czwartek, 06 października 2022 r.  Imieniny: Artura, Fryderyki, Petry
Wiadomości z tagiem Xbox  RSS
Xbox Game Pass w październiku 2022. Dużo mocnych tytułów

Dodano: 05.10.2022 11:25 | 5 odsłon | 0 komentarzy


Xbox pochwalił się tytułami, które zawitają na platformę już w październiku. Trzeba przyznać, że tym razem gracze dostaną same ciekawe gry z różnych gatunków

Biblioteka gier Xbox Game Pass prężnie się rozrasta. Właściwie co tydzień pojawiają się nowe, ciekawe tytuły. Tym razem Microsoft udostępnił listę gier, które zawitają do oferty już w tym miesiącu. Muszę przyznać, że kolejka w październiku prezentuje się niezwykle interesująco. Nie zabraknie polskiego akcentu.

Xbox Game pass na październik 2022. Microsoft ogłasza aż 10 hitów

Microsoft w październiku szczególnie rozpieści graczy. W ofercie Xbox Game Pass pojawi się wiele nowych gier, które będą dostępne na różne platformy. Większość z nich jest na PC i konsole, lecz kilka będzie dostępnych do gry w chmurze. Nie zabraknie też polskiego akcentu w postaci Medieval Dynasty. Symulator średniowiecznego życia jest już dostępny w Xbox Game Pass na PC, lecz teraz pojawi się w chmurze i na konsolach. Pełna lista nowych gier, które pojawią się w październiku w usłudze Xbox Game Pass:

  • Chivalry 2 (chmura, konsole Xbox, PC) - już dostępne
  • Prodeus (chmura i konsole Xbox) – już dostępne
  • Medieval Dynasty (Xbox Series X|S) – od 6 października
  • The Walking Dead: The Complete First Season (PC) – od 6 października
  • The Walking Dead: Season Two (PC) – od 6 października
  • Costume Quest (chmura i konsole Xbox) – od 11 października
  • Eville (konsole Xbox i PC) – od 11 października
  • Dyson Sphere Program (PC) – od 13 października
  • Scorn (chmura, PC, and Xbox Series X|S) – od 14 października
  • A Plague Tale: Requiem (chmura, PC, and Xbox Series X|S) – od 18 października

W październiku nie tylko w usłudze pojawią się nowe gry, lecz również kilka zniknie z platformy. Mowa tu o:

  • Bloodroots 
  • Echo Generation 
  • Into The Pit 
  • Ring of Pain 
  • Sable 
  • The Good Life 

 
 

Źródło: https:

Disney+ doczeka się w końcu aplikacji pod PlayStation 5. Użytkownicy mogą skorzystać m.in. z 4K, HDR oraz Dolby Atmos

Dodano: 04.10.2022 16:55 | 5 odsłon | 0 komentarzy


Disney+ od momentu swojej premiery w 2019 roku oferowany był nie tylko na najpopularniejszych systemach Smart TV, ale również na PC oraz konsolach. W przypadku tych ostatnich mowa zarówno o urządzeniach od Microsoftu (Xbox) jak również Sony (PlayStation). O ile jednak w przypadku np. Xbox Series mogliśmy liczyć na aplikację wykorzystującą m.in. 4K czy HDR Dolby Vision, tak PlayStation 5 było pod tym względem upośledzone. Korporacji zajęło blisko dwa lata opracowanie dedykowanej aplikacji pod PS5.

Źródło: https:

FIFA 23 - recenzja gry. Nie takie kopanie po czole, chyba że masz PC

Dodano: 04.10.2022 16:04 | 8 odsłon | 0 komentarzy



Tegoroczna odsłona serii FIFA to jednocześnie pożegnanie z tą nazwą. Trzeba jednak przyznać, że jest to pożegnanie godne, bo chociaż gra daleka jest od ideału, to na długie godziny przyciąga do ekranu monitora lub telewizora.

Wiemy, że tegoroczna FIFA 23 to jednocześnie ostatnia FIFA. Oczywiście EA Sports nie rezygnuje z kury znoszącej złote jajka, bo gry piłkarskie co roku przynoszą firmie ogromne zyski, ale koniec umowy z międzynarodową federacją i brak zgody co do dalszych warunków współpracy wymusza od przyszłego roku zmianę. Prawdopodobnie, chociaż nie zostało to w 100 proc. potwierdzone, kolejna odsłona serii to EA Sports FC. Dlatego już dzisiaj możemy być pewni, że FIFA 23 przejdzie do historii jako być może ostatnia FIFA (nie można wykluczyć, że w przyszłości nazwa wróci).

Ale czy zostanie zapamiętana tylko z tego powodu, czy też również dlatego, że będzie to bardzo udana część? Trudno już dzisiaj ferować takie wyroki, bo na przestrzeni wielu miesięcy gra, pod wpływem kolejnych aktualizacji, może się mocno zmienić. Jednak już dzisiaj wydaje się, że to odsłona udana. Na pewno nie jest idealna, ale ze świecą szukać gry piłkarskiej, która mogłaby z FIFĄ 23 choćby nawiązać rywalizację (patrzę nas Was Konami!).

FIFA 23 recenzja

Jest wolniej, ale lepiej

FIFA 23 przynosi rewolucję i to nie tylko, jeśli chodzi o wspominane wcześniej perturbacje z nazwą. Największa zmiana to wprowadzenie cross-playu. Ze względu na różnice w wersjach wspólnie mogą grać ze sobą posiadacze PC-tów oraz konsol nowej generacji (PlayStation 5 i Xbox Series X/S). Osobne lobby mają użytkownicy PlayStation 4 i Xbox One, którzy jednocześnie grają w inną, teoretycznie gorszą wersję gry, która nie ma next-genowych rozwiązań. Gracze prosili o to od dawna i w końcu się doczekali. Szkoda, że cross-play dotyczy tylko i wyłącznie gier 1 na 1. Przez to posiadacze różnych platform nie mogą się bawić wspólnie, np. w trybie Wirtualnych Klubów. Mam nadzieję, że w przyszłości zostanie to zmienione.

Sama rozgrywka w FIFIE 23 wydaje się jeszcze wolniejsza. Zdecydowanie największy szok przeżyją posiadacze PC-tów, bo oni w tym roku po raz pierwszy doczekali się wersji next-genowej. Dla użytkowników PlayStation 5 czy Xbox Series X/S zmiana jest zdecydowanie mniejsza, ale również zauważalna. To po części wina czy też zasługa technologii Hypermotion 2. Twórcy stworzyli dwa razy większą bazę danych motion capture, dzięki czemu powstało ponad 6 tys. animacji piłkarzy i piłkarek. To zdecydowanie czuć na boisku, ale właśnie przez to, że animacje muszą się uruchomić, rozgrywka stała się wolniejsza.


To zwolnienie wyszło grze na plus. Po kilkudziesięciu godzinach z grą odnoszę wrażenie, że większe znaczenie odgrywa dokładne rozgrywanie piłki. Nadal specjaliści od sztuczek będą czuli się jak u siebie, ale w tym roku budowanie akcji w stylu barcelońskiej tiki-taki wydaje się niemniej skuteczne. Dlatego też gra sama w sobie stała się przyjemniejsza dla niedzielnych graczy, którzy nie muszą uczyć się sztuczek technicznych. Jednak nie można wykluczyć, że z czasem się to zmieni, gdy bardziej powszechne w trybie FIFA Ultimate Team staną się mocniejsze karty.

Szybkość biegu to nie tylko statystyka

Ogromną gamepleyową zmianą są nowe style biegania, określone jako AcceleRATE. Poszczególni gracze mogą w różny sposób zyskiwać na prędkości. Dla przykładu Erling Haaland ma domyślnie styl, który określany jest jako Lenghty. Dzięki temu wolniej się rozpędza, ale gdy już osiągnie maksymalną prędkość, to biegnie szybciej. Dlatego już teraz tacy gracze cieszą się największym powodzeniem, bo z niższymi statystykami tempa potrafią być docelowo szybsi od wielu sprinterów, a przynajmniej na dłuższym dystansie. Co ważne, style biegania często można zmieniać, nadając piłkarzom style grania, np. architekt, kotwica itp. Nie dotyczy to każdego, ponieważ typ AcceleRATE określany jest na podstawie kilku kryteriów i zależności między nimi, ale np. Robert Lewandowski ze stylem jastrząb, snajper, architekt lub strzelec zmienia swój typ właśnie na Lenghty.

FIFA 23 recenzja

Z tego też powodu mniejsze znaczenie odgrywa tempo, jakie dany zawodnik ma na karcie. Dla niektórych może to być irytujące, ale obrońcy czy pomocnicy, którzy w teorii są dużo wolniejsi, potrafią często z łatwością dogonić piłkarzy pokroju Vinicius Jr., który ma 95 tempa i powinien należeć do najszybszych w grze. Z jednej strony wydaje się, że to dobra zmiana, bo rzeczywiście wymusza niejako rozgrywanie piłki i budowanie akcji, zamiast machanie prawy drążkiem i mijanie przeciwników trikami połączonymi z szybkim biegiem. Z drugiej strony warto jednak, żeby szybcy zawodnicy rzeczywiście byli szybcy.

Stałe fragmenty gry i mocarne strzały

Na tym nie koniec zmian. Ogromną transformację przeszły stałe fragmenty gry. Teraz kierunek lotu piłki i stopień podkręcenia ustawiamy poprzez wycelowanie w daną część piłki. Robimy to prawą gałką. Ustawienie uderzenia w prawy bok podkręca piłkę w lewo, a im niżej noga piłkarza uderzy w futbolówkę, tym wyżej i wolniej będzie ona leciała. W teorii mechanizm jest bardzo prosty, ale jednak wymaga wprawy. Co innego z rzutami karnym. Przy nich wokół piłki zwiększa i zmniejsza się okrąg. Naszym celem jest wciśnięcie strzału, gdy jest on najmniejszy, ponieważ gwarantuje to największą precyzję. Im dłużej strzał przy tym przytrzymamy, tym mocniejszy będzie. Natomiast o kierunku decydujemy, wychylając lewą gałkę na padzie w określonym kierunku. Wszystkie te zmiany oceniam zdecydowanie na plus i mam nadzieję, że zostaną z nami do przyszłej odsłony serii.

FIFA 23 recenzja

Wreszcie sporo zmieniło się w mechanice strzałów. Doszły dwa nowe i oba wydają się na ten moment zbyt mocne. Zacznijmy od strzałów siłowych, które wykonuje się poprzez wciśnięcie L1+R1 (na PS5). Potrzeba do tego dużo więcej czasu i miejsca, co jest największym utrudnieniem, ale gdy już uda oddać się uderzenie, to w kierunku bramki leci potężna rakieta, z którą wielu bramkarzy ma mnóstwo problemów. Dodatkowym utrudnieniem jest manualne celowanie, więc zbyt dalekie wychylenie gałki w którąś ze stron może sprawić, że piłka wyląduje nawet na aucie. Pomimo tego strzały siłowe wydają się zbyt mocne. Na szczęście w normalnym meczu nie ma wielu okazji, aby je wykonać, a gdy już się to uda, to ogarnięty gracz powinien być w stanie je zablokować.

Kolejny strzał to uderzenie z tzw. fałsza czy też zewnętrznej strony stopy. Te wykonuje się poprzez przytrzymanie przycisku L2. Nie wiem, czy to kwestia samych strzałów, czy też nieporadności bramkarzy, ale wiele z nich ląduje w siatce, niemal lobując goalkeeperów. Ich skuteczność można porównać do finezyjnych strzałów z rogu pola karnego, które – o ile mnie pamięć nie myli – musiały zostać osłabione w FIFIE 21 (a może FIFE 22?), ponieważ były zbyt skuteczne. Odnoszę wrażenie, że podobnie będzie w tym przypadku.


Częściowo wspomniałem też o bramkarzach, ale to kolejna kwestia, która w mojej ocenie powinna zostać poprawiona w jednej z aktualizacji. Piłkarze strzegący bramek z jednej strony potrafią wybronić niewiarygodne strzały, np. w sytuacji sam na sam, a z drugiej wpuszczać straszne szmaty. A nawet jeśli strzał zostanie obroniony, to często goalkeeper wypluwa piłkę przed siebie, przez co ta trafia do innego zawodnika drużyny przeciwnej, dla którego bramka stoi otworem. Pada w ten sposób całe mnóstwo goli, głównie po strzałach z dystansu. Zdecydowanie do poprawy.

Źródło: https:

Xbox Game Pass łączy się z Rockstarem i szykuje prezenty dla graczy

Dodano: 03.10.2022 17:55 | 15 odsłon | 0 komentarzy


Xbox Game Pass łączy siły z producentem napojów energetycznych Rockstar. W tle pojawia się wiele nagród, a organizatorzy gwarantują, że każdy coś wygra.

Xbox wspólnie z Rockstar Energy Drink przygotowali nie lada gratkę dla fanów gamingu. Już od 1 października ruszyła wspólna akcja obu marek, w której do wygrania są konsole Xbox Series S, zestawy słuchawkowe Xbox Stereo Headset oraz miesięczne dostępy do biblioteki Xbox Game Pass Ultimate. 

Już teraz w niektórych sklepach można znaleźć napoje z limitowanej edycji Rockstar Halo Infinite, ozdobione motywami z gry. Na każdej puszce znajdzie się kod QR, który pozwoli wziąć udział w konkursie zorganizowanym wspólnie z usługą Xbox Game Pass. Producenci gwarantują, że każdy uczestnik coś wygra. Wystarczy zeskanować jeden kod i wziąć udział w wydarzeniu, by dostać darmową, miesięczna przepustkę do Xbox Game Pass Ultimate (normalnie kosztuje 54,99 zł).

Co więcej, zakup jednej puszki Rockstar z limitowanej edycji stanowi przepustkę do wzięcia udziału w specjalnym konkursie. Co tydzień przez cały okres trwania wydarzenia będzie można wygrać konsolę Xbox Series S lub słuchawki Xbox Stereo Headset.

Xbox i Rockstar stawiają stoiska gamingowe

Nagrody do wygrania to jednak nie wszystko. Dla każdego amatora gamingu oraz tych, którzy chcieliby po raz pierwszy zajrzeć do świata gier, Rockstar przygotował aż 11 specjalnych stref gamingowych. W każdej z nich będzie można zasiąść w żyroskopowym fotelu gracza, by jeszcze mocniej doświadczyć wciągających gier na Xboksie.

Zony graczy pojawią się w wybranych galeriach handlowych na terenie Polski: 

Między 13 października a 4 listopada: 

  • Wrocław: CH Korona,  
  • Gdańsk: CH Osowa,  
  • CH Łomianki przy ul. Brukowej,  
  • Łódź: CH Tulipan,  
  • Poznań: CH Komorniki. 

Zaś między 24 października a 30 listopada w Warszawie: 

  • CH Targówek, 
  • CH Reduta, 
  • CH Bemowo, 
  • CH Wileńska, 
  • CH Westfield Arkadia, 
  • CH Westfield Mokotów. 

Wydarzenie potrwa do końca bieżącego roku.


 

Źródło: https:

Kompaktowy soundbar z Super X-FI? Sound Blaster KATANA V2X

Dodano: 28.09.2022 16:41 | 23 odsłon | 0 komentarzy


Creative Technology wypuszcza na rynek kompaktową wersję Creative Sound Blaster KATANA V2X. Nowy zestaw oferuje wszystkie najlepsze funkcje swoich poprzedników, ale z bardziej kompaktowym subwooferem, który jest o 40% mniejszy niż w modelu Katana V2.

Wszyscy, którzy szukają mniejszego subwoofera powinni zainteresować się Sound Blasterem Katana V2X, który jest o 40% mniejszy niż w standardowym modelu. W urządzeniu znajduje się wielordzeniowy przetwornik DSP, opatentowany potrójny wzmacniacz, technologia super X-FI, tryb SXFI Battle mode, dwa mikrofony jednokierunkowe typu MEMS i wiele innych technologicznych ciekawostek.

W Sound Blaster Katana V2X przetwarzaniem dźwięku zajmują się dwa procesory dźwięku z technologią Acoustic Engine i Super X-Fi UltraDSP. Za reprodukcję dźwięku odpowiadają wbudowane podwójne głośniki wysokotonowe z kopułką tekstylną o przekątnej 0,75 cala, podwójne głośniki średniotonowe 2,5 cala skierowane w górę i subwoofer 5,25 cala o dużym skoku membrany. Na przednim panelu listwy producent umieścił 4-polowe złącze słuchawkowe obsługujące wirtualny dźwięk przestrzenny dla słuchawek i komunikacji.

Co więcej, głośniki jako nieliczne na rynku mogą pochwalić się wbudowanym mikrofonem, który można wykorzystać do komunikacji głosowej bez potrzeby podłączania dodatkowego mikrofonu zewnętrznego. W zestawie znajduje się pilot zdalnego sterowania, który posiada w pełni programowalne przyciski, pod którymi możemy ustawić np. profile dźwiękowe lub oświetlenie RGB. Na tylnym Panelu listwy dźwiękowej znajdziemy mnogość opcji połączeń, które można wykorzystać do połączenia z takimi urządzeniami jak: PC, Mac, PS5, PS4, Xbox Series X, S, Xbox One, Nintendo Switch i z urządzeniami przenośnymi.

Specyfikacja techniczna:

Moc wyjściowa:

  • Moc wyjściowa głośnika typu soundbar: 50 W RMS
  • Wyjście subwoofera: 40 W RMS
  • Całkowita moc układu: do 90 W RMS (moc szczytowa: 180 W)

Pasmo przenoszenia:

  • 50–20 000 Hz

Przetworniki;

  • 2 x 2.5" (63.5mm) przetworniki średniotonowe
  • 2 x 0.75" (19 mm) głośniki wysokotonowe
  • 1 x 5.25" (133mm) głośnik zewnętrznego subwoofera

Mikrofony:

  • 2 x mikrofony MEMS

Wersja Bluetooth:

  • Bluetooth 5.0

Częstotliwość łącza Bluetooth

  • 2402–2480 MHz

Obsługiwane Profile Bluetooth:

  • •A2DP (Advanced Audio Distribution Profile)
  • •AVRCP (Audio / Video Remote Control Profile)

Obsługiwane Kodeki Audio:

  • SBC
  • AAC

Bluetooth zasięg:

  • Do 10 metrów (W otwartej przestrzeni. Ściany lub inne przeszkody mogą ograniczyć zasięg pracy urządzenia).

Odtwarzanie dźwięku przestrzennego 5.1 przez USB

  • Komputer z systemem Windows®

Odtwarzanie dźwięku Dolby Audio 5.1

  • Źródło Dolby® Audio (Dolby Digital) podłączone do wejścia optycznego i portu HDMI-ARC

Odtwarzanie dźwięku w wysokiej rozdzielczości 24-bit 96 kHz:

  • Komputer przez złącze USB

Złącza:

  • Wejście DC
  • Wyjście na subwoofer
  • Wyjście SXFI (USB Typ A)
  • Wejście USB (USB Type C)
  • Wejście AUX (3.5mm stereo)
  • Wejście optyczne (TOSLINK)
  • HDMI ARC
  • 4-biegunowy port słuchawek/zestawu słuchawkowego 3,5 mm

Wymiary głośnika i subwoofera (dł. x szer. x wys.)

  • Soundbar: 600 × 95 × 62 mm
  • Subwoofer: 116 x 250 x 423 mm

Waga soundbara i subwoofera

  • Soundbar: 1,52 kg
  • Subwoofer: 3,3 kg

Zawartość opakowania

  • 1 x Soundbar
  • 1 x Subwoofer
  • 1 x Pilot zdalnego sterowania
  • 1 x Zasilacz
  • 1 x Kable sieciowe
  • 1 x Kabel optyczny TOSLINK
  • 1 x kabel USB-C do USB-A
  • 2 x Uchwyty do montażu na ścianie

 
 

Źródło: https:

Logitech G Cloud Gaming Handheld już w sprzedaży. Przenośna konsolka do gier z obsługą Xbox Game Pass i nie tylko

Dodano: 22.09.2022 16:00 | 6 odsłon | 0 komentarzy


Gdy kilka lat temu wspominano, że przenośne granie czy też granie w chmurze stanie się bardzo popularne - wielu wątpiło. Jednak dziś popularności takich rozwiązań jak NVIDIA GeForce NOW czy Xbox Game Pass Cloud Gaming już nikt nie kwestionuje. Nic więc dziwnego, że na rynku pojawiać się będzie coraz więcej dostosowanych do tego rodzaju rozrywki urządzeń. Chwilę temu nowy handheld pojawił się chociażby w internetowym sklepie marki Logitech G.

Źródło: https:

Logitech pokazał mi, jak żyć. Tobie też się spodoba

Dodano: 22.09.2022 14:25 | 17 odsłon | 0 komentarzy



W tym tygodniu miałem okazję uczestniczyć w pierwszym w historii wydarzeniu z serii LogiPlay, na które zostałem zaproszony przez firmę Logitech. Firma pokazała nie tylko mnóstwo nowych sprzętów, ale też ideę, która im przyświeca. Ideę, w którą trudno nie uwierzyć.

We wtorek i środę (20-21 września) w Berlinie odbyło się wydarzenie o nazwie LogiPlay. Była to pierwsza impreza tego typu, organizowana przez markę znaną przede wszystkim z akcesoriów komputerowych. Na zaproszenie producenta miałem przyjemność uczestniczyć w tym wydarzeniu na miejscu i na żywo zapoznać się z najnowszymi sprzętami z gamingowej serii Logitech G. Jednak nie o sam sprzęt chodzi, a też o pewną ideę, którą firma pośrednio zaprezentowała. Zacznijmy jednak od nowości.

Logitech G Cloud

Logitech prezentuje masę nowości dla graczy

Impreza LogiPlay kręciła się przede wszystkim wokół nowych sprzętów dla graczy i streamerów. W trakcie wydarzenia CEO Logitech przyznał, że wśród osób transmitujących na żywo aż 70 proc. to właśnie gracze, więc nic dziwnego, że z myślą o nich powstało kilka nowości. Zresztą to sprzęty nie tylko dla streamerów. Świetnie sprawdzą się także w rękach filmowców.

Logitech Litra Beam + Blue Sona XLR

Te nowości to między innymi lampa Logitech Litra Beam oraz mikrofon Logitech Blue Sona XLR. Oba wyglądają imponująco. Chociaż mikrofon jest tutaj tym bardziej zaawansowanym i pro sprzętem, to na mnie większe wrażenie zrobiła lampka LED. To prosty, a zarazem bardzo przydatny gadżet, z którego możliwości mogą skorzystać zarówno streamerzy, jak i filmowcy. Lampa pozwala na ustawianie źródła światła pod różnymi kątami, a z poziomu aplikacji Logitech G Hub (lub appki mobilnej) możliwe jest ustawienie takich parametrów, jak jasność czy też barwa światła.

Poza tym Logitech postanowił zadowolić hardcore’owych graczy wyścigówek i zaprezentował nową kierownicę Logitech G Pro Racing Wheel. Od dawna w tym segmencie marka radziła sobie bardzo dobrze. Modele G920, G923 czy G92 były cenione przez wielu graczy. Może nie były aż tak zaawansowane, jak niektóre dużo droższe modele Thrustmastera, ale trzymały poziom. Nowy model to propozycja dla prawdziwych zapaleńców. Ma całe mnóstwo opcji konfiguracji i personalizacji, włącznie z twardością hamulca, sprzęgła czy pedału przyspieszenia. 

Logitech G Pro Racing Wheel

A przy tym wszystkim marka pokazała też sprzęty dla graczy także mobilnych. To słuchawki Logitech G Fits oraz Astro A30, które mają być dla wszystkich. Imponują przede wszystkim te pierwsze, które mają formę TWS-ów, ale oferują przy tym technikę dopasowywania wewnętrznej gumy do kształtu naszego ucha. Wystarczy minuta, aby za pomocą aplikacji utwardzić materiał, który w ten sposób zachowa formę dostosowaną pod dane ucho. Można z nich korzystać w zestawie z telefonem czy komputerem. 

No i wisienką na torcie jest konsola Logitech G Cloud, ale . W teorii sprzęt wygląda ciekawie, ale nie jestem przekonany, czy odniesie sukces. W mojej opinii jest tutaj zbyt wiele znaków zapytania.

Logitech pokazał ideę

Zauważyliście, jaki z tych sprzętów maluje się obraz? Jaką ideę przekazuje Logitech? Bo ja wyraźnie dostrzegam, że wszyscy jesteśmy graczami. Firma zaprezentowała urządzenia dla każdego – dla streamerów (mikrofon i oświetlenie), dla hardcore’owych graczy (kierownica) oraz dla tych niedzielnych (słuchawki i konsola), chociaż to akurat trochę krzywdzące określenie. Dzisiaj granie to już nie tylko mocny PC czy konsola pokroju PlayStation 5 czy Xbox Series X. Wszyscy jesteśmy graczami, nawet jeśli platformą jest telefon komórkowy, a gry to Candy Crush, Angry Birds lub Coin Master. 

Logitech LogiPlay CEO

Logitech to dostrzega i zdaje się, że chce oferować coś każdemu typowi gracza. Kupuję to. Czas skończyć z myśleniem, w którym gracz mobilny jest traktowany jako ten gorszej kategorii. Od dawna wiemy przecież, że gry na telefony czy tablety generują dużo większe zyski niż tytuły PC-towe i konsolowe razem wzięte, ale nie tylko o to chodzi. Platforma i sama gra nie mają znaczenia. Każdy z nas gra w to co lubi i w sposób, który mu odpowiada.

Chociaż sam przez lata byłem zatwardziałym PC-towcem, to koncepcja Logitecha mnie przekonuje. Na miejscu spotkałem mnóstwo ludzi i część jarała się konsolą, część mikrofonem, a część słuchawkami i to właśnie w gamingowym świecie jest niesamowite. Bo chociaż łączy nas ta sama pasja, to jednocześnie możemy się tak bardzo od siebie różnić. Może to trochę górnolotne, wiem, ale gry jak mało co łączą ludzi i Logitech chce w tym uczestniczyć i swoimi sprzętami pośrednio w tym pomagać. Mam wrażenie, że w trakcie pierwszego LogiPlay wybrzmiało to szczególnie głośno.

 
 

Źródło: https:

Handheld Logitecha do grania w gry z Xbox Cloud i przez GeForce Now

Dodano: 21.09.2022 17:26 | 276 odsłon | 0 komentarzy


Steam Deck to nie jedyny ciekawy handheld jaki pojawi się w tym roku. 18 października Logitech odda w ręce graczy urządzenie o nazwie G Cloud. Jak sama nazwa wskazuje ma to być klient dla usług chmurowych takich jak GeForce Now, Xbox Cloud Gaming czy Stadia. Wiadomo, że dwie z pierwszych aplikacji mają być preinstalowane, a usługa Microsoftu pojawi...

Źródło: twojepc.pl

Handheld Logitecha do grania w gry z Xbox Cloud i przez GeForce Now

Dodano: 21.09.2022 17:26 | 307 odsłon | 0 komentarzy


Steam Deck to nie jedyny ciekawy handheld jaki pojawi si� w tym roku. 18 pa�dziernika Logitech odda w r�ce graczy urz�dzenie o nazwie G Cloud. Jak sama nazwa wskazuje ma to by� klient dla us�ug chmurowych takich jak GeForce Now, Xbox Cloud Gaming czy Stadia. Wiadomo, �e dwie z pierwszych aplikacji maj� by� preinstalowane, a us�uga Microsoftu pojawi...

Źródło: twojepc.pl

Xbox Game Pass - 5 nowych gier w tym hit Ubisoftu

Dodano: 16.09.2022 17:38 | 18 odsłon | 0 komentarzy


Microsoft właśnie dodał pięć nowych gier do swojej usługi Xbox Game Pass. Już teraz gracze będą mogli odkryć mitologiczny świat starożytnej Grecji.

Microsoft poszerza swoją usługę Xbox Game Pass o kolejne ciekawe tytuły. Tym razem subskrybenci dostają możliwość pobrania pięć kolejnych gier, które dołączyły do i tak obszernej już biblioteki. Już teraz posiadacze usługi Xbox Game Pass mogą zagrać w Assassin's Creed: Odyssey, czyli jedną z najpopularniejszych części serii Assassin's Creed, Gra pozwoli zagłębić się w mitologiczny świat starożytnej Grecji.

Xbox Game Pass - nowości

Przygody przedstawiciela osławionego zakonu asasynów nie jest jedyną nowością, którą możemy znaleźć w usłudze Xbox Game Pass. W aplikacji znajdziemy też niecodzienne połączenie strzelanki i gry rytmicznej ze wskazaniem na mocniejsze brzmienia. Mowa tu o Metal: Hellsinger. Lista wszystkich nowych gier prezentuje się następująco:

  • Asassin's Creed: Odyssey
  • Danganronpa V3: Killing Harmony Anniversary Edition
  • Fuga: Melodies of Steel
  • Metal: Hellsinger
  • Ni no Kuni Wrath of the White Witch Remastered

Wszystkie wymienione tytuły dostępne są do zagrania na PC, konsoli Xbox i w chmurze. To jednak nie koniec nowości, których mogą się gracze spodziewać w tym miesiącu. Już wkrótce do oferty Xbox Game Pass dołączy Valheim (29 września) i Deathloop (20 września).

 
 

Źródło: https:


Starsze wiadomości »
reklama

Copyright © 2008-2022 itblog24.com  - wszelkie prawa zastrzeżone