedzieć, że operator faworyzuje Netfliksa czy HBO Max, za to dyskryminuje Prime Video czy Disney Plus, bo ich nie ma na liście. Jest w tym chyba pewien sens, czyż nie?

Zasada neutralności sieci ma o wiele szerszy wymiar i nie dotyczy tylko preferencyjnego dostępu do serwisów społecznościowych, ale wszelkich działań operatorów, które różnicują, ograniczają czy w jakikolwiek sposób wpływają na świadomy wybór internautów – czyli sprawiają, że to telekomy narzucają nam sposób korzystania z sieci. Za dyrektywą z 2015 roku kryje się więc obrona naszych praw, a nie ograniczenia. 

Przepisy długi czas pozostawały jednak martwe, do czasu, aż zapadły wyroki TSUE – w 2020 roku w sprawie węgierskiego operatora Telenor, a później, w 2021 roku, niemieckich Deutsche Telekom i Vodafone. Wyroki dotyczyły różnych ofert, ale miały wspólny mianownik – zakazywały praktyk zero-rating, czyli taryf zerowych dla wybranych usług. Te orzeczenia wpływają z kolei na stanowiska regulatorów rynku, jak nasz UKE, a w rezultacie – zmuszają operatorów do zmian, choć nie jest to bezpośredni nakaz, lecz raczej coraz mocniejsza presja. W słowackim Orange już przyniosła efekty i najwyraźniej teraz czas na Orange Polska. 

A jak Wy byście zmienili ofertę Orange Flex, by bez Social Passa i innych Passów była nadal równie atrakcyjna?

 
 
 

Źródło: https:

Revolut zaskakuje nową usługą. Od razu dostaniesz zwrot pieniędzy

Dodano: 19.10.2022 7:55 | 15 odsłon | 0 komentarzy


Revolut karta

Revolut to już nie tylko aplikacja płatnicza, a liczba jego dodatkowych usług nieustannie rośnie. Teraz fintech umożliwi… wynajem domów. Usługa Homes to nowy element oferty turystycznej Revolut Stays, który pomoże znaleźć i wynająć jeden z setek tysięcy gotowych do zamieszkania domów.

Wynajem domu może zainteresować osoby wyjeżdżające na wakacje całą rodziną lub w większym gronie znajomych, planujące rodzinne uroczystości poza miejscem zamieszkania lub wyjeżdżające wraz z bliskimi na zagraniczny kontrakt

Funkcja Stays oferuje ceny bez opłaty rezerwacyjnej oraz możliwość odroczenia płatności i uregulowania jej w obiekcie (płatności BNPL). Usługa jest dostępna dla klientów z Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii. 

Podczas rezerwacji hoteli i noclegów w Revolut Stays oferowany jest natychmiastowy cashback i usługa Homes nie jest wyjątkiem. Klienci, opłacając wynajem domu, mogą liczyć na zwrot do 4% kwoty zapłaty (najwyższy jest w planie Metal).

Revolut policzył niedawno, że przelał klientom już łącznie ok. 10 mln zł cashbacku z rezerwacji przez funkcję Stays, w tym ok. 400 tys. zł klientom z Polski. Biorąc pod uwagę średni wydatek na pobyt, kwota cashbacku wynosiła ok. 227 zł. Teraz, fintech zacznie wypłacać cashback przy okazji rezerwacji domów.

Wynajem domów w aplikacji jest prosty. Klienci, po wejściu do platformy Stays – przez ekran główny lub sekcję Centrum (Hub), wybierają termin i lokalizację. Następnie, mogą zapoznać się z dostępnymi ofertami domów na wynajem przez wyszukiwarkę Homes. Opcje filtrów obejmują m.in. domy przyjazne zwierzętom lub wyposażone w stanowisko do pracy zdalnej. Po dokonaniu wyboru rezerwacja i płatność to przysłowiowe jedno kliknięcie.  

Jak podaje fintech, w bieżącym roku, w okresie czerwiec-sierpień za granicę wyjechało blisko 600 tysięcy polskich klientów Revolut (+72% r/r), wydając w tym czasie 1227 mln zł (+78% r/r). Wśród wakacyjnych kierunków prym wiodły Włochy, Chorwacja i Hiszpania. Na okres wrzesień-listopad, najwięcej rezerwacji z pomocą funkcji Stays przypada na: Warszawę, Gdańsk, Rzym, Wiedeń, Kopenhagę, Pragę, Berlin, Wenecję, Bangkok i Nowy Jork.

 
 

Źródło: https:


Starsze wiadomości »
reklama

Copyright © 2008-2022 itblog24.com  - wszelkie prawa zastrzeżone